fbpx
reklama

Poinformuj nas: alarm@tko.pl

1.4 C
Olsztyn
niedziela, 5 kwietnia, 2020

Poinformuj nas: [email protected]

reklama

Warte uwagi

Dwulatek w pampersie stał kilka godzin na parapecie na 4 piętrze. Matka nie otwierała drzwi

reklama
Koronawirus raport na żywo z Olsztyna i woj. warminsko-mazurskiego RAPORT

Co za znieczulica. Niemowlę stało kilka godzin w samym pampersie na parapecie i płakało. Nikt nie zareagował. Dopiero nasza czytelniczka wezwała służby oraz nagrała dla nas filmik. 

O całej sprawie zostaliśmy poinformowani przez czytelnika, który napisał do nas przez Facebooka: m.me/twojkurierolsztyn

Do zdarzenia doszło wczoraj przed godziną 14 w wieżowcu przy ul. Westerplatte 10. Jak relacjonuje nasza czytelniczka: – Małe dziecko stało tam w oknie na 4 piętrze w samym pampersie i od kilku godzin płakało, jak się okazało w środku była matka. Nie wpuściła policji, weszli wyważając drzwi. Dodam, że dziecku udało się do połowy przekręcić klamkę w oknie. Strach pomyśleć jak to się mogło skończyć. 

reklama

Na miejsce bezzwłocznie dotarła straż pożarna i policja. W momencie przyjazdu zastępów ratunkowych 2,5 letni chłopczyk był w oknie mieszkania na parapecie. Strażacy rozstawili drabinę mechaniczną. Jak się okazało w mieszkaniu przebywała osoba dorosła. Kobieta nie reagowała na prośbę otwarcia drzwi do lokalu. Następnie na polecenie policji drzwi zostały wyważone przez strażaków przy użyciu specjalistycznego sprzętu hydraulicznego.

Nagrywałam to bo chodzi mi o fakt jakim jest znieczulica i brak reakcji na krzywdę dziecka. Obok przychodziło mnóstwo ludzi, każdy spojrzał i poszedł dalej. Przecież tam mogła rozgrywać się tragedia. Mam nadzieję, że moja pomoc temu dziecku nie pójdzie na marne. – dodaje zasmucona czytelniczka.

Poprosiliśmy o komentarz olsztyńska policję: – Na miejsce natychmiast zostały zadysponowane służby ratunkowe w postaci policji oraz straży pożarnej. W celu zapobieżenia otwarcia okna i ewentualnego wypadnięcia z niego dziecka straż pożarna użyła specjalistycznego wysięgnika. Policjanci próbowali dostać się do mieszkania, w którym znajdowało się dziecko, lecz nikt nie otwierał im drzwi. Funkcjonariusze nawiązali kontakt słowny ze znajdującą się w mieszkaniu matką dziecka, która oświadczyła, że malec jest już na podłodze i nic złego mu nie grozi. Po około 30 minutach służbom ratunkowym udało się wejść do mieszkania. W trakcie interwencji na miejsce przybył również mąż kobiety. Policjanci rozpytali domowników na okoliczność tej sytuacji i ustalili, że chłopiec często wchodzi na parapet okna, z którego podziwia widoki na zewnątrz. Nigdy malec nie próbował otworzyć żadnego z okien a jego zachowanie za każdym razem było nadzorowane przez sprawującą opiekę nad dzieckiem matkę. Mundurowi sprawdzili stan trzeźwości kobiety – alkomat potwierdził, że była ona trzeźwa. Z tej interwencji, funkcjonariusze sporządzili stosowną dokumentację służbową, która już trafiła do policjanta dzielnicowego.

Adam Jurkun z biura prasowego KMP dodaje: – Policjanci informują jednocześnie, że o interwencji służby ratunkowe powiadomiła osoba postronna, co świadczy o tym, że jako społeczeństwo jesteśmy wyczuleni na wszelkiego rodzaju zagrożenia. Postawa zgłaszającej świadczy o dojrzałości i jest godna naśladowania.

 

reklama
reklama

7 KOMENTARZE

  1. Co za bzdury. U mnie tez ostatnio była policja, bo po 22 mój kochany 3 latek zrobił aferę, że chce farbami malować i wpadł w szał jak się dowiedział, że do jutra musi czekać. Następnym razem też ich nie wpuszcze, bo interwencja trwała prawie godzinę. Maly poszedł spać po 1 i o 6 musiał wstac żeby isc do przedszkola wiec rozumiem kobietę.

    2
    1
  2. Większych bzdur nie czytałem. Artykuł nieobiektywny i stronniczy bez znajomości tematu. Moje dzieci też lubią patrzeć przez okno co prawda nie na parapecie bo jest balkon ale często otwarty. A jak ktoś chce się przekonać jak potrafią płakać dzieci by dopiąć swego zapraszam, również wszystkich chętnych do uspokajania hahahaha, zaraz by wam rura zmiekla.
    A może waszym zdanie tamta kobieta powinna to dziecko uspokaja na siłę.?
    Proponuję nakrzyczec głośniej a potem solidny klaps w tylek napewno pomoże hahahaha.
    A co to za pytanie dlaczego nie chciała otworzyć, k..wa jest u siebie nie musi się nikomu opowiadać a no tak mieszka w tym zasciankowym kraju gdzie wszyscy są niewolnikami pisowskiego systemu. Wszyscy tam są podejrzani więc można łamać i naruszać ich konstytucyjne prawa.
    A pani od nagrywania gratuluję głupoty, jeśli już chciałas pomoc to trzeba było coś zrobić choćby pójść i dowiedzieć się dlaczego to dziecko płaczę a nie zwalac lawinę gówna na głowę niczemu niewinnej matki.
    Przeproscie ta Panią odkupcie drzwi i może nie pozwie was do sądu.

    4
    2
  3. To trzeba było poczekać aż dziecko otworzy okno i wypadnie,ludzie bez wyobrażni i myślenia.Tak matka uznała ze tam dziecku JEST bezpiecznie dla niej miejsce dziecka jest na parapecie okna ,była spokojna ?

    3
    2
    • Skoro nic Sie nie działo, to czemu matka nie chciała otworzyć drzwi?? Sama jest dobie winna ich zniszczenia… I dobrze, że są ludzie którzy reagują na takie coś, bo dziecku naprawdę mogła dziać sie krzywda.

      11
      1
  4. Co za brednie i propaganda. Wydawało by się mogło że dziecko na zewnatrz i marznie a tu bezpieczne w środku. I kto niby widział z takiej odległości że stoi kilka godzin i płacze? Co za bzdury!

    14
    3

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

reklama

Warte uwagi

Potrzebujesz komputerowych akcesoriów do pracy zdalnej? SL Computer działa w Olsztynie

Niemal z dnia na dzień mieszkania i domy wielu olsztyniaków zamieniły się w biura czy wręcz centra dowodzenia przeróżnych firm. W zadbaniu o odpowiedni...

Konopne chmury przyłączają się do walki z koronawirusem

„Drodzy mieszkańcy Olsztyna, z uwagi na rozprzestrzenianie się koronawirusa, w pełni popieram inicjatywę pozostania w domu na czas zagrożenia epidemicznego i wychodzę naprzeciwko waszym...

Konkurs