fbpx
-0 C
Olsztyn
sobota, 10 grudnia, 2022
reklama

Dwulatek w pampersie stał kilka godzin na parapecie na 4 piętrze. Matka nie otwierała drzwi

WiadomościDwulatek w pampersie stał kilka godzin na parapecie na 4 piętrze. Matka...

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Co za znieczulica. Niemowlę stało kilka godzin w samym pampersie na parapecie i płakało. Nikt nie zareagował. Dopiero nasza czytelniczka wezwała służby oraz nagrała dla nas filmik. 

reklama

O całej sprawie zostaliśmy poinformowani przez czytelnika, który napisał do nas przez Facebooka: m.me/twojkurierolsztyn

Do zdarzenia doszło wczoraj przed godziną 14 w wieżowcu przy ul. Westerplatte 10. Jak relacjonuje nasza czytelniczka: – Małe dziecko stało tam w oknie na 4 piętrze w samym pampersie i od kilku godzin płakało, jak się okazało w środku była matka. Nie wpuściła policji, weszli wyważając drzwi. Dodam, że dziecku udało się do połowy przekręcić klamkę w oknie. Strach pomyśleć jak to się mogło skończyć. 

reklama

Na miejsce bezzwłocznie dotarła straż pożarna i policja. W momencie przyjazdu zastępów ratunkowych 2,5 letni chłopczyk był w oknie mieszkania na parapecie. Strażacy rozstawili drabinę mechaniczną. Jak się okazało w mieszkaniu przebywała osoba dorosła. Kobieta nie reagowała na prośbę otwarcia drzwi do lokalu. Następnie na polecenie policji drzwi zostały wyważone przez strażaków przy użyciu specjalistycznego sprzętu hydraulicznego.

3-latek bez butów biegał po ruchliwej drodze. Tata w piwnicy rozpalał w piecu

reklama

Nagrywałam to bo chodzi mi o fakt jakim jest znieczulica i brak reakcji na krzywdę dziecka. Obok przychodziło mnóstwo ludzi, każdy spojrzał i poszedł dalej. Przecież tam mogła rozgrywać się tragedia. Mam nadzieję, że moja pomoc temu dziecku nie pójdzie na marne. – dodaje zasmucona czytelniczka.

Poprosiliśmy o komentarz olsztyńska policję: – Na miejsce natychmiast zostały zadysponowane służby ratunkowe w postaci policji oraz straży pożarnej. W celu zapobieżenia otwarcia okna i ewentualnego wypadnięcia z niego dziecka straż pożarna użyła specjalistycznego wysięgnika. Policjanci próbowali dostać się do mieszkania, w którym znajdowało się dziecko, lecz nikt nie otwierał im drzwi. Funkcjonariusze nawiązali kontakt słowny ze znajdującą się w mieszkaniu matką dziecka, która oświadczyła, że malec jest już na podłodze i nic złego mu nie grozi. Po około 30 minutach służbom ratunkowym udało się wejść do mieszkania. W trakcie interwencji na miejsce przybył również mąż kobiety. Policjanci rozpytali domowników na okoliczność tej sytuacji i ustalili, że chłopiec często wchodzi na parapet okna, z którego podziwia widoki na zewnątrz. Nigdy malec nie próbował otworzyć żadnego z okien a jego zachowanie za każdym razem było nadzorowane przez sprawującą opiekę nad dzieckiem matkę. Mundurowi sprawdzili stan trzeźwości kobiety – alkomat potwierdził, że była ona trzeźwa. Z tej interwencji, funkcjonariusze sporządzili stosowną dokumentację służbową, która już trafiła do policjanta dzielnicowego.

Adam Jurkun z biura prasowego KMP dodaje: – Policjanci informują jednocześnie, że o interwencji służby ratunkowe powiadomiła osoba postronna, co świadczy o tym, że jako społeczeństwo jesteśmy wyczuleni na wszelkiego rodzaju zagrożenia. Postawa zgłaszającej świadczy o dojrzałości i jest godna naśladowania.

 

Olsztyńscy policjanci zabrali od złej matki dzieci w wieku 14 i 17 lat
reklama
reklama
reklama
reklama

7 KOMENTARZY

7 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama