Niepokojące wyniki badań przeprowadzonych tuż po porodzie w jednym ze szpitali w województwie warmińsko-mazurskim doprowadziły do wszczęcia postępowania karnego. W organizmie noworodka wykryto niedozwolone substancje psychoaktywne. Takie same substancje stwierdzono u jego 33-letniej matki. Sprawą zajęła się prokuratura, która bada, czy doszło do narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Niepokojące odkrycie po porodzie w elbląskim szpitalu
Do zdarzenia doszło 6 października 2026 roku w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu. Tego dnia na oddział położniczy została przyjęta 33-letnia mieszkanka miasta, która następnie urodziła dziecko.
Personel medyczny przeprowadził badania toksykologiczne zarówno u matki, jak i noworodka. Ich wyniki wzbudziły poważne zaniepokojenie.
Badania wykazały obecność niedozwolonych substancji, określanych jako nowe substancje psychoaktywne, w organizmach obojga pacjentów.
O sytuacji szpital powiadomił Komendę Miejską Policji w Elblągu. Funkcjonariusze podjęli czynności, a 9 października wszczęto dochodzenie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Elblągu.
Policjanci przeszukali szpitalny pokój i mieszkanie kobiety
Śledczy rozpoczęli zabezpieczanie materiału dowodowego, który ma pomóc w ustaleniu okoliczności zdarzenia. Jak przekazała prokurator Ewa Ziębka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Elblągu, przeprowadzono przeszukanie pokoju szpitalnego oraz miejsca zamieszkania 33-latki.
Zabezpieczono również pełną dokumentację medyczną oraz próbki krwi matki i dziecka, które zostaną poddane dalszym badaniom. Kluczowe znaczenie będą miały szczegółowe analizy toksykologiczne. Mają one ustalić, jakie konkretnie substancje znajdowały się w organizmie noworodka oraz jakie było ich stężenie.
Czy życie noworodka było zagrożone? Zdecyduje opinia biegłego
Samo wykrycie substancji psychoaktywnych nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności karnej matki. Śledczy muszą ustalić, czy zachowanie kobiety rzeczywiście naraziło dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Po uzyskaniu wyników szczegółowych badań toksykologicznych oraz kompletnej dokumentacji medycznej prokuratura zamierza zasięgnąć opinii biegłego z zakresu medycyny.
Ekspert oceni, czy doszło do bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia noworodka, a także czy dziecko mogło już doznać negatywnych skutków zdrowotnych. Na obecnym etapie postępowania nie przesądzono, czy takie skutki wystąpiły.
Matka może stracić władzę rodzicielską
Równolegle do postępowania karnego prokuratura podjęła działania dotyczące sytuacji rodzinnej noworodka. Materiały sprawy zostały odrębnie zarejestrowane w celu podjęcia czynności cywilnych. Mają one umożliwić ocenę sytuacji rodziny oraz rozważenie ewentualnego ograniczenia lub pozbawienia 33-latki władzy rodzicielskiej. Na razie nie poinformowano o wydaniu decyzji w tej sprawie.
Dochodzenie prowadzone jest w kierunku przestępstwa z art. 160 § 2 Kodeksu karnego, dotyczącego narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osobę zobowiązaną do sprawowania nad nim opieki. Za takie przestępstwo grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Postępowanie pozostaje w toku.
źródło: Prokuratura Okręgowa w Elblągu