Niepozornie wyglądająca sytuacja przy ul. Synów Pułku w Olsztynie szybko przerodziła się w dramatyczną akcję ratunkową. Uwagę jednego z kierowców zwrócił samochód stojący na prawym pasie. Gdy podszedł bliżej, okazało się, że za kierownicą znajduje się nieprzytomny mężczyzna.
Samochód zatrzymał się na prawym pasie
Jak przekazała olsztyńska policja, do zdarzenia doszło we wtorek, 6 października, na ul. Synów Pułku w Olsztynie. Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który zasłabł za kierownicą samochodu.
Jak ustalili funkcjonariusze, 47-letni kierowca samochodu marki MG zatrzymał pojazd na prawym pasie ruchu. Nietypową sytuację zauważył inny kierowca. Świadek podszedł do auta i zobaczył, że siedzący za kierownicą mężczyzna jest nieprzytomny i nie reaguje na bodźce.
Jeszcze przed przyjazdem służb do udzielania pomocy 47-latkowi włączyły się kolejne osoby znajdujące się w pobliżu. Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Mężczyzna został następnie przewieziony do szpitala. Niestety, mimo podjętych działań, 47-latek zmarł.
Policja przypomina o stanie zdrowia kierowców
Policjanci zwracają uwagę, że bezpieczeństwo na drodze zależy nie tylko od sprawności technicznej pojazdu czy przestrzegania przepisów. Znaczenie ma również stan zdrowia kierującego, jego samopoczucie oraz sprawność psychofizyczna. Każdy kierowca powinien ocenić przed rozpoczęciem jazdy, czy jego stan pozwala na bezpieczne prowadzenie pojazdu.
Nagłe pogorszenie samopoczucia za kierownicą może stanowić zagrożenie zarówno dla samego kierującego, jak i dla innych uczestników ruchu.
źródło: KMP Olsztyn