Na tym skrzyżowaniu wielu kierowców instynktownie zdejmuje nogę z gazu. Jedni robią to z ostrożności, inni z obawy przed mandatem. System Red Light w Olsztynie od dawna nie jest już tajemnicą, a najnowsze dane pokazują wyraźną zmianę w zachowaniach kierowców. Liczby spadły, ale to wcale nie oznacza, że problem zniknął.
Ponad dwa tysiące wykroczeń w 2024 roku. Kierowcy wjeżdżali na czerwonym mimo kamer
System monitorujący przejazd na czerwonym świetle Red Light działa na skrzyżowaniu al. Sikorskiego z ulicami Tuwima i Synów Pułku w Olsztyn. To jedno z najbardziej ruchliwych miejsc w mieście, od lat wskazywane jako newralgiczne pod względem bezpieczeństwa ruchu drogowego. W 2024 roku system Red Light zarejestrował 2 500 wykroczeń polegających na przejeździe na czerwonym świetle. To liczba, która pokazuje skalę problemu w pierwszym pełnym roku funkcjonowania systemu.
Dla wielu kierowców obecność kamer była wówczas nowością. Część z nich nie spodziewała się automatycznej kontroli, inni bagatelizowali ryzyko, licząc na to, że przejazd „na późnym żółtym” nie zostanie zarejestrowany. Efekt był widoczny w statystykach. Przejazd na czerwonym świetle oznacza dla kierowcy dotkliwe konsekwencje finansowe i punktowe. Za takie wykroczenie grozi mandat w wysokości 500 zł oraz 15 punktów karnych.
Rok później wyraźny spadek. W 2025 roku system zarejestrował 1 717 wykroczeń
W 2025 roku liczba zarejestrowanych naruszeń spadła do 1 717 przypadków. To o kilkaset wykroczeń mniej niż rok wcześniej i wyraźny sygnał, że zachowania kierowców zaczęły się zmieniać. Spadek nie był nagły ani przypadkowy. Dane pokazują trend, który często pojawia się po uruchomieniu automatycznych systemów kontroli ruchu drogowego – po pierwszym okresie „szoku” liczba wykroczeń stopniowo maleje.
Dlaczego wykroczeń jest mniej niż w 2024 roku. Kamery zaczęły działać prewencyjnie
Niższa liczba wykroczeń w 2025 roku nie oznacza, że system Red Light działa rzadziej lub mniej skutecznie. Wręcz przeciwnie – to efekt działania prewencyjnego. Kierowcy przyzwyczaili się do obecności kamer, wiedzą, że system działa przez całą dobę i rejestruje każdy wjazd na skrzyżowanie po zapaleniu się czerwonego światła. Informacja o wysokich mandatach i punktach karnych szybko się rozpowszechniła, co wpłynęło na ostrożniejszą jazdę.
Mniej wykroczeń to nie koniec problemu. System nadal rejestruje setki naruszeń
Choć statystyki za 2025 rok są niższe, liczba 1 717 wykroczeń wciąż pokazuje, że problem przejazdów na czerwonym świetle nie zniknął. Każde takie naruszenie to potencjalne zagrożenie dla innych uczestników ruchu, w tym pieszych i rowerzystów.
System Red Light nadal pełni więc kluczową rolę w poprawie bezpieczeństwa na jednym z najbardziej obciążonych skrzyżowań w Olsztynie. Spadek liczby wykroczeń można traktować jako dowód jego skuteczności, ale jednocześnie jako sygnał, że nadmierna brawura kierowców wciąż pozostaje realnym problemem.


