Najpierw kilka decyzji podjętych w złym momencie. Potem samochód ruszył w drogę. Jeden ze świadków zrozumiał, że to może skończyć się dramatem i sięgnął po telefon. Dalej wydarzenia potoczyły się bardzo szybko.
Zaczęło się od obserwacji świadka
Cała sytuacja rozegrała się, gdy jeden ze świadków zauważył mężczyznę, który wcześniej spożywał alkohol, a następnie wsiadł do samochodu marki Audi i odjechał. Widząc, w jakim jest stanie, nie miał wątpliwości, że jego zachowanie może stanowić poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Zgłoszenie i natychmiastowa reakcja policji
Świadek o wszystkim poinformował oficera dyżurnego. Przekazał opis pojazdu oraz kierunek, w którym oddalił się kierowca. Policjanci natychmiast ruszyli we wskazany rejon, traktując zgłoszenie jako pilne.
Po krótkim czasie funkcjonariusze zauważyli opisywany samochód i zatrzymali go do kontroli. Za kierownicą siedział 40-letni mieszkaniec gminy Lubawa w powiecie iławskim. Już w pierwszych chwilach interwencji było jasne, że kierowca nie powinien w ogóle wsiadać do auta.
Wynik badania nie pozostawił wątpliwości. Trafił do celi
Przeprowadzone badanie wykazało ponad 3 promile. Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi. Funkcjonariusze zatrzymali mu również prawo jazdy.
Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 40-latkowi zarzutu kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Postępowanie zostało zakończone sporządzeniem aktu oskarżenia, który trafił do sądu.
Nieodpowiedzialne decyzje kończą się dramatem
Ten przypadek pokazuje, jak niewiele potrzeba, by na drodze doszło do dramatu. Jedna decyzja, podjęta bez chwili refleksji, może zagrozić życiu wielu osób. Reakcja świadka sprawiła, że niebezpieczna sytuacja została przerwana, zanim doszło do najgorszego.
źródło: KPP Iława


