fbpx
reklama

Poinformuj nas: alarm@tko.pl

piątek, 27 listopada, 2020

Poinformuj nas: [email protected]

reklama

W jeziorze pod Olsztynem trwają poszukiwania ciała dziewczyny zaginionej w 1996 r.

Polecane artykuły W jeziorze pod Olsztynem trwają poszukiwania ciała dziewczyny zaginionej w 1996 r.

Nurkowie z Fundacji „Na Tropie” od kilku dni szukają w Jeziorze Dywickim koło Olsztyna ciała zaginionej w 1996 roku Joanny Gibner. Na razie bezowocnie. Dziewczyna została zamordowana. Dwóch mężczyzn, którzy mogą znać miejsce ukrycia zwłok, nie chce współpracować z poszukiwaczami.


„Na razie nic konkretnego nie znaleźliśmy, ale nie rezygnujemy” – powiedział w środę prezes Fundacji „Na Tropie” Janusz Szostak. Nurkowie tej fundacji postawili sobie za cel odnalezienie ciała Joanny Gibner, która zaginęła w 1996 roku. Dziewczyna trzy tygodnie wcześniej wzięła ślub z mieszkańcem podolsztyńskich Dywit Markiem W. Znała go zaledwie kilka tygodni. Już w czasie przyjęcia weselnego mąż i treściowa szarpali dziewczynę i popychali. Joanna skarżyła się też matce, że mąż ją poddusza.

O zaginięciu Joanny poinformował jej mamę mąż. Twierdził, że Joanna nie wróciła na noc do domu. Angażował się w poszukiwania, m.in. wystąpił w programie telewizyjnym o zaginionych. Nagrał emisję tego programu na wideo, a kasetę z nagraniem podpisał „Telewizyjny debiut Marka”. Jak się po latach okazało, jego znajomi wysyłali też z zagranicy kartki podpisane „Joanna” , w których zaginiona dziewczyna miała informować, że poukładała sobie życie na nowo.

Po kilku latach od zaginięcia żony Marek W. związał się z Emilią F. – miał z nią dwoje dzieci. Pewnego dnia przerażona dziewczyna przyszła na policję i powiedziała, że obawia się o swoje życie, bo partner ją bije, a przed laty zabił żonę – Joannę Gibner. Emilia F. powiedziała też, że brat męża, który pomagał zatopić zwłoki Gibner, szantażuje Marka W. tą wiedzą.

W śledztwie okazało się, że oprócz braci W. o zbrodni wie jeszcze kolega Marka – Tomasz H., który pomagał przewozić zwłoki w torbie. Zatrzymani bracia W. zeznali, że torbę z ciałem obciążyli złomem i zatopili w Jeziorze Dywickim. Brat Marka narysował nawet prowizoryczną mapę tego miejsca. Ale nie udało się zweryfikować ich zeznań.

Mimo wielu kosztownych i skomplikowanych poszukiwań, prowadzonych m.in. przez nurków z Marynarki Wojennej, ciała Joanny Gibner nie odnaleziono. Obecne poszukiwania prowadzone przez Fundację „Na tropie” są finansowane z internetowej zbiórki i – jak powiedział Szostak – prawdopodobnie są ostatnią szansą na znalezienie szczątków Joanny.

„Na te poszukiwania wydano już mnóstwo pieniędzy i poświęcono mnóstwo czasu. My robimy to dla matki Joanny, która przez te wszystkie lata nie ma grobu córki i wciąż żyje nadzieją, że uda się odnaleźć choć jedną kość jej dziecka” – wyjaśnił Szostak.

Marek W. odsiedział za zamordowanie żony wyrok, wyszedł z więzienia i zmarł w Anglii. Nie wiadomo, co zrobił z ciałem Joanny. Jego brat i Tomasz H., którzy prawdopodobnie wiedzą, co się stało ze zwłokami dziewczyny, nie chcą tego ujawnić ani matce, ani poszukiwaczom. „Dlatego jesteśmy skazani na trudne przeczesywanie tego jeziora” – powiedział Szostak.

Woda w Jeziorze Dywickim ma 26 stopni, kwitną podwodne rośliny, jest duże zamulenie i bardzo ograniczona widoczność. Nurkowie pracują tam niemal po omacku. Mają do sprawdzenia 53 miejsca, w których sonar, którym przeskanowano jezioro, pokazał anomalie. Przez kilka dni nurkom udało się sprawdzić zaledwie kilka z tych miejsc.

Przeczytaj także:

Jak oceniasz?
Subskrybuj
Powiadom o
guest


Każdy obywatel RP ma prawo do wyrażania swojej opinii w granicach określonych przez prawo – niedopuszczalne więc jest znieważanie, pomawianie, nawoływanie do popełnienia przestępstwa czy ogólnie rzecz określając „hejtowanie”. Publikując opinię wyrażasz zgodę na  regulamin serwisu. Redakcja TKO nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Administratorem Twoich danych osobowych jest WAMA Media Group sp. z o.o. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.


0 Komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Warte uwagi

Warte uwagi

7-letni Bruno z Olsztyna walczy z rakiem. Nie ma wiele czasu

Bruno Pressler-Wigura z Olsztyna toczy swoją trzecią walkę z nowotworem. Stosowana do tej pory chemioterapia nie przyniosła efektów. Link do zbiórki: www.siepomaga.pl/bruno Bruno to 7-latek z...

Noc Naukowców z EIT Food

27 listopada już po raz 15. będziemy obchodzić Europejską Noc Naukowców! Z tej okazji badacze z Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN w Olsztynie...

Nie musisz dłużej obawiać się o tlen. W Olsztynie powstało Pogotowie Tlenowe

Szpitale nie są w stanie zapewnić każdemu dostępu do tlenu. Na szczęście Pogotowie Tlenowe, które funkcjonuje 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu...

Przeczytaj także:

0
Jaka jest twoja opinia na ten temat? x
()
x