0
-5.5 C
Olsztyn
piątek, 20 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

W jeziorze pod Olsztynem trwają poszukiwania ciała dziewczyny zaginionej w 1996 r.

OlsztynW jeziorze pod Olsztynem trwają poszukiwania ciała dziewczyny zaginionej w 1996 r.

Nurkowie z Fundacji „Na Tropie” od kilku dni szukają w Jeziorze Dywickim koło Olsztyna ciała zaginionej w 1996 roku Joanny Gibner. Na razie bezowocnie. Dziewczyna została zamordowana. Dwóch mężczyzn, którzy mogą znać miejsce ukrycia zwłok, nie chce współpracować z poszukiwaczami.

reklama


„Na razie nic konkretnego nie znaleźliśmy, ale nie rezygnujemy” – powiedział w środę prezes Fundacji „Na Tropie” Janusz Szostak. Nurkowie tej fundacji postawili sobie za cel odnalezienie ciała Joanny Gibner, która zaginęła w 1996 roku. Dziewczyna trzy tygodnie wcześniej wzięła ślub z mieszkańcem podolsztyńskich Dywit Markiem W. Znała go zaledwie kilka tygodni. Już w czasie przyjęcia weselnego mąż i treściowa szarpali dziewczynę i popychali. Joanna skarżyła się też matce, że mąż ją poddusza.

reklama

O zaginięciu Joanny poinformował jej mamę mąż. Twierdził, że Joanna nie wróciła na noc do domu. Angażował się w poszukiwania, m.in. wystąpił w programie telewizyjnym o zaginionych. Nagrał emisję tego programu na wideo, a kasetę z nagraniem podpisał „Telewizyjny debiut Marka”. Jak się po latach okazało, jego znajomi wysyłali też z zagranicy kartki podpisane „Joanna” , w których zaginiona dziewczyna miała informować, że poukładała sobie życie na nowo.

Po kilku latach od zaginięcia żony Marek W. związał się z Emilią F. – miał z nią dwoje dzieci. Pewnego dnia przerażona dziewczyna przyszła na policję i powiedziała, że obawia się o swoje życie, bo partner ją bije, a przed laty zabił żonę – Joannę Gibner. Emilia F. powiedziała też, że brat męża, który pomagał zatopić zwłoki Gibner, szantażuje Marka W. tą wiedzą.

W śledztwie okazało się, że oprócz braci W. o zbrodni wie jeszcze kolega Marka – Tomasz H., który pomagał przewozić zwłoki w torbie. Zatrzymani bracia W. zeznali, że torbę z ciałem obciążyli złomem i zatopili w Jeziorze Dywickim. Brat Marka narysował nawet prowizoryczną mapę tego miejsca. Ale nie udało się zweryfikować ich zeznań.

Mimo wielu kosztownych i skomplikowanych poszukiwań, prowadzonych m.in. przez nurków z Marynarki Wojennej, ciała Joanny Gibner nie odnaleziono. Obecne poszukiwania prowadzone przez Fundację „Na tropie” są finansowane z internetowej zbiórki i – jak powiedział Szostak – prawdopodobnie są ostatnią szansą na znalezienie szczątków Joanny.

„Na te poszukiwania wydano już mnóstwo pieniędzy i poświęcono mnóstwo czasu. My robimy to dla matki Joanny, która przez te wszystkie lata nie ma grobu córki i wciąż żyje nadzieją, że uda się odnaleźć choć jedną kość jej dziecka” – wyjaśnił Szostak.

Marek W. odsiedział za zamordowanie żony wyrok, wyszedł z więzienia i zmarł w Anglii. Nie wiadomo, co zrobił z ciałem Joanny. Jego brat i Tomasz H., którzy prawdopodobnie wiedzą, co się stało ze zwłokami dziewczyny, nie chcą tego ujawnić ani matce, ani poszukiwaczom. „Dlatego jesteśmy skazani na trudne przeczesywanie tego jeziora” – powiedział Szostak.

Woda w Jeziorze Dywickim ma 26 stopni, kwitną podwodne rośliny, jest duże zamulenie i bardzo ograniczona widoczność. Nurkowie pracują tam niemal po omacku. Mają do sprawdzenia 53 miejsca, w których sonar, którym przeskanowano jezioro, pokazał anomalie. Przez kilka dni nurkom udało się sprawdzić zaledwie kilka z tych miejsc.

Przeczytaj także

reklama
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Masz je w domu i nawet o tym nie wiesz. Ile naprawdę są warte?

Co sprawia, że jedne okazy mają wartość, a inne nie?

Oleje silnikowe do ciągników i maszyn budowlanych – co warto wiedzieć przed zakupem?

Kilka parametrów ma bardzo duże znaczenie dla żywotności silnika.

Mini prostownica – Twoja tajna broń na bad hair day!

Kompaktowy sprzęt do stylizacji włosów na ratunek!

Jak podkład wpływa na komfort użytkowania paneli?

Odczucia podczas chodzenia – stabilność kontra sprężystość.

Placówki edukacyjne Art School i Radość rozpoczęły rekrutację 2026/2027. Miejsce, w którym liczy się dziecko

Art School i Radość w Olsztynie ruszają z naborem do żłobków, przedszkoli i niepublicznej szkoły podstawowej

Jak dobrać organizery do szuflad kuchennych do konkretnych wymiarów zabudowy?

Uniwersalne wkłady często okazują się zbyt małe lub nieefektywnie wykorzystują przestrzeń.

Dlaczego prostota wygrywa we współczesnych dekoracjach świątecznych

Od luksusu do komfortu: jak zmieniają się gusta w Polsce.

Cena złota – prognozy na 2026 rok: Który kolor kruszcu najlepiej chroni kapitał?

Jak zmaksymalizować wartość biżuterii w nadchodzących latach?

Art School i Radość w Olsztynie zapraszają rodziców na dni otwarte przedszkola i żłobka

Zanim podejmiesz decyzję o wyborze żłobka czy przedszkola, warto zobaczyć je na żywo.

Montaż pokrycia Gerard Corona: detale wykonania, które decydują o trwałości dachu

Dlaczego warto wybrać pokrycie Gerard Corona dla Twojego dachu?
reklama
reklama