fbpx
reklama

Poinformuj nas: alarm@tko.pl

10.5 C
Olsztyn
wtorek, 26 maja, 2020

Poinformuj nas: [email protected]

reklama

Warte uwagi

Zamknął się pierwszy lokal na odnowionej plaży miejskiej


Masz dla nas zdjęcie albo informację? Wyślij na [email protected] lub FB m.me/twojkurierolsztyn

15 września został zamknięty Beach Bar przy ul. Jeziornej. Zaciekawiła nas ta sytuacja, gdyż odnowiona plaża miejska, przy której lokal się znajdował, to oczko w głowie władz miasta, a bar zakończył działalność zaledwie po kilku miesiącach.

Dzierżawca lokalu, pan Łukasz, stwierdził, że musiał zamknąć bar, gdyż OSiR w sierpniu zabronił mu sprzedaży alkoholu – powodem miała być lokalizacja obiektu na terenie sportowym. Najemca przyznał, że to był dla niego największy cios. Innego zdania są urzędnicy. – Nie wiemy, dlaczego lokal zakończył swoją działalność – przyznaje Tomasz Kalinowski, kierownik CRS Ukiel. – Każdy dzierżawca podpisuje z nami indywidualną umowę. Beach Bar nie mógł sprzedawać alkoholu, bo nie miał koncesji.

Podobnego zdania są ratuszowi urzędnicy. – Nie wystawialiśmy panu Łukaszowi koncesji w Urzędzie Miasta – mówi Marta Bartoszewicz, rzecznik prasowy magistratu. Natomiast dzierżawca twierdzi, że tę koncesję miał.

Właściciel Beach Baru odnotował wzmożoną kontrolę zarówno Straży Miejskiej, jak i Sanepidu. Jego zdaniem było to pokłosie imprezy z 13 czerwca. Grzegorz Szczęsnowicz, rzecznik prasowy olsztyńskiej SM, przesłał nam pismo, w którym napisał, że strażnicy rzeczywiście przeprowadzili kontrolę Beach Baru, a zebrana dokumentacja została przekazana Komendzie Miejskiej Policji. Z kolei Mariola Plichta, oficer prasowy KMP, wytłumaczyła, że sprawą zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego, którzy pod nadzorem prokuratora prowadzą postępowanie w sprawie sprzedaży alkoholu bez wymaganej koncesji. – Sprawa nie jest zakończona, nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów. Trwa ustalanie wszystkich okoliczności, a także przesłuchiwanie świadków – wyjaśniła rzecznik olsztyńskiej policji.

Beach Bar zaczął działać 1 maja. Feralną imprezę – jak się później okazało pierwszą i ostatnią – zorganizował 13 czerwca. Na Facebooku 1 500 młodych osób zapowiedziało, że weźmie w niej udział. I chociaż pan Łukasz twierdzi, że na pewno nie przyszło aż tylu gości, bo nawet nie zmieściliby się na terenie lokalu, to urzędnicy nie mieli wątpliwości, że była to impreza masowa. – Wiem, że był fajny oddźwięk w niektórych środowiskach – dodaje Kalinowski. – Ale trzeba było pamiętać o zasadach bezpieczeństwa. Organizator nie spełnił określonych warunków. Przede wszystkim nie uzyskał zgody administratora terenu na organizację takiej imprezy. Dla nas zdrowie ludzkie jest najważniejsze, a nikt nie zapewnił bezpieczeństwa uczestnikom tego wydarzenia – tłumaczy kierownik CRS Ukiel.

Już od połowy sierpnia Beach Bar stoi pusty. Przetarg na dzierżawę tego lokalu odbędzie się wczesną wiosną.

48 KOMENTARZE

  1. Czytam te Wasze komentarze i widać, że niektórzy się denerwują jak „prostytutki w kościele” i doskonale wiedzą jak źle było w lokalu na literę „H”… skoro było tak źle, to co tam robiliście? Przyszliście się pobawić, a może byliście w okolicy aby sprawdzić czy obiekt po Beach Barze nadal stoi na swoim miejscu? Najprościej opluwać i robią to osoby, które najchętniej chodzą na imprezy z własnym alkoholem, bo taniej.
    Przypadłość „polaczków”, że jak coś komuś wychodzi to zawiść daje o sobie znać a właścicielowi Beach Baru najwyraźniej nie wyszło, pytanie tylko dlaczego? Pewnie znacie odpowiedź, tam samo żałosną jak Wasze wypowiedzi… tylko wiecie co? Jeżeli na plaży zostanie tylko lokal na literę „H” to i tak tam przyjdziecie w lato.
    Co zaś do DJ… imprez disco polo, etc… znaleźli się znawcy płynącego trendu niczym g**** w Łynie dla których muzyka to zaczyna się i kończy na polifonicznym dzwonku w telefonie.
    Zapewne większość z Was nie ma pojęcia o biznesie, jedyną imprezą jaką zorganizowaliście to własne 18-ste urodziny, ale mimo to życzę Wam wszystkiego dobrego i wielu wspaniałych imprez bo choć zdania mogą być różne to najgorsze co może być to ocenianie innych zbyt pochopnie.

    • Na plaży w lato bywałam codziennie i muzyka w barze lokalu na literę „H” (zlokalizowanym przy tarasie koło wypożyczalni sprzętu) to faktycznie jakiś koszmar lat 90tych, w ogóle nie chciało się tam zajść. Dodam, że nie jestem z tych „dla których muzyka to zaczyna się i kończy na polifonicznym dzwonku w telefonie”, a na imprezy nie chodzę z własnym alkoholem.
      Próbowałam 1 potrawy z „H” – cukini nadziewanej mielonym mięsem wołowym. Mięso było w ogóle niedoprawione, a cukinia niemalże surowa. Zjadłam, bo byłam głodna, ale sama w domu o niebo lepiej bym zrobiła. Za kwotę 28 zł i przy długim czasie realizacji zamówienia oczekiwałam, że będzie smacznie. Nie było. Całe danie było mdłe. Jedynym plusem było efektowne podanie. To wszystko.
      Panie „olsztyniak”, pisze pan, że „najgorsze co może być to ocenianie innych zbyt pochopnie”… wobec tego również proszę się stosować do tej zasady i nie oceniać pochopnie osób, które krytykują lokal na literę „H”. Dziękuję za uwagę.

      • Następnym razem proponuję udać się do McDonald’s – zje Pani szybko, tanio i przy „hitach muzyki” a czas oczekiwania też będzie krótszy, można też liczyć na efektowne podanie a raczej rzucenie ochłapów na plastikową tackę.
        Jednak jak się zastanowić, to przecież lepiej Pani zrobi takie jedzenie w domu i w dodatku jeszcze szybciej, bez oczekiwania, bez marudzenia. Ogólnie w następne wakacje proszę pozostać w domu albo proponuję otworzyć swój biznes w miejscu gdzie był lokal na literkę „B”, jestem ciekaw co Pani zaoferuje, z chęcią przyjdę i posłucham dobrej muzyki, skosztuję smacznego i taniego jedzenia które obsługa poda niemal natychmiast. Natychmiast po rozmrożeniu.

        • Najgorzej, gdy uzasadnioną, konstruktywną krytykę odbiera się atakując. Przyjmowanie jej „na klatę”, po męsku, z honorem to jest sztuka, też dobrego wychowania. 🙂 Widać, że brakuje dystansu. Jeżeli ktoś potrafi śmiać się z siebie, potrafi też przyjąć krytykę, a to sprowadza się do umiejętności logicznego myślenia.

  2. Całą sytuacja śmierdzi wałem na kilometr. I to grubym. Pewnie będzie teraz monopol na kiepskie plażowe imprezy z kiepskimi DJami grającymi za stawkę „kto da mniej”. Miejsce piękne, ma ogromny potencjał a będzie się marnowało przez fajfusów którzy najchętniej by widzieli wszędzie disco polo.

  3. Ratuszowi razem z policją municypalną postarali się, żeby zamknąć bo było za dobrze. Skoro przyszło od cholery ludzi, to znaczy że takie imprezy są potrzebne! Ale najłatwiej zabrać, zniszczyć, puścić chłopa z torbami. Olsztyn Kocham

  4. Eeee. Wg mnie po prostu sezon się skończył a na plaże nie wiem czy dużo osób ma ochotę chodzić w sezonie jesień/zima^^ A studenci chodzą po barach, pubach, nie tylko gdy piwo kosztuje 4zł :p

  5. A tak poza jak te miasto ma się utrzymywać, z czego? Studentów nie stać na latanie po knajpkach na plażę miejską, przyjezdnych jest mało bo miasto stoi w korku… A mieszkańcy nie mają pieniędzy bo nie ma tu za dużo większych zakładów w których można zarobić i się utrzymać za zarobione pieniążki… a co dopiero pozwolić sobie na wyjście poza układ ” dom praca biedronka dom praca…”

  6. Wielka szkoda, nie rozumiem dlaczego komuś przeszkadzało, że można było tam wypić piwko… Dlaczego w takim razie w H leją alko? są równi i równiejsi? Już nie wspomnę o wygórowanych cenach za te pożal się boshe menu… Beach Bar to była jedyna klimatowa miejscówka.

  7. No i badziewie na H już konkurencji nie ma. W sumie to jej nawet nie było, bo w H zazwyczaj ten sam kiepski DJ z cienkim nagłośnieniem i brakiem oświetlenia. Miejsce ma potencjał ale niestety jest w tak podły sposób marnowany.

  8. Szkoda, widać że miasto robi pod górę zwykłym ludziom. Komu zależało na zamknięciu Beach Baru okaże się z nowym sezonem i przetargiem na prowadzenie tam działalności…
    Lokalu na F będę unikać, nie dokładam cegiełki do takich układzików.

  9. Ja bym się zastanowił nad udziałem w całej sprawie inngeo podmiotu gospodarczego, który to tydzień po feralnej imprezie zorganizował podobną- oczywiście żadna straż miejska nie przyjechała skontrolować. Beach Bar nagle znalazł się na terenie sportowym, a dawnej Marnie nagle zniknął numer działki z akt i dlatego przez całę lato musiała stać pusta

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Warte uwagi

Zamieszkaj w Olsztynie

Wszystkich ludzi łączy pragnienie, żeby dobrze im się żyło w miejscu zamieszkania. Stolica województwa warmińsko-mazurskiego znakomicie odpowiada takim wymaganiom. Naukowcy Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie wraz...

Innowacyjna automatyczna kurtyna dezynfekująca stanęła w Szpitalu Wojewódzki w Olsztynie

Pochodząca z Olsztyna spółka JCP Medica, jako pierwsza w Polsce, opracowała innowacyjny i skuteczny sposób dezynfekcji ludzi – automatyczną kurtynę dezynfekującą. Produkt można zastosować...

Trwają dostawy środków ochrony dla szpitali i przedszkoli

Z magazynów Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego rozwożone są środki ochrony osobistej, które trafiają do szpitali, zespołów ratownictwa medycznego i przedszkoli. W zasobach, które najpierw dotarły w...

Konkurs