\nAkt oskarżenia przeciwko policjantowi skierowano do Sądu Rejonowego w Giżycku. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":182825,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrzesłuchany w charakterze podejrzanego Mateusz Cz. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień. Zakazano mu m.in. kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zawieszono w obowiązkach służbowych. Jednak pod koniec ubiegłego roku sąd uchylił drugi z tych środków zapobiegawczych, co oznacza, że funkcjonariusz może już pracować.\n\n\n\nAkt oskarżenia przeciwko policjantowi skierowano do Sądu Rejonowego w Giżycku. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":182825,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW ocenie prokuratury, ponieważ interwencja odbywała się bardzo małym pomieszczeniu, to również partnerka Tomasza N. i troje dzieci były w zasięgu rażenia pocisku czy rykoszetu, a więc narażone na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.\n\n\n\nPrzesłuchany w charakterze podejrzanego Mateusz Cz. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień. Zakazano mu m.in. kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zawieszono w obowiązkach służbowych. Jednak pod koniec ubiegłego roku sąd uchylił drugi z tych środków zapobiegawczych, co oznacza, że funkcjonariusz może już pracować.\n\n\n\nAkt oskarżenia przeciwko policjantowi skierowano do Sądu Rejonowego w Giżycku. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":182825,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nTen sam pocisk zranił w lewy nadgarstek policjantkę Annę D. Dlatego Mateuszowi Cz. zarzucono nieumyślne spowodowanie u niej uszczerbku zdrowia trwającego powyżej siedmiu dni.\n\n\n\nW ocenie prokuratury, ponieważ interwencja odbywała się bardzo małym pomieszczeniu, to również partnerka Tomasza N. i troje dzieci były w zasięgu rażenia pocisku czy rykoszetu, a więc narażone na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.\n\n\n\nPrzesłuchany w charakterze podejrzanego Mateusz Cz. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień. Zakazano mu m.in. kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zawieszono w obowiązkach służbowych. Jednak pod koniec ubiegłego roku sąd uchylił drugi z tych środków zapobiegawczych, co oznacza, że funkcjonariusz może już pracować.\n\n\n\nAkt oskarżenia przeciwko policjantowi skierowano do Sądu Rejonowego w Giżycku. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":182825,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nKula trafiła Tomasza N. w klatkę piersiową, powodując liczne obrażenia wewnętrzne, m.in. rozerwała serce. Policjanci podjęli niezwłocznie reanimację i wezwali służby ratunkowe. Niestety, rana była śmiertelna.\n\n\n\nTen sam pocisk zranił w lewy nadgarstek policjantkę Annę D. Dlatego Mateuszowi Cz. zarzucono nieumyślne spowodowanie u niej uszczerbku zdrowia trwającego powyżej siedmiu dni.\n\n\n\nW ocenie prokuratury, ponieważ interwencja odbywała się bardzo małym pomieszczeniu, to również partnerka Tomasza N. i troje dzieci były w zasięgu rażenia pocisku czy rykoszetu, a więc narażone na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.\n\n\n\nPrzesłuchany w charakterze podejrzanego Mateusz Cz. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień. Zakazano mu m.in. kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zawieszono w obowiązkach służbowych. Jednak pod koniec ubiegłego roku sąd uchylił drugi z tych środków zapobiegawczych, co oznacza, że funkcjonariusz może już pracować.\n\n\n\nAkt oskarżenia przeciwko policjantowi skierowano do Sądu Rejonowego w Giżycku. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":182825,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Usiłowali go obezwładnić. Doszło do szarpaniny i cała trójka przewróciła się na łóżko. Wówczas właśnie Mateusz Cz. oddał strzał z broni służbowej\" - powiedział Brodowski.\n\n\n\nKula trafiła Tomasza N. w klatkę piersiową, powodując liczne obrażenia wewnętrzne, m.in. rozerwała serce. Policjanci podjęli niezwłocznie reanimację i wezwali służby ratunkowe. Niestety, rana była śmiertelna.\n\n\n\nTen sam pocisk zranił w lewy nadgarstek policjantkę Annę D. Dlatego Mateuszowi Cz. zarzucono nieumyślne spowodowanie u niej uszczerbku zdrowia trwającego powyżej siedmiu dni.\n\n\n\nW ocenie prokuratury, ponieważ interwencja odbywała się bardzo małym pomieszczeniu, to również partnerka Tomasza N. i troje dzieci były w zasięgu rażenia pocisku czy rykoszetu, a więc narażone na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.\n\n\n\nPrzesłuchany w charakterze podejrzanego Mateusz Cz. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień. Zakazano mu m.in. kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zawieszono w obowiązkach służbowych. Jednak pod koniec ubiegłego roku sąd uchylił drugi z tych środków zapobiegawczych, co oznacza, że funkcjonariusz może już pracować.\n\n\n\nAkt oskarżenia przeciwko policjantowi skierowano do Sądu Rejonowego w Giżycku. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":182825,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług śledczych, policjant - aby zmusić 32-latka do podporządkowania się wydawanym poleceniom - wydobył z kabury pistolet, przeładował i skierował w jego stronę, krzycząc, żeby ten się uspokoił. Nie przyniosło to rezultatu. Tomasz N. nie posłuchał i podjął próbę opuszczenia pomieszczenia. Policjant i policjantka z patrolu próbowali mu to uniemożliwić.\n\n\n\n\"Usiłowali go obezwładnić. Doszło do szarpaniny i cała trójka przewróciła się na łóżko. Wówczas właśnie Mateusz Cz. oddał strzał z broni służbowej\" - powiedział Brodowski.\n\n\n\nKula trafiła Tomasza N. w klatkę piersiową, powodując liczne obrażenia wewnętrzne, m.in. rozerwała serce. Policjanci podjęli niezwłocznie reanimację i wezwali służby ratunkowe. Niestety, rana była śmiertelna.\n\n\n\nTen sam pocisk zranił w lewy nadgarstek policjantkę Annę D. Dlatego Mateuszowi Cz. zarzucono nieumyślne spowodowanie u niej uszczerbku zdrowia trwającego powyżej siedmiu dni.\n\n\n\nW ocenie prokuratury, ponieważ interwencja odbywała się bardzo małym pomieszczeniu, to również partnerka Tomasza N. i troje dzieci były w zasięgu rażenia pocisku czy rykoszetu, a więc narażone na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.\n\n\n\nPrzesłuchany w charakterze podejrzanego Mateusz Cz. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień. Zakazano mu m.in. kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zawieszono w obowiązkach służbowych. Jednak pod koniec ubiegłego roku sąd uchylił drugi z tych środków zapobiegawczych, co oznacza, że funkcjonariusz może już pracować.\n\n\n\nAkt oskarżenia przeciwko policjantowi skierowano do Sądu Rejonowego w Giżycku. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":182825,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Jednak Tomasz N. nie wykonywał ich poleceń, nie pozwolił założyć sobie kajdanek, stosował bierny opór. Co ważne, próba obezwładnienia mężczyzny miała miejsce w niewielkim pokoju, w którym poza nim i policjantami znajdowały się jeszcze cztery inne osoby. Była to jego partnerka, która wezwała policję na interwencję i troje dzieci w wieku: rok, 9 i 17 lat\" - przekazał Brodowski.\n\n\n\nWedług śledczych, policjant - aby zmusić 32-latka do podporządkowania się wydawanym poleceniom - wydobył z kabury pistolet, przeładował i skierował w jego stronę, krzycząc, żeby ten się uspokoił. Nie przyniosło to rezultatu. Tomasz N. nie posłuchał i podjął próbę opuszczenia pomieszczenia. Policjant i policjantka z patrolu próbowali mu to uniemożliwić.\n\n\n\n\"Usiłowali go obezwładnić. Doszło do szarpaniny i cała trójka przewróciła się na łóżko. Wówczas właśnie Mateusz Cz. oddał strzał z broni służbowej\" - powiedział Brodowski.\n\n\n\nKula trafiła Tomasza N. w klatkę piersiową, powodując liczne obrażenia wewnętrzne, m.in. rozerwała serce. Policjanci podjęli niezwłocznie reanimację i wezwali służby ratunkowe. Niestety, rana była śmiertelna.\n\n\n\nTen sam pocisk zranił w lewy nadgarstek policjantkę Annę D. Dlatego Mateuszowi Cz. zarzucono nieumyślne spowodowanie u niej uszczerbku zdrowia trwającego powyżej siedmiu dni.\n\n\n\nW ocenie prokuratury, ponieważ interwencja odbywała się bardzo małym pomieszczeniu, to również partnerka Tomasza N. i troje dzieci były w zasięgu rażenia pocisku czy rykoszetu, a więc narażone na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.\n\n\n\nPrzesłuchany w charakterze podejrzanego Mateusz Cz. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień. Zakazano mu m.in. kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zawieszono w obowiązkach służbowych. Jednak pod koniec ubiegłego roku sąd uchylił drugi z tych środków zapobiegawczych, co oznacza, że funkcjonariusz może już pracować.\n\n\n\nAkt oskarżenia przeciwko policjantowi skierowano do Sądu Rejonowego w Giżycku. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":182825,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDo śmiertelnego postrzelenia mężczyzny w trakcie policyjnej interwencji doszło w grudniu 2021 r. w Wydminach na Mazurach. Dwuosobowy patrol, którego dowódcą był Mateusz Cz., został skierowany do awantury domowej wywołanej przez nietrzeźwego Tomasza N. Po początkowej próbie rozmowy z 32-latkiem, funkcjonariusze podjęli decyzję o jego obezwładnieniu i zatrzymaniu.\n\n\n\n\"Jednak Tomasz N. nie wykonywał ich poleceń, nie pozwolił założyć sobie kajdanek, stosował bierny opór. Co ważne, próba obezwładnienia mężczyzny miała miejsce w niewielkim pokoju, w którym poza nim i policjantami znajdowały się jeszcze cztery inne osoby. Była to jego partnerka, która wezwała policję na interwencję i troje dzieci w wieku: rok, 9 i 17 lat\" - przekazał Brodowski.\n\n\n\nWedług śledczych, policjant - aby zmusić 32-latka do podporządkowania się wydawanym poleceniom - wydobył z kabury pistolet, przeładował i skierował w jego stronę, krzycząc, żeby ten się uspokoił. Nie przyniosło to rezultatu. Tomasz N. nie posłuchał i podjął próbę opuszczenia pomieszczenia. Policjant i policjantka z patrolu próbowali mu to uniemożliwić.\n\n\n\n\"Usiłowali go obezwładnić. Doszło do szarpaniny i cała trójka przewróciła się na łóżko. Wówczas właśnie Mateusz Cz. oddał strzał z broni służbowej\" - powiedział Brodowski.\n\n\n\nKula trafiła Tomasza N. w klatkę piersiową, powodując liczne obrażenia wewnętrzne, m.in. rozerwała serce. Policjanci podjęli niezwłocznie reanimację i wezwali służby ratunkowe. Niestety, rana była śmiertelna.\n\n\n\nTen sam pocisk zranił w lewy nadgarstek policjantkę Annę D. Dlatego Mateuszowi Cz. zarzucono nieumyślne spowodowanie u niej uszczerbku zdrowia trwającego powyżej siedmiu dni.\n\n\n\nW ocenie prokuratury, ponieważ interwencja odbywała się bardzo małym pomieszczeniu, to również partnerka Tomasza N. i troje dzieci były w zasięgu rażenia pocisku czy rykoszetu, a więc narażone na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.\n\n\n\nPrzesłuchany w charakterze podejrzanego Mateusz Cz. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień. Zakazano mu m.in. kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zawieszono w obowiązkach służbowych. Jednak pod koniec ubiegłego roku sąd uchylił drugi z tych środków zapobiegawczych, co oznacza, że funkcjonariusz może już pracować.\n\n\n\nAkt oskarżenia przeciwko policjantowi skierowano do Sądu Rejonowego w Giżycku. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":182825,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nProkuratura Okręgowa w Olsztynie oskarżyła policjanta Mateusza Cz. m.in. o niedopełnienie obowiązków służbowych i przekroczenie uprawnień, nieumyślne spowodowanie śmierci Tomasza N. i narażenie czworga innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - poinformował w czwartek rzecznik tej prokuratury Daniel Brodowski.\n\n\n\nDo śmiertelnego postrzelenia mężczyzny w trakcie policyjnej interwencji doszło w grudniu 2021 r. w Wydminach na Mazurach. Dwuosobowy patrol, którego dowódcą był Mateusz Cz., został skierowany do awantury domowej wywołanej przez nietrzeźwego Tomasza N. Po początkowej próbie rozmowy z 32-latkiem, funkcjonariusze podjęli decyzję o jego obezwładnieniu i zatrzymaniu.\n\n\n\n\"Jednak Tomasz N. nie wykonywał ich poleceń, nie pozwolił założyć sobie kajdanek, stosował bierny opór. Co ważne, próba obezwładnienia mężczyzny miała miejsce w niewielkim pokoju, w którym poza nim i policjantami znajdowały się jeszcze cztery inne osoby. Była to jego partnerka, która wezwała policję na interwencję i troje dzieci w wieku: rok, 9 i 17 lat\" - przekazał Brodowski.\n\n\n\nWedług śledczych, policjant - aby zmusić 32-latka do podporządkowania się wydawanym poleceniom - wydobył z kabury pistolet, przeładował i skierował w jego stronę, krzycząc, żeby ten się uspokoił. Nie przyniosło to rezultatu. Tomasz N. nie posłuchał i podjął próbę opuszczenia pomieszczenia. Policjant i policjantka z patrolu próbowali mu to uniemożliwić.\n\n\n\n\"Usiłowali go obezwładnić. Doszło do szarpaniny i cała trójka przewróciła się na łóżko. Wówczas właśnie Mateusz Cz. oddał strzał z broni służbowej\" - powiedział Brodowski.\n\n\n\nKula trafiła Tomasza N. w klatkę piersiową, powodując liczne obrażenia wewnętrzne, m.in. rozerwała serce. Policjanci podjęli niezwłocznie reanimację i wezwali służby ratunkowe. Niestety, rana była śmiertelna.\n\n\n\nTen sam pocisk zranił w lewy nadgarstek policjantkę Annę D. Dlatego Mateuszowi Cz. zarzucono nieumyślne spowodowanie u niej uszczerbku zdrowia trwającego powyżej siedmiu dni.\n\n\n\nW ocenie prokuratury, ponieważ interwencja odbywała się bardzo małym pomieszczeniu, to również partnerka Tomasza N. i troje dzieci były w zasięgu rażenia pocisku czy rykoszetu, a więc narażone na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.\n\n\n\nPrzesłuchany w charakterze podejrzanego Mateusz Cz. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień. Zakazano mu m.in. kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zawieszono w obowiązkach służbowych. Jednak pod koniec ubiegłego roku sąd uchylił drugi z tych środków zapobiegawczych, co oznacza, że funkcjonariusz może już pracować.\n\n\n\nAkt oskarżenia przeciwko policjantowi skierowano do Sądu Rejonowego w Giżycku. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":182825,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOlsztyńska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko policjantowi, który podczas interwencji w Wydminach śmiertelnie postrzelił 32-letniego mężczyznę. Funkcjonariuszowi zarzucono m.in. niedopełnienie obowiązków i nieumyślne spowodowanie śmierci.\n\n\n\nProkuratura Okręgowa w Olsztynie oskarżyła policjanta Mateusza Cz. m.in. o niedopełnienie obowiązków służbowych i przekroczenie uprawnień, nieumyślne spowodowanie śmierci Tomasza N. i narażenie czworga innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - poinformował w czwartek rzecznik tej prokuratury Daniel Brodowski.\n\n\n\nDo śmiertelnego postrzelenia mężczyzny w trakcie policyjnej interwencji doszło w grudniu 2021 r. w Wydminach na Mazurach. Dwuosobowy patrol, którego dowódcą był Mateusz Cz., został skierowany do awantury domowej wywołanej przez nietrzeźwego Tomasza N. Po początkowej próbie rozmowy z 32-latkiem, funkcjonariusze podjęli decyzję o jego obezwładnieniu i zatrzymaniu.\n\n\n\n\"Jednak Tomasz N. nie wykonywał ich poleceń, nie pozwolił założyć sobie kajdanek, stosował bierny opór. Co ważne, próba obezwładnienia mężczyzny miała miejsce w niewielkim pokoju, w którym poza nim i policjantami znajdowały się jeszcze cztery inne osoby. Była to jego partnerka, która wezwała policję na interwencję i troje dzieci w wieku: rok, 9 i 17 lat\" - przekazał Brodowski.\n\n\n\nWedług śledczych, policjant - aby zmusić 32-latka do podporządkowania się wydawanym poleceniom - wydobył z kabury pistolet, przeładował i skierował w jego stronę, krzycząc, żeby ten się uspokoił. Nie przyniosło to rezultatu. Tomasz N. nie posłuchał i podjął próbę opuszczenia pomieszczenia. Policjant i policjantka z patrolu próbowali mu to uniemożliwić.\n\n\n\n\"Usiłowali go obezwładnić. Doszło do szarpaniny i cała trójka przewróciła się na łóżko. Wówczas właśnie Mateusz Cz. oddał strzał z broni służbowej\" - powiedział Brodowski.\n\n\n\nKula trafiła Tomasza N. w klatkę piersiową, powodując liczne obrażenia wewnętrzne, m.in. rozerwała serce. Policjanci podjęli niezwłocznie reanimację i wezwali służby ratunkowe. Niestety, rana była śmiertelna.\n\n\n\nTen sam pocisk zranił w lewy nadgarstek policjantkę Annę D. Dlatego Mateuszowi Cz. zarzucono nieumyślne spowodowanie u niej uszczerbku zdrowia trwającego powyżej siedmiu dni.\n\n\n\nW ocenie prokuratury, ponieważ interwencja odbywała się bardzo małym pomieszczeniu, to również partnerka Tomasza N. i troje dzieci były w zasięgu rażenia pocisku czy rykoszetu, a więc narażone na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.\n\n\n\nPrzesłuchany w charakterze podejrzanego Mateusz Cz. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień. Zakazano mu m.in. kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zawieszono w obowiązkach służbowych. Jednak pod koniec ubiegłego roku sąd uchylił drugi z tych środków zapobiegawczych, co oznacza, że funkcjonariusz może już pracować.\n\n\n\nAkt oskarżenia przeciwko policjantowi skierowano do Sądu Rejonowego w Giżycku. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":182825,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Policjant Mateusz Cz. został oskarżony przez Olsztyńską Prokuraturę o niedopełnienie obowiązków służbowych, przekroczenie uprawnień, nieumyślne spowodowanie śmierci Tomasza N. i narażenie na niebezpieczeństwo życia i zdrowia innych czterech osób. Do śmiertelnego postrzelenia 32-letniego mężczyzny podczas interwencji doszło w grudniu 2021 roku na Mazurach, gdzie patrol próbował zatrzymać nietrzeźwego Tomasza N. po awanturze domowej.
reklama
Prokuratura zarzuca policjantowi, że zastraszał mężczyznę, grożąc bronią palną, co skończyło się śmiertelnym postrzeleniem w klatkę piersiową. Ponadto oskarżeni funkcjonariusze przez swoje działania narażali na niebezpieczeństwo życie partnerkę Tomasza N. i troje dzieci. Oskarżony policjant nie przyznał się do winy.
Sprawa trafi na Sąd Rejonowy w Giżycku, a Mateusz Cz. grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.
Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.