13 C
Olsztyn
środa, 28 września, 2022
reklama

Spółdzielcy chcą ustanowienia kuratora, senator składa wniosek do prokuratury

OlsztynSpółdzielcy chcą ustanowienia kuratora, senator składa wniosek do prokuratury
Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Spółdzielcy i Lidia Staroń wnoszą o kuratora dla Spółdzielni Mieszkaniowej „Jaroty”. Na ostatnim walnym zgromadzeniu, które odbyło się na boisku szkolnym, odwołano zarząd.

Konferencja spółdzielców

reklama

W środę 31 sierpnia odbyła się konferencja przedstawicieli członków Spółdzielni Mieszkaniowej „Jaroty”, którzy są w konflikcie z zarządem. Podczas ostatniego walnego zgromadzenia, które odbyło się na boisku szkolnym, spółdzielcy odwołali zarząd. Teraz, wraz z senator Lidią Staroń, w biurze której doszło do środowego spotkania, wystąpili o ustanowienie kuratora.

To ci ludzie są właścicielami spółdzielni. Mówią, że są bardzo duże, horrendalne podwyżki opłat, że nie ma dostępu do dokumentów. Nie ma żadnej jawności. Ich pracownicy, czyli zarząd, robi co chce – mówiła Lidia Staroń.

reklama

Protestujący uważają, że zarząd i rada nadzorcza działają bezprawnie, ponieważ spółdzielcy odwołali członków zarządu na walnym zgromadzeniu, a kadencja rady nadzorczej upłynęła 7 czerwca.

Oczywiście, odwołanie walnego nie ma podstawy prawnej, tak się bał zarząd, że zostanie odwołany. Ale ludzie powiedzieli, że to nic i poszli na walne zgromadzenie. Mamy protokół tego zgromadzenia. Od tamtego momentu nie ma zarządu – powiedziała senator Lidia Staroń.

Zarząd spółdzielni odwołał walne zgromadzenie, spółdzielcy odwołali zarząd na... szkolnym boisku

Spółdzielcy chcą ustanowienia kuratora, senator składa wniosek do prokuratury

reklama

Przewodniczący ostatniego zgromadzenia walnego, Andrzej Cieślikowski, podpisał wniosek do sądu w sprawie ustanowienia kuratora spółdzielni.

– Składamy wniosek do sądu. Spółdzielnia nie ma w tej chwili zarządu i rady nadzorczej. W organach tych zasiadają obecnie osoby nieuprawnione. Ponieważ jednak nadal działają, składam zawiadomienie do prokuratury – zapowiedziała senator Staroń.

„My dla spółdzielni nie istniejemy”

Mieszkańcy czują się wykluczani z decydowania o ważnych dla nich sprawach, skarżą się także na utrudnianie dostępu do dokumentów, które ich dotyczą, na przykład dotyczących wzrastających opłat.

Jest problem z działalnością spółdzielni, odnoszą się do mieszkańców w sposób nieadekwatny. W gazetce „Jaroty” rzucane są paszkwile na protestujących. Spółdzielnia stosuje specjalne prawo, według którego nie możemy mieć wglądu do dokumentów. My dla spółdzielni nie istniejemy – mówiła jedna ze spółdzielczyń, Krystyna Szczygieł.

Zarząd spółdzielni odwołał walne zgromadzenie, spółdzielcy odwołali zarząd na... szkolnym boisku

„Zdeptanie spółdzielczości”

Andrzej Cieślikowski, który przewodniczył ostatniemu walnemu zgromadzeniu, uważa, że ministerstwo rozwoju przygotowuje ustawy, które mają zaszkodzić spółdzielczości i cofnąć ją do „głębokiego PRL-u”. Nazywa je „patogennym prawem”.

Od ponad dwóch lat wybitni specjaliści, pod wpływem lobby funkcyjnego, „płodzą” coraz gorsze wersje ustawy. To jest totalne zdeptanie spółdzielczości – mówił.

W jego opinii protestujący są traktowani gorzej niż pozostali, a wszystko jest opisywane w finansowanej z pieniędzy mieszkańców gazetce „Jaroty”.

Nie ma kwartału, żeby nie pojawił się w tym piśmie paszkwil oczerniający nas i senator Staroń – podkreślił Andrzej Cieślikowski.

źródło: olsztyn.com.pl

reklama
reklama
reklama
reklama

7 KOMENTARZY

7 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama