8 C
Olsztyn
środa, 28 września, 2022
reklama

Wojsko wraca do dwóch miast na Warmii i Mazurach

EłkWojsko wraca do dwóch miast na Warmii i Mazurach
Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Województwo warmińsko-mazurskie „jest kluczowe z punktu widzenia bezpieczeństwa ojczyzny”, jednostki wojskowe w tym regionie będą rozwijane i doposażane – zapowiedział wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak.

reklama

„Staramy się dorowadzić do tego, by wszystkie wakaty w 16 Dywizji zostały zapełnione, rozwijamy jednostki, wraca wojsko do miast, m.in. do Ełku i do Ostródy niebawem. Kiedyś były tam garnizony wojskowe, ale zostały zlikwidowane, gdyż wówczas rządzący lekceważyli sobie bezpieczeństwo naszej ojczyzny. Rząd PiS przykłada ogromną wagę do bezpieczeństwa” – mówił Błaszczak.

Zachęcał młodych ludzi do związania swojej przyszłości zawodowej z wojskiem argumentując, że daje ono stabilną, dobrze płatną pracę i możliwość rozwoju zawodowego. Jednocześnie zapewnił, że nie jest zakładane przywrócenie obowiązkowego poboru do wojska.

reklama

„Chcemy doprowadzić do tego, żeby ochotnicy decydowali się na służbę w Wojsku Polskim. Szerszym celem jest to, żeby jak najwięcej ludzi było przeszkolonych, umiało posługiwać się bronią, żeby jak najwięcej ludzi wiedziało, jak się zachować w sytuacji zagrożenia, gdzie się stawić. Wszystko to robimy dlatego, żeby odstraszyć agresora, żeby pokazać agresorowi, że polskie wojsko jest silne i interoperacyjne” – mówił Błaszczak.

Kolejni ochotnicy rozpoczęli szkolenie w 4. Warmińsko-Mazurskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej

Zaznaczył ponadto, że zdając sobie sprawę z zagrożeń Polska nie tylko korzysta z wyprodukowanego w kraju sprzętu wojskowego, ale też kupuje go w Stanach Zjednoczonych i Korei Południowej.

reklama

„Abramsy będą w Polsce już w przyszłym roku. Już rozpoczęły się szkolenia polskich czołgistów na tych czołgach. Jeszcze w tym roku dotrą do Polski baterie Patriot, zamówiliśmy też 500 sztuk HAIMARS-ów” – wyliczał szef MON podkreślając, że takie podejście do zbrojenia armii wynika z potrzeby „odstraszania agresora”. Podkreślił, że należy z całą powagą traktować zagrożenie ze strony Rosji.

„To, co mówił w 2009 roku w Gruzji prezydent Lech Kaczyński nie było żadną przepowiednią, a chłodna analizą. Niestety rządząca wówczas koalicja PO- PSL nie brała tego na poważnie, uważała, że Niemcy nas obronią, a widzimy teraz jaka jest postawa Niemiec. Widzimy, jaką rolę odgrywają Niemcy w relacjach z Rosją i jaką korzyść czerpie z tego Putin” – mówił Błaszczak.

Rekordowa zbiórka krwi. Żołnierze WOT oddali 23,4 litry

Odnosząc się do przekazywania sprzętu wojskowego Ukrainie przez Polskę powiedział, że m.in. dzięki temu widać skuteczność produkowanej przez polski przemysł zbrojeniowy broni, w tym przeciwlotniczego zestawu rakietowego Piorun i armatohaubic Krab. „Ten sprzęt doskonale się sprawdza na polu walki i konsekwencje tego są takie, że wzbudziliśmy zainteresowaniem nabyciem tego sprzętu u innych państw sojuszniczych” – powiedział Błaszczak. 

źródło: PAP

reklama
reklama
reklama
reklama

2 KOMENTARZY

2 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama