13 C
Olsztyn
wtorek, 27 września, 2022
reklama

Poruszenie po tragedii. Jeden szczegół uratował dwuletnią Marysię przed śmiercią?

ElblągPoruszenie po tragedii. Jeden szczegół uratował dwuletnią Marysię przed śmiercią?
Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

W tragicznym wypadku pod Elblągiem zginęły cztery osoby. Przeżyła tylko dwuletnia dziewczynka – najprawdopodobniej uratowało ją ustawienie fotelika.

Tragiczny wypadek pod Elblągiem

reklama

W niedzielę 7 sierpnia na drodze S22 w miejscowości Kamiennik Wielki pod Elblągiem zderzyły się dwa samochody: prowadzony przez 21-letniego mężczyznę volkswagen i chevrolet, którym podróżowała czteroosobowa rodzina. Zginęły cztery osoby, w tym czteroletni chłopczyk. Ocalała tylko dwuletnia dziewczynka, którą po wypadku przetransportowano śmigłowcem do szpitala w Gdańsku.
-Dziś można już powiedzieć, że jej życiu nic nie zagraża – powiedział w poniedziałek 8 sierpnia Jakub Sawicki z Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.


Cytowani przez portal se.pl internauci są wstrząśnięci tragedią.
„Boże! Aż tak rozwalonego samochodu to ja nie widziałam, straszna tragedia dla rodziny i tej dziewczynki, która sama została” – to jeden z komentarzy.
„Aż serce boli, gdy się patrzy. Coś strasznego. Samochód tragicznie rozwalony, więc z jaką to musiało być siłą. Szkoda tylko dziewczynki. Biedactwo” – czytamy w innym.

To brawura doprowadziła do tragedii?

reklama

Według elbląskiej policji warunki do jazdy były dobre, samochody zderzyły się na prostej drodze. Okoliczności wypadku zbada biegły.
W internecie wrze dyskusja na temat zachowania kierowców na polskich drogach.
„To jak na Mazurach jeżdżą kierowcy spieszący się do domu z weekendu, to włos na głowie się jeży. Tyle niebezpiecznych manewrów, żeby zobaczyć te same samochody na światłach w Piątnicy. Jak Warszawa jedzie na Mazury to po normalnej drodze jeżdżą jak na dwupasmówce, wjeżdżają Ci gdzie się da i jak się da nawet pod maskę, aby tylko miejsce wcześniej być. Jedna wielka masakra i mandaty i policja nic nie daje. Już nie wspominając o prędkości, z którą lubią sobie młodzi pojeździć” – czytamy w jednym z komentarzy.
„Jechałam tą trasą wczoraj. Tylu łamanych przepisów to ja nie widziałam dawno. Jeden tir jechał mi »w bagażniku« niezależnie czy przyśpieszałam czy nie. Reszta pędzi na łeb, na szyję, przekraczając sporo prędkość. Momentami modliłam się, żeby nikt z przeciwka nie stracił panowania nad kierownicą…” – pisze inna internautka.

19–latek nie zachował bezpiecznego odstępu podczas wyprzedzania kierującego rowerem i doprowadził do zderzenia

Dwulatkę najprawdopodobniej uratował RWF

Niektórzy internauci, którzy bliżej przyjrzeli się zdjęciom z wypadku, zwracają uwagę na jeden szczegół: najprawdopodobniej fotelik, w którym jechała dziewczynka, był ustawiony tyłem do jazdy, sposobem RWF, a ona sama była dobrze przypięta.
„Dwulatka ocalała głównie dzięki temu, że jechała tyłem do kierunku jazdy w porządnym foteliku i to jest coś o czym warto wspomnieć. To wiedza, którą warto szerzyć” – piszą.
„Warto wspomnieć, że dziecko przeżyło bo jechało w rwfie. Zapewne dobrze zapięte. Tragedia ale niestety nadal wiele osób nawet i bez fotelików wozi bo po co, a już tyłem to w ogóle prawie nie znam. Może media powinny też wspominać jak ważne jest odpowiednie wożenie dzieci” – to inny komentarz.

Samochód osobowy skosił pole kukurydzy. Kierowca zmarł

Co to jest RWF?

reklama

RWF czyli Rear Way Facing (ang. „tyłem do kierunku jazdy”) oznacza sposób montowania dziecięcego fotelika, zalecany nawet do 5-6 roku życia. W razie wypadku, jeśli fotelik jest ustawiony przodem do kierunku jazdy, głowa dziecka jest gwałtownie wyrzucana do przodu, co powoduje silne szarpnięcie szyi i głowy i w konsekwencji może doprowadzić do uszkodzenia kręgosłupa.
W przypadku RWF to fotelik przyjmie na siebie siłę uderzenia, a dziecko będzie w niego „wciskane” na odcinku od głowy do miednicy.
Szwedzka firma ubezpieczeniowa Folksam przeprowadziła badania, z których wynika, że w fotelikach ustawionych przodem do kierunku jazdy ryzyko śmierci albo poważnych obrażeń jest pięć razy większe, niż przy RWF.

źródło: Super Express, fot. fot. KM PSP Elbląg

reklama
reklama
reklama
reklama
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama