\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nBadania, które określają stopień immunizacji populacji, pokazują, że spadek wcale nie jest w przypadku Polski \"aż tak szybki\". Oznacza to – kontynuował Niedzielski, że w Polsce \"doszło do takiej sytuacji, że przez populację przeszły też te późniejsze warianty, które w Europie Zachodniej nie były obecne przy fali omikronowej\".\n\n\n\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDruga trudność, wpływająca na trafność prognoz to fakt, że \"Polska stosunkowo później przeszła falę omikronową\". W Europie Zachodniej fala ta \"przetaczała się na przełomie roku\", z kolei w Polsce \"dopiero w styczniu\" notowaliśmy duże wzrosty związane z zachorowaniami na ten wariant.\n\n\n\nBadania, które określają stopień immunizacji populacji, pokazują, że spadek wcale nie jest w przypadku Polski \"aż tak szybki\". Oznacza to – kontynuował Niedzielski, że w Polsce \"doszło do takiej sytuacji, że przez populację przeszły też te późniejsze warianty, które w Europie Zachodniej nie były obecne przy fali omikronowej\".\n\n\n\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMinister powiedział, że zamawiane prognozy \"obciążone są bardzo dużym ryzykiem\" błędu. \"Są znaki zapytania dotyczące tego, jak szybko maleje czy spada odporność po przechorowaniu czy zaszczepieniu\" – dodał.\n\n\n\nDruga trudność, wpływająca na trafność prognoz to fakt, że \"Polska stosunkowo później przeszła falę omikronową\". W Europie Zachodniej fala ta \"przetaczała się na przełomie roku\", z kolei w Polsce \"dopiero w styczniu\" notowaliśmy duże wzrosty związane z zachorowaniami na ten wariant.\n\n\n\nBadania, które określają stopień immunizacji populacji, pokazują, że spadek wcale nie jest w przypadku Polski \"aż tak szybki\". Oznacza to – kontynuował Niedzielski, że w Polsce \"doszło do takiej sytuacji, że przez populację przeszły też te późniejsze warianty, które w Europie Zachodniej nie były obecne przy fali omikronowej\".\n\n\n\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNiedzielski zaznaczył, że w celu monitorowania rozprzestrzeniania się COVID-19 w populacji rząd nie opiera się wyłącznie na doświadczeniach krajów zachodniej Europy, ale zamawia prognozy w trzech różnych ośrodkach w kraju. To Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, grupa prognostyczna MOCOS oraz departament analiz i strategii Ministerstwa Zdrowia.\n\n\n\nMinister powiedział, że zamawiane prognozy \"obciążone są bardzo dużym ryzykiem\" błędu. \"Są znaki zapytania dotyczące tego, jak szybko maleje czy spada odporność po przechorowaniu czy zaszczepieniu\" – dodał.\n\n\n\nDruga trudność, wpływająca na trafność prognoz to fakt, że \"Polska stosunkowo później przeszła falę omikronową\". W Europie Zachodniej fala ta \"przetaczała się na przełomie roku\", z kolei w Polsce \"dopiero w styczniu\" notowaliśmy duże wzrosty związane z zachorowaniami na ten wariant.\n\n\n\nBadania, które określają stopień immunizacji populacji, pokazują, że spadek wcale nie jest w przypadku Polski \"aż tak szybki\". Oznacza to – kontynuował Niedzielski, że w Polsce \"doszło do takiej sytuacji, że przez populację przeszły też te późniejsze warianty, które w Europie Zachodniej nie były obecne przy fali omikronowej\".\n\n\n\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Jeszcze w styczniu mieliśmy zaledwie osiemdziesiąt kilka procent immunizacji w społeczeństwie, a (...) na przełomie kwietnia i maja było to powyżej 90 proc., więc na razie nie wydaje się, żeby ta immunizacja drastycznie spadała\" – dodał.\n\n\n\nNiedzielski zaznaczył, że w celu monitorowania rozprzestrzeniania się COVID-19 w populacji rząd nie opiera się wyłącznie na doświadczeniach krajów zachodniej Europy, ale zamawia prognozy w trzech różnych ośrodkach w kraju. To Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, grupa prognostyczna MOCOS oraz departament analiz i strategii Ministerstwa Zdrowia.\n\n\n\nMinister powiedział, że zamawiane prognozy \"obciążone są bardzo dużym ryzykiem\" błędu. \"Są znaki zapytania dotyczące tego, jak szybko maleje czy spada odporność po przechorowaniu czy zaszczepieniu\" – dodał.\n\n\n\nDruga trudność, wpływająca na trafność prognoz to fakt, że \"Polska stosunkowo później przeszła falę omikronową\". W Europie Zachodniej fala ta \"przetaczała się na przełomie roku\", z kolei w Polsce \"dopiero w styczniu\" notowaliśmy duże wzrosty związane z zachorowaniami na ten wariant.\n\n\n\nBadania, które określają stopień immunizacji populacji, pokazują, że spadek wcale nie jest w przypadku Polski \"aż tak szybki\". Oznacza to – kontynuował Niedzielski, że w Polsce \"doszło do takiej sytuacji, że przez populację przeszły też te późniejsze warianty, które w Europie Zachodniej nie były obecne przy fali omikronowej\".\n\n\n\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNiedzielski przekonywał, że spadek immunizacji, czyli odporności na koronawirusa, \"nie jest szybki\".\n\n\n\n\"Jeszcze w styczniu mieliśmy zaledwie osiemdziesiąt kilka procent immunizacji w społeczeństwie, a (...) na przełomie kwietnia i maja było to powyżej 90 proc., więc na razie nie wydaje się, żeby ta immunizacja drastycznie spadała\" – dodał.\n\n\n\nNiedzielski zaznaczył, że w celu monitorowania rozprzestrzeniania się COVID-19 w populacji rząd nie opiera się wyłącznie na doświadczeniach krajów zachodniej Europy, ale zamawia prognozy w trzech różnych ośrodkach w kraju. To Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, grupa prognostyczna MOCOS oraz departament analiz i strategii Ministerstwa Zdrowia.\n\n\n\nMinister powiedział, że zamawiane prognozy \"obciążone są bardzo dużym ryzykiem\" błędu. \"Są znaki zapytania dotyczące tego, jak szybko maleje czy spada odporność po przechorowaniu czy zaszczepieniu\" – dodał.\n\n\n\nDruga trudność, wpływająca na trafność prognoz to fakt, że \"Polska stosunkowo później przeszła falę omikronową\". W Europie Zachodniej fala ta \"przetaczała się na przełomie roku\", z kolei w Polsce \"dopiero w styczniu\" notowaliśmy duże wzrosty związane z zachorowaniami na ten wariant.\n\n\n\nBadania, które określają stopień immunizacji populacji, pokazują, że spadek wcale nie jest w przypadku Polski \"aż tak szybki\". Oznacza to – kontynuował Niedzielski, że w Polsce \"doszło do takiej sytuacji, że przez populację przeszły też te późniejsze warianty, które w Europie Zachodniej nie były obecne przy fali omikronowej\".\n\n\n\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSzef resortu zdrowia zarekomendował grupom ryzyka – osobom po 70. roku życia i osobom z upośledzoną odpornością – by w przestrzeniach zamkniętych, w szczególności w sklepach i w transporcie publicznym, powrócić do noszenia maseczek i stosowania zasady DDM (dezynfekcja, dystans, maseczka)\n\n\n\nNiedzielski przekonywał, że spadek immunizacji, czyli odporności na koronawirusa, \"nie jest szybki\".\n\n\n\n\"Jeszcze w styczniu mieliśmy zaledwie osiemdziesiąt kilka procent immunizacji w społeczeństwie, a (...) na przełomie kwietnia i maja było to powyżej 90 proc., więc na razie nie wydaje się, żeby ta immunizacja drastycznie spadała\" – dodał.\n\n\n\nNiedzielski zaznaczył, że w celu monitorowania rozprzestrzeniania się COVID-19 w populacji rząd nie opiera się wyłącznie na doświadczeniach krajów zachodniej Europy, ale zamawia prognozy w trzech różnych ośrodkach w kraju. To Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, grupa prognostyczna MOCOS oraz departament analiz i strategii Ministerstwa Zdrowia.\n\n\n\nMinister powiedział, że zamawiane prognozy \"obciążone są bardzo dużym ryzykiem\" błędu. \"Są znaki zapytania dotyczące tego, jak szybko maleje czy spada odporność po przechorowaniu czy zaszczepieniu\" – dodał.\n\n\n\nDruga trudność, wpływająca na trafność prognoz to fakt, że \"Polska stosunkowo później przeszła falę omikronową\". W Europie Zachodniej fala ta \"przetaczała się na przełomie roku\", z kolei w Polsce \"dopiero w styczniu\" notowaliśmy duże wzrosty związane z zachorowaniami na ten wariant.\n\n\n\nBadania, które określają stopień immunizacji populacji, pokazują, że spadek wcale nie jest w przypadku Polski \"aż tak szybki\". Oznacza to – kontynuował Niedzielski, że w Polsce \"doszło do takiej sytuacji, że przez populację przeszły też te późniejsze warianty, które w Europie Zachodniej nie były obecne przy fali omikronowej\".\n\n\n\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Patrząc na doświadczenia Europy, możemy się liczyć z tym, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie wzrost hospitalizacji, ale bardzo umiarkowany, biorąc pod uwagę wyszczepienie społeczeństwa, ale też niewielkie opóźnienie w przechodzeniu poprzedniej fali omikronu\" – mówił minister zdrowia.\n\n\n\nSzef resortu zdrowia zarekomendował grupom ryzyka – osobom po 70. roku życia i osobom z upośledzoną odpornością – by w przestrzeniach zamkniętych, w szczególności w sklepach i w transporcie publicznym, powrócić do noszenia maseczek i stosowania zasady DDM (dezynfekcja, dystans, maseczka)\n\n\n\nNiedzielski przekonywał, że spadek immunizacji, czyli odporności na koronawirusa, \"nie jest szybki\".\n\n\n\n\"Jeszcze w styczniu mieliśmy zaledwie osiemdziesiąt kilka procent immunizacji w społeczeństwie, a (...) na przełomie kwietnia i maja było to powyżej 90 proc., więc na razie nie wydaje się, żeby ta immunizacja drastycznie spadała\" – dodał.\n\n\n\nNiedzielski zaznaczył, że w celu monitorowania rozprzestrzeniania się COVID-19 w populacji rząd nie opiera się wyłącznie na doświadczeniach krajów zachodniej Europy, ale zamawia prognozy w trzech różnych ośrodkach w kraju. To Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, grupa prognostyczna MOCOS oraz departament analiz i strategii Ministerstwa Zdrowia.\n\n\n\nMinister powiedział, że zamawiane prognozy \"obciążone są bardzo dużym ryzykiem\" błędu. \"Są znaki zapytania dotyczące tego, jak szybko maleje czy spada odporność po przechorowaniu czy zaszczepieniu\" – dodał.\n\n\n\nDruga trudność, wpływająca na trafność prognoz to fakt, że \"Polska stosunkowo później przeszła falę omikronową\". W Europie Zachodniej fala ta \"przetaczała się na przełomie roku\", z kolei w Polsce \"dopiero w styczniu\" notowaliśmy duże wzrosty związane z zachorowaniami na ten wariant.\n\n\n\nBadania, które określają stopień immunizacji populacji, pokazują, że spadek wcale nie jest w przypadku Polski \"aż tak szybki\". Oznacza to – kontynuował Niedzielski, że w Polsce \"doszło do takiej sytuacji, że przez populację przeszły też te późniejsze warianty, które w Europie Zachodniej nie były obecne przy fali omikronowej\".\n\n\n\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSzef MZ dodał, że mamy już do czynienia w Polsce z pewnym przyspieszeniem zjawiska epidemicznego, ale na razie nie przekłada się to na pogorszenie sytuacji w hospitalizacji.\n\n\n\n\"Patrząc na doświadczenia Europy, możemy się liczyć z tym, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie wzrost hospitalizacji, ale bardzo umiarkowany, biorąc pod uwagę wyszczepienie społeczeństwa, ale też niewielkie opóźnienie w przechodzeniu poprzedniej fali omikronu\" – mówił minister zdrowia.\n\n\n\nSzef resortu zdrowia zarekomendował grupom ryzyka – osobom po 70. roku życia i osobom z upośledzoną odpornością – by w przestrzeniach zamkniętych, w szczególności w sklepach i w transporcie publicznym, powrócić do noszenia maseczek i stosowania zasady DDM (dezynfekcja, dystans, maseczka)\n\n\n\nNiedzielski przekonywał, że spadek immunizacji, czyli odporności na koronawirusa, \"nie jest szybki\".\n\n\n\n\"Jeszcze w styczniu mieliśmy zaledwie osiemdziesiąt kilka procent immunizacji w społeczeństwie, a (...) na przełomie kwietnia i maja było to powyżej 90 proc., więc na razie nie wydaje się, żeby ta immunizacja drastycznie spadała\" – dodał.\n\n\n\nNiedzielski zaznaczył, że w celu monitorowania rozprzestrzeniania się COVID-19 w populacji rząd nie opiera się wyłącznie na doświadczeniach krajów zachodniej Europy, ale zamawia prognozy w trzech różnych ośrodkach w kraju. To Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, grupa prognostyczna MOCOS oraz departament analiz i strategii Ministerstwa Zdrowia.\n\n\n\nMinister powiedział, że zamawiane prognozy \"obciążone są bardzo dużym ryzykiem\" błędu. \"Są znaki zapytania dotyczące tego, jak szybko maleje czy spada odporność po przechorowaniu czy zaszczepieniu\" – dodał.\n\n\n\nDruga trudność, wpływająca na trafność prognoz to fakt, że \"Polska stosunkowo później przeszła falę omikronową\". W Europie Zachodniej fala ta \"przetaczała się na przełomie roku\", z kolei w Polsce \"dopiero w styczniu\" notowaliśmy duże wzrosty związane z zachorowaniami na ten wariant.\n\n\n\nBadania, które określają stopień immunizacji populacji, pokazują, że spadek wcale nie jest w przypadku Polski \"aż tak szybki\". Oznacza to – kontynuował Niedzielski, że w Polsce \"doszło do takiej sytuacji, że przez populację przeszły też te późniejsze warianty, które w Europie Zachodniej nie były obecne przy fali omikronowej\".\n\n\n\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Wstępnie roboczo przyjęliśmy, że poniżej 5 tys. hospitalizacji w skali kraju nie będą podejmowane żadne kroki restrykcyjne, chyba że sytuacja będzie nakazywała szybszą reakcję\" – zapowiedział Niedzielski.\n\n\n\nSzef MZ dodał, że mamy już do czynienia w Polsce z pewnym przyspieszeniem zjawiska epidemicznego, ale na razie nie przekłada się to na pogorszenie sytuacji w hospitalizacji.\n\n\n\n\"Patrząc na doświadczenia Europy, możemy się liczyć z tym, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie wzrost hospitalizacji, ale bardzo umiarkowany, biorąc pod uwagę wyszczepienie społeczeństwa, ale też niewielkie opóźnienie w przechodzeniu poprzedniej fali omikronu\" – mówił minister zdrowia.\n\n\n\nSzef resortu zdrowia zarekomendował grupom ryzyka – osobom po 70. roku życia i osobom z upośledzoną odpornością – by w przestrzeniach zamkniętych, w szczególności w sklepach i w transporcie publicznym, powrócić do noszenia maseczek i stosowania zasady DDM (dezynfekcja, dystans, maseczka)\n\n\n\nNiedzielski przekonywał, że spadek immunizacji, czyli odporności na koronawirusa, \"nie jest szybki\".\n\n\n\n\"Jeszcze w styczniu mieliśmy zaledwie osiemdziesiąt kilka procent immunizacji w społeczeństwie, a (...) na przełomie kwietnia i maja było to powyżej 90 proc., więc na razie nie wydaje się, żeby ta immunizacja drastycznie spadała\" – dodał.\n\n\n\nNiedzielski zaznaczył, że w celu monitorowania rozprzestrzeniania się COVID-19 w populacji rząd nie opiera się wyłącznie na doświadczeniach krajów zachodniej Europy, ale zamawia prognozy w trzech różnych ośrodkach w kraju. To Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, grupa prognostyczna MOCOS oraz departament analiz i strategii Ministerstwa Zdrowia.\n\n\n\nMinister powiedział, że zamawiane prognozy \"obciążone są bardzo dużym ryzykiem\" błędu. \"Są znaki zapytania dotyczące tego, jak szybko maleje czy spada odporność po przechorowaniu czy zaszczepieniu\" – dodał.\n\n\n\nDruga trudność, wpływająca na trafność prognoz to fakt, że \"Polska stosunkowo później przeszła falę omikronową\". W Europie Zachodniej fala ta \"przetaczała się na przełomie roku\", z kolei w Polsce \"dopiero w styczniu\" notowaliśmy duże wzrosty związane z zachorowaniami na ten wariant.\n\n\n\nBadania, które określają stopień immunizacji populacji, pokazują, że spadek wcale nie jest w przypadku Polski \"aż tak szybki\". Oznacza to – kontynuował Niedzielski, że w Polsce \"doszło do takiej sytuacji, że przez populację przeszły też te późniejsze warianty, które w Europie Zachodniej nie były obecne przy fali omikronowej\".\n\n\n\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Dwa razy w tygodniu otrzymujemy raporty, które mówią o liczbie hospitalizacji. Będzie to główny parametr, który będzie podstawą do podejmowania ewentualnych decyzji dotyczących stosowania instrumentów zapobiegających COVID-19\" – zapowiedział szef MZ.\n\n\n\n\"Wstępnie roboczo przyjęliśmy, że poniżej 5 tys. hospitalizacji w skali kraju nie będą podejmowane żadne kroki restrykcyjne, chyba że sytuacja będzie nakazywała szybszą reakcję\" – zapowiedział Niedzielski.\n\n\n\nSzef MZ dodał, że mamy już do czynienia w Polsce z pewnym przyspieszeniem zjawiska epidemicznego, ale na razie nie przekłada się to na pogorszenie sytuacji w hospitalizacji.\n\n\n\n\"Patrząc na doświadczenia Europy, możemy się liczyć z tym, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie wzrost hospitalizacji, ale bardzo umiarkowany, biorąc pod uwagę wyszczepienie społeczeństwa, ale też niewielkie opóźnienie w przechodzeniu poprzedniej fali omikronu\" – mówił minister zdrowia.\n\n\n\nSzef resortu zdrowia zarekomendował grupom ryzyka – osobom po 70. roku życia i osobom z upośledzoną odpornością – by w przestrzeniach zamkniętych, w szczególności w sklepach i w transporcie publicznym, powrócić do noszenia maseczek i stosowania zasady DDM (dezynfekcja, dystans, maseczka)\n\n\n\nNiedzielski przekonywał, że spadek immunizacji, czyli odporności na koronawirusa, \"nie jest szybki\".\n\n\n\n\"Jeszcze w styczniu mieliśmy zaledwie osiemdziesiąt kilka procent immunizacji w społeczeństwie, a (...) na przełomie kwietnia i maja było to powyżej 90 proc., więc na razie nie wydaje się, żeby ta immunizacja drastycznie spadała\" – dodał.\n\n\n\nNiedzielski zaznaczył, że w celu monitorowania rozprzestrzeniania się COVID-19 w populacji rząd nie opiera się wyłącznie na doświadczeniach krajów zachodniej Europy, ale zamawia prognozy w trzech różnych ośrodkach w kraju. To Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, grupa prognostyczna MOCOS oraz departament analiz i strategii Ministerstwa Zdrowia.\n\n\n\nMinister powiedział, że zamawiane prognozy \"obciążone są bardzo dużym ryzykiem\" błędu. \"Są znaki zapytania dotyczące tego, jak szybko maleje czy spada odporność po przechorowaniu czy zaszczepieniu\" – dodał.\n\n\n\nDruga trudność, wpływająca na trafność prognoz to fakt, że \"Polska stosunkowo później przeszła falę omikronową\". W Europie Zachodniej fala ta \"przetaczała się na przełomie roku\", z kolei w Polsce \"dopiero w styczniu\" notowaliśmy duże wzrosty związane z zachorowaniami na ten wariant.\n\n\n\nBadania, które określają stopień immunizacji populacji, pokazują, że spadek wcale nie jest w przypadku Polski \"aż tak szybki\". Oznacza to – kontynuował Niedzielski, że w Polsce \"doszło do takiej sytuacji, że przez populację przeszły też te późniejsze warianty, które w Europie Zachodniej nie były obecne przy fali omikronowej\".\n\n\n\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPoinformował, że pod respiratorami jest 16 osób w kraju.\n\n\n\n\"Dwa razy w tygodniu otrzymujemy raporty, które mówią o liczbie hospitalizacji. Będzie to główny parametr, który będzie podstawą do podejmowania ewentualnych decyzji dotyczących stosowania instrumentów zapobiegających COVID-19\" – zapowiedział szef MZ.\n\n\n\n\"Wstępnie roboczo przyjęliśmy, że poniżej 5 tys. hospitalizacji w skali kraju nie będą podejmowane żadne kroki restrykcyjne, chyba że sytuacja będzie nakazywała szybszą reakcję\" – zapowiedział Niedzielski.\n\n\n\nSzef MZ dodał, że mamy już do czynienia w Polsce z pewnym przyspieszeniem zjawiska epidemicznego, ale na razie nie przekłada się to na pogorszenie sytuacji w hospitalizacji.\n\n\n\n\"Patrząc na doświadczenia Europy, możemy się liczyć z tym, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie wzrost hospitalizacji, ale bardzo umiarkowany, biorąc pod uwagę wyszczepienie społeczeństwa, ale też niewielkie opóźnienie w przechodzeniu poprzedniej fali omikronu\" – mówił minister zdrowia.\n\n\n\nSzef resortu zdrowia zarekomendował grupom ryzyka – osobom po 70. roku życia i osobom z upośledzoną odpornością – by w przestrzeniach zamkniętych, w szczególności w sklepach i w transporcie publicznym, powrócić do noszenia maseczek i stosowania zasady DDM (dezynfekcja, dystans, maseczka)\n\n\n\nNiedzielski przekonywał, że spadek immunizacji, czyli odporności na koronawirusa, \"nie jest szybki\".\n\n\n\n\"Jeszcze w styczniu mieliśmy zaledwie osiemdziesiąt kilka procent immunizacji w społeczeństwie, a (...) na przełomie kwietnia i maja było to powyżej 90 proc., więc na razie nie wydaje się, żeby ta immunizacja drastycznie spadała\" – dodał.\n\n\n\nNiedzielski zaznaczył, że w celu monitorowania rozprzestrzeniania się COVID-19 w populacji rząd nie opiera się wyłącznie na doświadczeniach krajów zachodniej Europy, ale zamawia prognozy w trzech różnych ośrodkach w kraju. To Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, grupa prognostyczna MOCOS oraz departament analiz i strategii Ministerstwa Zdrowia.\n\n\n\nMinister powiedział, że zamawiane prognozy \"obciążone są bardzo dużym ryzykiem\" błędu. \"Są znaki zapytania dotyczące tego, jak szybko maleje czy spada odporność po przechorowaniu czy zaszczepieniu\" – dodał.\n\n\n\nDruga trudność, wpływająca na trafność prognoz to fakt, że \"Polska stosunkowo później przeszła falę omikronową\". W Europie Zachodniej fala ta \"przetaczała się na przełomie roku\", z kolei w Polsce \"dopiero w styczniu\" notowaliśmy duże wzrosty związane z zachorowaniami na ten wariant.\n\n\n\nBadania, które określają stopień immunizacji populacji, pokazują, że spadek wcale nie jest w przypadku Polski \"aż tak szybki\". Oznacza to – kontynuował Niedzielski, że w Polsce \"doszło do takiej sytuacji, że przez populację przeszły też te późniejsze warianty, które w Europie Zachodniej nie były obecne przy fali omikronowej\".\n\n\n\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Część tych hospitalizacji nie wynika z oceny stanu zdrowia pacjentów, który byłby upoważniający do hospitalizacji, tylko to są pacjenci w stanach lekkich, którzy przyjmują w trybach ambulatoryjnym i szpitalnym leki, które stosujemy w zakresie zwalczania COVID-19\" – powiedział Niedzielski.\n\n\n\nPoinformował, że pod respiratorami jest 16 osób w kraju.\n\n\n\n\"Dwa razy w tygodniu otrzymujemy raporty, które mówią o liczbie hospitalizacji. Będzie to główny parametr, który będzie podstawą do podejmowania ewentualnych decyzji dotyczących stosowania instrumentów zapobiegających COVID-19\" – zapowiedział szef MZ.\n\n\n\n\"Wstępnie roboczo przyjęliśmy, że poniżej 5 tys. hospitalizacji w skali kraju nie będą podejmowane żadne kroki restrykcyjne, chyba że sytuacja będzie nakazywała szybszą reakcję\" – zapowiedział Niedzielski.\n\n\n\nSzef MZ dodał, że mamy już do czynienia w Polsce z pewnym przyspieszeniem zjawiska epidemicznego, ale na razie nie przekłada się to na pogorszenie sytuacji w hospitalizacji.\n\n\n\n\"Patrząc na doświadczenia Europy, możemy się liczyć z tym, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie wzrost hospitalizacji, ale bardzo umiarkowany, biorąc pod uwagę wyszczepienie społeczeństwa, ale też niewielkie opóźnienie w przechodzeniu poprzedniej fali omikronu\" – mówił minister zdrowia.\n\n\n\nSzef resortu zdrowia zarekomendował grupom ryzyka – osobom po 70. roku życia i osobom z upośledzoną odpornością – by w przestrzeniach zamkniętych, w szczególności w sklepach i w transporcie publicznym, powrócić do noszenia maseczek i stosowania zasady DDM (dezynfekcja, dystans, maseczka)\n\n\n\nNiedzielski przekonywał, że spadek immunizacji, czyli odporności na koronawirusa, \"nie jest szybki\".\n\n\n\n\"Jeszcze w styczniu mieliśmy zaledwie osiemdziesiąt kilka procent immunizacji w społeczeństwie, a (...) na przełomie kwietnia i maja było to powyżej 90 proc., więc na razie nie wydaje się, żeby ta immunizacja drastycznie spadała\" – dodał.\n\n\n\nNiedzielski zaznaczył, że w celu monitorowania rozprzestrzeniania się COVID-19 w populacji rząd nie opiera się wyłącznie na doświadczeniach krajów zachodniej Europy, ale zamawia prognozy w trzech różnych ośrodkach w kraju. To Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, grupa prognostyczna MOCOS oraz departament analiz i strategii Ministerstwa Zdrowia.\n\n\n\nMinister powiedział, że zamawiane prognozy \"obciążone są bardzo dużym ryzykiem\" błędu. \"Są znaki zapytania dotyczące tego, jak szybko maleje czy spada odporność po przechorowaniu czy zaszczepieniu\" – dodał.\n\n\n\nDruga trudność, wpływająca na trafność prognoz to fakt, że \"Polska stosunkowo później przeszła falę omikronową\". W Europie Zachodniej fala ta \"przetaczała się na przełomie roku\", z kolei w Polsce \"dopiero w styczniu\" notowaliśmy duże wzrosty związane z zachorowaniami na ten wariant.\n\n\n\nBadania, które określają stopień immunizacji populacji, pokazują, że spadek wcale nie jest w przypadku Polski \"aż tak szybki\". Oznacza to – kontynuował Niedzielski, że w Polsce \"doszło do takiej sytuacji, że przez populację przeszły też te późniejsze warianty, które w Europie Zachodniej nie były obecne przy fali omikronowej\".\n\n\n\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPodał, że obecnie jest 450 osób hospitalizowanych. Wyjaśnił, że hospitalizacje mają nieco inny przebieg niż w poprzednich fazach epidemii.\n\n\n\n\"Część tych hospitalizacji nie wynika z oceny stanu zdrowia pacjentów, który byłby upoważniający do hospitalizacji, tylko to są pacjenci w stanach lekkich, którzy przyjmują w trybach ambulatoryjnym i szpitalnym leki, które stosujemy w zakresie zwalczania COVID-19\" – powiedział Niedzielski.\n\n\n\nPoinformował, że pod respiratorami jest 16 osób w kraju.\n\n\n\n\"Dwa razy w tygodniu otrzymujemy raporty, które mówią o liczbie hospitalizacji. Będzie to główny parametr, który będzie podstawą do podejmowania ewentualnych decyzji dotyczących stosowania instrumentów zapobiegających COVID-19\" – zapowiedział szef MZ.\n\n\n\n\"Wstępnie roboczo przyjęliśmy, że poniżej 5 tys. hospitalizacji w skali kraju nie będą podejmowane żadne kroki restrykcyjne, chyba że sytuacja będzie nakazywała szybszą reakcję\" – zapowiedział Niedzielski.\n\n\n\nSzef MZ dodał, że mamy już do czynienia w Polsce z pewnym przyspieszeniem zjawiska epidemicznego, ale na razie nie przekłada się to na pogorszenie sytuacji w hospitalizacji.\n\n\n\n\"Patrząc na doświadczenia Europy, możemy się liczyć z tym, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie wzrost hospitalizacji, ale bardzo umiarkowany, biorąc pod uwagę wyszczepienie społeczeństwa, ale też niewielkie opóźnienie w przechodzeniu poprzedniej fali omikronu\" – mówił minister zdrowia.\n\n\n\nSzef resortu zdrowia zarekomendował grupom ryzyka – osobom po 70. roku życia i osobom z upośledzoną odpornością – by w przestrzeniach zamkniętych, w szczególności w sklepach i w transporcie publicznym, powrócić do noszenia maseczek i stosowania zasady DDM (dezynfekcja, dystans, maseczka)\n\n\n\nNiedzielski przekonywał, że spadek immunizacji, czyli odporności na koronawirusa, \"nie jest szybki\".\n\n\n\n\"Jeszcze w styczniu mieliśmy zaledwie osiemdziesiąt kilka procent immunizacji w społeczeństwie, a (...) na przełomie kwietnia i maja było to powyżej 90 proc., więc na razie nie wydaje się, żeby ta immunizacja drastycznie spadała\" – dodał.\n\n\n\nNiedzielski zaznaczył, że w celu monitorowania rozprzestrzeniania się COVID-19 w populacji rząd nie opiera się wyłącznie na doświadczeniach krajów zachodniej Europy, ale zamawia prognozy w trzech różnych ośrodkach w kraju. To Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, grupa prognostyczna MOCOS oraz departament analiz i strategii Ministerstwa Zdrowia.\n\n\n\nMinister powiedział, że zamawiane prognozy \"obciążone są bardzo dużym ryzykiem\" błędu. \"Są znaki zapytania dotyczące tego, jak szybko maleje czy spada odporność po przechorowaniu czy zaszczepieniu\" – dodał.\n\n\n\nDruga trudność, wpływająca na trafność prognoz to fakt, że \"Polska stosunkowo później przeszła falę omikronową\". W Europie Zachodniej fala ta \"przetaczała się na przełomie roku\", z kolei w Polsce \"dopiero w styczniu\" notowaliśmy duże wzrosty związane z zachorowaniami na ten wariant.\n\n\n\nBadania, które określają stopień immunizacji populacji, pokazują, że spadek wcale nie jest w przypadku Polski \"aż tak szybki\". Oznacza to – kontynuował Niedzielski, że w Polsce \"doszło do takiej sytuacji, że przez populację przeszły też te późniejsze warianty, które w Europie Zachodniej nie były obecne przy fali omikronowej\".\n\n\n\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak dodał, sytuacja epidemiczna, w jakiej teraz się znajdujemy \"nakazuje przede wszystkim skoncentrować się do monitorowania hospitalizacji – to jeden z wniosków z dzisiejszej dyskusji z ekspertami\".\n\n\n\nPodał, że obecnie jest 450 osób hospitalizowanych. Wyjaśnił, że hospitalizacje mają nieco inny przebieg niż w poprzednich fazach epidemii.\n\n\n\n\"Część tych hospitalizacji nie wynika z oceny stanu zdrowia pacjentów, który byłby upoważniający do hospitalizacji, tylko to są pacjenci w stanach lekkich, którzy przyjmują w trybach ambulatoryjnym i szpitalnym leki, które stosujemy w zakresie zwalczania COVID-19\" – powiedział Niedzielski.\n\n\n\nPoinformował, że pod respiratorami jest 16 osób w kraju.\n\n\n\n\"Dwa razy w tygodniu otrzymujemy raporty, które mówią o liczbie hospitalizacji. Będzie to główny parametr, który będzie podstawą do podejmowania ewentualnych decyzji dotyczących stosowania instrumentów zapobiegających COVID-19\" – zapowiedział szef MZ.\n\n\n\n\"Wstępnie roboczo przyjęliśmy, że poniżej 5 tys. hospitalizacji w skali kraju nie będą podejmowane żadne kroki restrykcyjne, chyba że sytuacja będzie nakazywała szybszą reakcję\" – zapowiedział Niedzielski.\n\n\n\nSzef MZ dodał, że mamy już do czynienia w Polsce z pewnym przyspieszeniem zjawiska epidemicznego, ale na razie nie przekłada się to na pogorszenie sytuacji w hospitalizacji.\n\n\n\n\"Patrząc na doświadczenia Europy, możemy się liczyć z tym, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie wzrost hospitalizacji, ale bardzo umiarkowany, biorąc pod uwagę wyszczepienie społeczeństwa, ale też niewielkie opóźnienie w przechodzeniu poprzedniej fali omikronu\" – mówił minister zdrowia.\n\n\n\nSzef resortu zdrowia zarekomendował grupom ryzyka – osobom po 70. roku życia i osobom z upośledzoną odpornością – by w przestrzeniach zamkniętych, w szczególności w sklepach i w transporcie publicznym, powrócić do noszenia maseczek i stosowania zasady DDM (dezynfekcja, dystans, maseczka)\n\n\n\nNiedzielski przekonywał, że spadek immunizacji, czyli odporności na koronawirusa, \"nie jest szybki\".\n\n\n\n\"Jeszcze w styczniu mieliśmy zaledwie osiemdziesiąt kilka procent immunizacji w społeczeństwie, a (...) na przełomie kwietnia i maja było to powyżej 90 proc., więc na razie nie wydaje się, żeby ta immunizacja drastycznie spadała\" – dodał.\n\n\n\nNiedzielski zaznaczył, że w celu monitorowania rozprzestrzeniania się COVID-19 w populacji rząd nie opiera się wyłącznie na doświadczeniach krajów zachodniej Europy, ale zamawia prognozy w trzech różnych ośrodkach w kraju. To Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, grupa prognostyczna MOCOS oraz departament analiz i strategii Ministerstwa Zdrowia.\n\n\n\nMinister powiedział, że zamawiane prognozy \"obciążone są bardzo dużym ryzykiem\" błędu. \"Są znaki zapytania dotyczące tego, jak szybko maleje czy spada odporność po przechorowaniu czy zaszczepieniu\" – dodał.\n\n\n\nDruga trudność, wpływająca na trafność prognoz to fakt, że \"Polska stosunkowo później przeszła falę omikronową\". W Europie Zachodniej fala ta \"przetaczała się na przełomie roku\", z kolei w Polsce \"dopiero w styczniu\" notowaliśmy duże wzrosty związane z zachorowaniami na ten wariant.\n\n\n\nBadania, które określają stopień immunizacji populacji, pokazują, że spadek wcale nie jest w przypadku Polski \"aż tak szybki\". Oznacza to – kontynuował Niedzielski, że w Polsce \"doszło do takiej sytuacji, że przez populację przeszły też te późniejsze warianty, które w Europie Zachodniej nie były obecne przy fali omikronowej\".\n\n\n\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"W tej chwili, w tym tygodniu, mamy sytuację, że przez większość dni liczba przypadków raportowanych codziennie przekracza tysiąc. Ta liczba badań jest w okolicach 6 tys. i te wzrosty, które obserwujemy z tygodnia na tydzień, doprowadziły do tego, że wskaźnik R, czyli tzw. wskaźnik reprodukcji, zwiększył się do poziomu bliskiego 1,5, a to jest jeden z najwyższych poziomów, jakie obserwowaliśmy w trakcie pandemii\" – powiedział.\n\n\n\nJak dodał, sytuacja epidemiczna, w jakiej teraz się znajdujemy \"nakazuje przede wszystkim skoncentrować się do monitorowania hospitalizacji – to jeden z wniosków z dzisiejszej dyskusji z ekspertami\".\n\n\n\nPodał, że obecnie jest 450 osób hospitalizowanych. Wyjaśnił, że hospitalizacje mają nieco inny przebieg niż w poprzednich fazach epidemii.\n\n\n\n\"Część tych hospitalizacji nie wynika z oceny stanu zdrowia pacjentów, który byłby upoważniający do hospitalizacji, tylko to są pacjenci w stanach lekkich, którzy przyjmują w trybach ambulatoryjnym i szpitalnym leki, które stosujemy w zakresie zwalczania COVID-19\" – powiedział Niedzielski.\n\n\n\nPoinformował, że pod respiratorami jest 16 osób w kraju.\n\n\n\n\"Dwa razy w tygodniu otrzymujemy raporty, które mówią o liczbie hospitalizacji. Będzie to główny parametr, który będzie podstawą do podejmowania ewentualnych decyzji dotyczących stosowania instrumentów zapobiegających COVID-19\" – zapowiedział szef MZ.\n\n\n\n\"Wstępnie roboczo przyjęliśmy, że poniżej 5 tys. hospitalizacji w skali kraju nie będą podejmowane żadne kroki restrykcyjne, chyba że sytuacja będzie nakazywała szybszą reakcję\" – zapowiedział Niedzielski.\n\n\n\nSzef MZ dodał, że mamy już do czynienia w Polsce z pewnym przyspieszeniem zjawiska epidemicznego, ale na razie nie przekłada się to na pogorszenie sytuacji w hospitalizacji.\n\n\n\n\"Patrząc na doświadczenia Europy, możemy się liczyć z tym, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie wzrost hospitalizacji, ale bardzo umiarkowany, biorąc pod uwagę wyszczepienie społeczeństwa, ale też niewielkie opóźnienie w przechodzeniu poprzedniej fali omikronu\" – mówił minister zdrowia.\n\n\n\nSzef resortu zdrowia zarekomendował grupom ryzyka – osobom po 70. roku życia i osobom z upośledzoną odpornością – by w przestrzeniach zamkniętych, w szczególności w sklepach i w transporcie publicznym, powrócić do noszenia maseczek i stosowania zasady DDM (dezynfekcja, dystans, maseczka)\n\n\n\nNiedzielski przekonywał, że spadek immunizacji, czyli odporności na koronawirusa, \"nie jest szybki\".\n\n\n\n\"Jeszcze w styczniu mieliśmy zaledwie osiemdziesiąt kilka procent immunizacji w społeczeństwie, a (...) na przełomie kwietnia i maja było to powyżej 90 proc., więc na razie nie wydaje się, żeby ta immunizacja drastycznie spadała\" – dodał.\n\n\n\nNiedzielski zaznaczył, że w celu monitorowania rozprzestrzeniania się COVID-19 w populacji rząd nie opiera się wyłącznie na doświadczeniach krajów zachodniej Europy, ale zamawia prognozy w trzech różnych ośrodkach w kraju. To Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, grupa prognostyczna MOCOS oraz departament analiz i strategii Ministerstwa Zdrowia.\n\n\n\nMinister powiedział, że zamawiane prognozy \"obciążone są bardzo dużym ryzykiem\" błędu. \"Są znaki zapytania dotyczące tego, jak szybko maleje czy spada odporność po przechorowaniu czy zaszczepieniu\" – dodał.\n\n\n\nDruga trudność, wpływająca na trafność prognoz to fakt, że \"Polska stosunkowo później przeszła falę omikronową\". W Europie Zachodniej fala ta \"przetaczała się na przełomie roku\", z kolei w Polsce \"dopiero w styczniu\" notowaliśmy duże wzrosty związane z zachorowaniami na ten wariant.\n\n\n\nBadania, które określają stopień immunizacji populacji, pokazują, że spadek wcale nie jest w przypadku Polski \"aż tak szybki\". Oznacza to – kontynuował Niedzielski, że w Polsce \"doszło do takiej sytuacji, że przez populację przeszły też te późniejsze warianty, które w Europie Zachodniej nie były obecne przy fali omikronowej\".\n\n\n\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSzef MZ poinformował na konferencji prasowej po spotkaniu z premierem Mateuszem Morawieckim i Radą ds. COVID, że \"przez ostatnie dwa tygodnie, z każdego tygodnia na tydzień obserwujemy mniej więcej 60-procentowe wzrosty\" zakażeń koronawirusem.\n\n\n\n\"W tej chwili, w tym tygodniu, mamy sytuację, że przez większość dni liczba przypadków raportowanych codziennie przekracza tysiąc. Ta liczba badań jest w okolicach 6 tys. i te wzrosty, które obserwujemy z tygodnia na tydzień, doprowadziły do tego, że wskaźnik R, czyli tzw. wskaźnik reprodukcji, zwiększył się do poziomu bliskiego 1,5, a to jest jeden z najwyższych poziomów, jakie obserwowaliśmy w trakcie pandemii\" – powiedział.\n\n\n\nJak dodał, sytuacja epidemiczna, w jakiej teraz się znajdujemy \"nakazuje przede wszystkim skoncentrować się do monitorowania hospitalizacji – to jeden z wniosków z dzisiejszej dyskusji z ekspertami\".\n\n\n\nPodał, że obecnie jest 450 osób hospitalizowanych. Wyjaśnił, że hospitalizacje mają nieco inny przebieg niż w poprzednich fazach epidemii.\n\n\n\n\"Część tych hospitalizacji nie wynika z oceny stanu zdrowia pacjentów, który byłby upoważniający do hospitalizacji, tylko to są pacjenci w stanach lekkich, którzy przyjmują w trybach ambulatoryjnym i szpitalnym leki, które stosujemy w zakresie zwalczania COVID-19\" – powiedział Niedzielski.\n\n\n\nPoinformował, że pod respiratorami jest 16 osób w kraju.\n\n\n\n\"Dwa razy w tygodniu otrzymujemy raporty, które mówią o liczbie hospitalizacji. Będzie to główny parametr, który będzie podstawą do podejmowania ewentualnych decyzji dotyczących stosowania instrumentów zapobiegających COVID-19\" – zapowiedział szef MZ.\n\n\n\n\"Wstępnie roboczo przyjęliśmy, że poniżej 5 tys. hospitalizacji w skali kraju nie będą podejmowane żadne kroki restrykcyjne, chyba że sytuacja będzie nakazywała szybszą reakcję\" – zapowiedział Niedzielski.\n\n\n\nSzef MZ dodał, że mamy już do czynienia w Polsce z pewnym przyspieszeniem zjawiska epidemicznego, ale na razie nie przekłada się to na pogorszenie sytuacji w hospitalizacji.\n\n\n\n\"Patrząc na doświadczenia Europy, możemy się liczyć z tym, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie wzrost hospitalizacji, ale bardzo umiarkowany, biorąc pod uwagę wyszczepienie społeczeństwa, ale też niewielkie opóźnienie w przechodzeniu poprzedniej fali omikronu\" – mówił minister zdrowia.\n\n\n\nSzef resortu zdrowia zarekomendował grupom ryzyka – osobom po 70. roku życia i osobom z upośledzoną odpornością – by w przestrzeniach zamkniętych, w szczególności w sklepach i w transporcie publicznym, powrócić do noszenia maseczek i stosowania zasady DDM (dezynfekcja, dystans, maseczka)\n\n\n\nNiedzielski przekonywał, że spadek immunizacji, czyli odporności na koronawirusa, \"nie jest szybki\".\n\n\n\n\"Jeszcze w styczniu mieliśmy zaledwie osiemdziesiąt kilka procent immunizacji w społeczeństwie, a (...) na przełomie kwietnia i maja było to powyżej 90 proc., więc na razie nie wydaje się, żeby ta immunizacja drastycznie spadała\" – dodał.\n\n\n\nNiedzielski zaznaczył, że w celu monitorowania rozprzestrzeniania się COVID-19 w populacji rząd nie opiera się wyłącznie na doświadczeniach krajów zachodniej Europy, ale zamawia prognozy w trzech różnych ośrodkach w kraju. To Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, grupa prognostyczna MOCOS oraz departament analiz i strategii Ministerstwa Zdrowia.\n\n\n\nMinister powiedział, że zamawiane prognozy \"obciążone są bardzo dużym ryzykiem\" błędu. \"Są znaki zapytania dotyczące tego, jak szybko maleje czy spada odporność po przechorowaniu czy zaszczepieniu\" – dodał.\n\n\n\nDruga trudność, wpływająca na trafność prognoz to fakt, że \"Polska stosunkowo później przeszła falę omikronową\". W Europie Zachodniej fala ta \"przetaczała się na przełomie roku\", z kolei w Polsce \"dopiero w styczniu\" notowaliśmy duże wzrosty związane z zachorowaniami na ten wariant.\n\n\n\nBadania, które określają stopień immunizacji populacji, pokazują, że spadek wcale nie jest w przypadku Polski \"aż tak szybki\". Oznacza to – kontynuował Niedzielski, że w Polsce \"doszło do takiej sytuacji, że przez populację przeszły też te późniejsze warianty, które w Europie Zachodniej nie były obecne przy fali omikronowej\".\n\n\n\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrzez ostatnie dwa tygodnie obserwujemy mniej więcej 60-procentowe wzrosty zakażeń koronawirusem, hospitalizowanych jest 450 osób – poinformował w piątek szef MZ Adam Niedzielski. Roboczo przyjęliśmy, że poniżej 5 tys. hospitalizacji w skali kraju, nie będą podejmowane żadne kroki restrykcyjne – dodał.\n\n\n\nSzef MZ poinformował na konferencji prasowej po spotkaniu z premierem Mateuszem Morawieckim i Radą ds. COVID, że \"przez ostatnie dwa tygodnie, z każdego tygodnia na tydzień obserwujemy mniej więcej 60-procentowe wzrosty\" zakażeń koronawirusem.\n\n\n\n\"W tej chwili, w tym tygodniu, mamy sytuację, że przez większość dni liczba przypadków raportowanych codziennie przekracza tysiąc. Ta liczba badań jest w okolicach 6 tys. i te wzrosty, które obserwujemy z tygodnia na tydzień, doprowadziły do tego, że wskaźnik R, czyli tzw. wskaźnik reprodukcji, zwiększył się do poziomu bliskiego 1,5, a to jest jeden z najwyższych poziomów, jakie obserwowaliśmy w trakcie pandemii\" – powiedział.\n\n\n\nJak dodał, sytuacja epidemiczna, w jakiej teraz się znajdujemy \"nakazuje przede wszystkim skoncentrować się do monitorowania hospitalizacji – to jeden z wniosków z dzisiejszej dyskusji z ekspertami\".\n\n\n\nPodał, że obecnie jest 450 osób hospitalizowanych. Wyjaśnił, że hospitalizacje mają nieco inny przebieg niż w poprzednich fazach epidemii.\n\n\n\n\"Część tych hospitalizacji nie wynika z oceny stanu zdrowia pacjentów, który byłby upoważniający do hospitalizacji, tylko to są pacjenci w stanach lekkich, którzy przyjmują w trybach ambulatoryjnym i szpitalnym leki, które stosujemy w zakresie zwalczania COVID-19\" – powiedział Niedzielski.\n\n\n\nPoinformował, że pod respiratorami jest 16 osób w kraju.\n\n\n\n\"Dwa razy w tygodniu otrzymujemy raporty, które mówią o liczbie hospitalizacji. Będzie to główny parametr, który będzie podstawą do podejmowania ewentualnych decyzji dotyczących stosowania instrumentów zapobiegających COVID-19\" – zapowiedział szef MZ.\n\n\n\n\"Wstępnie roboczo przyjęliśmy, że poniżej 5 tys. hospitalizacji w skali kraju nie będą podejmowane żadne kroki restrykcyjne, chyba że sytuacja będzie nakazywała szybszą reakcję\" – zapowiedział Niedzielski.\n\n\n\nSzef MZ dodał, że mamy już do czynienia w Polsce z pewnym przyspieszeniem zjawiska epidemicznego, ale na razie nie przekłada się to na pogorszenie sytuacji w hospitalizacji.\n\n\n\n\"Patrząc na doświadczenia Europy, możemy się liczyć z tym, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie wzrost hospitalizacji, ale bardzo umiarkowany, biorąc pod uwagę wyszczepienie społeczeństwa, ale też niewielkie opóźnienie w przechodzeniu poprzedniej fali omikronu\" – mówił minister zdrowia.\n\n\n\nSzef resortu zdrowia zarekomendował grupom ryzyka – osobom po 70. roku życia i osobom z upośledzoną odpornością – by w przestrzeniach zamkniętych, w szczególności w sklepach i w transporcie publicznym, powrócić do noszenia maseczek i stosowania zasady DDM (dezynfekcja, dystans, maseczka)\n\n\n\nNiedzielski przekonywał, że spadek immunizacji, czyli odporności na koronawirusa, \"nie jest szybki\".\n\n\n\n\"Jeszcze w styczniu mieliśmy zaledwie osiemdziesiąt kilka procent immunizacji w społeczeństwie, a (...) na przełomie kwietnia i maja było to powyżej 90 proc., więc na razie nie wydaje się, żeby ta immunizacja drastycznie spadała\" – dodał.\n\n\n\nNiedzielski zaznaczył, że w celu monitorowania rozprzestrzeniania się COVID-19 w populacji rząd nie opiera się wyłącznie na doświadczeniach krajów zachodniej Europy, ale zamawia prognozy w trzech różnych ośrodkach w kraju. To Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, grupa prognostyczna MOCOS oraz departament analiz i strategii Ministerstwa Zdrowia.\n\n\n\nMinister powiedział, że zamawiane prognozy \"obciążone są bardzo dużym ryzykiem\" błędu. \"Są znaki zapytania dotyczące tego, jak szybko maleje czy spada odporność po przechorowaniu czy zaszczepieniu\" – dodał.\n\n\n\nDruga trudność, wpływająca na trafność prognoz to fakt, że \"Polska stosunkowo później przeszła falę omikronową\". W Europie Zachodniej fala ta \"przetaczała się na przełomie roku\", z kolei w Polsce \"dopiero w styczniu\" notowaliśmy duże wzrosty związane z zachorowaniami na ten wariant.\n\n\n\nBadania, które określają stopień immunizacji populacji, pokazują, że spadek wcale nie jest w przypadku Polski \"aż tak szybki\". Oznacza to – kontynuował Niedzielski, że w Polsce \"doszło do takiej sytuacji, że przez populację przeszły też te późniejsze warianty, które w Europie Zachodniej nie były obecne przy fali omikronowej\".\n\n\n\nW piątek poinformowano na stronach rządowych o tym, że minionej doby badania potwierdziły 1046 zakażeń koronawirusem, w tym 152 ponowne. Nie zmarł żaden pacjent z COVID-19. Wykonano 5385 testów w kierunku SARS-CoV-2.\n\n\n\nŁącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 020 679 przypadków. Zmarło 116 449 osób z COVID-19.\n\n\n\nOd 16 maja obowiązujący w Polsce od 20 marca 2020 r. stan epidemii został zastąpiony stanem zagrożenia epidemicznego.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":147170,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Szef Ministerstwa Zdrowia, Adam Niedzielski, podczas konferencji prasowej poinformował, że przez ostatnie dwa tygodnie odnotowaliśmy wzrosty zakażeń koronawirusem na poziomie około 60%. Co więcej, liczba hospitalizacji wynosi 450 osób w całym kraju. Niedzielski podkreślił, że póki co nie będzie podejmowana żadna forma restrykcji, dopóki liczba hospitalizacji nie przekroczy 5 tys. osób. Szef MZ zaleca, aby osoby z grupy ryzyka wróciły do noszenia maseczek i przestrzegania zasad DDM. Przypomniał również, że spadek immunizacji w Polsce nie jest jeszcze szybki. Prognozy rozprzestrzeniania wirusa zamawiane są w trzech różnych ośrodkach w kraju, aby móc dokładnie monitorować sytuację epidemiczną w Polsce. Źródło: PAP.