\nWyrok w tej sprawie nie jest prawomocny.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146107,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nProkurator, oprócz zarzutu usiłowania zabójstwa dwóch osób, postawił mężczyźnie również zarzut stosowania wobec Ewy Z. przemocy. Robert Z. za te oba czyny został skazany na karę łączną 8 lat i 1 miesiąca pozbawienia wolności. Sąd orzekł wobec oskarżonego także środek zabezpieczający w postaci terapii, a także zakaz kontaktowania się w jakiejkolwiek formie z pokrzywdzonymi oraz zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 100 metrów przez 10 lat.\n\n\n\nWyrok w tej sprawie nie jest prawomocny.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146107,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n30 listopada 2020 r., gdy Ewa Z. po pracy wróciła do domu, między małżonkami doszło do kolejnej kłótni. Robert Z. zażądał od małżonki, aby wytłumaczyła się ze swojego postępowania w obecności postronnej osoby. W tym celu miał nakazać Ewie Z. pójść z nim do samochodu, a kiedy spotkał się z odmową sięgnął po pistolet, wyciągnął żonę z mieszkania (popychał ją i ciągnął za włosy), a następnie – krzyczącą i wzywającą pomocy – wepchnął do samochodu. Ewa Z. wydostała się z pojazdu i zaczęła uciekać w stronę mieszkania rodziców. Po drodze spotkała ojca, któremu powiedziała, że jej mąż ma broń palną i zaraz ich zabije. Gdy pokrzywdzeni byli już przed drzwiami mieszkania, Robert Z. miał oddać w ich kierunku kilka strzałów, a kolejne dwa strzały, kiedy oboje wbiegli już do mieszkania. Następnie Robert Z. wsiadł do samochodu i odjechał w nieznanym kierunku.\n\n\n\nProkurator, oprócz zarzutu usiłowania zabójstwa dwóch osób, postawił mężczyźnie również zarzut stosowania wobec Ewy Z. przemocy. Robert Z. za te oba czyny został skazany na karę łączną 8 lat i 1 miesiąca pozbawienia wolności. Sąd orzekł wobec oskarżonego także środek zabezpieczający w postaci terapii, a także zakaz kontaktowania się w jakiejkolwiek formie z pokrzywdzonymi oraz zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 100 metrów przez 10 lat.\n\n\n\nWyrok w tej sprawie nie jest prawomocny.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146107,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPotem relacje pomiędzy małżonkami uległy pogorszeniu. Ewa Z. wypominała mężowi m.in., że nadużywa alkoholu. Z kolei Robert Z. zarzucał żonie niewierność. Na tym tle doszło pomiędzy nimi do kłótni, w konsekwencji której podjęli decyzję o rozstaniu.\n\n\n\n30 listopada 2020 r., gdy Ewa Z. po pracy wróciła do domu, między małżonkami doszło do kolejnej kłótni. Robert Z. zażądał od małżonki, aby wytłumaczyła się ze swojego postępowania w obecności postronnej osoby. W tym celu miał nakazać Ewie Z. pójść z nim do samochodu, a kiedy spotkał się z odmową sięgnął po pistolet, wyciągnął żonę z mieszkania (popychał ją i ciągnął za włosy), a następnie – krzyczącą i wzywającą pomocy – wepchnął do samochodu. Ewa Z. wydostała się z pojazdu i zaczęła uciekać w stronę mieszkania rodziców. Po drodze spotkała ojca, któremu powiedziała, że jej mąż ma broń palną i zaraz ich zabije. Gdy pokrzywdzeni byli już przed drzwiami mieszkania, Robert Z. miał oddać w ich kierunku kilka strzałów, a kolejne dwa strzały, kiedy oboje wbiegli już do mieszkania. Następnie Robert Z. wsiadł do samochodu i odjechał w nieznanym kierunku.\n\n\n\nProkurator, oprócz zarzutu usiłowania zabójstwa dwóch osób, postawił mężczyźnie również zarzut stosowania wobec Ewy Z. przemocy. Robert Z. za te oba czyny został skazany na karę łączną 8 lat i 1 miesiąca pozbawienia wolności. Sąd orzekł wobec oskarżonego także środek zabezpieczający w postaci terapii, a także zakaz kontaktowania się w jakiejkolwiek formie z pokrzywdzonymi oraz zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 100 metrów przez 10 lat.\n\n\n\nWyrok w tej sprawie nie jest prawomocny.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146107,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług ustaleń prokuratora małżonkowie Robert Z. i Ewa Z. wraz z dzieckiem mieszkali w domu jednorodzinnym w jednej z miejscowości na terenie gminy Lubomino. W tym samym domu, ale z osobnym wejściem mieszkali także rodzice Ewy Z. Początkowo relacje małżeńskie układały się poprawnie. Pasją Roberta Z. było strzelanie. Należał on do sportowego klubu strzeleckiego. Posiadał legalnie broń palną i amunicję, które przechowywał w domu.\n\n\n\nPotem relacje pomiędzy małżonkami uległy pogorszeniu. Ewa Z. wypominała mężowi m.in., że nadużywa alkoholu. Z kolei Robert Z. zarzucał żonie niewierność. Na tym tle doszło pomiędzy nimi do kłótni, w konsekwencji której podjęli decyzję o rozstaniu.\n\n\n\n30 listopada 2020 r., gdy Ewa Z. po pracy wróciła do domu, między małżonkami doszło do kolejnej kłótni. Robert Z. zażądał od małżonki, aby wytłumaczyła się ze swojego postępowania w obecności postronnej osoby. W tym celu miał nakazać Ewie Z. pójść z nim do samochodu, a kiedy spotkał się z odmową sięgnął po pistolet, wyciągnął żonę z mieszkania (popychał ją i ciągnął za włosy), a następnie – krzyczącą i wzywającą pomocy – wepchnął do samochodu. Ewa Z. wydostała się z pojazdu i zaczęła uciekać w stronę mieszkania rodziców. Po drodze spotkała ojca, któremu powiedziała, że jej mąż ma broń palną i zaraz ich zabije. Gdy pokrzywdzeni byli już przed drzwiami mieszkania, Robert Z. miał oddać w ich kierunku kilka strzałów, a kolejne dwa strzały, kiedy oboje wbiegli już do mieszkania. Następnie Robert Z. wsiadł do samochodu i odjechał w nieznanym kierunku.\n\n\n\nProkurator, oprócz zarzutu usiłowania zabójstwa dwóch osób, postawił mężczyźnie również zarzut stosowania wobec Ewy Z. przemocy. Robert Z. za te oba czyny został skazany na karę łączną 8 lat i 1 miesiąca pozbawienia wolności. Sąd orzekł wobec oskarżonego także środek zabezpieczający w postaci terapii, a także zakaz kontaktowania się w jakiejkolwiek formie z pokrzywdzonymi oraz zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 100 metrów przez 10 lat.\n\n\n\nWyrok w tej sprawie nie jest prawomocny.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146107,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZdaniem oskarżyciela Robert Z., działając z zamiarem pozbawienia życia teścia Ryszarda B. i żony Ewy Z., oddał w ich kierunku kilka strzałów z pistoletu, raniąc swojego teścia w rękę. Oskarżony zamierzonego celu jednak nie osiągnął z uwagi na ucieczkę pokrzywdzonych - przypomniał rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie Olgierd Dąbrowski-Żegalski.\n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora małżonkowie Robert Z. i Ewa Z. wraz z dzieckiem mieszkali w domu jednorodzinnym w jednej z miejscowości na terenie gminy Lubomino. W tym samym domu, ale z osobnym wejściem mieszkali także rodzice Ewy Z. Początkowo relacje małżeńskie układały się poprawnie. Pasją Roberta Z. było strzelanie. Należał on do sportowego klubu strzeleckiego. Posiadał legalnie broń palną i amunicję, które przechowywał w domu.\n\n\n\nPotem relacje pomiędzy małżonkami uległy pogorszeniu. Ewa Z. wypominała mężowi m.in., że nadużywa alkoholu. Z kolei Robert Z. zarzucał żonie niewierność. Na tym tle doszło pomiędzy nimi do kłótni, w konsekwencji której podjęli decyzję o rozstaniu.\n\n\n\n30 listopada 2020 r., gdy Ewa Z. po pracy wróciła do domu, między małżonkami doszło do kolejnej kłótni. Robert Z. zażądał od małżonki, aby wytłumaczyła się ze swojego postępowania w obecności postronnej osoby. W tym celu miał nakazać Ewie Z. pójść z nim do samochodu, a kiedy spotkał się z odmową sięgnął po pistolet, wyciągnął żonę z mieszkania (popychał ją i ciągnął za włosy), a następnie – krzyczącą i wzywającą pomocy – wepchnął do samochodu. Ewa Z. wydostała się z pojazdu i zaczęła uciekać w stronę mieszkania rodziców. Po drodze spotkała ojca, któremu powiedziała, że jej mąż ma broń palną i zaraz ich zabije. Gdy pokrzywdzeni byli już przed drzwiami mieszkania, Robert Z. miał oddać w ich kierunku kilka strzałów, a kolejne dwa strzały, kiedy oboje wbiegli już do mieszkania. Następnie Robert Z. wsiadł do samochodu i odjechał w nieznanym kierunku.\n\n\n\nProkurator, oprócz zarzutu usiłowania zabójstwa dwóch osób, postawił mężczyźnie również zarzut stosowania wobec Ewy Z. przemocy. Robert Z. za te oba czyny został skazany na karę łączną 8 lat i 1 miesiąca pozbawienia wolności. Sąd orzekł wobec oskarżonego także środek zabezpieczający w postaci terapii, a także zakaz kontaktowania się w jakiejkolwiek formie z pokrzywdzonymi oraz zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 100 metrów przez 10 lat.\n\n\n\nWyrok w tej sprawie nie jest prawomocny.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146107,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSprawa dotyczyła zdarzenia, do którego doszło 30 listopada 2020 r. na terenie jednej z posesji w gminie Lubomino.\n\n\n\nZdaniem oskarżyciela Robert Z., działając z zamiarem pozbawienia życia teścia Ryszarda B. i żony Ewy Z., oddał w ich kierunku kilka strzałów z pistoletu, raniąc swojego teścia w rękę. Oskarżony zamierzonego celu jednak nie osiągnął z uwagi na ucieczkę pokrzywdzonych - przypomniał rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie Olgierd Dąbrowski-Żegalski.\n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora małżonkowie Robert Z. i Ewa Z. wraz z dzieckiem mieszkali w domu jednorodzinnym w jednej z miejscowości na terenie gminy Lubomino. W tym samym domu, ale z osobnym wejściem mieszkali także rodzice Ewy Z. Początkowo relacje małżeńskie układały się poprawnie. Pasją Roberta Z. było strzelanie. Należał on do sportowego klubu strzeleckiego. Posiadał legalnie broń palną i amunicję, które przechowywał w domu.\n\n\n\nPotem relacje pomiędzy małżonkami uległy pogorszeniu. Ewa Z. wypominała mężowi m.in., że nadużywa alkoholu. Z kolei Robert Z. zarzucał żonie niewierność. Na tym tle doszło pomiędzy nimi do kłótni, w konsekwencji której podjęli decyzję o rozstaniu.\n\n\n\n30 listopada 2020 r., gdy Ewa Z. po pracy wróciła do domu, między małżonkami doszło do kolejnej kłótni. Robert Z. zażądał od małżonki, aby wytłumaczyła się ze swojego postępowania w obecności postronnej osoby. W tym celu miał nakazać Ewie Z. pójść z nim do samochodu, a kiedy spotkał się z odmową sięgnął po pistolet, wyciągnął żonę z mieszkania (popychał ją i ciągnął za włosy), a następnie – krzyczącą i wzywającą pomocy – wepchnął do samochodu. Ewa Z. wydostała się z pojazdu i zaczęła uciekać w stronę mieszkania rodziców. Po drodze spotkała ojca, któremu powiedziała, że jej mąż ma broń palną i zaraz ich zabije. Gdy pokrzywdzeni byli już przed drzwiami mieszkania, Robert Z. miał oddać w ich kierunku kilka strzałów, a kolejne dwa strzały, kiedy oboje wbiegli już do mieszkania. Następnie Robert Z. wsiadł do samochodu i odjechał w nieznanym kierunku.\n\n\n\nProkurator, oprócz zarzutu usiłowania zabójstwa dwóch osób, postawił mężczyźnie również zarzut stosowania wobec Ewy Z. przemocy. Robert Z. za te oba czyny został skazany na karę łączną 8 lat i 1 miesiąca pozbawienia wolności. Sąd orzekł wobec oskarżonego także środek zabezpieczający w postaci terapii, a także zakaz kontaktowania się w jakiejkolwiek formie z pokrzywdzonymi oraz zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 100 metrów przez 10 lat.\n\n\n\nWyrok w tej sprawie nie jest prawomocny.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146107,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nProkurator Prokuratury Rejonowej w Lidzbarku Warmińskim w październiku ubiegłego roku skierował do Sądu Okręgowego w Olsztynie akt oskarżenia przeciwko Robertowi Z. oskarżonemu m.in. o usiłowanie dokonania zabójstwa dwóch osób przy użyciu broni palnej.\n\n\n\nSprawa dotyczyła zdarzenia, do którego doszło 30 listopada 2020 r. na terenie jednej z posesji w gminie Lubomino.\n\n\n\nZdaniem oskarżyciela Robert Z., działając z zamiarem pozbawienia życia teścia Ryszarda B. i żony Ewy Z., oddał w ich kierunku kilka strzałów z pistoletu, raniąc swojego teścia w rękę. Oskarżony zamierzonego celu jednak nie osiągnął z uwagi na ucieczkę pokrzywdzonych - przypomniał rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie Olgierd Dąbrowski-Żegalski.\n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora małżonkowie Robert Z. i Ewa Z. wraz z dzieckiem mieszkali w domu jednorodzinnym w jednej z miejscowości na terenie gminy Lubomino. W tym samym domu, ale z osobnym wejściem mieszkali także rodzice Ewy Z. Początkowo relacje małżeńskie układały się poprawnie. Pasją Roberta Z. było strzelanie. Należał on do sportowego klubu strzeleckiego. Posiadał legalnie broń palną i amunicję, które przechowywał w domu.\n\n\n\nPotem relacje pomiędzy małżonkami uległy pogorszeniu. Ewa Z. wypominała mężowi m.in., że nadużywa alkoholu. Z kolei Robert Z. zarzucał żonie niewierność. Na tym tle doszło pomiędzy nimi do kłótni, w konsekwencji której podjęli decyzję o rozstaniu.\n\n\n\n30 listopada 2020 r., gdy Ewa Z. po pracy wróciła do domu, między małżonkami doszło do kolejnej kłótni. Robert Z. zażądał od małżonki, aby wytłumaczyła się ze swojego postępowania w obecności postronnej osoby. W tym celu miał nakazać Ewie Z. pójść z nim do samochodu, a kiedy spotkał się z odmową sięgnął po pistolet, wyciągnął żonę z mieszkania (popychał ją i ciągnął za włosy), a następnie – krzyczącą i wzywającą pomocy – wepchnął do samochodu. Ewa Z. wydostała się z pojazdu i zaczęła uciekać w stronę mieszkania rodziców. Po drodze spotkała ojca, któremu powiedziała, że jej mąż ma broń palną i zaraz ich zabije. Gdy pokrzywdzeni byli już przed drzwiami mieszkania, Robert Z. miał oddać w ich kierunku kilka strzałów, a kolejne dwa strzały, kiedy oboje wbiegli już do mieszkania. Następnie Robert Z. wsiadł do samochodu i odjechał w nieznanym kierunku.\n\n\n\nProkurator, oprócz zarzutu usiłowania zabójstwa dwóch osób, postawił mężczyźnie również zarzut stosowania wobec Ewy Z. przemocy. Robert Z. za te oba czyny został skazany na karę łączną 8 lat i 1 miesiąca pozbawienia wolności. Sąd orzekł wobec oskarżonego także środek zabezpieczający w postaci terapii, a także zakaz kontaktowania się w jakiejkolwiek formie z pokrzywdzonymi oraz zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 100 metrów przez 10 lat.\n\n\n\nWyrok w tej sprawie nie jest prawomocny.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146107,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNa karę 8 lat i 1 miesiąca pozbawienia wolności skazał w środę Sąd Okręgowy w Olsztynie mężczyznę oskarżonego o próbę zabójstwa żony i teścia przy użyciu broni palnej. Wyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nProkurator Prokuratury Rejonowej w Lidzbarku Warmińskim w październiku ubiegłego roku skierował do Sądu Okręgowego w Olsztynie akt oskarżenia przeciwko Robertowi Z. oskarżonemu m.in. o usiłowanie dokonania zabójstwa dwóch osób przy użyciu broni palnej.\n\n\n\nSprawa dotyczyła zdarzenia, do którego doszło 30 listopada 2020 r. na terenie jednej z posesji w gminie Lubomino.\n\n\n\nZdaniem oskarżyciela Robert Z., działając z zamiarem pozbawienia życia teścia Ryszarda B. i żony Ewy Z., oddał w ich kierunku kilka strzałów z pistoletu, raniąc swojego teścia w rękę. Oskarżony zamierzonego celu jednak nie osiągnął z uwagi na ucieczkę pokrzywdzonych - przypomniał rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie Olgierd Dąbrowski-Żegalski.\n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora małżonkowie Robert Z. i Ewa Z. wraz z dzieckiem mieszkali w domu jednorodzinnym w jednej z miejscowości na terenie gminy Lubomino. W tym samym domu, ale z osobnym wejściem mieszkali także rodzice Ewy Z. Początkowo relacje małżeńskie układały się poprawnie. Pasją Roberta Z. było strzelanie. Należał on do sportowego klubu strzeleckiego. Posiadał legalnie broń palną i amunicję, które przechowywał w domu.\n\n\n\nPotem relacje pomiędzy małżonkami uległy pogorszeniu. Ewa Z. wypominała mężowi m.in., że nadużywa alkoholu. Z kolei Robert Z. zarzucał żonie niewierność. Na tym tle doszło pomiędzy nimi do kłótni, w konsekwencji której podjęli decyzję o rozstaniu.\n\n\n\n30 listopada 2020 r., gdy Ewa Z. po pracy wróciła do domu, między małżonkami doszło do kolejnej kłótni. Robert Z. zażądał od małżonki, aby wytłumaczyła się ze swojego postępowania w obecności postronnej osoby. W tym celu miał nakazać Ewie Z. pójść z nim do samochodu, a kiedy spotkał się z odmową sięgnął po pistolet, wyciągnął żonę z mieszkania (popychał ją i ciągnął za włosy), a następnie – krzyczącą i wzywającą pomocy – wepchnął do samochodu. Ewa Z. wydostała się z pojazdu i zaczęła uciekać w stronę mieszkania rodziców. Po drodze spotkała ojca, któremu powiedziała, że jej mąż ma broń palną i zaraz ich zabije. Gdy pokrzywdzeni byli już przed drzwiami mieszkania, Robert Z. miał oddać w ich kierunku kilka strzałów, a kolejne dwa strzały, kiedy oboje wbiegli już do mieszkania. Następnie Robert Z. wsiadł do samochodu i odjechał w nieznanym kierunku.\n\n\n\nProkurator, oprócz zarzutu usiłowania zabójstwa dwóch osób, postawił mężczyźnie również zarzut stosowania wobec Ewy Z. przemocy. Robert Z. za te oba czyny został skazany na karę łączną 8 lat i 1 miesiąca pozbawienia wolności. Sąd orzekł wobec oskarżonego także środek zabezpieczający w postaci terapii, a także zakaz kontaktowania się w jakiejkolwiek formie z pokrzywdzonymi oraz zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 100 metrów przez 10 lat.\n\n\n\nWyrok w tej sprawie nie jest prawomocny.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146107,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Mężczyzna został skazany na karę pozbawienia wolności wynoszącą 8 lat i 1 miesiąc z powodu próby zabójstwa żony i teścia, do której doszło przy użyciu broni palnej. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Prokuratura Rejonowa w Lidzbarku Warmińskim w październiku zeszłego roku oskarżyła mężczyznę o próbę zabójstwa dwóch osób przy użyciu broni palnej. Według prokuratora, Robert Z. oddał kilka strzałów w kierunku teścia i żony próbując pozbawić ich życia. Mężczyzna jednak nie osiągnął celu z powodu ucieczki ofiar. Sprawa miała miejsce na terenie posesji w gminie Lubomino w listopadzie 2020 roku. Mieszkańcy posesji to byli małżonkowie Robert Z. i Ewa Z. oraz rodzice Ewy Z. Mężczyzna należał do sportowego klubu strzeleckiego i legalnie posiadał broń palną. Sąd orzekł również zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi przez 10 lat. Źródło: PAP