3 C
Olsztyn
sobota, 1 października, 2022
reklama

Embargo na rosyjski węgiel wykańcza Braniewo

BraniewoEmbargo na rosyjski węgiel wykańcza Braniewo
Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

W związku z nałożeniem embarga na węgiel z Rosji Braniewu grozi masowe bezrobocie. Kilka tysięcy osób już straciło pracę. W okolicy nie ma innych alternatyw.

Maszyny pod młotek, pracownicy na bruk

reklama

Przed zakazem importu węgla z Rosji miasto dobrze prosperowało między innymi dzięki terminalom węglowym. To jedno z głównych miejsc zatrudnienia – obok browaru i jednostki wojskowej – w tym regionie.

Po nałożeniu embarga maszyny sprzedano, a pracowników zwolniono.

reklama

Jeden z byłych pracowników, pan Andrzej Obłoza, określa sytuację mianem „masakry”.

– Masakra, mogę powiedzieć, że masakra – mówił Faktom TVN24. – Nie dość, że ciężko znaleźć pracę, a większość ludzi, która pracowała z Braniewa, to wszyscy pracowali na terminalach węglowych.

reklama

Mężczyzna sortował i pakował węgiel, po zwolnieniu z pracy, szuka następnej w urzędzie pracy – bezskutecznie.

Braniewo żyło z węgla

Dotychczas do Braniewa docierało transportem kolejowym pięć do siedmiu milionów ton węgla z pobliskiego obwodu kaliningradzkiego. Z tego utrzymywało się 18-tysięczne miasto.

MPEC przez sześć dni aukcji nie sprzedało całego węgla z Kazachstanu

Od czasu nałożenia embarga, czyli od kwietnia, pracę straciło lub jest zagrożonych jej utratą półtora do dwóch tysięcy osób. Takie liczby podaje Krzysztof Dąbkowski, importer surowca. Według najgorszych założeń bezrobocie może dotknąć nawet jedną czwartą miasta i powiatu, a już teraz jest jednym z najwyższych w kraju.

Najwięksi pracodawcy Braniewa to browar i jednostka wojskowa – oferują 30 miejsc pracy.

Jak mówi Stanisław Popiel z Powiatowego Urzędu Pracy w Braniewie, jeśli zwolnienia obejmą tysiąc osób, dla wszystkich pracy nie wystarczy.

Poseł Suski wyśmiał propozycję opozycji

W sprawie mieszkańców Braniewa w Warszawie interweniowali lokalni posłowie opozycji i samorządowcy.

Specjalnie zwołano posiedzenie sejmowej Komisji do spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych, której przewodniczy poseł Marek Suski z PiS.

Opozycja domagała się planu ratunkowego dla Braniewa. Zaproponowała też, aby składować w tym mieście węgiel importowany drogą morską. Przewodniczący komisji ten pomysł wyśmiał.

– Rząd ma dostarczyć, nie wiem, helikopterami do Braniewa ten węgiel? – pytał.

Gróbarczyk: rząd w pierwszym etapie chce zainwestować 100 mln zł w port w Elblągu

Poseł Suski szybko się zreflektował

Marek Suski przedstawił jednak pomysł: to przekop Mierzei Wiślanej. Powiedział, że jest rozpatrywana możliwość przesyłu pewnej części węgla barkami zamiast statkami.

Problem jednak polega na tym, że przekop zostanie otworzony we wrześniu, a do tego czasu Braniewo nie przetrwa.

Rząd obiecał, że w przyszłym tygodniu pojawi się projekt ustawy o rekompensatach dla firm w związku ze stratami spowodowanymi embargiem.

– My po prostu, panie przewodniczący, nie dotrwamy prawdopodobnie do czasu, kiedy ta ustawa zostanie wprowadzona – powiedział Krzysztof Dąbrowski, importer rosyjskiego węgla.

Puszki, butelki i trochę złomu – na chleb wystarczy

Terminale zapowiadają, że w najbliższych dniach nastąpią kolejne zwolnienia.

– Wyjdę sobie wieczorem, puszki pozbieram, butelki, trochę złomu i jakoś na ten chleb starczy – mówi bezrobotny pan Andrzej, zwolniony z pracy przy terminalu węglowym w Braniewie.

źródło: Fakty TVN

reklama
reklama
reklama
reklama

5 KOMENTARZY

5 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama