\n\"Kilka dni temu na chodniku ojciec krzyczał do uciekającego mu kilkulatka, że go złapie do więzienia. Dziecko od razu wyciągnęło do tyłu ręce w geście zakładania kajdanek. Zareagowałam, zwróciłam uwagę, że nie jest to najlepsza zabawa\" – przyznała Pakuła-Tamou.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":139257,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Zwłaszcza w obecnych realiach nie jest to właściwa zabawa. Nie należy uczyć dzieci, choćby w zabawie, zabijania innych, zadawania im krzywd\" – powiedziała Siedlińska i dodała, że dzieciom nie powinni na tego rodzaju zabawy pozwalać zarówno nauczyciele, jak i rodzice.\n\n\n\n\"Kilka dni temu na chodniku ojciec krzyczał do uciekającego mu kilkulatka, że go złapie do więzienia. Dziecko od razu wyciągnęło do tyłu ręce w geście zakładania kajdanek. Zareagowałam, zwróciłam uwagę, że nie jest to najlepsza zabawa\" – przyznała Pakuła-Tamou.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":139257,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZarówno Dorota Pakuła-Tamou, jak i Ewa Siedlińska w rozmowie stanowczo stwierdziły, że dzieci – w każdym wieku – nie powinny się bawić w wojnę, w zabijanie, zadawanie cierpienia innym ludziom.\n\n\n\n\"Zwłaszcza w obecnych realiach nie jest to właściwa zabawa. Nie należy uczyć dzieci, choćby w zabawie, zabijania innych, zadawania im krzywd\" – powiedziała Siedlińska i dodała, że dzieciom nie powinni na tego rodzaju zabawy pozwalać zarówno nauczyciele, jak i rodzice.\n\n\n\n\"Kilka dni temu na chodniku ojciec krzyczał do uciekającego mu kilkulatka, że go złapie do więzienia. Dziecko od razu wyciągnęło do tyłu ręce w geście zakładania kajdanek. Zareagowałam, zwróciłam uwagę, że nie jest to najlepsza zabawa\" – przyznała Pakuła-Tamou.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":139257,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Pytanie o Putina najlepiej pokazuje, że dziecko, małe, zaledwie trzyletnie, ma swoje przemyślenia i u rodziców szuka potwierdzenia kłębiących się w jego głowie myśli. Lepiej, by dziecko w domu usłyszało, że ktoś jest zły, niż od kolegów dowiedziało się tego w wulgarny sposób\" – powiedziała Siedlińska.\n\n\n\nZarówno Dorota Pakuła-Tamou, jak i Ewa Siedlińska w rozmowie stanowczo stwierdziły, że dzieci – w każdym wieku – nie powinny się bawić w wojnę, w zabijanie, zadawanie cierpienia innym ludziom.\n\n\n\n\"Zwłaszcza w obecnych realiach nie jest to właściwa zabawa. Nie należy uczyć dzieci, choćby w zabawie, zabijania innych, zadawania im krzywd\" – powiedziała Siedlińska i dodała, że dzieciom nie powinni na tego rodzaju zabawy pozwalać zarówno nauczyciele, jak i rodzice.\n\n\n\n\"Kilka dni temu na chodniku ojciec krzyczał do uciekającego mu kilkulatka, że go złapie do więzienia. Dziecko od razu wyciągnęło do tyłu ręce w geście zakładania kajdanek. Zareagowałam, zwróciłam uwagę, że nie jest to najlepsza zabawa\" – przyznała Pakuła-Tamou.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":139257,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nEwa Siedlińska podkreśliła w rozmowie, że rodzice nie powinni zbywać dzieci, które pytają o wojnę.\n\n\n\n\"Pytanie o Putina najlepiej pokazuje, że dziecko, małe, zaledwie trzyletnie, ma swoje przemyślenia i u rodziców szuka potwierdzenia kłębiących się w jego głowie myśli. Lepiej, by dziecko w domu usłyszało, że ktoś jest zły, niż od kolegów dowiedziało się tego w wulgarny sposób\" – powiedziała Siedlińska.\n\n\n\nZarówno Dorota Pakuła-Tamou, jak i Ewa Siedlińska w rozmowie stanowczo stwierdziły, że dzieci – w każdym wieku – nie powinny się bawić w wojnę, w zabijanie, zadawanie cierpienia innym ludziom.\n\n\n\n\"Zwłaszcza w obecnych realiach nie jest to właściwa zabawa. Nie należy uczyć dzieci, choćby w zabawie, zabijania innych, zadawania im krzywd\" – powiedziała Siedlińska i dodała, że dzieciom nie powinni na tego rodzaju zabawy pozwalać zarówno nauczyciele, jak i rodzice.\n\n\n\n\"Kilka dni temu na chodniku ojciec krzyczał do uciekającego mu kilkulatka, że go złapie do więzienia. Dziecko od razu wyciągnęło do tyłu ręce w geście zakładania kajdanek. Zareagowałam, zwróciłam uwagę, że nie jest to najlepsza zabawa\" – przyznała Pakuła-Tamou.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":139257,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Wszystko da się dzieciom wytłumaczyć. Oczywiście bez epatowania strachem, okrutnościami, bez straszenia dzieci. Przekaz o trudnych sprawach musi być dostosowany do poziomu dzieci, do ich wrażliwości. Nie ma co przed dziećmi kryć tego, co się dzieje, bo one są mądrzejsze, niż się wielu dorosłym wydaje. Lepiej, żeby dzieci usłyszały prawdziwy, uspokajający je przekaz, niż same wymyślały straszne scenariusze\" – powiedziała dyrektor przedszkola, które realizuje program nauki wielokulturowości w Olsztynie Dorota Pakuła-Tamou. Jedno z dzieci z tego przedszkola po powrocie do domu powiedziało rodzicom, że \"w Ukrainie wybuchła wojna i dlatego trzeba pomagać skrzywdzonym ludziom\".\n\n\n\nEwa Siedlińska podkreśliła w rozmowie, że rodzice nie powinni zbywać dzieci, które pytają o wojnę.\n\n\n\n\"Pytanie o Putina najlepiej pokazuje, że dziecko, małe, zaledwie trzyletnie, ma swoje przemyślenia i u rodziców szuka potwierdzenia kłębiących się w jego głowie myśli. Lepiej, by dziecko w domu usłyszało, że ktoś jest zły, niż od kolegów dowiedziało się tego w wulgarny sposób\" – powiedziała Siedlińska.\n\n\n\nZarówno Dorota Pakuła-Tamou, jak i Ewa Siedlińska w rozmowie stanowczo stwierdziły, że dzieci – w każdym wieku – nie powinny się bawić w wojnę, w zabijanie, zadawanie cierpienia innym ludziom.\n\n\n\n\"Zwłaszcza w obecnych realiach nie jest to właściwa zabawa. Nie należy uczyć dzieci, choćby w zabawie, zabijania innych, zadawania im krzywd\" – powiedziała Siedlińska i dodała, że dzieciom nie powinni na tego rodzaju zabawy pozwalać zarówno nauczyciele, jak i rodzice.\n\n\n\n\"Kilka dni temu na chodniku ojciec krzyczał do uciekającego mu kilkulatka, że go złapie do więzienia. Dziecko od razu wyciągnęło do tyłu ręce w geście zakładania kajdanek. Zareagowałam, zwróciłam uwagę, że nie jest to najlepsza zabawa\" – przyznała Pakuła-Tamou.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":139257,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Z dziećmi trzeba o obecnej sytuacji rozmawiać. Spokojnie i umiejętnie\" – powiedziała Siedlińska i powiedziała, że podobnych sytuacji w polskich szkołach i przedszkolach jest mnóstwo.\n\n\n\n\"Wszystko da się dzieciom wytłumaczyć. Oczywiście bez epatowania strachem, okrutnościami, bez straszenia dzieci. Przekaz o trudnych sprawach musi być dostosowany do poziomu dzieci, do ich wrażliwości. Nie ma co przed dziećmi kryć tego, co się dzieje, bo one są mądrzejsze, niż się wielu dorosłym wydaje. Lepiej, żeby dzieci usłyszały prawdziwy, uspokajający je przekaz, niż same wymyślały straszne scenariusze\" – powiedziała dyrektor przedszkola, które realizuje program nauki wielokulturowości w Olsztynie Dorota Pakuła-Tamou. Jedno z dzieci z tego przedszkola po powrocie do domu powiedziało rodzicom, że \"w Ukrainie wybuchła wojna i dlatego trzeba pomagać skrzywdzonym ludziom\".\n\n\n\nEwa Siedlińska podkreśliła w rozmowie, że rodzice nie powinni zbywać dzieci, które pytają o wojnę.\n\n\n\n\"Pytanie o Putina najlepiej pokazuje, że dziecko, małe, zaledwie trzyletnie, ma swoje przemyślenia i u rodziców szuka potwierdzenia kłębiących się w jego głowie myśli. Lepiej, by dziecko w domu usłyszało, że ktoś jest zły, niż od kolegów dowiedziało się tego w wulgarny sposób\" – powiedziała Siedlińska.\n\n\n\nZarówno Dorota Pakuła-Tamou, jak i Ewa Siedlińska w rozmowie stanowczo stwierdziły, że dzieci – w każdym wieku – nie powinny się bawić w wojnę, w zabijanie, zadawanie cierpienia innym ludziom.\n\n\n\n\"Zwłaszcza w obecnych realiach nie jest to właściwa zabawa. Nie należy uczyć dzieci, choćby w zabawie, zabijania innych, zadawania im krzywd\" – powiedziała Siedlińska i dodała, że dzieciom nie powinni na tego rodzaju zabawy pozwalać zarówno nauczyciele, jak i rodzice.\n\n\n\n\"Kilka dni temu na chodniku ojciec krzyczał do uciekającego mu kilkulatka, że go złapie do więzienia. Dziecko od razu wyciągnęło do tyłu ręce w geście zakładania kajdanek. Zareagowałam, zwróciłam uwagę, że nie jest to najlepsza zabawa\" – przyznała Pakuła-Tamou.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":139257,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nEkspertka ds. szkoleń w Ośrodku Doskonalenia Zawodowego Nauczycieli Stowarzyszenia Wspólnota Polska w Ostródzie na Mazurach Ewa Siedlińska powiedziała, że wojna na Ukrainie wpływa na polskie dzieci, na ich zachowania, zabawy i rozmowy. Kilka dni temu ekspertka ta odebrała telefon od nauczycielki, której siedmioletni uczeń bawił się w wojnę, udawał, że strzela do innych dzieci. Innemu dziecku udzieliła się panika rodziców do tego stopnia, że zamknęło się w sobie. Jeszcze inne dziecko, zaledwie trzyletnie, zapytało rodziców, \"Czy Putin jest zły?\".\n\n\n\n\"Z dziećmi trzeba o obecnej sytuacji rozmawiać. Spokojnie i umiejętnie\" – powiedziała Siedlińska i powiedziała, że podobnych sytuacji w polskich szkołach i przedszkolach jest mnóstwo.\n\n\n\n\"Wszystko da się dzieciom wytłumaczyć. Oczywiście bez epatowania strachem, okrutnościami, bez straszenia dzieci. Przekaz o trudnych sprawach musi być dostosowany do poziomu dzieci, do ich wrażliwości. Nie ma co przed dziećmi kryć tego, co się dzieje, bo one są mądrzejsze, niż się wielu dorosłym wydaje. Lepiej, żeby dzieci usłyszały prawdziwy, uspokajający je przekaz, niż same wymyślały straszne scenariusze\" – powiedziała dyrektor przedszkola, które realizuje program nauki wielokulturowości w Olsztynie Dorota Pakuła-Tamou. Jedno z dzieci z tego przedszkola po powrocie do domu powiedziało rodzicom, że \"w Ukrainie wybuchła wojna i dlatego trzeba pomagać skrzywdzonym ludziom\".\n\n\n\nEwa Siedlińska podkreśliła w rozmowie, że rodzice nie powinni zbywać dzieci, które pytają o wojnę.\n\n\n\n\"Pytanie o Putina najlepiej pokazuje, że dziecko, małe, zaledwie trzyletnie, ma swoje przemyślenia i u rodziców szuka potwierdzenia kłębiących się w jego głowie myśli. Lepiej, by dziecko w domu usłyszało, że ktoś jest zły, niż od kolegów dowiedziało się tego w wulgarny sposób\" – powiedziała Siedlińska.\n\n\n\nZarówno Dorota Pakuła-Tamou, jak i Ewa Siedlińska w rozmowie stanowczo stwierdziły, że dzieci – w każdym wieku – nie powinny się bawić w wojnę, w zabijanie, zadawanie cierpienia innym ludziom.\n\n\n\n\"Zwłaszcza w obecnych realiach nie jest to właściwa zabawa. Nie należy uczyć dzieci, choćby w zabawie, zabijania innych, zadawania im krzywd\" – powiedziała Siedlińska i dodała, że dzieciom nie powinni na tego rodzaju zabawy pozwalać zarówno nauczyciele, jak i rodzice.\n\n\n\n\"Kilka dni temu na chodniku ojciec krzyczał do uciekającego mu kilkulatka, że go złapie do więzienia. Dziecko od razu wyciągnęło do tyłu ręce w geście zakładania kajdanek. Zareagowałam, zwróciłam uwagę, że nie jest to najlepsza zabawa\" – przyznała Pakuła-Tamou.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":139257,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPolskie dzieci w szkołach i przedszkolach zaczynają bawić się w wojnę czy w wulgarnie wyrażają się o politykach zaangażowanych w konflikt – alarmują nauczyciele, którzy zawiadomili o tym m.in. ekspertów z Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli Stowarzyszenia Wspólnota Polska. W ocenie pedagogów z dziećmi należy rozmawiać o wojnie, ale zabawa w zabijanie jest niedopuszczalna.\n\n\n\nEkspertka ds. szkoleń w Ośrodku Doskonalenia Zawodowego Nauczycieli Stowarzyszenia Wspólnota Polska w Ostródzie na Mazurach Ewa Siedlińska powiedziała, że wojna na Ukrainie wpływa na polskie dzieci, na ich zachowania, zabawy i rozmowy. Kilka dni temu ekspertka ta odebrała telefon od nauczycielki, której siedmioletni uczeń bawił się w wojnę, udawał, że strzela do innych dzieci. Innemu dziecku udzieliła się panika rodziców do tego stopnia, że zamknęło się w sobie. Jeszcze inne dziecko, zaledwie trzyletnie, zapytało rodziców, \"Czy Putin jest zły?\".\n\n\n\n\"Z dziećmi trzeba o obecnej sytuacji rozmawiać. Spokojnie i umiejętnie\" – powiedziała Siedlińska i powiedziała, że podobnych sytuacji w polskich szkołach i przedszkolach jest mnóstwo.\n\n\n\n\"Wszystko da się dzieciom wytłumaczyć. Oczywiście bez epatowania strachem, okrutnościami, bez straszenia dzieci. Przekaz o trudnych sprawach musi być dostosowany do poziomu dzieci, do ich wrażliwości. Nie ma co przed dziećmi kryć tego, co się dzieje, bo one są mądrzejsze, niż się wielu dorosłym wydaje. Lepiej, żeby dzieci usłyszały prawdziwy, uspokajający je przekaz, niż same wymyślały straszne scenariusze\" – powiedziała dyrektor przedszkola, które realizuje program nauki wielokulturowości w Olsztynie Dorota Pakuła-Tamou. Jedno z dzieci z tego przedszkola po powrocie do domu powiedziało rodzicom, że \"w Ukrainie wybuchła wojna i dlatego trzeba pomagać skrzywdzonym ludziom\".\n\n\n\nEwa Siedlińska podkreśliła w rozmowie, że rodzice nie powinni zbywać dzieci, które pytają o wojnę.\n\n\n\n\"Pytanie o Putina najlepiej pokazuje, że dziecko, małe, zaledwie trzyletnie, ma swoje przemyślenia i u rodziców szuka potwierdzenia kłębiących się w jego głowie myśli. Lepiej, by dziecko w domu usłyszało, że ktoś jest zły, niż od kolegów dowiedziało się tego w wulgarny sposób\" – powiedziała Siedlińska.\n\n\n\nZarówno Dorota Pakuła-Tamou, jak i Ewa Siedlińska w rozmowie stanowczo stwierdziły, że dzieci – w każdym wieku – nie powinny się bawić w wojnę, w zabijanie, zadawanie cierpienia innym ludziom.\n\n\n\n\"Zwłaszcza w obecnych realiach nie jest to właściwa zabawa. Nie należy uczyć dzieci, choćby w zabawie, zabijania innych, zadawania im krzywd\" – powiedziała Siedlińska i dodała, że dzieciom nie powinni na tego rodzaju zabawy pozwalać zarówno nauczyciele, jak i rodzice.\n\n\n\n\"Kilka dni temu na chodniku ojciec krzyczał do uciekającego mu kilkulatka, że go złapie do więzienia. Dziecko od razu wyciągnęło do tyłu ręce w geście zakładania kajdanek. Zareagowałam, zwróciłam uwagę, że nie jest to najlepsza zabawa\" – przyznała Pakuła-Tamou.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":139257,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Nauczyciele alarmują, że polskie dzieci coraz częściej bawią się w wojnę lub używają wulgarnych słów odnoszących się do polityków zaangażowanych w konflikt na Ukrainie. Pedagodzy uważają, że rozmowa z dziećmi na temat wojny jest konieczna, jednak zabawa w zabijanie jest absolutnie niedopuszczalna. Ewa Siedlińska z Ośrodka Doskonalenia Zawodowego Nauczycieli Stowarzyszenia Wspólnota Polska w Ostródzie stwierdziła, że wojna na Ukrainie wpływa na zachowania, zabawy i rozmowy polskich dzieci. Zwraca również uwagę na fakt, że rodzice nie powinni unikać pytań swoich dzieci związanych z wojną. Pedagodzy zgodnie twierdzą, że w każdym wieku dzieci powinny uczyć się empatii, a zabawa w zabijanie nie jest właściwa. Źródło: PAP
Coraz więcej osób wybiera spędzenie Wielkanocy w górach bo pozwala to przeżyć święta bez pośpiechu, w pięknych okolicznościach przyrody i z pełną oprawą kulinarną oraz tradycyjną.
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.
Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.