-1 C
Olsztyn
środa, 8 lutego, 2023
reklama

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Szpital Dziecięcy w Olsztynie obłożony, pacjenci z COVID-19 wypisywani przed końcem izolacji

WiadomościSzpital Dziecięcy w Olsztynie obłożony, pacjenci z COVID-19 wypisywani przed końcem izolacji

Bardzo wiele małych dzieci, od kilkumiesięcznych do kilkuletnich, poważnie przechodzi zakażenie koronawirusem i wymaga hospitalizacji. Aby starczyło miejsca dla wszystkich, szpital wypisuje te w lepszym stanie przed końcem izolacji.

reklama

Szpital dziecięcy w Olsztynie ma 50 łóżek dla dzieci zakażonych koronawirusem. „Żeby była ich taka liczba przenieśliśmy oddział ortopedyczny na chirurgię” – przyznała dyrektor placówki dr Krystyna Piskorz-Ogórek. Dodała, że w poniedziałek było 54 zakażonych koronawirusem pacjentów. W czwartek zajętych jest 39 łóżek, ale każdego dnia przybywa chorych dzieci wymagających lekarskiego wsparcia w warunkach szpitalnych.

Do szpitala trafiają najczęściej dzieci w wieku od kilku miesięcy do 5 lat – za małe na szczepienie. Hospitalizowane starsze to dzieci niezaszczepione.

reklama

„Objawem, który najczęściej występuje, jest bardzo wysoka gorączka, której rodzice nie są w stanie zbić w domu lekami przeciwgorączkowymi” – powiedziała Piskorz-Ogórek. Dodała, że temperatura u dzieci sięga często ok. 39-40 stopni, z tego powodu mali pacjenci się odwadniają. „Rodzice mówią, że dzieci leją się przez ręce i rzeczywiście tak to wygląda” – przyznała dyrektor szpitala dziecięcego.

Dzieci cierpią też na zapalenie oskrzeli, gardła, błony śluzowej jamy ustnej, czasami mają też biegunkę.

reklama

Do szpitala trafiają także dzieci cierpiące na przewlekłe choroby, np. reumatoidalne czy na cukrzycę. Zakażenie koronawirusem u tych dzieci powoduje, że ich ustabilizowana dotąd choroba przewlekła zaostrza się.

„Przyjmujemy te dzieci na oddział z powodu ich przewlekłych chorób, covid jest tylko czynnikiem, który do tego doprowadził. Jednak z powodu zakażenia dzieci te musimy leczyć w oddziale zakaźnym” – dodała dyrektor szpitala dziecięcego w Olsztynie.

Piskorz-Ogórek przyznała także, że do szpitala trafiają najmłodsi członkowie rodzin, w których doszło do zakażenia. Zdarza się, że starsi członkowie rodziny przechodzą zakażenie łagodnie, a maluchy – bardzo ostro. Ogniska choroby często występują w żłobkach i w przedszkolach.

„Bardzo proszę, by rodzice nie wysyłali do placówek dzieci z objawami infekcji. To naprawdę w tym czasie jest szczególnie niebezpieczne” – podkreśliła Piskorz-Ogórek.

Aby udzielać pomocy wszystkim potrzebującym dzieciom szpital dziecięcy w Olsztynie wypisuje do domów te, które mogą dalsze leczenie odbyć w domu, nawet gdy nie zakończył się jeszcze 10-dniowy okres ich izolacji.

„Zamawiamy takim dzieciom i ich opiekunom transport covidowy i tym transportem odwozimy ich do domu, by nie szerzyć zakażenia” – powiedziała Piskorz-Ogórek.

źródło: PAP

reklama
reklama
reklama
reklama

11 KOMENTARZY

11 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
JanuszLip
3 lutego 2022 15:11

Minęły dwa lata a ludzie nadal ślepi. Biegają w kagańcu jak te psy. Czasem zastanawiam się czy to jeszcze ludzie. Wszakże człowiek to homo sapiens czyli istota myśląca a te kury i koguty z dziobem zamiast twarzy to chyba homo erectus. Wmówiono im że katar i przeziębienie to śmiertelna choroba. Przy lekkim katarku biegną robić sobie testy które nawet u coca coli czy kiwi wykrywają covid. Przyjmują eksperymentalne specyfiki zwane kłamliwie szczepionką wierząc że to już zaraz powrót do normalności. Heh jakiej normalności? Po kolejnej szprycy każą brać im jeszcze jedną tą ostatnią. Zaraz po tym każą im brać kolejną… Czytaj więcej »

Popularne