\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_seo_score":1,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133238,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_seo_score":1,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133238,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW tej części wystawy jest również szemel, czyli ubrana na biało postać z kukłą konia, nazywana czasem warmińskim lajkonikiem. Rogale, czyli świąteczni przebierańcy, chodzili po domach jako \"sługi z szemlem\", od Bożego Narodzenia do Święta Trzech Króli. Rozdawali prezenty, śpiewali kolędy, składali życzenia i zbierali datki.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_seo_score":1,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133238,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWystawa tradycji warmińskiej odwołuje się do ostatniego dnia grudnia, który nazywano zilijo. Zaaranżowano tutaj m.in. stół noworoczny z tradycyjną breją, czyli gęstą zupą gotowaną z żytniego śrutu, do której na talerzu dodawano skwarki. Jest też obrzędowe ciasto zwane nowolatkiem, wypiekane w kształcie domowych zwierząt, kłosów lub trzech króli.\n\n\n\nW tej części wystawy jest również szemel, czyli ubrana na biało postać z kukłą konia, nazywana czasem warmińskim lajkonikiem. Rogale, czyli świąteczni przebierańcy, chodzili po domach jako \"sługi z szemlem\", od Bożego Narodzenia do Święta Trzech Króli. Rozdawali prezenty, śpiewali kolędy, składali życzenia i zbierali datki.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_seo_score":1,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133238,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nZ kolei w powiślańskiej zagrodzie można zobaczyć wystrój chaty gbura, tj. zamożnego gospodarza, w tym stół z tradycyjnym nakryciem i świątecznymi potrawami. Jest też choinka i postać Pikolusa, jak nazywano w powiecie ostródzkim Mikołaja. Wyglądem przypominał on zwykle dziada proszalnego. Ubrany był w kożuch i czapkę z futrem, a przez ramię miał przewieszoną torbę z prezentami.\n\n\n\nWystawa tradycji warmińskiej odwołuje się do ostatniego dnia grudnia, który nazywano zilijo. Zaaranżowano tutaj m.in. stół noworoczny z tradycyjną breją, czyli gęstą zupą gotowaną z żytniego śrutu, do której na talerzu dodawano skwarki. Jest też obrzędowe ciasto zwane nowolatkiem, wypiekane w kształcie domowych zwierząt, kłosów lub trzech króli.\n\n\n\nW tej części wystawy jest również szemel, czyli ubrana na biało postać z kukłą konia, nazywana czasem warmińskim lajkonikiem. Rogale, czyli świąteczni przebierańcy, chodzili po domach jako \"sługi z szemlem\", od Bożego Narodzenia do Święta Trzech Króli. Rozdawali prezenty, śpiewali kolędy, składali życzenia i zbierali datki.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_seo_score":1,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133238,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Żeby odpowiednio przygotować się na odwiedziny wędrującej duszy, w dzień poprzedzający Boże Narodzenie, pozostawiano resztki z kolacji: sól, mięso, chleb oraz zapaloną świecę. Tego wieczoru rozpalano także na noc piec, a ławę i podłogę posypywano piaskiem, aby można było zobaczyć ślady takich gości\" - wyjaśnił Krystian Iwaniuk z olsztyneckiego muzeum.\n\n\n\nZ kolei w powiślańskiej zagrodzie można zobaczyć wystrój chaty gbura, tj. zamożnego gospodarza, w tym stół z tradycyjnym nakryciem i świątecznymi potrawami. Jest też choinka i postać Pikolusa, jak nazywano w powiecie ostródzkim Mikołaja. Wyglądem przypominał on zwykle dziada proszalnego. Ubrany był w kożuch i czapkę z futrem, a przez ramię miał przewieszoną torbę z prezentami.\n\n\n\nWystawa tradycji warmińskiej odwołuje się do ostatniego dnia grudnia, który nazywano zilijo. Zaaranżowano tutaj m.in. stół noworoczny z tradycyjną breją, czyli gęstą zupą gotowaną z żytniego śrutu, do której na talerzu dodawano skwarki. Jest też obrzędowe ciasto zwane nowolatkiem, wypiekane w kształcie domowych zwierząt, kłosów lub trzech króli.\n\n\n\nW tej części wystawy jest również szemel, czyli ubrana na biało postać z kukłą konia, nazywana czasem warmińskim lajkonikiem. Rogale, czyli świąteczni przebierańcy, chodzili po domach jako \"sługi z szemlem\", od Bożego Narodzenia do Święta Trzech Króli. Rozdawali prezenty, śpiewali kolędy, składali życzenia i zbierali datki.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_seo_score":1,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133238,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWedług etnografów na obrzędowości mazurskiej odcisnęło ślad przekonanie o aktywności dusz zmarłych, która następowała w okresie przedświątecznym i podczas samych świąt, nazywanych tutaj godami lub godnymi świętami.\n\n\n\n\"Żeby odpowiednio przygotować się na odwiedziny wędrującej duszy, w dzień poprzedzający Boże Narodzenie, pozostawiano resztki z kolacji: sól, mięso, chleb oraz zapaloną świecę. Tego wieczoru rozpalano także na noc piec, a ławę i podłogę posypywano piaskiem, aby można było zobaczyć ślady takich gości\" - wyjaśnił Krystian Iwaniuk z olsztyneckiego muzeum.\n\n\n\nZ kolei w powiślańskiej zagrodzie można zobaczyć wystrój chaty gbura, tj. zamożnego gospodarza, w tym stół z tradycyjnym nakryciem i świątecznymi potrawami. Jest też choinka i postać Pikolusa, jak nazywano w powiecie ostródzkim Mikołaja. Wyglądem przypominał on zwykle dziada proszalnego. Ubrany był w kożuch i czapkę z futrem, a przez ramię miał przewieszoną torbę z prezentami.\n\n\n\nWystawa tradycji warmińskiej odwołuje się do ostatniego dnia grudnia, który nazywano zilijo. Zaaranżowano tutaj m.in. stół noworoczny z tradycyjną breją, czyli gęstą zupą gotowaną z żytniego śrutu, do której na talerzu dodawano skwarki. Jest też obrzędowe ciasto zwane nowolatkiem, wypiekane w kształcie domowych zwierząt, kłosów lub trzech króli.\n\n\n\nW tej części wystawy jest również szemel, czyli ubrana na biało postać z kukłą konia, nazywana czasem warmińskim lajkonikiem. Rogale, czyli świąteczni przebierańcy, chodzili po domach jako \"sługi z szemlem\", od Bożego Narodzenia do Święta Trzech Króli. Rozdawali prezenty, śpiewali kolędy, składali życzenia i zbierali datki.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_seo_score":1,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133238,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW chałupie mazurskiej odtworzono klimat okresu oczekiwania na narodziny Jezusa, z charakterystycznym wieńcem adwentowym i \"kątem dla wędrujących dusz\". Wieniec wykonywany był z choiny, przystrajany wstążkami i zawieszany pod sufitem. W każdą niedzielę adwentu dokładano do niego jedną świecę i zmieniano kolor wstążek.\n\n\n\nWedług etnografów na obrzędowości mazurskiej odcisnęło ślad przekonanie o aktywności dusz zmarłych, która następowała w okresie przedświątecznym i podczas samych świąt, nazywanych tutaj godami lub godnymi świętami.\n\n\n\n\"Żeby odpowiednio przygotować się na odwiedziny wędrującej duszy, w dzień poprzedzający Boże Narodzenie, pozostawiano resztki z kolacji: sól, mięso, chleb oraz zapaloną świecę. Tego wieczoru rozpalano także na noc piec, a ławę i podłogę posypywano piaskiem, aby można było zobaczyć ślady takich gości\" - wyjaśnił Krystian Iwaniuk z olsztyneckiego muzeum.\n\n\n\nZ kolei w powiślańskiej zagrodzie można zobaczyć wystrój chaty gbura, tj. zamożnego gospodarza, w tym stół z tradycyjnym nakryciem i świątecznymi potrawami. Jest też choinka i postać Pikolusa, jak nazywano w powiecie ostródzkim Mikołaja. Wyglądem przypominał on zwykle dziada proszalnego. Ubrany był w kożuch i czapkę z futrem, a przez ramię miał przewieszoną torbę z prezentami.\n\n\n\nWystawa tradycji warmińskiej odwołuje się do ostatniego dnia grudnia, który nazywano zilijo. Zaaranżowano tutaj m.in. stół noworoczny z tradycyjną breją, czyli gęstą zupą gotowaną z żytniego śrutu, do której na talerzu dodawano skwarki. Jest też obrzędowe ciasto zwane nowolatkiem, wypiekane w kształcie domowych zwierząt, kłosów lub trzech króli.\n\n\n\nW tej części wystawy jest również szemel, czyli ubrana na biało postać z kukłą konia, nazywana czasem warmińskim lajkonikiem. Rogale, czyli świąteczni przebierańcy, chodzili po domach jako \"sługi z szemlem\", od Bożego Narodzenia do Święta Trzech Króli. Rozdawali prezenty, śpiewali kolędy, składali życzenia i zbierali datki.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_seo_score":1,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133238,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nŚwiąteczne wystawy to zaaranżowane wnętrza trzech dawnych chat, w których można zobaczyć jak wyglądał adwent na Mazurach, Boże Narodzenie w Prusach Wschodnich oraz Nowy Rok na Warmii. Jak podało muzeum, można je zwiedzać do końca stycznia, również w tygodniu między świętami a Nowym Rokiem.\n\n\n\nW chałupie mazurskiej odtworzono klimat okresu oczekiwania na narodziny Jezusa, z charakterystycznym wieńcem adwentowym i \"kątem dla wędrujących dusz\". Wieniec wykonywany był z choiny, przystrajany wstążkami i zawieszany pod sufitem. W każdą niedzielę adwentu dokładano do niego jedną świecę i zmieniano kolor wstążek.\n\n\n\nWedług etnografów na obrzędowości mazurskiej odcisnęło ślad przekonanie o aktywności dusz zmarłych, która następowała w okresie przedświątecznym i podczas samych świąt, nazywanych tutaj godami lub godnymi świętami.\n\n\n\n\"Żeby odpowiednio przygotować się na odwiedziny wędrującej duszy, w dzień poprzedzający Boże Narodzenie, pozostawiano resztki z kolacji: sól, mięso, chleb oraz zapaloną świecę. Tego wieczoru rozpalano także na noc piec, a ławę i podłogę posypywano piaskiem, aby można było zobaczyć ślady takich gości\" - wyjaśnił Krystian Iwaniuk z olsztyneckiego muzeum.\n\n\n\nZ kolei w powiślańskiej zagrodzie można zobaczyć wystrój chaty gbura, tj. zamożnego gospodarza, w tym stół z tradycyjnym nakryciem i świątecznymi potrawami. Jest też choinka i postać Pikolusa, jak nazywano w powiecie ostródzkim Mikołaja. Wyglądem przypominał on zwykle dziada proszalnego. Ubrany był w kożuch i czapkę z futrem, a przez ramię miał przewieszoną torbę z prezentami.\n\n\n\nWystawa tradycji warmińskiej odwołuje się do ostatniego dnia grudnia, który nazywano zilijo. Zaaranżowano tutaj m.in. stół noworoczny z tradycyjną breją, czyli gęstą zupą gotowaną z żytniego śrutu, do której na talerzu dodawano skwarki. Jest też obrzędowe ciasto zwane nowolatkiem, wypiekane w kształcie domowych zwierząt, kłosów lub trzech króli.\n\n\n\nW tej części wystawy jest również szemel, czyli ubrana na biało postać z kukłą konia, nazywana czasem warmińskim lajkonikiem. Rogale, czyli świąteczni przebierańcy, chodzili po domach jako \"sługi z szemlem\", od Bożego Narodzenia do Święta Trzech Króli. Rozdawali prezenty, śpiewali kolędy, składali życzenia i zbierali datki.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_seo_score":1,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133238,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nDo końca stycznia w Muzeum Budownictwa Ludowego w Olsztynku prezentowane są wystawy o dawnych zwyczajach świątecznych z Mazur, Warmii i Powiśla. Zwiedzający mogą dowiedzieć się m.in. jak przyrządzano tradycyjną breję i komu przynosili prezenty Pikolus i szemel.\n\n\n\nŚwiąteczne wystawy to zaaranżowane wnętrza trzech dawnych chat, w których można zobaczyć jak wyglądał adwent na Mazurach, Boże Narodzenie w Prusach Wschodnich oraz Nowy Rok na Warmii. Jak podało muzeum, można je zwiedzać do końca stycznia, również w tygodniu między świętami a Nowym Rokiem.\n\n\n\nW chałupie mazurskiej odtworzono klimat okresu oczekiwania na narodziny Jezusa, z charakterystycznym wieńcem adwentowym i \"kątem dla wędrujących dusz\". Wieniec wykonywany był z choiny, przystrajany wstążkami i zawieszany pod sufitem. W każdą niedzielę adwentu dokładano do niego jedną świecę i zmieniano kolor wstążek.\n\n\n\nWedług etnografów na obrzędowości mazurskiej odcisnęło ślad przekonanie o aktywności dusz zmarłych, która następowała w okresie przedświątecznym i podczas samych świąt, nazywanych tutaj godami lub godnymi świętami.\n\n\n\n\"Żeby odpowiednio przygotować się na odwiedziny wędrującej duszy, w dzień poprzedzający Boże Narodzenie, pozostawiano resztki z kolacji: sól, mięso, chleb oraz zapaloną świecę. Tego wieczoru rozpalano także na noc piec, a ławę i podłogę posypywano piaskiem, aby można było zobaczyć ślady takich gości\" - wyjaśnił Krystian Iwaniuk z olsztyneckiego muzeum.\n\n\n\nZ kolei w powiślańskiej zagrodzie można zobaczyć wystrój chaty gbura, tj. zamożnego gospodarza, w tym stół z tradycyjnym nakryciem i świątecznymi potrawami. Jest też choinka i postać Pikolusa, jak nazywano w powiecie ostródzkim Mikołaja. Wyglądem przypominał on zwykle dziada proszalnego. Ubrany był w kożuch i czapkę z futrem, a przez ramię miał przewieszoną torbę z prezentami.\n\n\n\nWystawa tradycji warmińskiej odwołuje się do ostatniego dnia grudnia, który nazywano zilijo. Zaaranżowano tutaj m.in. stół noworoczny z tradycyjną breją, czyli gęstą zupą gotowaną z żytniego śrutu, do której na talerzu dodawano skwarki. Jest też obrzędowe ciasto zwane nowolatkiem, wypiekane w kształcie domowych zwierząt, kłosów lub trzech króli.\n\n\n\nW tej części wystawy jest również szemel, czyli ubrana na biało postać z kukłą konia, nazywana czasem warmińskim lajkonikiem. Rogale, czyli świąteczni przebierańcy, chodzili po domach jako \"sługi z szemlem\", od Bożego Narodzenia do Święta Trzech Króli. Rozdawali prezenty, śpiewali kolędy, składali życzenia i zbierali datki.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_seo_score":1,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":5,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133238,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

0
-3.3 C
Olsztyn
środa, 18 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Skansen w Olsztynku przygotował wystawy tradycji świątecznych Mazur, Warmii i Powiśla

OlsztynSkansen w Olsztynku przygotował wystawy tradycji świątecznych Mazur, Warmii i Powiśla

Do końca stycznia Muzeum Budownictwa Ludowego w Olsztynku prezentuje wystawy na temat dawnych zwyczajów świątecznych z regionów Mazur, Warmii i Powiśla. Zwiedzający mogą dowiedzieć się m.in. jak przygotowywano tradycyjną breję oraz kto przynosił prezenty w okolicach Bożego Narodzenia i Nowego Roku.

reklama

W ramach wystaw można zwiedzać zaaranżowane wnętrza trzech dawnych chat. W chałupie mazurskiej odtworzono klimat okresu adwentowego z charakterystycznym wieńcem adwentowym oraz „kątem dla wędrujących dusz”.

W zagrodzie powiślańskiej można zobaczyć wystrój chaty gbura, stoły z tradycyjnym nakryciem i świątecznymi potrawami oraz postać Pikolusa, czyli mazurskiego Mikołaja.

reklama

Wystawa tradycji warmińskiej przedstawia m.in. obrzędowe ciasto nowolatkę, stół noworoczny z breją oraz postać szemla, czyli ubraną na biało postać z kukłą konia, nazywana czasem warmińskim lajkonikiem.

Wszystkie wystawy można oglądać do końca stycznia, również w tygodniu między świętami a Nowym Rokiem.

Źródło: PAP

Przeczytaj także

reklama
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Oleje silnikowe do ciągników i maszyn budowlanych – co warto wiedzieć przed zakupem?

Kilka parametrów ma bardzo duże znaczenie dla żywotności silnika.

Mini prostownica – Twoja tajna broń na bad hair day!

Kompaktowy sprzęt do stylizacji włosów na ratunek!

Jak podkład wpływa na komfort użytkowania paneli?

Odczucia podczas chodzenia – stabilność kontra sprężystość.

Placówki edukacyjne Art School i Radość rozpoczęły rekrutację 2026/2027. Miejsce, w którym liczy się dziecko

Art School i Radość w Olsztynie ruszają z naborem do żłobków, przedszkoli i niepublicznej szkoły podstawowej

Jak dobrać organizery do szuflad kuchennych do konkretnych wymiarów zabudowy?

Uniwersalne wkłady często okazują się zbyt małe lub nieefektywnie wykorzystują przestrzeń.

Dlaczego prostota wygrywa we współczesnych dekoracjach świątecznych

Od luksusu do komfortu: jak zmieniają się gusta w Polsce.

Cena złota – prognozy na 2026 rok: Który kolor kruszcu najlepiej chroni kapitał?

Jak zmaksymalizować wartość biżuterii w nadchodzących latach?

Art School i Radość w Olsztynie zapraszają rodziców na dni otwarte przedszkola i żłobka

Zanim podejmiesz decyzję o wyborze żłobka czy przedszkola, warto zobaczyć je na żywo.

Montaż pokrycia Gerard Corona: detale wykonania, które decydują o trwałości dachu

Dlaczego warto wybrać pokrycie Gerard Corona dla Twojego dachu?

Wciągające audiobooki – najlepsze historie do słuchania

Są takie opowieści, które „klikają” od pierwszych minut.

Aromaterapia w czterech ścianach czyli jak zapachy wpływają na nasz nastrój

Rola świec sojowych w kreowaniu domowego ogniska - więcej niż tylko zapach.
reklama
reklama