fbpx
-0 C
Olsztyn
poniedziałek, 17 stycznia, 2022
reklama

Małe jeziora na Mazurach skute lodem – cienkim i niebezpiecznym

reklama

Kilka dni i nocy z temperaturą poniżej zera stopni sprawiły, że małe jeziora na Maurach i stawy pokryły się lodem. Jest on jeszcze cienki i kruchy, ratownicy MOPR apelują, by pod żadnym pozorem na niego nie wchodzić.

Na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich zamarzło już małe jezioro Kirsajty leżące między Mamrami, a Darginem. „Niestety, otrzymujemy już sygnały, że ludzie próbują na jego taflę wchodzić” – powiedział dyżurny Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (MOPR) Mariusz Raubo. Zaapelował, by tego nie robić, bo tafla lodu jest cienka i krucha, do tego przelotnie pada mżawka, która roztapia lód. „Proszę o cierpliwość, jak jeziora porządnie zamarzną, wszyscy będziemy się lodem cieszyć” – powiedział Raubo.

Na Mazurach zamarzły także małe stawy i spokojne, ciche zatoki większych jezior, np. Niegocina. Skute lodem są niektóre porty. W niedziele rano temperatura wody w Niegocinie wynosi 1 stopień Celsjusza.

Czytaj też:  Profesorowi z UWM grozi 25 lat więzienia. Miał robić to z byłą studentką
reklama

Mazurskie jeziora zamarzają najszybciej wtedy, gdy jest cisza i tafla wody nie faluje.

Raubo przyznał w rozmowie, że mimo chłodu nie brakuje ludzi, którzy wypływają na wodę. Jezioro Mikołajskie w niedzielę opanowali wędkarze, którzy małymi łódkami wypłynęli na wodę.

W sobotę ratownicy MOPR także musieli wypływać na akcję. „Ktoś zauważył nad Kisajnem czerwoną flarę. Okazało się, że to wojsko wykorzystywało pociski smugowe. Z naszego doświadczenia wynika, że nikt nie wzywa pomocy używając flar. Ile razy płyniemy udzielać pomocy, bo wystrzelono flarę, tyle razy okazuje się to fałszywym alarmem” – przyznał Raubo.

Gdy jeziora zamarzną, ratownicy będą się po nich poruszać poduszkowcami. 

źródło: PAP