\nBadanie zostało przeprowadzone w III i IV tygodniu września metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie ponad tysiąca Polaków powyżej 18 lat. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia i regionu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":126167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Wiąże się to nie tylko z ryzykiem cięższego przebiegu grypy w ich wypadku, ale też z konsekwencjami, które nie są brane pod uwagę, na przykład konieczność odłożenia leczenia onkologicznego, przesunięcie terminu zabiegu, chemioterapii, radioterapii. Pamiętajmy, że szczepimy się tak samo dla siebie, jak i dla osób w swoim otoczeniu\" – podsumował dr Lewandowski.\n\n\n\nBadanie zostało przeprowadzone w III i IV tygodniu września metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie ponad tysiąca Polaków powyżej 18 lat. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia i regionu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":126167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWśród osób niezaszczepionych przeciw COVID-19, 10 proc. planuje w niedługim czasie przyjąć szczepionkę przeciwko grypie. 74 proc. nie przewiduje tego, a 16 proc. nie potrafi się określić. Jak podkreślił dr Lewandowski, każda osoba z upośledzeniem odporności powinna być zaszczepiona, jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań.\n\n\n\n\"Wiąże się to nie tylko z ryzykiem cięższego przebiegu grypy w ich wypadku, ale też z konsekwencjami, które nie są brane pod uwagę, na przykład konieczność odłożenia leczenia onkologicznego, przesunięcie terminu zabiegu, chemioterapii, radioterapii. Pamiętajmy, że szczepimy się tak samo dla siebie, jak i dla osób w swoim otoczeniu\" – podsumował dr Lewandowski.\n\n\n\nBadanie zostało przeprowadzone w III i IV tygodniu września metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie ponad tysiąca Polaków powyżej 18 lat. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia i regionu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":126167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Jeżeli znajomy powie nam, że zachorował po tym jak się zaszczepił, to my też się już nie będziemy szczepić. Boimy się powikłań po szczepionce, ale nie boimy się powikłań po grypie, choć jedno z drugim – choroba po szczepieniu – nie musi mieć związku, nie mówiąc o wpływie jednego na drugie\" – wyjaśnił prof. Kulesza.\n\n\n\nWśród osób niezaszczepionych przeciw COVID-19, 10 proc. planuje w niedługim czasie przyjąć szczepionkę przeciwko grypie. 74 proc. nie przewiduje tego, a 16 proc. nie potrafi się określić. Jak podkreślił dr Lewandowski, każda osoba z upośledzeniem odporności powinna być zaszczepiona, jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań.\n\n\n\n\"Wiąże się to nie tylko z ryzykiem cięższego przebiegu grypy w ich wypadku, ale też z konsekwencjami, które nie są brane pod uwagę, na przykład konieczność odłożenia leczenia onkologicznego, przesunięcie terminu zabiegu, chemioterapii, radioterapii. Pamiętajmy, że szczepimy się tak samo dla siebie, jak i dla osób w swoim otoczeniu\" – podsumował dr Lewandowski.\n\n\n\nBadanie zostało przeprowadzone w III i IV tygodniu września metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie ponad tysiąca Polaków powyżej 18 lat. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia i regionu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":126167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWyjaśnił, że w przypadku lęku ulegamy korelacji pozornej.\n\n\n\n\"Jeżeli znajomy powie nam, że zachorował po tym jak się zaszczepił, to my też się już nie będziemy szczepić. Boimy się powikłań po szczepionce, ale nie boimy się powikłań po grypie, choć jedno z drugim – choroba po szczepieniu – nie musi mieć związku, nie mówiąc o wpływie jednego na drugie\" – wyjaśnił prof. Kulesza.\n\n\n\nWśród osób niezaszczepionych przeciw COVID-19, 10 proc. planuje w niedługim czasie przyjąć szczepionkę przeciwko grypie. 74 proc. nie przewiduje tego, a 16 proc. nie potrafi się określić. Jak podkreślił dr Lewandowski, każda osoba z upośledzeniem odporności powinna być zaszczepiona, jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań.\n\n\n\n\"Wiąże się to nie tylko z ryzykiem cięższego przebiegu grypy w ich wypadku, ale też z konsekwencjami, które nie są brane pod uwagę, na przykład konieczność odłożenia leczenia onkologicznego, przesunięcie terminu zabiegu, chemioterapii, radioterapii. Pamiętajmy, że szczepimy się tak samo dla siebie, jak i dla osób w swoim otoczeniu\" – podsumował dr Lewandowski.\n\n\n\nBadanie zostało przeprowadzone w III i IV tygodniu września metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie ponad tysiąca Polaków powyżej 18 lat. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia i regionu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":126167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"I tu, i tu odpowiedź brzmiała: nie, a to w takim razie covidu nie ma. W przypadku grypy jest podobnie, bo niespecjalnie znamy osoby, które zmarły na grypę albo poważnie na nią zachorowały. Zatem jeżeli nie potrafię sobie przypomnieć takiego przypadku, to ja się tego nie boję. To po co mam się szczepić? Brak dostępności poznawczej, czyli nie słyszałem o tym, w mediach się o tym nie mówi to nic mi się nie stanie, nie ma zagrożenia\" – zaznaczył prof. Kulesza.\n\n\n\nWyjaśnił, że w przypadku lęku ulegamy korelacji pozornej.\n\n\n\n\"Jeżeli znajomy powie nam, że zachorował po tym jak się zaszczepił, to my też się już nie będziemy szczepić. Boimy się powikłań po szczepionce, ale nie boimy się powikłań po grypie, choć jedno z drugim – choroba po szczepieniu – nie musi mieć związku, nie mówiąc o wpływie jednego na drugie\" – wyjaśnił prof. Kulesza.\n\n\n\nWśród osób niezaszczepionych przeciw COVID-19, 10 proc. planuje w niedługim czasie przyjąć szczepionkę przeciwko grypie. 74 proc. nie przewiduje tego, a 16 proc. nie potrafi się określić. Jak podkreślił dr Lewandowski, każda osoba z upośledzeniem odporności powinna być zaszczepiona, jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań.\n\n\n\n\"Wiąże się to nie tylko z ryzykiem cięższego przebiegu grypy w ich wypadku, ale też z konsekwencjami, które nie są brane pod uwagę, na przykład konieczność odłożenia leczenia onkologicznego, przesunięcie terminu zabiegu, chemioterapii, radioterapii. Pamiętajmy, że szczepimy się tak samo dla siebie, jak i dla osób w swoim otoczeniu\" – podsumował dr Lewandowski.\n\n\n\nBadanie zostało przeprowadzone w III i IV tygodniu września metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie ponad tysiąca Polaków powyżej 18 lat. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia i regionu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":126167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nProf. Kulesza dodał, że istotną sprawą są też ruchy przeciwne szczepieniom, które przez kilka miesięcy proponowały takie pytanie \"czy twój znajomy zachorował kiedyś na COVID-19, a czy znasz kogoś, kto umarł?\".\n\n\n\n\"I tu, i tu odpowiedź brzmiała: nie, a to w takim razie covidu nie ma. W przypadku grypy jest podobnie, bo niespecjalnie znamy osoby, które zmarły na grypę albo poważnie na nią zachorowały. Zatem jeżeli nie potrafię sobie przypomnieć takiego przypadku, to ja się tego nie boję. To po co mam się szczepić? Brak dostępności poznawczej, czyli nie słyszałem o tym, w mediach się o tym nie mówi to nic mi się nie stanie, nie ma zagrożenia\" – zaznaczył prof. Kulesza.\n\n\n\nWyjaśnił, że w przypadku lęku ulegamy korelacji pozornej.\n\n\n\n\"Jeżeli znajomy powie nam, że zachorował po tym jak się zaszczepił, to my też się już nie będziemy szczepić. Boimy się powikłań po szczepionce, ale nie boimy się powikłań po grypie, choć jedno z drugim – choroba po szczepieniu – nie musi mieć związku, nie mówiąc o wpływie jednego na drugie\" – wyjaśnił prof. Kulesza.\n\n\n\nWśród osób niezaszczepionych przeciw COVID-19, 10 proc. planuje w niedługim czasie przyjąć szczepionkę przeciwko grypie. 74 proc. nie przewiduje tego, a 16 proc. nie potrafi się określić. Jak podkreślił dr Lewandowski, każda osoba z upośledzeniem odporności powinna być zaszczepiona, jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań.\n\n\n\n\"Wiąże się to nie tylko z ryzykiem cięższego przebiegu grypy w ich wypadku, ale też z konsekwencjami, które nie są brane pod uwagę, na przykład konieczność odłożenia leczenia onkologicznego, przesunięcie terminu zabiegu, chemioterapii, radioterapii. Pamiętajmy, że szczepimy się tak samo dla siebie, jak i dla osób w swoim otoczeniu\" – podsumował dr Lewandowski.\n\n\n\nBadanie zostało przeprowadzone w III i IV tygodniu września metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie ponad tysiąca Polaków powyżej 18 lat. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia i regionu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":126167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW grupie respondentów w pełni zaszczepionych przeciwko COVID-19 tylko 33 proc. zamierza zaszczepić się przeciwko grypie. 47 proc. nie planuje tego, a 20 proc. nie podjęło jeszcze decyzji.\n\n\n\nProf. Kulesza dodał, że istotną sprawą są też ruchy przeciwne szczepieniom, które przez kilka miesięcy proponowały takie pytanie \"czy twój znajomy zachorował kiedyś na COVID-19, a czy znasz kogoś, kto umarł?\".\n\n\n\n\"I tu, i tu odpowiedź brzmiała: nie, a to w takim razie covidu nie ma. W przypadku grypy jest podobnie, bo niespecjalnie znamy osoby, które zmarły na grypę albo poważnie na nią zachorowały. Zatem jeżeli nie potrafię sobie przypomnieć takiego przypadku, to ja się tego nie boję. To po co mam się szczepić? Brak dostępności poznawczej, czyli nie słyszałem o tym, w mediach się o tym nie mówi to nic mi się nie stanie, nie ma zagrożenia\" – zaznaczył prof. Kulesza.\n\n\n\nWyjaśnił, że w przypadku lęku ulegamy korelacji pozornej.\n\n\n\n\"Jeżeli znajomy powie nam, że zachorował po tym jak się zaszczepił, to my też się już nie będziemy szczepić. Boimy się powikłań po szczepionce, ale nie boimy się powikłań po grypie, choć jedno z drugim – choroba po szczepieniu – nie musi mieć związku, nie mówiąc o wpływie jednego na drugie\" – wyjaśnił prof. Kulesza.\n\n\n\nWśród osób niezaszczepionych przeciw COVID-19, 10 proc. planuje w niedługim czasie przyjąć szczepionkę przeciwko grypie. 74 proc. nie przewiduje tego, a 16 proc. nie potrafi się określić. Jak podkreślił dr Lewandowski, każda osoba z upośledzeniem odporności powinna być zaszczepiona, jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań.\n\n\n\n\"Wiąże się to nie tylko z ryzykiem cięższego przebiegu grypy w ich wypadku, ale też z konsekwencjami, które nie są brane pod uwagę, na przykład konieczność odłożenia leczenia onkologicznego, przesunięcie terminu zabiegu, chemioterapii, radioterapii. Pamiętajmy, że szczepimy się tak samo dla siebie, jak i dla osób w swoim otoczeniu\" – podsumował dr Lewandowski.\n\n\n\nBadanie zostało przeprowadzone w III i IV tygodniu września metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie ponad tysiąca Polaków powyżej 18 lat. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia i regionu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":126167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Owszem, to wirusowa choroba, ale taka, która może mieć ciężki przebieg i poważne powikłania. Do najczęstszych powikłań należą m.in. bakteryjne zapalenia płuc, zaostrzenie wszystkich chorób przewlekłych, zwłaszcza płuc i układu krążenia czy pogorszenie stanu chorych neurologicznych\" – powiedział dr Lewandowski.\n\n\n\nW grupie respondentów w pełni zaszczepionych przeciwko COVID-19 tylko 33 proc. zamierza zaszczepić się przeciwko grypie. 47 proc. nie planuje tego, a 20 proc. nie podjęło jeszcze decyzji.\n\n\n\nProf. Kulesza dodał, że istotną sprawą są też ruchy przeciwne szczepieniom, które przez kilka miesięcy proponowały takie pytanie \"czy twój znajomy zachorował kiedyś na COVID-19, a czy znasz kogoś, kto umarł?\".\n\n\n\n\"I tu, i tu odpowiedź brzmiała: nie, a to w takim razie covidu nie ma. W przypadku grypy jest podobnie, bo niespecjalnie znamy osoby, które zmarły na grypę albo poważnie na nią zachorowały. Zatem jeżeli nie potrafię sobie przypomnieć takiego przypadku, to ja się tego nie boję. To po co mam się szczepić? Brak dostępności poznawczej, czyli nie słyszałem o tym, w mediach się o tym nie mówi to nic mi się nie stanie, nie ma zagrożenia\" – zaznaczył prof. Kulesza.\n\n\n\nWyjaśnił, że w przypadku lęku ulegamy korelacji pozornej.\n\n\n\n\"Jeżeli znajomy powie nam, że zachorował po tym jak się zaszczepił, to my też się już nie będziemy szczepić. Boimy się powikłań po szczepionce, ale nie boimy się powikłań po grypie, choć jedno z drugim – choroba po szczepieniu – nie musi mieć związku, nie mówiąc o wpływie jednego na drugie\" – wyjaśnił prof. Kulesza.\n\n\n\nWśród osób niezaszczepionych przeciw COVID-19, 10 proc. planuje w niedługim czasie przyjąć szczepionkę przeciwko grypie. 74 proc. nie przewiduje tego, a 16 proc. nie potrafi się określić. Jak podkreślił dr Lewandowski, każda osoba z upośledzeniem odporności powinna być zaszczepiona, jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań.\n\n\n\n\"Wiąże się to nie tylko z ryzykiem cięższego przebiegu grypy w ich wypadku, ale też z konsekwencjami, które nie są brane pod uwagę, na przykład konieczność odłożenia leczenia onkologicznego, przesunięcie terminu zabiegu, chemioterapii, radioterapii. Pamiętajmy, że szczepimy się tak samo dla siebie, jak i dla osób w swoim otoczeniu\" – podsumował dr Lewandowski.\n\n\n\nBadanie zostało przeprowadzone w III i IV tygodniu września metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie ponad tysiąca Polaków powyżej 18 lat. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia i regionu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":126167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nOrdynator onkologii klinicznej Radomskiego Centrum Onkologii doktor Tomasz Lewandowski podkreślił, że grypę bardzo często utożsamiamy z przeziębieniem, a to nie jest zwykłe przeziębienie.\n\n\n\n\"Owszem, to wirusowa choroba, ale taka, która może mieć ciężki przebieg i poważne powikłania. Do najczęstszych powikłań należą m.in. bakteryjne zapalenia płuc, zaostrzenie wszystkich chorób przewlekłych, zwłaszcza płuc i układu krążenia czy pogorszenie stanu chorych neurologicznych\" – powiedział dr Lewandowski.\n\n\n\nW grupie respondentów w pełni zaszczepionych przeciwko COVID-19 tylko 33 proc. zamierza zaszczepić się przeciwko grypie. 47 proc. nie planuje tego, a 20 proc. nie podjęło jeszcze decyzji.\n\n\n\nProf. Kulesza dodał, że istotną sprawą są też ruchy przeciwne szczepieniom, które przez kilka miesięcy proponowały takie pytanie \"czy twój znajomy zachorował kiedyś na COVID-19, a czy znasz kogoś, kto umarł?\".\n\n\n\n\"I tu, i tu odpowiedź brzmiała: nie, a to w takim razie covidu nie ma. W przypadku grypy jest podobnie, bo niespecjalnie znamy osoby, które zmarły na grypę albo poważnie na nią zachorowały. Zatem jeżeli nie potrafię sobie przypomnieć takiego przypadku, to ja się tego nie boję. To po co mam się szczepić? Brak dostępności poznawczej, czyli nie słyszałem o tym, w mediach się o tym nie mówi to nic mi się nie stanie, nie ma zagrożenia\" – zaznaczył prof. Kulesza.\n\n\n\nWyjaśnił, że w przypadku lęku ulegamy korelacji pozornej.\n\n\n\n\"Jeżeli znajomy powie nam, że zachorował po tym jak się zaszczepił, to my też się już nie będziemy szczepić. Boimy się powikłań po szczepionce, ale nie boimy się powikłań po grypie, choć jedno z drugim – choroba po szczepieniu – nie musi mieć związku, nie mówiąc o wpływie jednego na drugie\" – wyjaśnił prof. Kulesza.\n\n\n\nWśród osób niezaszczepionych przeciw COVID-19, 10 proc. planuje w niedługim czasie przyjąć szczepionkę przeciwko grypie. 74 proc. nie przewiduje tego, a 16 proc. nie potrafi się określić. Jak podkreślił dr Lewandowski, każda osoba z upośledzeniem odporności powinna być zaszczepiona, jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań.\n\n\n\n\"Wiąże się to nie tylko z ryzykiem cięższego przebiegu grypy w ich wypadku, ale też z konsekwencjami, które nie są brane pod uwagę, na przykład konieczność odłożenia leczenia onkologicznego, przesunięcie terminu zabiegu, chemioterapii, radioterapii. Pamiętajmy, że szczepimy się tak samo dla siebie, jak i dla osób w swoim otoczeniu\" – podsumował dr Lewandowski.\n\n\n\nBadanie zostało przeprowadzone w III i IV tygodniu września metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie ponad tysiąca Polaków powyżej 18 lat. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia i regionu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":126167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nNa końcu wymienianych obaw znalazły się takie kwestie, jak: obawa przed zastrzykami (3 proc.), brak czasu (6 proc.), przeciwskazania zdrowotne (6 proc.), a także niechęć do wizyty w przychodni ze względu na pandemię (6 proc.).\n\n\n\nOrdynator onkologii klinicznej Radomskiego Centrum Onkologii doktor Tomasz Lewandowski podkreślił, że grypę bardzo często utożsamiamy z przeziębieniem, a to nie jest zwykłe przeziębienie.\n\n\n\n\"Owszem, to wirusowa choroba, ale taka, która może mieć ciężki przebieg i poważne powikłania. Do najczęstszych powikłań należą m.in. bakteryjne zapalenia płuc, zaostrzenie wszystkich chorób przewlekłych, zwłaszcza płuc i układu krążenia czy pogorszenie stanu chorych neurologicznych\" – powiedział dr Lewandowski.\n\n\n\nW grupie respondentów w pełni zaszczepionych przeciwko COVID-19 tylko 33 proc. zamierza zaszczepić się przeciwko grypie. 47 proc. nie planuje tego, a 20 proc. nie podjęło jeszcze decyzji.\n\n\n\nProf. Kulesza dodał, że istotną sprawą są też ruchy przeciwne szczepieniom, które przez kilka miesięcy proponowały takie pytanie \"czy twój znajomy zachorował kiedyś na COVID-19, a czy znasz kogoś, kto umarł?\".\n\n\n\n\"I tu, i tu odpowiedź brzmiała: nie, a to w takim razie covidu nie ma. W przypadku grypy jest podobnie, bo niespecjalnie znamy osoby, które zmarły na grypę albo poważnie na nią zachorowały. Zatem jeżeli nie potrafię sobie przypomnieć takiego przypadku, to ja się tego nie boję. To po co mam się szczepić? Brak dostępności poznawczej, czyli nie słyszałem o tym, w mediach się o tym nie mówi to nic mi się nie stanie, nie ma zagrożenia\" – zaznaczył prof. Kulesza.\n\n\n\nWyjaśnił, że w przypadku lęku ulegamy korelacji pozornej.\n\n\n\n\"Jeżeli znajomy powie nam, że zachorował po tym jak się zaszczepił, to my też się już nie będziemy szczepić. Boimy się powikłań po szczepionce, ale nie boimy się powikłań po grypie, choć jedno z drugim – choroba po szczepieniu – nie musi mieć związku, nie mówiąc o wpływie jednego na drugie\" – wyjaśnił prof. Kulesza.\n\n\n\nWśród osób niezaszczepionych przeciw COVID-19, 10 proc. planuje w niedługim czasie przyjąć szczepionkę przeciwko grypie. 74 proc. nie przewiduje tego, a 16 proc. nie potrafi się określić. Jak podkreślił dr Lewandowski, każda osoba z upośledzeniem odporności powinna być zaszczepiona, jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań.\n\n\n\n\"Wiąże się to nie tylko z ryzykiem cięższego przebiegu grypy w ich wypadku, ale też z konsekwencjami, które nie są brane pod uwagę, na przykład konieczność odłożenia leczenia onkologicznego, przesunięcie terminu zabiegu, chemioterapii, radioterapii. Pamiętajmy, że szczepimy się tak samo dla siebie, jak i dla osób w swoim otoczeniu\" – podsumował dr Lewandowski.\n\n\n\nBadanie zostało przeprowadzone w III i IV tygodniu września metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie ponad tysiąca Polaków powyżej 18 lat. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia i regionu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":126167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"W takie sytuacji powstaje wrażenie, że jeżeli ktoś znany tak mówi, to coś może być na rzeczy, więc skoro się nie szczepi, to po co i ja mam się szczepić\" – powiedział Kulesza.\n\n\n\nNa końcu wymienianych obaw znalazły się takie kwestie, jak: obawa przed zastrzykami (3 proc.), brak czasu (6 proc.), przeciwskazania zdrowotne (6 proc.), a także niechęć do wizyty w przychodni ze względu na pandemię (6 proc.).\n\n\n\nOrdynator onkologii klinicznej Radomskiego Centrum Onkologii doktor Tomasz Lewandowski podkreślił, że grypę bardzo często utożsamiamy z przeziębieniem, a to nie jest zwykłe przeziębienie.\n\n\n\n\"Owszem, to wirusowa choroba, ale taka, która może mieć ciężki przebieg i poważne powikłania. Do najczęstszych powikłań należą m.in. bakteryjne zapalenia płuc, zaostrzenie wszystkich chorób przewlekłych, zwłaszcza płuc i układu krążenia czy pogorszenie stanu chorych neurologicznych\" – powiedział dr Lewandowski.\n\n\n\nW grupie respondentów w pełni zaszczepionych przeciwko COVID-19 tylko 33 proc. zamierza zaszczepić się przeciwko grypie. 47 proc. nie planuje tego, a 20 proc. nie podjęło jeszcze decyzji.\n\n\n\nProf. Kulesza dodał, że istotną sprawą są też ruchy przeciwne szczepieniom, które przez kilka miesięcy proponowały takie pytanie \"czy twój znajomy zachorował kiedyś na COVID-19, a czy znasz kogoś, kto umarł?\".\n\n\n\n\"I tu, i tu odpowiedź brzmiała: nie, a to w takim razie covidu nie ma. W przypadku grypy jest podobnie, bo niespecjalnie znamy osoby, które zmarły na grypę albo poważnie na nią zachorowały. Zatem jeżeli nie potrafię sobie przypomnieć takiego przypadku, to ja się tego nie boję. To po co mam się szczepić? Brak dostępności poznawczej, czyli nie słyszałem o tym, w mediach się o tym nie mówi to nic mi się nie stanie, nie ma zagrożenia\" – zaznaczył prof. Kulesza.\n\n\n\nWyjaśnił, że w przypadku lęku ulegamy korelacji pozornej.\n\n\n\n\"Jeżeli znajomy powie nam, że zachorował po tym jak się zaszczepił, to my też się już nie będziemy szczepić. Boimy się powikłań po szczepionce, ale nie boimy się powikłań po grypie, choć jedno z drugim – choroba po szczepieniu – nie musi mieć związku, nie mówiąc o wpływie jednego na drugie\" – wyjaśnił prof. Kulesza.\n\n\n\nWśród osób niezaszczepionych przeciw COVID-19, 10 proc. planuje w niedługim czasie przyjąć szczepionkę przeciwko grypie. 74 proc. nie przewiduje tego, a 16 proc. nie potrafi się określić. Jak podkreślił dr Lewandowski, każda osoba z upośledzeniem odporności powinna być zaszczepiona, jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań.\n\n\n\n\"Wiąże się to nie tylko z ryzykiem cięższego przebiegu grypy w ich wypadku, ale też z konsekwencjami, które nie są brane pod uwagę, na przykład konieczność odłożenia leczenia onkologicznego, przesunięcie terminu zabiegu, chemioterapii, radioterapii. Pamiętajmy, że szczepimy się tak samo dla siebie, jak i dla osób w swoim otoczeniu\" – podsumował dr Lewandowski.\n\n\n\nBadanie zostało przeprowadzone w III i IV tygodniu września metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie ponad tysiąca Polaków powyżej 18 lat. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia i regionu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":126167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nProf. Kulesza zauważył, że drugim powodem, dla którego Polacy nie chcą się szczepić, może być wpływ autorytetu osoby znanej na naszą opinię.\n\n\n\n\"W takie sytuacji powstaje wrażenie, że jeżeli ktoś znany tak mówi, to coś może być na rzeczy, więc skoro się nie szczepi, to po co i ja mam się szczepić\" – powiedział Kulesza.\n\n\n\nNa końcu wymienianych obaw znalazły się takie kwestie, jak: obawa przed zastrzykami (3 proc.), brak czasu (6 proc.), przeciwskazania zdrowotne (6 proc.), a także niechęć do wizyty w przychodni ze względu na pandemię (6 proc.).\n\n\n\nOrdynator onkologii klinicznej Radomskiego Centrum Onkologii doktor Tomasz Lewandowski podkreślił, że grypę bardzo często utożsamiamy z przeziębieniem, a to nie jest zwykłe przeziębienie.\n\n\n\n\"Owszem, to wirusowa choroba, ale taka, która może mieć ciężki przebieg i poważne powikłania. Do najczęstszych powikłań należą m.in. bakteryjne zapalenia płuc, zaostrzenie wszystkich chorób przewlekłych, zwłaszcza płuc i układu krążenia czy pogorszenie stanu chorych neurologicznych\" – powiedział dr Lewandowski.\n\n\n\nW grupie respondentów w pełni zaszczepionych przeciwko COVID-19 tylko 33 proc. zamierza zaszczepić się przeciwko grypie. 47 proc. nie planuje tego, a 20 proc. nie podjęło jeszcze decyzji.\n\n\n\nProf. Kulesza dodał, że istotną sprawą są też ruchy przeciwne szczepieniom, które przez kilka miesięcy proponowały takie pytanie \"czy twój znajomy zachorował kiedyś na COVID-19, a czy znasz kogoś, kto umarł?\".\n\n\n\n\"I tu, i tu odpowiedź brzmiała: nie, a to w takim razie covidu nie ma. W przypadku grypy jest podobnie, bo niespecjalnie znamy osoby, które zmarły na grypę albo poważnie na nią zachorowały. Zatem jeżeli nie potrafię sobie przypomnieć takiego przypadku, to ja się tego nie boję. To po co mam się szczepić? Brak dostępności poznawczej, czyli nie słyszałem o tym, w mediach się o tym nie mówi to nic mi się nie stanie, nie ma zagrożenia\" – zaznaczył prof. Kulesza.\n\n\n\nWyjaśnił, że w przypadku lęku ulegamy korelacji pozornej.\n\n\n\n\"Jeżeli znajomy powie nam, że zachorował po tym jak się zaszczepił, to my też się już nie będziemy szczepić. Boimy się powikłań po szczepionce, ale nie boimy się powikłań po grypie, choć jedno z drugim – choroba po szczepieniu – nie musi mieć związku, nie mówiąc o wpływie jednego na drugie\" – wyjaśnił prof. Kulesza.\n\n\n\nWśród osób niezaszczepionych przeciw COVID-19, 10 proc. planuje w niedługim czasie przyjąć szczepionkę przeciwko grypie. 74 proc. nie przewiduje tego, a 16 proc. nie potrafi się określić. Jak podkreślił dr Lewandowski, każda osoba z upośledzeniem odporności powinna być zaszczepiona, jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań.\n\n\n\n\"Wiąże się to nie tylko z ryzykiem cięższego przebiegu grypy w ich wypadku, ale też z konsekwencjami, które nie są brane pod uwagę, na przykład konieczność odłożenia leczenia onkologicznego, przesunięcie terminu zabiegu, chemioterapii, radioterapii. Pamiętajmy, że szczepimy się tak samo dla siebie, jak i dla osób w swoim otoczeniu\" – podsumował dr Lewandowski.\n\n\n\nBadanie zostało przeprowadzone w III i IV tygodniu września metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie ponad tysiąca Polaków powyżej 18 lat. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia i regionu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":126167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Takie zachowanie to realistyczny optymizm. Ludzie wiedzą, że grypa istnieje, ale uważają, że jeżeli kogoś to dotknie, to nie mnie. Nie doceniamy zagrożeń, które są powszechne. Wszyscy możemy zginąć na ulicy potrąceni przez samochód, możemy mieć powikłania po grypie, ale i jedno, i drugie uważamy, że przydarzy się sąsiadowi, koledze, a nie mi. Lech Wałęsa kiedyś powiedział +nie chcesz pan mieć gorączki, zbij pan termometr+. Udajemy, że problem jest, ale nas nie dotyczy\" – powiedział psycholog z SWPS Uniwersytetu Humanistycznospołecznego prof. Wojciech Kulesza.\n\n\n\nProf. Kulesza zauważył, że drugim powodem, dla którego Polacy nie chcą się szczepić, może być wpływ autorytetu osoby znanej na naszą opinię.\n\n\n\n\"W takie sytuacji powstaje wrażenie, że jeżeli ktoś znany tak mówi, to coś może być na rzeczy, więc skoro się nie szczepi, to po co i ja mam się szczepić\" – powiedział Kulesza.\n\n\n\nNa końcu wymienianych obaw znalazły się takie kwestie, jak: obawa przed zastrzykami (3 proc.), brak czasu (6 proc.), przeciwskazania zdrowotne (6 proc.), a także niechęć do wizyty w przychodni ze względu na pandemię (6 proc.).\n\n\n\nOrdynator onkologii klinicznej Radomskiego Centrum Onkologii doktor Tomasz Lewandowski podkreślił, że grypę bardzo często utożsamiamy z przeziębieniem, a to nie jest zwykłe przeziębienie.\n\n\n\n\"Owszem, to wirusowa choroba, ale taka, która może mieć ciężki przebieg i poważne powikłania. Do najczęstszych powikłań należą m.in. bakteryjne zapalenia płuc, zaostrzenie wszystkich chorób przewlekłych, zwłaszcza płuc i układu krążenia czy pogorszenie stanu chorych neurologicznych\" – powiedział dr Lewandowski.\n\n\n\nW grupie respondentów w pełni zaszczepionych przeciwko COVID-19 tylko 33 proc. zamierza zaszczepić się przeciwko grypie. 47 proc. nie planuje tego, a 20 proc. nie podjęło jeszcze decyzji.\n\n\n\nProf. Kulesza dodał, że istotną sprawą są też ruchy przeciwne szczepieniom, które przez kilka miesięcy proponowały takie pytanie \"czy twój znajomy zachorował kiedyś na COVID-19, a czy znasz kogoś, kto umarł?\".\n\n\n\n\"I tu, i tu odpowiedź brzmiała: nie, a to w takim razie covidu nie ma. W przypadku grypy jest podobnie, bo niespecjalnie znamy osoby, które zmarły na grypę albo poważnie na nią zachorowały. Zatem jeżeli nie potrafię sobie przypomnieć takiego przypadku, to ja się tego nie boję. To po co mam się szczepić? Brak dostępności poznawczej, czyli nie słyszałem o tym, w mediach się o tym nie mówi to nic mi się nie stanie, nie ma zagrożenia\" – zaznaczył prof. Kulesza.\n\n\n\nWyjaśnił, że w przypadku lęku ulegamy korelacji pozornej.\n\n\n\n\"Jeżeli znajomy powie nam, że zachorował po tym jak się zaszczepił, to my też się już nie będziemy szczepić. Boimy się powikłań po szczepionce, ale nie boimy się powikłań po grypie, choć jedno z drugim – choroba po szczepieniu – nie musi mieć związku, nie mówiąc o wpływie jednego na drugie\" – wyjaśnił prof. Kulesza.\n\n\n\nWśród osób niezaszczepionych przeciw COVID-19, 10 proc. planuje w niedługim czasie przyjąć szczepionkę przeciwko grypie. 74 proc. nie przewiduje tego, a 16 proc. nie potrafi się określić. Jak podkreślił dr Lewandowski, każda osoba z upośledzeniem odporności powinna być zaszczepiona, jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań.\n\n\n\n\"Wiąże się to nie tylko z ryzykiem cięższego przebiegu grypy w ich wypadku, ale też z konsekwencjami, które nie są brane pod uwagę, na przykład konieczność odłożenia leczenia onkologicznego, przesunięcie terminu zabiegu, chemioterapii, radioterapii. Pamiętajmy, że szczepimy się tak samo dla siebie, jak i dla osób w swoim otoczeniu\" – podsumował dr Lewandowski.\n\n\n\nBadanie zostało przeprowadzone w III i IV tygodniu września metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie ponad tysiąca Polaków powyżej 18 lat. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia i regionu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":126167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nNajczęściej wymienianym powodem, dla którego respondenci nie zamierzają się zaszczepić, są powikłania poszczepienne (29 proc.). Przekonanie o tym, że szczepionki przeciw grypie są mało skuteczne ma 24 proc. ankietowanych, a 17,5 proc. badanych stwierdziło, że raczej nie zachoruje na grypę.\n\n\n\n\"Takie zachowanie to realistyczny optymizm. Ludzie wiedzą, że grypa istnieje, ale uważają, że jeżeli kogoś to dotknie, to nie mnie. Nie doceniamy zagrożeń, które są powszechne. Wszyscy możemy zginąć na ulicy potrąceni przez samochód, możemy mieć powikłania po grypie, ale i jedno, i drugie uważamy, że przydarzy się sąsiadowi, koledze, a nie mi. Lech Wałęsa kiedyś powiedział +nie chcesz pan mieć gorączki, zbij pan termometr+. Udajemy, że problem jest, ale nas nie dotyczy\" – powiedział psycholog z SWPS Uniwersytetu Humanistycznospołecznego prof. Wojciech Kulesza.\n\n\n\nProf. Kulesza zauważył, że drugim powodem, dla którego Polacy nie chcą się szczepić, może być wpływ autorytetu osoby znanej na naszą opinię.\n\n\n\n\"W takie sytuacji powstaje wrażenie, że jeżeli ktoś znany tak mówi, to coś może być na rzeczy, więc skoro się nie szczepi, to po co i ja mam się szczepić\" – powiedział Kulesza.\n\n\n\nNa końcu wymienianych obaw znalazły się takie kwestie, jak: obawa przed zastrzykami (3 proc.), brak czasu (6 proc.), przeciwskazania zdrowotne (6 proc.), a także niechęć do wizyty w przychodni ze względu na pandemię (6 proc.).\n\n\n\nOrdynator onkologii klinicznej Radomskiego Centrum Onkologii doktor Tomasz Lewandowski podkreślił, że grypę bardzo często utożsamiamy z przeziębieniem, a to nie jest zwykłe przeziębienie.\n\n\n\n\"Owszem, to wirusowa choroba, ale taka, która może mieć ciężki przebieg i poważne powikłania. Do najczęstszych powikłań należą m.in. bakteryjne zapalenia płuc, zaostrzenie wszystkich chorób przewlekłych, zwłaszcza płuc i układu krążenia czy pogorszenie stanu chorych neurologicznych\" – powiedział dr Lewandowski.\n\n\n\nW grupie respondentów w pełni zaszczepionych przeciwko COVID-19 tylko 33 proc. zamierza zaszczepić się przeciwko grypie. 47 proc. nie planuje tego, a 20 proc. nie podjęło jeszcze decyzji.\n\n\n\nProf. Kulesza dodał, że istotną sprawą są też ruchy przeciwne szczepieniom, które przez kilka miesięcy proponowały takie pytanie \"czy twój znajomy zachorował kiedyś na COVID-19, a czy znasz kogoś, kto umarł?\".\n\n\n\n\"I tu, i tu odpowiedź brzmiała: nie, a to w takim razie covidu nie ma. W przypadku grypy jest podobnie, bo niespecjalnie znamy osoby, które zmarły na grypę albo poważnie na nią zachorowały. Zatem jeżeli nie potrafię sobie przypomnieć takiego przypadku, to ja się tego nie boję. To po co mam się szczepić? Brak dostępności poznawczej, czyli nie słyszałem o tym, w mediach się o tym nie mówi to nic mi się nie stanie, nie ma zagrożenia\" – zaznaczył prof. Kulesza.\n\n\n\nWyjaśnił, że w przypadku lęku ulegamy korelacji pozornej.\n\n\n\n\"Jeżeli znajomy powie nam, że zachorował po tym jak się zaszczepił, to my też się już nie będziemy szczepić. Boimy się powikłań po szczepionce, ale nie boimy się powikłań po grypie, choć jedno z drugim – choroba po szczepieniu – nie musi mieć związku, nie mówiąc o wpływie jednego na drugie\" – wyjaśnił prof. Kulesza.\n\n\n\nWśród osób niezaszczepionych przeciw COVID-19, 10 proc. planuje w niedługim czasie przyjąć szczepionkę przeciwko grypie. 74 proc. nie przewiduje tego, a 16 proc. nie potrafi się określić. Jak podkreślił dr Lewandowski, każda osoba z upośledzeniem odporności powinna być zaszczepiona, jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań.\n\n\n\n\"Wiąże się to nie tylko z ryzykiem cięższego przebiegu grypy w ich wypadku, ale też z konsekwencjami, które nie są brane pod uwagę, na przykład konieczność odłożenia leczenia onkologicznego, przesunięcie terminu zabiegu, chemioterapii, radioterapii. Pamiętajmy, że szczepimy się tak samo dla siebie, jak i dla osób w swoim otoczeniu\" – podsumował dr Lewandowski.\n\n\n\nBadanie zostało przeprowadzone w III i IV tygodniu września metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie ponad tysiąca Polaków powyżej 18 lat. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia i regionu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":126167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW tegorocznym sezonie jesienno-zimowym 57 proc. Polaków nie planuje zaszczepić się przeciwko grypie, 25 proc. zamierza się zaszczepić, a 18 proc. jeszcze o tym nie zdecydowało lub nie ma wyrobionego zdania w tej kwestii – tak wynika z najnowszego badania wykonanego przez UCE RESEARCH i SYNO Poland.\n\n\n\nNajczęściej wymienianym powodem, dla którego respondenci nie zamierzają się zaszczepić, są powikłania poszczepienne (29 proc.). Przekonanie o tym, że szczepionki przeciw grypie są mało skuteczne ma 24 proc. ankietowanych, a 17,5 proc. badanych stwierdziło, że raczej nie zachoruje na grypę.\n\n\n\n\"Takie zachowanie to realistyczny optymizm. Ludzie wiedzą, że grypa istnieje, ale uważają, że jeżeli kogoś to dotknie, to nie mnie. Nie doceniamy zagrożeń, które są powszechne. Wszyscy możemy zginąć na ulicy potrąceni przez samochód, możemy mieć powikłania po grypie, ale i jedno, i drugie uważamy, że przydarzy się sąsiadowi, koledze, a nie mi. Lech Wałęsa kiedyś powiedział +nie chcesz pan mieć gorączki, zbij pan termometr+. Udajemy, że problem jest, ale nas nie dotyczy\" – powiedział psycholog z SWPS Uniwersytetu Humanistycznospołecznego prof. Wojciech Kulesza.\n\n\n\nProf. Kulesza zauważył, że drugim powodem, dla którego Polacy nie chcą się szczepić, może być wpływ autorytetu osoby znanej na naszą opinię.\n\n\n\n\"W takie sytuacji powstaje wrażenie, że jeżeli ktoś znany tak mówi, to coś może być na rzeczy, więc skoro się nie szczepi, to po co i ja mam się szczepić\" – powiedział Kulesza.\n\n\n\nNa końcu wymienianych obaw znalazły się takie kwestie, jak: obawa przed zastrzykami (3 proc.), brak czasu (6 proc.), przeciwskazania zdrowotne (6 proc.), a także niechęć do wizyty w przychodni ze względu na pandemię (6 proc.).\n\n\n\nOrdynator onkologii klinicznej Radomskiego Centrum Onkologii doktor Tomasz Lewandowski podkreślił, że grypę bardzo często utożsamiamy z przeziębieniem, a to nie jest zwykłe przeziębienie.\n\n\n\n\"Owszem, to wirusowa choroba, ale taka, która może mieć ciężki przebieg i poważne powikłania. Do najczęstszych powikłań należą m.in. bakteryjne zapalenia płuc, zaostrzenie wszystkich chorób przewlekłych, zwłaszcza płuc i układu krążenia czy pogorszenie stanu chorych neurologicznych\" – powiedział dr Lewandowski.\n\n\n\nW grupie respondentów w pełni zaszczepionych przeciwko COVID-19 tylko 33 proc. zamierza zaszczepić się przeciwko grypie. 47 proc. nie planuje tego, a 20 proc. nie podjęło jeszcze decyzji.\n\n\n\nProf. Kulesza dodał, że istotną sprawą są też ruchy przeciwne szczepieniom, które przez kilka miesięcy proponowały takie pytanie \"czy twój znajomy zachorował kiedyś na COVID-19, a czy znasz kogoś, kto umarł?\".\n\n\n\n\"I tu, i tu odpowiedź brzmiała: nie, a to w takim razie covidu nie ma. W przypadku grypy jest podobnie, bo niespecjalnie znamy osoby, które zmarły na grypę albo poważnie na nią zachorowały. Zatem jeżeli nie potrafię sobie przypomnieć takiego przypadku, to ja się tego nie boję. To po co mam się szczepić? Brak dostępności poznawczej, czyli nie słyszałem o tym, w mediach się o tym nie mówi to nic mi się nie stanie, nie ma zagrożenia\" – zaznaczył prof. Kulesza.\n\n\n\nWyjaśnił, że w przypadku lęku ulegamy korelacji pozornej.\n\n\n\n\"Jeżeli znajomy powie nam, że zachorował po tym jak się zaszczepił, to my też się już nie będziemy szczepić. Boimy się powikłań po szczepionce, ale nie boimy się powikłań po grypie, choć jedno z drugim – choroba po szczepieniu – nie musi mieć związku, nie mówiąc o wpływie jednego na drugie\" – wyjaśnił prof. Kulesza.\n\n\n\nWśród osób niezaszczepionych przeciw COVID-19, 10 proc. planuje w niedługim czasie przyjąć szczepionkę przeciwko grypie. 74 proc. nie przewiduje tego, a 16 proc. nie potrafi się określić. Jak podkreślił dr Lewandowski, każda osoba z upośledzeniem odporności powinna być zaszczepiona, jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań.\n\n\n\n\"Wiąże się to nie tylko z ryzykiem cięższego przebiegu grypy w ich wypadku, ale też z konsekwencjami, które nie są brane pod uwagę, na przykład konieczność odłożenia leczenia onkologicznego, przesunięcie terminu zabiegu, chemioterapii, radioterapii. Pamiętajmy, że szczepimy się tak samo dla siebie, jak i dla osób w swoim otoczeniu\" – podsumował dr Lewandowski.\n\n\n\nBadanie zostało przeprowadzone w III i IV tygodniu września metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie ponad tysiąca Polaków powyżej 18 lat. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia i regionu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":126167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nBlisko 60 proc. badanych deklaruje, że w tym sezonie nie przyjmie szczepionki przeciwko grypie. Najczęściej wymienianym powodem takiej decyzji są ewentualne powikłania po szczepieniu – wynika z badania UCE RESEARCH i SYNO Poland.\n\n\n\nW tegorocznym sezonie jesienno-zimowym 57 proc. Polaków nie planuje zaszczepić się przeciwko grypie, 25 proc. zamierza się zaszczepić, a 18 proc. jeszcze o tym nie zdecydowało lub nie ma wyrobionego zdania w tej kwestii – tak wynika z najnowszego badania wykonanego przez UCE RESEARCH i SYNO Poland.\n\n\n\nNajczęściej wymienianym powodem, dla którego respondenci nie zamierzają się zaszczepić, są powikłania poszczepienne (29 proc.). Przekonanie o tym, że szczepionki przeciw grypie są mało skuteczne ma 24 proc. ankietowanych, a 17,5 proc. badanych stwierdziło, że raczej nie zachoruje na grypę.\n\n\n\n\"Takie zachowanie to realistyczny optymizm. Ludzie wiedzą, że grypa istnieje, ale uważają, że jeżeli kogoś to dotknie, to nie mnie. Nie doceniamy zagrożeń, które są powszechne. Wszyscy możemy zginąć na ulicy potrąceni przez samochód, możemy mieć powikłania po grypie, ale i jedno, i drugie uważamy, że przydarzy się sąsiadowi, koledze, a nie mi. Lech Wałęsa kiedyś powiedział +nie chcesz pan mieć gorączki, zbij pan termometr+. Udajemy, że problem jest, ale nas nie dotyczy\" – powiedział psycholog z SWPS Uniwersytetu Humanistycznospołecznego prof. Wojciech Kulesza.\n\n\n\nProf. Kulesza zauważył, że drugim powodem, dla którego Polacy nie chcą się szczepić, może być wpływ autorytetu osoby znanej na naszą opinię.\n\n\n\n\"W takie sytuacji powstaje wrażenie, że jeżeli ktoś znany tak mówi, to coś może być na rzeczy, więc skoro się nie szczepi, to po co i ja mam się szczepić\" – powiedział Kulesza.\n\n\n\nNa końcu wymienianych obaw znalazły się takie kwestie, jak: obawa przed zastrzykami (3 proc.), brak czasu (6 proc.), przeciwskazania zdrowotne (6 proc.), a także niechęć do wizyty w przychodni ze względu na pandemię (6 proc.).\n\n\n\nOrdynator onkologii klinicznej Radomskiego Centrum Onkologii doktor Tomasz Lewandowski podkreślił, że grypę bardzo często utożsamiamy z przeziębieniem, a to nie jest zwykłe przeziębienie.\n\n\n\n\"Owszem, to wirusowa choroba, ale taka, która może mieć ciężki przebieg i poważne powikłania. Do najczęstszych powikłań należą m.in. bakteryjne zapalenia płuc, zaostrzenie wszystkich chorób przewlekłych, zwłaszcza płuc i układu krążenia czy pogorszenie stanu chorych neurologicznych\" – powiedział dr Lewandowski.\n\n\n\nW grupie respondentów w pełni zaszczepionych przeciwko COVID-19 tylko 33 proc. zamierza zaszczepić się przeciwko grypie. 47 proc. nie planuje tego, a 20 proc. nie podjęło jeszcze decyzji.\n\n\n\nProf. Kulesza dodał, że istotną sprawą są też ruchy przeciwne szczepieniom, które przez kilka miesięcy proponowały takie pytanie \"czy twój znajomy zachorował kiedyś na COVID-19, a czy znasz kogoś, kto umarł?\".\n\n\n\n\"I tu, i tu odpowiedź brzmiała: nie, a to w takim razie covidu nie ma. W przypadku grypy jest podobnie, bo niespecjalnie znamy osoby, które zmarły na grypę albo poważnie na nią zachorowały. Zatem jeżeli nie potrafię sobie przypomnieć takiego przypadku, to ja się tego nie boję. To po co mam się szczepić? Brak dostępności poznawczej, czyli nie słyszałem o tym, w mediach się o tym nie mówi to nic mi się nie stanie, nie ma zagrożenia\" – zaznaczył prof. Kulesza.\n\n\n\nWyjaśnił, że w przypadku lęku ulegamy korelacji pozornej.\n\n\n\n\"Jeżeli znajomy powie nam, że zachorował po tym jak się zaszczepił, to my też się już nie będziemy szczepić. Boimy się powikłań po szczepionce, ale nie boimy się powikłań po grypie, choć jedno z drugim – choroba po szczepieniu – nie musi mieć związku, nie mówiąc o wpływie jednego na drugie\" – wyjaśnił prof. Kulesza.\n\n\n\nWśród osób niezaszczepionych przeciw COVID-19, 10 proc. planuje w niedługim czasie przyjąć szczepionkę przeciwko grypie. 74 proc. nie przewiduje tego, a 16 proc. nie potrafi się określić. Jak podkreślił dr Lewandowski, każda osoba z upośledzeniem odporności powinna być zaszczepiona, jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań.\n\n\n\n\"Wiąże się to nie tylko z ryzykiem cięższego przebiegu grypy w ich wypadku, ale też z konsekwencjami, które nie są brane pod uwagę, na przykład konieczność odłożenia leczenia onkologicznego, przesunięcie terminu zabiegu, chemioterapii, radioterapii. Pamiętajmy, że szczepimy się tak samo dla siebie, jak i dla osób w swoim otoczeniu\" – podsumował dr Lewandowski.\n\n\n\nBadanie zostało przeprowadzone w III i IV tygodniu września metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie ponad tysiąca Polaków powyżej 18 lat. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia i regionu.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":126167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

0
-1.8 C
Olsztyn
sobota, 21 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Badanie: „Prawie 60 procent Polaków nie chce się szczepić przeciwko grypie”

KrajBadanie: „Prawie 60 procent Polaków nie chce się szczepić przeciwko grypie”

Według badania UCE RESEARCH i SYNO Poland, aż 57 proc. Polaków nie zamierza zaszczepić się przeciwko grypie w tym sezonie. Najczęstszym powodem takiej decyzji jest obawa przed powikłaniami poszczepiennymi – deklaruje to 29 proc. respondentów. Co ciekawe, aż 17,5 proc. badanych stwierdziło, że raczej nie zachoruje na grypę, co według profesora SWPS Uniwersytetu Humanistycznospołecznego Wojciecha Kuleszy wynika z naszej tendencji do niedoceniania zagrożeń, które uważamy za nie dotyczące nas samych. Kulesza zwraca też uwagę na wpływ autorytetów, których niechęć do szczepienia może wpłynąć na decyzje w tej kwestii. W grupie zaszczepionych przeciwko COVID-19 tylko 33 proc. zamierza również zaszczepić się przeciwko grypie. Badanie objęło reprezentatywną próbę ponad tysiąca Polaków powyżej 18 roku życia i zostało przeprowadzone w III i IV tygodniu września. Źródło: PAP.

Przeczytaj także

reklama
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Wnętrze, do którego chce się wracać. Jak urządzić przytulne mieszkanie?

W dzisiejszym zabieganym świecie coraz bardziej cenimy wnętrza „z duszą”.

Zastosowanie folii pryzmowej

Co to jest folia do pryzm?

Giełda kolekcjonerska w Olsztynie. Sprawdź, czy twoje pamiątki mają wartość

III Olsztyńska Giełda Kolekcjonerska odbędzie się w niedzielę 22 lutego w godzinach 9:00–13:00.

Żabson po raz pierwszy wystąpi na Kortowiadzie!

Wyjątkowa postać na polskiej scenie rapowej.

III Olsztyńska Giełda Kolekcjonerska już 22 lutego

Spotkanie kolekcjonerów i pasjonatów historii.

W Olsztynie otwiera się nowe miejsce rozrywki. Pierwsze tego typu miejsce w Polsce

Nowa rozrywka w Olsztynie na starówce zaskakuje formułą.

Masz je w domu i nawet o tym nie wiesz. Ile naprawdę są warte?

Co sprawia, że jedne okazy mają wartość, a inne nie?

Oleje silnikowe do ciągników i maszyn budowlanych – co warto wiedzieć przed zakupem?

Kilka parametrów ma bardzo duże znaczenie dla żywotności silnika.

Mini prostownica – Twoja tajna broń na bad hair day!

Kompaktowy sprzęt do stylizacji włosów na ratunek!

Jak podkład wpływa na komfort użytkowania paneli?

Odczucia podczas chodzenia – stabilność kontra sprężystość.

Placówki edukacyjne Art School i Radość rozpoczęły rekrutację 2026/2027. Miejsce, w którym liczy się dziecko

Art School i Radość w Olsztynie ruszają z naborem do żłobków, przedszkoli i niepublicznej szkoły podstawowej
reklama
reklama