\n\n\n\n\nźródło: PAP, KWP, fot. PAP\/Marek Truszkowski, KWP\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":2,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":120628,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, KWP, fot. PAP\/Marek Truszkowski, KWP\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":2,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":120628,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nCiało 14-latka po poszukiwaniach odnaleźli strażacy, obecni na miejscu medycy od razu stwierdzili jego zgon. Ratownicy podzielili się na zespoły, by znaleźć chłopaka, teren oprócz strażaków przeczesywali ratownicy MOPR i policjanci. W tym miejscu rzeka Pisa ma od 2 do 5 metrów głębokości.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, KWP, fot. PAP\/Marek Truszkowski, KWP\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":2,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":120628,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPoparzony prądem żeglarz wypadł za burtę. Wypadek widział 14-latek z gminy Pisz, który prawdopodobnie wracał z bliskimi z plaży. Chłopak bez wahania zdjął ubranie i wskoczył do rzeki. Kiedy próbował ratować jednego z mężczyzn najprawdopodobniej doszło do kolejnego wyładowania elektrycznego. Wówczas 14-latek zniknął pod powierzchnią wody. Policyjni wodniacy wraz ze strażakami i ratownikami szukali go przez ponad godzinę. Chłopiec został odnaleziony przez płetwonurków na dnie rzeki, ale niestety nie udało się go uratować. Przyczynę śmierci 14-letniego mieszkańca piskiej gminy wyjaśni sekcja zwłok.\n\n\n\nCiało 14-latka po poszukiwaniach odnaleźli strażacy, obecni na miejscu medycy od razu stwierdzili jego zgon. Ratownicy podzielili się na zespoły, by znaleźć chłopaka, teren oprócz strażaków przeczesywali ratownicy MOPR i policjanci. W tym miejscu rzeka Pisa ma od 2 do 5 metrów głębokości.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, KWP, fot. PAP\/Marek Truszkowski, KWP\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":2,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":120628,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDyżurny MOPR powiedział, że w miejscu, w którym doszło do tragedii linie wysokiego napięcia były oznakowane znakami na brzegu, na samych liniach wisiały kule. Załoga jachtu, na którym doszło do wypadku pokonała już dwie linie, maszt łodzi zahaczył o trzecią, ostatnią z kolei.\n\n\n\nPoparzony prądem żeglarz wypadł za burtę. Wypadek widział 14-latek z gminy Pisz, który prawdopodobnie wracał z bliskimi z plaży. Chłopak bez wahania zdjął ubranie i wskoczył do rzeki. Kiedy próbował ratować jednego z mężczyzn najprawdopodobniej doszło do kolejnego wyładowania elektrycznego. Wówczas 14-latek zniknął pod powierzchnią wody. Policyjni wodniacy wraz ze strażakami i ratownikami szukali go przez ponad godzinę. Chłopiec został odnaleziony przez płetwonurków na dnie rzeki, ale niestety nie udało się go uratować. Przyczynę śmierci 14-letniego mieszkańca piskiej gminy wyjaśni sekcja zwłok.\n\n\n\nCiało 14-latka po poszukiwaniach odnaleźli strażacy, obecni na miejscu medycy od razu stwierdzili jego zgon. Ratownicy podzielili się na zespoły, by znaleźć chłopaka, teren oprócz strażaków przeczesywali ratownicy MOPR i policjanci. W tym miejscu rzeka Pisa ma od 2 do 5 metrów głębokości.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, KWP, fot. PAP\/Marek Truszkowski, KWP\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":2,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":120628,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOficer prasowa policji w Piszu Anna Szypczyńska powiedziała, że do tragedii doszło we wtorek po południu na rzece Pisie w Piszu. \"Żaglówka, która płynęło sześć osób zahaczyła o linię wysokiego napięcia. W efekcie doszło do porażenia prądem dwóch osób, które w ciężkim stanie trafiły do szpitala\" - powiedziała Szypczyńska.\n\n\n\nDyżurny MOPR powiedział, że w miejscu, w którym doszło do tragedii linie wysokiego napięcia były oznakowane znakami na brzegu, na samych liniach wisiały kule. Załoga jachtu, na którym doszło do wypadku pokonała już dwie linie, maszt łodzi zahaczył o trzecią, ostatnią z kolei.\n\n\n\nPoparzony prądem żeglarz wypadł za burtę. Wypadek widział 14-latek z gminy Pisz, który prawdopodobnie wracał z bliskimi z plaży. Chłopak bez wahania zdjął ubranie i wskoczył do rzeki. Kiedy próbował ratować jednego z mężczyzn najprawdopodobniej doszło do kolejnego wyładowania elektrycznego. Wówczas 14-latek zniknął pod powierzchnią wody. Policyjni wodniacy wraz ze strażakami i ratownikami szukali go przez ponad godzinę. Chłopiec został odnaleziony przez płetwonurków na dnie rzeki, ale niestety nie udało się go uratować. Przyczynę śmierci 14-letniego mieszkańca piskiej gminy wyjaśni sekcja zwłok.\n\n\n\nCiało 14-latka po poszukiwaniach odnaleźli strażacy, obecni na miejscu medycy od razu stwierdzili jego zgon. Ratownicy podzielili się na zespoły, by znaleźć chłopaka, teren oprócz strażaków przeczesywali ratownicy MOPR i policjanci. W tym miejscu rzeka Pisa ma od 2 do 5 metrów głębokości.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, KWP, fot. PAP\/Marek Truszkowski, KWP\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":2,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":120628,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWe wtorek po południu na rzece Pisa w Piszu doszło do tragedii: załoga żaglówki zahaczyła o linię wysokiego napięcia, w wyniku czego dwie osoby z łodzi wpadły do wody. Na pomoc poszkodowanym żeglarzom rzucił się przechodzący opodal 14-latek. Niestety, prawdopodobnie w wyniku porażenia prądem chłopak utonął.\n\n\n\nOficer prasowa policji w Piszu Anna Szypczyńska powiedziała, że do tragedii doszło we wtorek po południu na rzece Pisie w Piszu. \"Żaglówka, która płynęło sześć osób zahaczyła o linię wysokiego napięcia. W efekcie doszło do porażenia prądem dwóch osób, które w ciężkim stanie trafiły do szpitala\" - powiedziała Szypczyńska.\n\n\n\nDyżurny MOPR powiedział, że w miejscu, w którym doszło do tragedii linie wysokiego napięcia były oznakowane znakami na brzegu, na samych liniach wisiały kule. Załoga jachtu, na którym doszło do wypadku pokonała już dwie linie, maszt łodzi zahaczył o trzecią, ostatnią z kolei.\n\n\n\nPoparzony prądem żeglarz wypadł za burtę. Wypadek widział 14-latek z gminy Pisz, który prawdopodobnie wracał z bliskimi z plaży. Chłopak bez wahania zdjął ubranie i wskoczył do rzeki. Kiedy próbował ratować jednego z mężczyzn najprawdopodobniej doszło do kolejnego wyładowania elektrycznego. Wówczas 14-latek zniknął pod powierzchnią wody. Policyjni wodniacy wraz ze strażakami i ratownikami szukali go przez ponad godzinę. Chłopiec został odnaleziony przez płetwonurków na dnie rzeki, ale niestety nie udało się go uratować. Przyczynę śmierci 14-letniego mieszkańca piskiej gminy wyjaśni sekcja zwłok.\n\n\n\nCiało 14-latka po poszukiwaniach odnaleźli strażacy, obecni na miejscu medycy od razu stwierdzili jego zgon. Ratownicy podzielili się na zespoły, by znaleźć chłopaka, teren oprócz strażaków przeczesywali ratownicy MOPR i policjanci. W tym miejscu rzeka Pisa ma od 2 do 5 metrów głębokości.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, KWP, fot. PAP\/Marek Truszkowski, KWP\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":2,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":120628,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
We wtorek po południu na rzece Pisa w Piszu doszło do tragedii. Załoga żaglówki zahaczyła o linię wysokiego napięcia, na skutek czego dwie osoby z łodzi wpadły do wody. Kiedy próbowali im pomóc, na pomoc poszkodowanym rzucił się 14-latek. Niestety, prawdopodobnie w wyniku porażenia prądem, chłopiec utonął.
reklama
Policja podała, że tragedia miała miejsce we wtorek po południu na rzece Pisie w Piszu. Żaglówka, na której płynęło sześć osób, zahaczyła o linie wysokiego napięcia. W efekcie doszło do porażenia prądem dwóch osób, które w ciężkim stanie trafiły do szpitala.
Linie wysokiego napięcia były oznakowane znakami na brzegu, na samych liniach wisiały kule. Załoga jachtu pokonała już dwie linie, maszt łodzi jednak zahaczył o trzecią, ostatnią z kolei. Kiedy jeden z żeglarzy wpadł do wody, próbował mu pomóc 14-latek, który prawdopodobnie wracał z bliskimi z plaży. Na skutek kolejnego wyładowania elektrycznego chłopak zniknął pod powierzchnią wody.
reklama
Policyjni wodniacy wraz ze strażakami i ratownikami szukali chłopaka przez ponad godzinę. Niestety, ciało 14-latka znaleziono na dnie rzeki. Przyczyny śmierci chłopaka zostaną wyjaśnione przez sekcję zwłok.
Na miejscu tragedii obecni byli strażacy i ratownicy MOPR oraz policjanci. Teren oprócz strażaków przeczesywali także ratownicy. Rzeka Pisa w miejscu tragedii ma od 2 do 5 metrów głębokości.