fbpx
-0 C
Olsztyn
wtorek, 30 listopada, 2021
reklama

Posłanka PiS Iwona Arent: drobni rolnicy są ofiarami lichwiarskich firm pożyczkowych

reklama

Drobni polscy rolnicy, którzy według prawa są przedsiębiorcami, padają ofiarą lichwiarskich firm pożyczkowych. Aby uchronić rolników przed lichwiarskimi praktykami, potrzebna jest zmiana prawa, według której drobny rolnik będzie nie przedsiębiorcą a konsumentem – postuluje poseł PiS Iwona Arent.

Podczas konferencji prasowej w poniedziałek w Olsztynie poseł PiS Iwona Arent mówiła o nowych praktykach firm pożyczkowych, które obecnie za cel swoich działań wzięły sobie drobnych rolników.

„Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa rolnik, który zawiera umowę związaną z jego działalnością rolną, jest traktowany jako przedsiębiorca. Jeżeli spojrzy się na małe, rodzinne gospodarstwa rolne i osoby je prowadzące to ciężko nazwać ich przedsiębiorcami”- dodała.

reklama

Rozróżnienie na przedsiębiorców i konsumentów jest istotne z punktu widzenia setek tysięcy małych polskich gospodarstw rolnych. Otóż prawo traktuje przedsiębiorców jako profesjonalnych uczestników obrotu gospodarczego. Nie daje im tzw. taryfy ulgowej jak czyni to w przypadku konsumentów, których traktuje jako stronę słabszą zasługującą na szczególną ochronę – wyjaśnił prezes Stowarzyszenia Partia Nostra mec. Lech Obara.

„Skoro prawo tak szczególnie chroni konsumentów, ostatnimi czasy możemy obserwować zintensyfikowanie działalności nieuczciwych firm pożyczkowych w stosunku do kolejnej najsłabszej grupy, której nikt nie chroni, to jest małych rolników. To w prasie skierowanej do rolników możemy przeczytać ogłoszenia typu +pożyczka bez BIK+ albo +pożyczka bez badania zdolności kredytowej+”- podkreślił mec. Obara.

Poseł PiS Iwona Arent postuluje, aby „polskie prawo traktowało małego rolnika, prowadzącego rodzinne gospodarstwo rolne, analogicznie jak konsumenta – tak jak słabszą stronę obrotu gospodarczego”.

„Tylko takie działanie pozwoli na wyrwanie nieuczciwym firmom lichwiarskim oręża, jakie mają w ręku a mianowicie wykorzystanie na szeroką skale weksla własnego in blanco jako zabezpieczenia lichwiarskich pożyczek oraz przewłaszczenia na zabezpieczenie. Jest to o tyle istotne, że w sprawach konsumenckich zgodnie z niedawnymi orzeczeniami TSUE weksel nie może stanowić wyłącznej podstawy dochodzenia roszczeń przez przedsiębiorcę a sąd ma obowiązek kontroli treści stosunku podstawowego także bez zarzutu konsumenta”- wyjaśnił mec. Lech Obara.

Czytaj też:  Ekspert: dawka przypominająca jest jak podwyższanie wału przeciwpowodziowego

Jak wskazała poseł Arent, zapis określający drobnego rolnika jako konsumenta można doprecyzować w zapowiadanym programie dla rolników w Polskim Ładzie.

„Mówił o nim w sobotę premier Mateusz Morawiecki a najważniejszym punktem programu dla rolników jest szczególna ochrona gospodarstw rolnych zwłaszcza tych małych rodzinnych oraz wprowadzenie kodeksu rolnego”- wskazała poseł Arent.

Jako przykład jak rolnik może paść ofiarą lichwiarskiej firmy pożyczkowej poseł Arent i mec. Obara wskazali Dariusza Rocłowskiego z gminy Jeziorany na Warmii i Mazurach. Rolnik, prowadzący rodzinne gospodarstwo po rodzicach, potrzebował pieniędzy, by wstrzymać postępowanie egzekucyjne przez komornika. W gazecie znalazł ogłoszenie firmy, która udziela pożyczek bez zabezpieczeń. Spółka wykorzystała przymusowe położenie rolnika czyli brak środków na spłatę wcześniejszego zobowiązania u innego pożyczkodawcy.

Firma udzieliła pożyczki w wysokości 170 tys zł. Dodatkowo zastrzegła sobie kwotę 54,4 tys zł prowizji za jej udzielenie. Łącznie daje to do spłaty 224,4 tys zł. Prowizja stanowiła więc 32 proc. pożyczonej sumy. Ponadto nałożyła kilkanaście zabezpieczeń na rolnika m.in. ustanowienie hipoteki na nieruchomości w wysokości 450 tys. zł, poręczenie zobowiązania przez matkę dłużnika (wejście na jej emeryturę), weksel wystawiony przez pożyczkodawcę, weksel wystawiony przez poręczyciela czyli matkę dłużnika.

Zabezpieczeniem było także pełnomocnictwo udzielone firmie pożyczkowej, uprawniające do podziału gospodarstwa na osobne działki i jego zbycie i odbiór ceny kupna. Ponadto firma zapewniła sobie pełnomocnictwa do ustanawiania kolejnych hipotek na nieruchomościach. Rolnik musiał także złożyć oświadczenie, że jego pełnomocnictwo nie wygaśnie z chwilą śmierci. Firma nałożyła na najbliższe osoby rolnika z nim zamieszkujące (ojciec, matka, siostra) obowiązku zrzeczenia się przysługujących im wszystkich służebności osobistych (służebności dożywotniego zamieszkania w domu rodzinnym). Chodziło o to, by łatwiej było sprzedać nieobciążone służebnościami nieruchomości gospodarstwa. 

źródło: PAP

Zobacz również:
reklama
reklama

Najnowsze ogłoszenia

2 KOMENTARZY

2 komentarzy
Najnowsze
Najstarszy Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama