Krokodyl w lesie, kucyk w samochodzie, czyli reaguj, kiedy widzisz krzywdę zwierząt

Strona głównaDziałdowoKrokodyl w lesie, kucyk w...

22 maja obchodzimy Dzień Praw Zwierząt. Policja apeluje o reagowanie na krzywdę zwierząt, jak w przypadku 20-latka znęcającego się nad psem i kotem. Nie bądź obojętny!

22 maja w Polsce obchodzony jest Dzień Praw Zwierząt. To okazja, by zwrócić szczególnie uwagę mieszkańcom regionu na kwestie właściwej opieki nad zwierzętami, dbałości o nie i reakcji, kiedy dzieje im się krzywda. Policja apeluje, aby zwracać się do niej z każdym niepokojącym sygnałem.
Przez pierwsze cztery miesiące 2014 roku warmińsko-mazurscy policjanci przedstawili dwunastu osobom zarzuty dotyczące zabicia zwierząt, czy znęcania się nad nimi.Na początku marca policjanci z Wilcząt przedstawili zarzuty 20-latkowi, który ze szczególnym okrucieństwem znęcał się nad swoim psem. Podejrzany przyznał się także do uśmiercenia kota. Sprawa zaczęła się 25 lutego. Oficer dyżurny braniewskiej komendy otrzymał telefoniczne zgłoszenie, że na terenie gminy Wilczęta jeden z mieszkańców znęca się nad swoim psem. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci. Okazało się, że 20-latek bił zwierzę, a odgłosy wydawane przez karconego psa wzbudziły zaniepokojenie zgłaszającej, która postanowiła powiadomić policję. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że Mateusz G. chciał wytresować czworonoga, a gdy ten nie wykonywał poleceń, był bity pięściami, pogrzebaczem oraz szufelką. Takie sytuacje zdarzały się od listopada ubiegłego roku. Policjanci ustalili także, że pies nie był jedynym zwierzęciem, któremu 20-latek zadawał cierpienie. Dwa miesiące wcześniej Mateusz G. rzucił o podłogę kotem. Na skutek silnego uderzenia zwierzę zmarło.statecznie mieszkaniec gminy Wilczęta usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem i przyznał się do winy. 20-latek poddał się także dobrowolnie karze ośmiu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat. Mateusz G. zostanie również oddany pod dozór kuratora i przez najbliższe 5 lat nie będzie mógł posiadać żadnych zwierząt. Cierpienie psa zostało zakończone, bo ktoś zareagował. Jak i dlaczego? Kiedy policjanci wyjaśniają okoliczności znęcania, czy śmierci zwierząt słyszą o różnych formach działania sprawców oprawców. Spotkali się już z trzymaniem zwierzęcia w ciemnym pomieszczeniu, bez dostępu światła, wody, głodzenie i pozbawianie możliwości załatwiania potrzeb fizjologicznych na świeżym powietrzu. Czasem podejrzani rzucali zwierzętami o ścianę, ziemię, czy strzelali do nich np. z wiatrówki. Powody tak drastycznych zachowań ludzi wobec zwierząt sprawcy przedstawiają dość krótko. To najczęściej brak sympatii dla psa, czy kota, złość w stosunku do jego właściciela, czy agresja na normalne zachowanie zwierzęcia, np. szczekanie. Nie tylko pies i kot Postępowania przygotowawcze prowadzone przez policjantów dotyczą nie tylko zwierząt domowych. Zarzuty uśmiercenia kur ze szczególnym okrucieństwem usłyszał 36-letni Krzysztof L., który włamał się do jednego z kurników na terenie gminy Miłakowo i ukradł z niego 15 kur. Mężczyzna najpierw poukręcał ptakom głowy, a następnie wrzucił je do worka, zapakował na rower i uciekł. Kiedy następnego ranka policjanci zapukali do jego mieszkania, zdziwiony nie kwestionował swojej winy. Powiedział, że kury nadal są w worku, a on dopiero się obudził i nie zdążył nic z nich jeszcze ugotować. Jak się okazało, mężczyzna był już wcześniej karany za podobne przestępstwa i odsiadywał karę pozbawienia wolności. Natomiast pod koniec kwietnia 2014 roku lubawscy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o kradzież kłapouchego dużego. Zniknięcie królika zgłosił jego właściciel. Jak się okazało na miejscu zdarzenia, sprawca zerwał kłódkę zabezpieczającą klatkę i ukradł zwierze. Policjanci szybko ustalili sprawcę i pojechali do miejsca jego zamieszkania. Tam zastali dobrze znanego im Jana B. oraz skradzionego kłapouchego. Zwierzę całe i zdrowe wróciło do właściciela. Policjanci przedstawili już mieszkańcowi Lubawy zarzut kradzieży z włamaniem. Z uwagi na fakt, że 56-latek był już karany za kradzieże zwierząt, grozi mu teraz kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności. Potrzebują pomocy Zdarzają się także sytuacje, kiedy policjanci są wzywani na interwencję z powodu zwierząt i tylko dzięki pomocy funkcjonariuszy uzyskują one pomoc, dalej żyją. I tak, oficer dyżurny ostródzkiej komendy odebrał telefon od mieszkańca Wirwajd. Zaniepokojony mężczyzna poprosił o pomoc dla młodego bociana, który najprawdopodobniej wypadł z gniazda. Na interwencje pojechał dzielnicowy. Na miejscu okazało się, obok gniazda leżał wycieńczony młody bocian. Z relacji mieszkańców wynikało, że młody ptak wypadł z gniazda dwa dni wcześniej. Mieszkańcy odgrodzili go płotkiem, żeby inne zwierzęta nie zrobiły mu krzywdy i przynosili mu jedzenie. Ich działania jednak nie przynosiły pożądanego efektu. Z związku z tym, że stan bociana nie poprawiał się, mieszkańcy poprosili o pomoc ostródzkich policjantów. Oficer dyżurny ostródzkiej komendy skontaktował się z Leśnictwem w Napromku, gdzie mieści się schronisko dla dzikich zwierząt. Leśniczy zobowiązał się do tego, że przyjmie młodego bociana do swojego gospodarstwa i udzielił funkcjonariuszowi instruktażu, w jaki sposób najbezpieczniej dostarczyć ptaka do Leśnictwa Napromek. Funkcjonariusz włożył więc bociana do kartonu i zawiózł radiowozem do leśniczówki, gdzie czekali już na niego leśnicy. Bociek został w leśniczówce i pod opieką leśników wracał do zdrowia razem z innymi zwierzętami. Natomiast policjanci z Olsztyna zostali zaalarmowani przez miejscowego fotoreportera, miłośnika przyrody. Okazało się, że pod miastem, w stawie, z którego spuszczono wodę, ugrzązł orzeł bielik. Ptak siedział około dwustu metrów od brzegu. Strażacy próbowali podejść do niego, jednak nie udało się to. Dlatego jedynym sposobem, aby uratować orła, który nie mógł sam odlecieć, był poduszkowiec, którym dysponują policjanci z komendy miejskiej Policji w Olsztynie. Ta latająca łódź, to sprzęt, którym można dotrzeć w trudno dostępne miejsca.I tak też się stało. Wspólnie z funkcjonariuszami na pokład maszyny wsiadł weterynarz. Policjanci wyciągnęli wystraszonego i zziębniętego orła. Ptak mający około 2 lat trafił w bezpieczne ręce lekarza. Gdyby nie policyjna interwencja, prawdopodobnie nie przeżyłby. W Działdowie mężczyzna spacerujący po lesie znalazł zranioną sowę. Ptak prawdopodobnie wypadł z gniazda i uszkodził sobie skrzydło. Mężczyzna nie wiedząc co zrobić z ptakiem, przyniósł go do działdowskiej komendy Policji. Funkcjonariusze nie odmówili pomocy. Sowa otrzymała troskliwą opiekę. Została nakarmiona i całą noc spędziła razem z oficerem dyżurnym. Następnego dnia została przekazana weterynarzowi, który opatrzył jej zranione skrzydło. Z dzikiem na ryby, patrol z bobrem, z koniem w samochodzie, w lesie z aligatorem Sytuacje dotyczące zwierząt, z którymi spotykają się warmińsko-mazurscy policjanci, są często dość nietypowe. Zaskakują, wywołują uśmiech, mówi o nich świat. I tak, policjanci interweniowali w jednym z gospodarstw w Sępopolu (pow. bartoszycki). Miało tam dojść do awantury między ojcem, a synem. W trakcie wykonywania czynności funkcjonariusze w jednym z budynków znaleźli małego dzika. 29-latek przyznał, że 20-kilogramowy warchlak jest jego. Jak sam przyznał, kupił go od znajomego po to, aby go odchować i razem z nim chodzić na ryby. Funkcjonariusze wyjaśnili okoliczności interwencji, na którą zostali wezwani. Dodatkowo poinformowali 29-latka, że hodowanie dzikich zwierząt jest naruszeniem prawa łowieckiego, za które grozi grzywna nawet do 5000 złotych. Natomiast kętrzyńscy policjanci otrzymali dość nietypowe zgłoszenie. Mieszkaniec miasta poinformował, że ulicami miasta spaceruje bóbr. Zwierze początkowo chodziło po ul. Daszyńskiego, a następnie poszło na ul. Szkolną w rejon postoju TAXI. Po obchodzie centrum miasta bóbr skierował się w stronę ulicy Poznańskiej. Tam też zauważyli go policjanci. Spacerujący gryzoń został za pomocą koca złapany, a następnie odwieziony w rejon tamy przy rzece Guber. Całe i zdrowe zwierze wróciło do swojego domu. Jak powszechnie wiadomo, na Warmii i Mazurach mamy szczególny sentyment do bobrów, bo przecież to właśnie sierżant Bóbr od 2002 roku jest maskotką warmińsko – mazurskiej policji. Można powiedzieć, że bóbr wygrał swoisty casting, ponieważ w 2002 Wydział Prewencji KWP w Olsztynie ogłosił konkurs plastyczny na maskotkę. Z nadesłanych przez uczniów V klas szkół podstawowych prac, wybrano właśnie bobra. Od tego czasu towarzyszy policjantom podczas spotkań z dziećmi i młodzieżą. W fiacie uno jest przewożony koń – takie nieprawdopodobne zgłoszenie odebrał natomiast oficer dyżurny olsztyńskiej policji. Jakie było zdziwienie oficera dyżurnego, kiedy patrol wysłany na Kolonię Mazurską potwierdził, że tak faktycznie było. Okazało się, że na pętli autobusowej przy wyjeździe z Olsztyna na Szczytno stał fiat uno. Miał awarię tłumika. Tylna kanapa zamiast w aucie leżała na dachu, a na jej miejscu siedział koń – 120-kilogramowy źrebak. Zwierzę było trochę wystraszone. W rozmowie z kierowcą okazało się, że on i jego dwaj znajomi kupili konia pod Warszawą i w fiacie uno postanowili przywieźć go do domu w gminie Świątki. Jednak do najbardziej niespotykanego na Warmii i Mazurach odkrycia doszło w lesie koło Wyżnic (pow. ostródzki). Mieszkaniec znalazł tam martwego krokodyla. O znalezisku mężczyzna powiadomił policję po kilku godzinach po tym, jak doszedł do siebie. Egzotyczne zwierzę leżało około 150 metrów od krajowej „siódemki”. Był to, młody krokodyl. Miał 130-150 cm długości i ważył ponad 20 kg. Jak wyjaśniła sekcja zwłok, przyczyną śmierci gada było zadławienie się pokarmem. Zagadką pozostało, jak krokodyl trafił do mazurskiego lasu, ale informacja o jego odnalezieniu obiegła świat. red

Czytaj także...

Tym żyje Olsztyn

0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze

Od diagnozy po terapię w jednym miejscu. Poradnia Promyczek wspiera dzieci i rodziców w Olsztynie

Kiedy rodzic zaczyna się martwić o dziecko. W Olsztynie pomoc można znaleźć w jednym miejscu.

Przeprowadzki w Bydgoszczy – kiedy firma ma zrobić coś więcej niż tylko podstawić samochód

Nie każda przeprowadzka w Bydgoszczy wygląda tak samo.

Dwa festiwale na olsztyńskiej starówce w ten weekend! Trzy dni smaków, warsztatów i muzyki

Smaki z całej Polski na starówce w Olsztynie. Dwa festiwale już 16–18 października.

Granit czy konglomerat? Parapet warto dobrać do miejsca, a nie tylko do koloru

Parapety kamienne na wymiar – granit czy konglomerat? Jak wybrać parapet do domu.

Dostęp linowy czy podnośnik koszowy – którą metodę wybrać do prac na wysokości?

Prace na wysokości wymagają odpowiedniego przygotowania stanowiska i wyboru metody, która pozwoli bezpiecznie dotrzeć do miejsca wykonywania zadań.

Jakie adiuwanty stosować do oprysków i nawozów dolistnych

Adiuwanty stanowią kluczowy element zwiększania efektywności oprysków i nawożenia dolistnego, poprawiając właściwości cieczy roboczej oraz jej przyleganie do powierzchni roślin.

Karnawał pełen fantazji – odkryj wyjątkowe przebrania dla małych i dużych!

Karnawał to doskonała okazja, aby wcielić się w ulubioną postać i zapomnieć o codzienności.

Maxi, dwurzędowy czy żakietowy? Jaki płaszcz do jakiej sylwetki

Jaki płaszcz wybrać, jeśli masz 160 cm wzrostu, a jaki przy szerokich biodrach albo wąskich ramionach?

Dopłaty do nawozów i paliwa rolniczego. WMODR informuje o wsparciu dla gospodarstw

Nabór trwa od 1 do 23 października 2026 roku i odbywa się wyłącznie elektronicznie przez Portal Rolnika.

Dobierz olej jak mechanik. Na co koniecznie musisz zwracać uwagę?

Aby współczesne jednostki napędowe pracowały bezawaryjnie i osiągnęły maksymalną żywotność, wymagają zastosowania precyzyjnie dobranych środków smarnych.

Wpisali objawy w internet i zaczęli obawiać się najgorszego. Specjaliści z Olsztyna wyjaśniają, na co uważać

Coraz częściej podobne pytania trafiają też do sztucznej inteligencji. Kiedy informacje z sieci pomagają, a kiedy nasilają lęk?

Jak małe firmy mogą zbudować bezpieczniejsze cyfrowe miejsce pracy

Nie da się zaprzeczyć, że budowanie bezpieczniejszego cyfrowego miejsca pracy jest kluczowe.

Neo-Nówka w Olsztynie przed kamerami TVP! „Pokolenie DNA” w Hali Urania już 24 października

Kto chce poczuć energię kabaretu na żywo i być częścią telewizyjnego nagrania, powinien zadbać o bilety z wyprzedzeniem!

Meble ponad 50% taniej? W Elżbiecie ruszyła wielka jesienna wyprzedaż

Przyjdź na Sikorskiego i znajdź nowe meble do swojego domu w dużych promocjach.

Chłonny ręcznik papierowy w domu – dlaczego warto mieć go zawsze pod ręką?

W codziennym sprzątaniu liczy się szybkość, wygoda i higiena.