Piłka ręczna to sport dla twardzieli. Rozmowa z Jackiem Zyśkiem

Strona głównaOlsztynPiłka ręczna to sport dla...

Jacek Zyśk, legenda Warmii Traveland, nie żałuje swojej kariery w piłce ręcznej. Podkreśla, że przywiązanie do rodzinnego Olsztyna i zdrowie były kluczowe w jego wyborach sportowych.

Od początku swojej kariery, czyli od ’98 r. grał Pan w jednym klubie, Warmia Traveland, na pozycji rozgrywającego. Czy nie żałuje Pan tych lat spędzonych na grze w piłkę ręczną? Czy teraz z perspektywy czasu inaczej poprowadziłby Pan swoją karierę?

Nie żałuję raczej niczego, co w swoim życiu zrobiłem, przede wszystkim nie żałuję mojej kariery sportowej, którą spędziłem w olsztyńskim klubie. Oczywiście jako młody zawodnik myślałem o wielkiej karierze, o grze w reprezentacji, w klubach zagranicznych. To były realne marzenia, ale życie poukładało moje losy sportowe w nieco inny sposób. Całą tę przygodę spędziłem tu, w naszym klubie, ponieważ jestem człowiekiem, który twardo stąpa po ziemi, nie żyję wyłącznie marzeniami.

A na moją grę w jednym klubie wpłynęło wiele czynników: Olsztyn jest moim miastem rodzinnym, tutaj studiowałem, byłem przywiązany do mojej rodziny i miejsca. Z biegiem czasu, gdy wyrastałem z marzeń o wielkiej sportowej karierze, coraz bardziej przekonywałem się, że lepszym rozwiązaniem będzie dla mnie gra tutaj. Postanowiłem, że nie będę stawiał tylko na piłkę ręczną, ale będę też starał się uzyskać odpowiednie wykształcenie, które pozwoli mi znaleźć w przyszłości dobrą pracę. W pewnym momencie zaczęły się też kłopoty zdrowotne, kontuzje, które hamowały mój rozwój sportowy, ale na pewno nie żałuję, że nie zaryzykowałem, nie spróbowałem w innym klubie.

To jest chyba rzadkie we współczesnym sporcie zawodowym, bardzo skomercjalizowanym, że zawodnik spędza swoja całą karierę w jednym klubie. Czy takich przypadków w piłce ręcznej jest więcej?

Szczerze mówiąc nie zastanawiałem się nad tym, czy w tym sporcie jest więcej takich przypadków jak mój, gdy zawodnik od pierwszych lat do zakończenia swojej kariery gra w jednym klubie, ale myślę, że to się zdarza. Czy mną kierował jakiś lokalny patriotyzm? Pewnie też. Starałem się pomóc mojemu klubowi, nie zabiegałem o to, żeby gdzieś wyjechać i opuścić mój Olsztyn, może też nie spełniałem warunków, które mogłyby mi umożliwić grę w innej lidze czy klubie, dlatego też nie podjąłem decyzji o wyjeździe.

Olsztyn w skrócie. Na Twój e-mail.

Wybieramy najważniejsze wiadomości z Olsztyna. Możesz wypisać się w każdej chwili. Polityka prywatności.

A czy były takie propozycje zmiany w czasie trwania pana kariery zawodniczej? Odzywali się menadżerowie innych klubów?

Ja jestem z tego rocznika, które obserwowało usilne próby zorganizowania dobrze funkcjonującego klubu szczypiornistów. Działacze, ówcześni trenerzy robili wszystko, aby w Olsztynie powstał silny ośrodek piłki ręcznej i żeby zatrzymać wszystkich zawodników, którzy mieliby tworzyć fundament do jego powstania. Sam bezpośrednio nie odebrałem sygnałów, że inni trenerzy widzieliby mnie w swoich klubach, natomiast z perspektywy czasu dowiaduję się o takich podejściach do Warmii, że ktoś był zainteresowany i widziałby nie tylko mnie, ale i moich kolegów w innych klubach.

Czy jest pan twardzielem? Bo piłka ręczna ma opinię jednego z najtwardszych sportów.

Czy jestem twardzielem? (śmiech) Uważam się za twardego mężczyznę i myślę, że piłkarze ręczni są naprawdę twardzielami. To sport bardzo kontaktowy, w którym przepisy pozwalają na dosyć brutalną grę, dlatego też, będąc piłkarzem ręcznym, trzeba być twardzielem. Prawda, przydarza się wiele kontuzji – powybijane palce, barki, często też zęby – ale piłka ręczna hartuje, wyrabia charakter i trzeba mieć naprawdę silną osobowość, żeby uprawiać ten sport. Podczas swojej przygody z piłką ręczną miałem kolegów, którzy takiego charakteru nie mieli, to się przekładało na grę, która w ich wykonaniu nie była zadowalająca. Osobiście też miałem wiele kontuzji, m.in. powybijane palce czy kontuzje kolana, doświadczyłem wielu tych negatywnych aspektów piłki ręcznej, ale po kolejnej kontuzji, po kolejnym uderzeniu po prostu się nie poddawałem, wręcz przeciwnie ­– ta sportowa realizacja wzmagała we mnie jeszcze chęć rewanżu.

Mój kolega rozmawiał z ochroniarzem jednego z warszawskich klubów i zapytał go o jego najtrudniejszych klientów. W odpowiedzi usłyszał, że najtrudniejsi są mężczyźni, którzy kiedyś grali w piłkę ręczną, bo mają ogromne ręce.

To prawda, piłka ręczna powoduje, że ta sylwetka się zmienia, są rozrośnięte górne strefy ciała, barki, wzrasta też szybkość. Na boisku rzucamy piłką z dużą prędkością, wykonujemy wiele ćwiczeń na siłowni, trenujemy z ciężkimi piłkami lekarskimi, także siła i szybkość rąk są naprawdę duże.

A co dalej, jakie plany po zakończeniu przygody z piłką ręczną? Chce Pan się związać ze sportem, np. w ramach kariery trenerskiej?

Po podjęciu decyzji o zakończeniu uprawiania piłki ręcznej nie wycofałem się całkowicie z życia sportowego. Pozostałem aktywnym uczestnikiem mojego klubu, Warmii Traveland. Nie występuję już jako zawodnik, lecz pełnię w nim funkcję asystenta trenera. Staram się dzielić swoim doświadczeniem z graczami, budować dobrą atmosferę w drużynie. Ta funkcja jest w pewnym sensie przedłużeniem mojej przygody z piłką ręczną, daje mi dużo zadowolenia, radości i satysfakcji. Jako były sportowiec i rodowity Olsztynianin chcę również zaangażować się w działalność społeczną w naszym mieście, szczególnie na rzecz mieszkańców, dla których ważna jest aktywność fizyczna i którym sprawy sportu w naszym mieście nie są obojętne. Nasze miasto rozwija się w dobrym kierunku, ale jest jeszcze wiele spraw, którymi trzeba się zająć aby Olsztyn, a w szczególności olsztyński sport stał na wysokim poziomie. W związku z tym postawiłem sobie nowe wyzwanie i będę kandydować w nadchodzących wyborach samorządowych do Rady Miasta Olsztyna.

Mając okazję obserwować narybek piłki ręcznej w Olsztynie, czy uważa Pan, że ci młodzi zawodnicy mogą liczyć na w przyszłych sezonach na sukcesy i na to, że zbudują silny klub?

Oczywiście. Klub miał duże problemy finansowo-organizacyjne, były momenty, w których ważyły się jego losy, samo istnienia Warmii Traveland, ale teraz ta sytuacja znacznie się poprawiła, klub jest dosyć stabilny finansowo i, z tego co wiem, będzie dążył do powrotu do Superligi. Żeby to się stało, musi być spełniony szereg warunków: chodzi tu o pieniądze, wsparcie sponsorów, pozyskanie nowych zawodników, ale wydaje mi się, że nasi kibice i młodzi adepci piłki ręcznej mogą być spokojni o funkcjonowanie klubu, o jego udział w pierwszoligowych rozgrywkach. Drużyna Warmii Traveland dostarczy na pewno jeszcze wielu emocji i da dużo radości tym, którzy przychodzą na nasze mecze i wspierają nas.

red

Czytaj także...

Tym żyje Olsztyn

0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze

Od diagnozy po terapię w jednym miejscu. Poradnia Promyczek wspiera dzieci i rodziców w Olsztynie

Kiedy rodzic zaczyna się martwić o dziecko. W Olsztynie pomoc można znaleźć w jednym miejscu.

Przeprowadzki w Bydgoszczy – kiedy firma ma zrobić coś więcej niż tylko podstawić samochód

Nie każda przeprowadzka w Bydgoszczy wygląda tak samo.

Dwa festiwale na olsztyńskiej starówce w ten weekend! Trzy dni smaków, warsztatów i muzyki

Smaki z całej Polski na starówce w Olsztynie. Dwa festiwale już 16–18 października.

Granit czy konglomerat? Parapet warto dobrać do miejsca, a nie tylko do koloru

Parapety kamienne na wymiar – granit czy konglomerat? Jak wybrać parapet do domu.

Dostęp linowy czy podnośnik koszowy – którą metodę wybrać do prac na wysokości?

Prace na wysokości wymagają odpowiedniego przygotowania stanowiska i wyboru metody, która pozwoli bezpiecznie dotrzeć do miejsca wykonywania zadań.

Jakie adiuwanty stosować do oprysków i nawozów dolistnych

Adiuwanty stanowią kluczowy element zwiększania efektywności oprysków i nawożenia dolistnego, poprawiając właściwości cieczy roboczej oraz jej przyleganie do powierzchni roślin.

Karnawał pełen fantazji – odkryj wyjątkowe przebrania dla małych i dużych!

Karnawał to doskonała okazja, aby wcielić się w ulubioną postać i zapomnieć o codzienności.

Maxi, dwurzędowy czy żakietowy? Jaki płaszcz do jakiej sylwetki

Jaki płaszcz wybrać, jeśli masz 160 cm wzrostu, a jaki przy szerokich biodrach albo wąskich ramionach?

Dopłaty do nawozów i paliwa rolniczego. WMODR informuje o wsparciu dla gospodarstw

Nabór trwa od 1 do 23 października 2026 roku i odbywa się wyłącznie elektronicznie przez Portal Rolnika.

Dobierz olej jak mechanik. Na co koniecznie musisz zwracać uwagę?

Aby współczesne jednostki napędowe pracowały bezawaryjnie i osiągnęły maksymalną żywotność, wymagają zastosowania precyzyjnie dobranych środków smarnych.

Wpisali objawy w internet i zaczęli obawiać się najgorszego. Specjaliści z Olsztyna wyjaśniają, na co uważać

Coraz częściej podobne pytania trafiają też do sztucznej inteligencji. Kiedy informacje z sieci pomagają, a kiedy nasilają lęk?

Jak małe firmy mogą zbudować bezpieczniejsze cyfrowe miejsce pracy

Nie da się zaprzeczyć, że budowanie bezpieczniejszego cyfrowego miejsca pracy jest kluczowe.

Neo-Nówka w Olsztynie przed kamerami TVP! „Pokolenie DNA” w Hali Urania już 24 października

Kto chce poczuć energię kabaretu na żywo i być częścią telewizyjnego nagrania, powinien zadbać o bilety z wyprzedzeniem!

Meble ponad 50% taniej? W Elżbiecie ruszyła wielka jesienna wyprzedaż

Przyjdź na Sikorskiego i znajdź nowe meble do swojego domu w dużych promocjach.

Chłonny ręcznik papierowy w domu – dlaczego warto mieć go zawsze pod ręką?

W codziennym sprzątaniu liczy się szybkość, wygoda i higiena.