reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Olsztyn w obiektywie smartfona

WiadomościOlsztyn w obiektywie smartfona

Olsztyn w obiektywie smartfona to projekt, w którym mieszkańcy dzielą się swoimi zdjęciami. Poznaj trójkę pasjonatów, którzy poprzez Instagram promują piękno stolicy Warmii i Mazur.

Swoimi zdjęciami dzielą się studenci, licealiści, urzędnicy, wykładowcy. Tagiem Olsztyn oznaczonych jest prawie 20 tysięcy zdjęć zrobionych za pomocą aplikacji Instagram. Poznajcie trójkę olsztyńskich „Instagramersów”. 

reklama

Instagram to aplikacja, dzięki której każdy użytkownik może szybko obrobić zrobione przez siebie zdjęcia i podzielić się nimi z milionami użytkowników na całym świecie. Każdą fotografię dodaną za pomocą aplikacji można bez problemu udostępniać na istniejących portalach społecznościowych i platformach blogowych.

Jak „instagramują” Olsztynianie? Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę aplikacji #olsztyn i pojawią się zdjęcia, które powstały w stolicy Warmii i Mazur. Zapytaliśmy trójkę aktywnych użytkowników Instagramu o ich inspiracje i pomysły na migawki z życia Olsztyna.

reklama

Marcin Kierul – pracownik Urzędu Miasta w Olsztynie (@marcinka13, @miastoolsztyn, @igersolsztyn)

– Każdy ma jakieś zainteresowania, konika, hobby. Ja poza słuchaniem muzyki, zabawą w akwarystykę – lubię robić zdjęcia. Oczywiście normalnie zdjęcia robię lustrzanką, ale od czasu spotkania z Jarkiem Marciukiem, pierwszym Instagramersem w Polsce, zacząłem wykorzystywać też smartfona. Założyłem konto na Instagramie i zrozumiałem jak fajna może to być zabawa, a zarazem promocja miasta, czy nawet jakiejś marki. Jestem też założycielem #igersolsztyn ekipy, w której może być każdy, wystarczy tylko „hashtagować” swoje zdjęcia za pomocą tagu #igersolsztyn. Jest też konto #miastoolsztyn, które także prowadzę, ale to już konto miejskie, gdzie w miarę możliwości staram się dodawać zdjęcia z imprez, spotkań i promować miasto. Najważniejsza jednak jest zabawa i to ze dzięki „hashtagom” możemy pokazywać swoje miasto w świecie. Niebawem planuję zorganizować tematyczny „igersmeeting” i mam nadzieję, że spotkają się na nim wszyscy Instagramersi z Olsztyna. 

Emilia – doktorantka na Wydziale Humanistycznym UWM (@cholerazkromera)

– No wrzucam zdjęcia jak na przykład złamię sobie palec na techno, jak pierwsze kwiatki na Grunwaldzkiej wyrosną. Wiesz, odgłosy robaków, zapiski mumii – albo idę sobie przez Nidzicę, a tam leży zdjęcie wycięte z jakiejś książki na chodniku w smutnym mieście Nidzica. Mieście partnerskim Detroit, a na chodniku taki pan się uśmiecha. Ja nigdy nie miałam aparatu jako dziecko, a potem dostałam od kolegi analogowy, a z nim to zawsze były problemy. Dałam do wywołania zdjęcia, a tam nic, aż się popłakałam. Smartfona zawsze masz przy sobie i to jest chyba największy atut. Plus oczywiście filtry. Zrobisz zdjęcie, nałożysz kolory i każda kałuża wygląda jak jezioro w Norwegii. Kiedyś miałam taką śmieszna historie, ze zrobiłam zdjęcie zaspy, która wyglądała jak spienione fale, a jakiś surfer z Kalifornii to polubił.

Michał Liszewski – student gospodarki przestrzennej na UWM (@iammehow)

– Od dziecka interesowałem się tworzeniem i kreowaniem, stąd też lubię fotografować. Nie mam wysokiej jakości aparatu, zdjęcia robię telefonem. Do „instagramowania” zachęcił mnie kolega, mówiąc, że to fajna zabawa. Na początku kojarzyło mi się to z milionem „selfie”, ale z czasem odkryłem pozytywne strony. „Instagramuję” od lipca, z biegiem czasu uczyłem się nowych „hashtagów”, które są sposobem na dotarcie do ludzi z całego świata. Dzięki nim można również „zwiedzać” świat i „poznawać” ludzi. Moi znajomi śmieją się z moich zdjęć mówiąc „znowu te krajobrazy”. Nie będę wrzucał codziennie swojej takiej samej „sweet foci”, bo to bez sensu. Jeśli mam konto na Instagramie, to z kilku powodów: moimi codziennymi widokami chcę dzielić się z ludźmi, chcę pokazać jak inaczej widzę nasza rzeczywistość. Naprawdę nie trzeba dobrego oka, wystarczy las, zachód słońca, czy jezioro by po przefiltrowaniu efekt poznało kilkadziesiąt osób – 30, 40 „lajków” , w tym większość z zagranicy – to satysfakcjonuje. Chcę również pochwalić się światu jak piękna jest Polska i okolice, w których obecnie przebywam – Warmia i Mazowsze. Olsztyn znam od dziecka i o każdej porze roku wart jest uwieczniania na zdjęciach. Oczywiście czasami dzielę się tym, co dzieje się w trakcie mojego zwykłego dnia – to spotkania z przyjaciółmi, dobra zabawa i próba spojrzenia na wszystko z innej strony.

Kurier Olsztyński jest pierwszym medium w naszym mieście, które posiada swojego własnego Instagrama. Zapraszamy na @kurierolsztynski

Tym żyje Olsztyn

reklama
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze

Parki kieszonkowe w Olsztynie – mała przestrzeń, duża zmiana w mieście

Współczesne miasta coraz częściej szukają sposobów, żeby przywracać mieszkańcom dostęp do zieleni w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca zamieszkania.

Najważniejsze włoskie składniki w profesjonalnej kuchni

Globalne uznanie kuchni włoskiej opiera się na rygorystycznej selekcji składników.

Preparaty na muchy – które rozwiązania sprawdzają się najlepiej latem?

Latem muchy potrafią skutecznie uprzykrzyć życie zarówno w domach, jak i na tarasach, balkonach czy w budynkach gospodarczych.

MG w Olsztynie. Sprawdzamy, który model najlepiej pasuje do Twojego stylu życia

Rodzinny SUV, elektryk czy auto miejskie? Salon MG w Olsztynie zaprasza na jazdy testowe.

Szpital Miejski w Olsztynie z konsultacjami anestezjologicznymi dla przyszłych mam

Rodzisz w Szpitalu Miejskim w Olsztynie? Umów konsultację.

Stały koszt naprawy urządzeń Electrolux — co obejmuje usługa?

Gdy domowy sprzęt przestaje działać, liczy się szybka i skuteczna pomoc.

Ile czasu zajmuje dokładne sprawdzenie używanego auta przed kupnem?

Zakup używanego samochodu wymaga chłodnej kalkulacji i dokładnej weryfikacji jego stanu technicznego.

Dlaczego warto korzystać z telemedycyny? 5 kluczowych zalet takiego rozwiązania

Rozwój nowoczesnych technologii sprawił, że wiele codziennych spraw można załatwić bez wychodzenia z domu.

Przewodnik po najpiękniejszych pierścionkach zaręczynowych

Rynek biżuterii zaręczynowej jest bogaty, różnorodny i potrafi przytłoczyć bez wcześniejszego doświadczenia z jubilerstwem.

Chód Trendelenburga: skąd się bierze i co oznacza? 

Chód Trendelenburga to zaburzenie chodu dobrze znane fizjoterapeutom i ortopedom.

Renowacja budynków zabytkowych – inwestycja w przyszłość Warszawy

Historyczna zabudowa odgrywa niezwykle istotną rolę w kształtowaniu tożsamości Warszawy.

Ogólnopolskie zawody operatorów wózków widłowych za nami. FIEGE nagrodziło najlepszych

Precyzja, bezpieczeństwo i wysokie nagrody. Tak wyglądały mistrzostwa wózków widłowych FIEGE.
reklama
reklama