fbpx
-0 C
Olsztyn
sobota, 4 grudnia, 2021
reklama

Wesprzyjmy nowatorski pomysł utworzenia „Lawendowego Muzeum Żywego”

reklama

Właścicielka pierwszej warmińskiej plantacji lawendy w Nowym Kawkowie chce uruchomić „Lawendowe Muzeum Żywe”, w którym każdy będzie mógł popracować twórczo z rośliną. Inicjatywę może wesprzeć każdy za pomocą tzw. finansowania społecznego. Czasu jest mało, bo pieniądze są zbierane tylko do 21 stycznia!

fot_czolo
Na realizację projektu potrzebne jest 50 tys. złotych.

Licznik dla nowego pomysłu Joanny Posoch, która 15 lat temu rzuciła firmę brokerską w stolicy i osiadła w Nowym Kawkowie, bije nieubłaganie. Ostateczny termin zgromadzenia środków na realizację oryginalnego pomysłu utworzenia „Lawendowego Muzeum Żywego” to dzień 21 2014 i godzina 18. Nowatorski pomysł ma również finansowanie przedsięwzięcia, które odbywa się za pomocą portalu polakpotrafi.pl i dobrowolnych wpłat od osób, którym idea przypadnie do gustu.

– Finansowanie społeczne daje szansę, że projekt trafi do naprawdę zainteresowanych osób, które po ewentualnym powodzeniu akcji będą mogły korzystać twórczo z muzeum – mówi Joanna Posoch, właścicielka Lawendowego Pola w Nowym Kawkowie.

reklama

Do dziś (3 stycznia) na koncie projektu jest ponad 10440 zł złotych od 122 osób wspierających przedsięwzięcie. Na uruchomienie muzeum w najbardziej podstawowym wymiarze (postawienie stodoły lawendowej w stanie surowym zamkniętym) potrzeba 50 tysięcy złotych.

– Obiekt będzie etnograficznym i edukacyjnym miejscem dla wszystkich odwiedzających plantację – zapowiada Joanna Posoch.

Jak mówi właścicielka Lawendowego Pola lokalna społeczność, sąsiedzi i mieszkańcy pobliskich wsi życzliwie odnieśli się do realizacji pomysłu. Wsparcie idzie też od lokalnych stowarzyszeń.

– Dzielna kobieta z Nowego Kawkowa przeciera nowe szlaki w sposobie realizacji własnego pomysłu! Trzeba i warto ją wspierać – mówi Piotr Romanowski, prezes Stowarzyszenia Ekologiczno-Artystycznego Ręką Dzieło.

Czytaj też:  Nikodem C. bił i kopał Oliwię po głowie nawet po utracie przytomności

Żeby wesprzeć ideę trzeba wejść na stronę: www.polakpotrafi.pl i z prawej strony wybrać jaką kwotą chcemy wesprzeć projekt.

– Jeśli do 21 stycznia nie uzbieramy całej kwoty 50 tys. zł, to wpłacone pieniądze wrócą do właścicieli – wyjaśnia Joanna Posoch.

Organizatorzy postanowili stworzyć muzeum, bo chcą eksperymentalnie powrócić do dawnej wspólnotowości.

– Proponujemy przeżycie wspólnoty w wersji light, przy pachnącej lawendzie, rozmowach, przy pracy i podczas odpoczynku – mówi Joanna Posoch.

Co ważne, muzeum będzie samowystarczalne energetycznie i pomyślane tak, by jak najmniej szkodziło przyrodzie. Energię elektryczną obiekt uzyska ze słońca i wiatru. Będą suche toalety (kompostowe), w tym jedna dla niepełnosprawnych. Ciepła woda zostanie zapewniona dzięki słońcu, a solarny prysznic będzie się mieścił w plenerze, z widokiem na plantację lawendy.

– Cały projekt wpisuje się w tematykę, która mnie fascynuje, czyli niezależności energetycznej, umacniania wspólnot lokalnych i współpracy sąsiedzkiej – mówi Joanna Posoch, która nie żałuje, że 15 lat temu przeniosła się ze stolicy na Warmię. – Wszystkim kierował trochę los, a trochę zbieg okoliczności. Cieszę się, że jestem na Warmii wśród tylu twórczych ludzi.

Zobacz również:
reklama
reklama

Najnowsze ogłoszenia

0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama