Dziś ich pozycja wygląda inaczej. U największych sprzedawców internetowych odpowiadają już za ponad jedną czwartą sprzedaży, podczas gdy jeszcze na początku dekady było to około jednej piątej. Ten wzrost nie jest przypadkowy – wynika zarówno z rozwoju samych opon, jak i ze zmiany stylu jazdy Polaków.
Opona całoroczna to konstrukcja z założenia uniwersalna. Jej mieszanka gumowa i bieżnik projektowane są tak, by radzić sobie zarówno w letnim upale, jak i w umiarkowanych warunkach zimowych. Wiele modeli nosi oznaczenie 3PMSF – symbol góry z płatkiem śniegu, który potwierdza przydatność do jazdy w warunkach zimowych. To odróżnia je od zwykłych opon letnich i sprawia, że w większości sytuacji na polskich drogach sprawdzają się bez zarzutu.
Warto umieć rozpoznać taką oponę. Zwykle na jej boku znajdziemy oznaczenie M+S oraz wspomniany symbol 3PMSF, a często także słowa w rodzaju All Season lub 4Seasons w nazwie modelu. Sam napis M+S nie wystarcza – to dopiero symbol góry z płatkiem śniegu potwierdza, że opona przeszła testy przyczepności na śniegu.
Dla kogo są dobrym wyborem? Przede wszystkim dla kierowców miejskich, pokonujących niewielkie roczne przebiegi, którzy jeżdżą głównie po utrzymanych, odśnieżanych drogach. Zaletą jest wygoda – odpada dwukrotna w roku wizyta w warsztacie, sezonowa wymiana i potrzeba przechowywania drugiego kompletu opon. Dla wielu osób to również oszczędność, bo kupuje się i użytkuje jeden komplet zamiast dwóch.
Nie są to jednak opony idealne na każdą sytuację. W ostrej zimie, na zaśnieżonych górskich drogach czy przy długich mroźnych okresach dedykowana opona zimowa wciąż będzie bezpieczniejsza. Podobnie latem, przy dynamicznej jeździe i wysokich prędkościach, opona letnia zapewni krótszą drogę hamowania. Opona całoroczna to zawsze kompromis – wygodny, ale mający swoje granice, o których warto pamiętać.
Przy oponach całorocznych szczególnie istotna jest kontrola głębokości bieżnika. Ponieważ pracują przez cały rok, zużywają się stale, a gdy bieżnik spadnie poniżej około 4 mm, ich skuteczność zimą wyraźnie maleje, mimo że formalnie opona wciąż nadaje się do użytku. Dlatego stan takich opon warto sprawdzać przed każdym sezonem zimowym.
Rosnącej popularności sprzyja polska specyfika. Zimy w większości kraju są coraz łagodniejsze i mniej przewidywalne, a znaczna część aut to starsze samochody pokonujące niewielkie dystanse, przy których dopłata do dwóch kompletów opon premium bywa trudna do uzasadnienia. W efekcie opona całoroczna staje się rozsądnym wyborem ekonomicznym dla coraz większej grupy kierowców.
Wybór modeli jest dziś szeroki – od opon budżetowych po produkty renomowanych marek. Przy zakupie, również przez internet, w sklepach takich jak BEIZ, warto zwrócić uwagę na oznaczenie 3PMSF oraz na parametry z unijnej etykiety: zachowanie na mokrej nawierzchni i opór toczenia. Pomocne bywają także niezależne testy opon całorocznych, publikowane co roku przez organizacje motoryzacyjne.
Opony całoroczne nie zastąpią rozwiązań sezonowych w każdych warunkach, ale dla dużej części kierowców są dziś w pełni racjonalnym wyborem. Kluczowe jest trzeźwe dopasowanie ich do własnego stylu jazdy – jeśli pokonujesz duże przebiegi lub regularnie jeździsz w trudnych zimowych warunkach, lepiej pozostać przy dwóch kompletach. W pozostałych przypadkach jeden uniwersalny komplet coraz częściej okazuje się wystarczający.