Świadkowie przecierali oczy ze zdumienia, gdy Skoda jechała tyłem po trawniku, a chwilę później rozległ się huk. Za kierownicą siedział 51-latek, który nie powinien siadać za kierowcę.
Nietypowe zgłoszenie w środku nocy
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 25 maja 2026 roku, około godziny 23:30. Dyspozytor numeru alarmowego odebrał zgłoszenia dotyczące kierowcy Skody, który poruszał się ulicami Olsztynka w sposób wskazujący na możliwy stan nietrzeźwości.
Świadkowie relacjonowali, że samochód poruszał się tyłem po trawniku. Chwilę później usłyszeli głośny huk.
Skoda uderzyła w balkon
Okazało się, że kierowca uderzył autem w balkon znajdujący się na parterze jednego z budynków. Uszkodzona została elewacja, ale również sam pojazd. Skoda miała stłuczoną szybę, połamany zderzak i przebitą oponę.
Mimo poważnych uszkodzeń kierowca próbował odjechać z miejsca zdarzenia.
Świadkowie ruszyli za kierowcą
Kluczową rolę odegrali świadkowie, którzy przez cały czas przekazywali służbom informacje o aktualnym położeniu pojazdu. Dzięki temu policjanci z Olsztynka szybko podjęli interwencję.
51-letni mężczyzna został wcześniej ujęty przez jednego ze świadków. Badanie alkomatem wykazało, że miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie.
Funkcjonariusze zatrzymali kierowcy prawo jazdy. Teraz sprawą zajmie się sąd.
Policja przypomina o konsekwencjach
Policjanci po raz kolejny apelują o rozsądek i przypominają, że nietrzeźwi kierowcy stanowią śmiertelne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Tym razem skończyło się na uszkodzeniach budynku i auta, jednak sytuacja mogła zakończyć się znacznie tragiczniej.
źródło: KMP Olsztyn