Historia Romualda Rubinowicza, znanego w sieci jako „Romek Zaklinacz Byków”, poruszyła opinię publiczną. Choć Krzysztof Stanowski planował wizytę w jego gospodarstwie już rok temu, dopiero niedawna interwencja widza na antenie Kanału Zero sprawiła, że ekipa reporterska dotarła na Warmię, by nagłośnić dramatyczną walkę o ojcowiznę.
Krzysztof Stanowski zapowiedział wizytę już rok temu
Wszystko zaczęło się od fascynacji autentycznością. Już około rok temu Krzysztof Stanowski zauważył Pana Romualda w mediach społecznościowych, określając go mianem „całkowitego pasjonata”, który w niesamowity sposób opowiada o swoich zwierzętach. Wówczas padła pierwsza zapowiedź: „Trzeba do niego jechać z kamerą, bo takich ludzi trzeba podziwiać„. Mimo szczerych chęci, Stanowski przyznał później, że choć wybierał się na Warmię latem zeszłego roku, ostatecznie tam nie dotarł.
Telefon, który zmienił wszystko
Przełom nastąpił podczas tegorocznej rozmowy na żywo Krzysztofa Stanowskiego z Żurnalistą w Godzinie Zero. Do studia dodzwonił się słuchacz, Pan Kamil, który przypomniał o postaci Zaklinacza Byków, ale tym razem w kontekście poważnych problemów finansowych. Widz poinformował, że syn Pana Romka wpadł w spiralę zadłużenia, co doprowadziło do licytacji komorniczej gospodarstwa. Stanowski, zaskoczony skalą problemów, o których wcześniej nie wiedział, przyznał że Kanał Zero zajmie się tematem.
Dramatyczny materiał Kanału Zero
Ekipa Kanału Zero dotarła do gospodarstwa Pana Romualda, by zrealizować obszerny materiał śledczy i biograficzny. Na miejscu okazało się, że sytuacja jest krytyczna – dług syna, Daniela, przekroczył milion złotych. Syn rolnika, paraliżowany wstydem przed ojcem, ukrywał zaciągane „chwilówki” i kredyty na rosnące koszty produkcji rolnej, aż do momentu, gdy w drzwiach stanął komornik.
Materiał ujawnił również mroczne kulisy tzw. „pomocy” dla zadłużonych rolników. Pan Romuald i jego syn mieli paść ofiarą firmy obiecującej restrukturyzację, która zamiast pomóc, dopisała do ich zadłużenia kolejne 70 000 złotych tytułem prowizji, nie przynosząc żadnych realnych efektów.
Walka o przyszłość znanego rolnika i jego rodziny
Mimo ogromnego ciężaru finansowego, historia ta ma silny wymiar ludzki. Pan Romuald, zamiast odwrócić się od syna, postanowił stanąć z nim do walki, oddając na spłatę długów oszczędności wygenerowane dzięki swojej działalności w Internecie.
Historia Pana Romualda i jego rodziny wywołała ogromne poruszenie wśród widzów – jeden z nich, rencista, przesłał rolnikowi skromne 100 zł, co doprowadziło twardego Zaklinacza Byków do łez.
Dzięki interwencji mediów i wsparciu prawnym mecenasa Lecha Obary, licytacja gospodarstwa została wstrzymana, a rodzina Rubinowiczów wciąż walczy o ocalenie swojego sposobu na życie. Sprawa Rubinowiczów stała się symbolem problemów wielu polskich gospodarstw, które w starciu z systemem bankowym i doradcami zostają bezbronne.