Wracamy do środowego incydentu w autobusie komunikacji miejskiej w Nikielkowie pod Olsztynem. Jak wynika z nieoficjalnych relacji świadków, kluczową rolę w całym zdarzeniu mogły odegrać dzieci podróżujące pojazdem.
Przypomnijmy – do autobusu miała wsiąść w Barczewie kobieta, która od początku zachowywała się agresywnie. Według pasażerów zaczepiała i wyzywała młodszych podróżnych, gdy autobus stał w korku spowodowanym wypadkiem za Nikielkowem. Kierowca zwrócił jej uwagę i zapowiedział wezwanie policji.
Wtedy sytuacja miała gwałtownie się zaostrzyć.
Z relacji świadków wynika, że kobieta ruszyła w stronę kierowcy, wyciągając nóż. To właśnie w tym momencie dzieci miały zacząć krzyczeć i ostrzegać prowadzącego autobus.
– Krzyczały, żeby uważał, że ona ma nóż – relacjonuje jeden z pasażerów.
Według tych samych informacji kobieta miała wymachiwać ostrym narzędziem w kierunku kierowcy. Dzięki ostrzeżeniom mężczyzna miał zdążyć zareagować i uniknąć bezpośredniego zagrożenia. Ostatecznie nikt nie odniósł obrażeń.
Na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze z Komenda Miejska Policji w Olsztynie zatrzymali kobietę i zabezpieczyli nóż. Kierowca kontynuował kurs, a po zakończeniu pracy ma zostać przesłuchany.
Choć ostateczne ustalenia należą do śledczych, wiele wskazuje na to, że szybka i zdecydowana reakcja dzieci mogła zapobiec tragedii. Ich czujność i odwaga w sytuacji realnego zagrożenia mogły uratować zdrowie, a być może nawet życie kierowcy oraz innych pasażerów.
Sprawa jest w toku. Policja ustala dokładny przebieg zdarzenia oraz motywy działania zatrzymanej kobiety.