Na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykły pies. W rzeczywistości jest przygotowany do działań, w których stawką bywa ludzkie życie. Do Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji dołączył nowy czworonożny funkcjonariusz. „Tayson” ma dopiero półtora roku, ale za sobą intensywne szkolenie i gotowość do najtrudniejszych realizacji.
Nowy pies bojowy zasilił Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji
Do SPKP dołączył Waldi, na co dzień nazywany „Tayson” – 1,5-roczny owczarek holenderski. Po ukończeniu półrocznego specjalistycznego szkolenia w Sułkowicach od 18 grudnia 2025 roku pełni już służbę w pododdziale, tworząc ze swoim przewodnikiem zespół gotowy do najbardziej wymagających zadań.
Włączenie psa do struktur jednostki nie jest formalnością. To efekt długiego procesu selekcji, szkolenia i oceny predyspozycji, które muszą odpowiadać standardom działań kontrterrorystycznych.
Pół roku intensywnego szkolenia pod kątem działań najwyższego ryzyka
Program przygotowania „Taysona” obejmował posłuszeństwo bojowe, pracę w warunkach silnego stresu oraz działania prowadzone na lądzie, wodzie i z powietrza. To właśnie wszechstronność decyduje o tym, czy pies może zostać dopuszczony do realnych akcji.
Szkolenie nie polega wyłącznie na nauce komend. To nauka funkcjonowania w środowisku hałasu, presji, dynamicznych sytuacji i nieprzewidywalnych bodźców. Dopiero po zaliczeniu wszystkich etapów pies może zostać włączony do służby operacyjnej.
Pies bojowy jako realne wsparcie podczas zatrzymań i przeszukań
W działaniach SPKP pies bojowy pełni rolę nie tylko pomocniczą, ale często kluczową. Może być wykorzystywany do przeszukiwania obiektów, zabezpieczania terenu oraz udziału w zatrzymaniach osób szczególnie niebezpiecznych.
Obecność psa zwiększa skuteczność operacji i pozwala ograniczyć ryzyko dla funkcjonariuszy, zwłaszcza w sytuacjach dynamicznych, gdy każda sekunda i każdy błąd mogą mieć poważne konsekwencje.
Więź pies–przewodnik to fundament skuteczności zespołu
Nie istnieje pies bojowy bez przewodnika. To relacja budowana miesiącami, a potem latami wspólnej pracy i treningów.
„Więź z psem buduje się każdego dnia. Trenujemy razem kondycję, posłuszeństwo i reakcje w różnych warunkach. Tayson to pies bardzo ambitny, skoncentrowany na zadaniu i chętny do pracy. Doskonale czuje się w działaniach dynamicznych” – podkreśla jego przewodnik.
Codzienne treningi obejmują elementy siłowe, wytrzymałościowe, doskonalenie posłuszeństwa i współdziałania w zespole. To właśnie ta systematyczna praca decyduje o tym, czy duet pies–funkcjonariusz będzie realnym wsparciem podczas akcji.
„W działaniach nie ma miejsca na przypadek. Pies musi ufać przewodnikowi bezgranicznie, a przewodnik musi znać reakcje psa w każdej sytuacji. Tylko wtedy taki zespół jest skuteczny i bezpieczny” – dodaje funkcjonariusz.
Wzmocnienie potencjału SPKP i sygnał, że jednostka nadal się rozwija
Włączenie „Taysona” do służby to kolejny krok w kierunku wzmacniania potencjału bojowego pododdziału. Funkcjonariusze SPKP realizują zadania wymagające najwyższego poziomu przygotowania, odpowiedzialności i odporności psychicznej – a każdy nowy element zespołu musi spełniać te same standardy.
Jednocześnie jednostka przypomina, że prowadzi nabór osób gotowych do służby w warunkach wysokiego ryzyka. Kandydaci muszą liczyć się z intensywną pracą nad własną sprawnością, dyscypliną i ciągłym doskonaleniem umiejętności. To służba, w której nie ma miejsca na kompromisy.
źródło: KWP


