Jak ustaliliśmy policjanci z Lidzbarka Warmińskiego zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o brutalne pobicie i znieważenie swojego znajomego. Sprawa dotyczy zdarzenia, do którego doszło w nocy z 24 na 25 grudnia 2025 roku w jednym z prywatnych mieszkań na terenie miasta. Ofiarą był 29-letni mężczyzna, który – jak ustalili śledczy – był m.in. uderzany po ciele młotkiem. Przebieg zdarzenia został nagrany telefonem komórkowym przez jednego ze sprawców.
Zawiadomienie i szybkie działania policji
Redakcja TKO poznała pełny przebieg zdarzeń. W piątek wieczorem, 26 grudnia 2025 roku, na skrzynkę e-mailową oficera dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Lidzbarku Warmińskim wpłynęła niepokojąca informacja o możliwym przestępstwie przeciwko zdrowiu. Z treści wiadomości wynikało, że w jednym z mieszkań miało dojść do znęcania się nad 29-letnim mężczyzną.
Jeszcze tego samego dnia policjanci ustalili miejsce zdarzenia i potwierdzili, że doszło tam do spotkania, podczas którego pokrzywdzony padł ofiarą przemocy. Funkcjonariusze zabezpieczyli dostępny materiał dowodowy, w tym nagranie wideo dokumentujące przebieg pobicia. Przesłuchana została również kobieta, w której mieszkaniu doszło do zdarzenia.
Cała sytuacja miała miejsce dokładnie w tej samej oklicy, która niedawno opisywaliśmy: Natalia Ch. zwabiła Mateusza Sz. w pułapkę. Zadawała ciosy, aż połamała nóż. Sprawy nie są jednak ze sobą powiązane.
Zatrzymania w Lidzbarku Warmińskim i Ełku
W trakcie kolejnych kilkunastu godzin policjanci skupili się na ustaleniu i zatrzymaniu wszystkich uczestników zdarzenia. W Lidzbarku Warmińskim zatrzymany został 31-letni mężczyzna, który nagrywał całe zajście. Drugi z podejrzanych, 40-latek, tuż po zdarzeniu opuścił miasto.
Dzięki pracy operacyjnej oraz wsparciu funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie ustalono, że mężczyzna przebywa w Ełku. Tam został zatrzymany i przewieziony do dyspozycji prokuratury.
Zarzuty i środki zapobiegawcze
Jak poinformowała w rzomowie z dziennikarzem TKO Prokuratura Rejonowa w Lidzbarku Warmińskim, śledztwo dotyczy m.in. pobicia przy użyciu niebezpiecznego narzędzia w postaci młotka. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że w dniu 24 grudnia w mieszkaniu przebywała grupa osób wspólnie spożywających alkohol. W godzinach wieczornych dwaj uczestnicy spotkania – 40-letni Marcin M. oraz 31-letni Dawid G. – bez wyraźnego powodu zaatakowali 29-letniego mężczyznę.
Sprawcy zadawali pokrzywdzonemu liczne uderzenia rękoma i kopali go, a starszy z nich uderzał go również młotkiem, także w głowę. W trakcie zdarzenia ofiara była znieważana wulgarnymi słowami i obsikana. Całość została utrwalona na nagraniu wykonanym telefonem komórkowym.
W wyniku pobicia 29-latek doznał obrażeń ciała, w tym utraty przedniego zęba, krwiaka oczodołu, licznych otarć naskórka oraz zasinień twarzy, pośladka i łokcia.
Decyzja sądu
31-letni Dawid G. usłyszał zarzuty udziału w pobiciu oraz znieważenia pokrzywdzonego. Prokurator zastosował wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze, w tym dozór policji oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego.
40-letni Marcin M. usłyszał zarzut pobicia z użyciem niebezpiecznego narzędzia oraz znieważenia, przy czym czynu tego miał dopuścić się w warunkach recydywy. Prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Lidzbarku Warmińskim wniosek o tymczasowe aresztowanie. Sąd postanowieniem z 30 grudnia 2025 roku uwzględnił wniosek w całości i aresztował podejrzanego na trzy miesiące.
Za pobicie przy użyciu niebezpiecznego narzędzia grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Udział w pobiciu zagrożony jest karą do 3 lat więzienia. Śledztwo w sprawie jest w toku.
Nieoficjalne informacje
Redakcja TKO dotarła również do nieoficjalnych informacji. Pokrzywdzony 29-letni mężczyzna miał znajdować się w skrajnie trudnej sytuacji życiowej. Według tych relacji był osobą bezdomną, pozbawioną wsparcia rodziny – bez matki, ojca i stałego miejsca zamieszkania.
Informacje te nie zostały potwierdzone przez Policję ani Prokuraturę i nie stanowią elementu oficjalnego postępowania przygotowawczego. Z tego względu należy je traktować wyłącznie jako nieoficjalne relacje, które – choć poruszające – nie mogą przesądzać o ustaleniach śledztwa.
Do redakcji TKO docierają również informacje z których wynika, że już wcześniej miały pojawiać się sygnały o agresywnym zachowaniu jednego ze sprawców. Podobno 21 grudnia miał dopuścić się napaści w rejonie ulicy Legionów.


