\nPiątkowa ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie).\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":151986,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nK9 Thunder to południowokoreańska samobieżna gąsienicowa armatohaubica 155 mm o lufie długości 52 kalibrów, pozwalająca na prowadzenie zapewnia precyzyjnego ognia na dystansach ponad 40 km.\n\n\n\nPiątkowa ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie).\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":151986,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nK2 to południowokoreański czołg podstawowy generacji 3+, uzbrojony gładkolufową armatę 120 mm z automatem ładowania. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 7,62 mm karabin maszynowy oraz 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy (WKM).\n\n\n\nK9 Thunder to południowokoreańska samobieżna gąsienicowa armatohaubica 155 mm o lufie długości 52 kalibrów, pozwalająca na prowadzenie zapewnia precyzyjnego ognia na dystansach ponad 40 km.\n\n\n\nPiątkowa ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie).\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":151986,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług MON po zakupie 180 czołgów Polska ma kupić 800 kolejnych, od 2026 r. produkcja ma się odbywać w Polsce. Południowokoreańskie armatohaubice – także tu zapowiadano zakup setek sztuk w dalszym etapie - mają wypełnić lukę powstałą po przekazaniu Ukrainie armatohaubic Krab; MON zapewniało, że zakup nie odbędzie się kosztem kontynuacji programu Krab.\n\n\n\nK2 to południowokoreański czołg podstawowy generacji 3+, uzbrojony gładkolufową armatę 120 mm z automatem ładowania. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 7,62 mm karabin maszynowy oraz 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy (WKM).\n\n\n\nK9 Thunder to południowokoreańska samobieżna gąsienicowa armatohaubica 155 mm o lufie długości 52 kalibrów, pozwalająca na prowadzenie zapewnia precyzyjnego ognia na dystansach ponad 40 km.\n\n\n\nPiątkowa ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie).\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":151986,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nUmowa wykonawcza na zakup czołgów od koncernu Hyundai Rotem przewiduje dostawę 180 wozów w latach 2022-2025, r. wraz z pakietami szkoleniowym i logistycznym oraz zapasem amunicji. Umowa wykonawcza z Hanwha Defense dotyczy dostaw 212 haubic samobieżnych wersji K9A1, także tu pierwsze pojazdy mają zostać dostarczone w bieżącym roku, całość dostaw ma nastąpić do roku 2026.\n\n\n\nWedług MON po zakupie 180 czołgów Polska ma kupić 800 kolejnych, od 2026 r. produkcja ma się odbywać w Polsce. Południowokoreańskie armatohaubice – także tu zapowiadano zakup setek sztuk w dalszym etapie - mają wypełnić lukę powstałą po przekazaniu Ukrainie armatohaubic Krab; MON zapewniało, że zakup nie odbędzie się kosztem kontynuacji programu Krab.\n\n\n\nK2 to południowokoreański czołg podstawowy generacji 3+, uzbrojony gładkolufową armatę 120 mm z automatem ładowania. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 7,62 mm karabin maszynowy oraz 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy (WKM).\n\n\n\nK9 Thunder to południowokoreańska samobieżna gąsienicowa armatohaubica 155 mm o lufie długości 52 kalibrów, pozwalająca na prowadzenie zapewnia precyzyjnego ognia na dystansach ponad 40 km.\n\n\n\nPiątkowa ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie).\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":151986,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZdaniem prezesa PGZ, współpraca z koreańskimi partnerami zwiększa bezpieczeństwo Polski i zaowocuje skokiem technologicznym dla przemysłów obu krajów, bo - jak zauważył - również polskie rozwiązania, które sprawdzają się dzisiaj na froncie będą mogły stanowić podstawę do implementacji wspólnych, nowej generacji rozwiązań.\n\n\n\nUmowa wykonawcza na zakup czołgów od koncernu Hyundai Rotem przewiduje dostawę 180 wozów w latach 2022-2025, r. wraz z pakietami szkoleniowym i logistycznym oraz zapasem amunicji. Umowa wykonawcza z Hanwha Defense dotyczy dostaw 212 haubic samobieżnych wersji K9A1, także tu pierwsze pojazdy mają zostać dostarczone w bieżącym roku, całość dostaw ma nastąpić do roku 2026.\n\n\n\nWedług MON po zakupie 180 czołgów Polska ma kupić 800 kolejnych, od 2026 r. produkcja ma się odbywać w Polsce. Południowokoreańskie armatohaubice – także tu zapowiadano zakup setek sztuk w dalszym etapie - mają wypełnić lukę powstałą po przekazaniu Ukrainie armatohaubic Krab; MON zapewniało, że zakup nie odbędzie się kosztem kontynuacji programu Krab.\n\n\n\nK2 to południowokoreański czołg podstawowy generacji 3+, uzbrojony gładkolufową armatę 120 mm z automatem ładowania. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 7,62 mm karabin maszynowy oraz 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy (WKM).\n\n\n\nK9 Thunder to południowokoreańska samobieżna gąsienicowa armatohaubica 155 mm o lufie długości 52 kalibrów, pozwalająca na prowadzenie zapewnia precyzyjnego ognia na dystansach ponad 40 km.\n\n\n\nPiątkowa ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie).\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":151986,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak przypomniał, jeszcze niedawno część obserwatorów uważało, że PGZ nie będzie gotowa do odpowiedzi na zapotrzebowanie polskiej armii na realizację projektu \"Wilk\". \"A w zasadzie od jutra rozpoczynamy konkretne rozmowy nad decyzjami o umiejscowieniu tejże produkcji właśnie w zakładach PGZ\" - zauważył.\n\n\n\nZdaniem prezesa PGZ, współpraca z koreańskimi partnerami zwiększa bezpieczeństwo Polski i zaowocuje skokiem technologicznym dla przemysłów obu krajów, bo - jak zauważył - również polskie rozwiązania, które sprawdzają się dzisiaj na froncie będą mogły stanowić podstawę do implementacji wspólnych, nowej generacji rozwiązań.\n\n\n\nUmowa wykonawcza na zakup czołgów od koncernu Hyundai Rotem przewiduje dostawę 180 wozów w latach 2022-2025, r. wraz z pakietami szkoleniowym i logistycznym oraz zapasem amunicji. Umowa wykonawcza z Hanwha Defense dotyczy dostaw 212 haubic samobieżnych wersji K9A1, także tu pierwsze pojazdy mają zostać dostarczone w bieżącym roku, całość dostaw ma nastąpić do roku 2026.\n\n\n\nWedług MON po zakupie 180 czołgów Polska ma kupić 800 kolejnych, od 2026 r. produkcja ma się odbywać w Polsce. Południowokoreańskie armatohaubice – także tu zapowiadano zakup setek sztuk w dalszym etapie - mają wypełnić lukę powstałą po przekazaniu Ukrainie armatohaubic Krab; MON zapewniało, że zakup nie odbędzie się kosztem kontynuacji programu Krab.\n\n\n\nK2 to południowokoreański czołg podstawowy generacji 3+, uzbrojony gładkolufową armatę 120 mm z automatem ładowania. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 7,62 mm karabin maszynowy oraz 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy (WKM).\n\n\n\nK9 Thunder to południowokoreańska samobieżna gąsienicowa armatohaubica 155 mm o lufie długości 52 kalibrów, pozwalająca na prowadzenie zapewnia precyzyjnego ognia na dystansach ponad 40 km.\n\n\n\nPiątkowa ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie).\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":151986,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Alians PGZ i naszych przyjaciół z Korei Płd. to początek wieloletniej współpracy. To początek, który zaczniemy od wspólnej produkcji tu w kraju, ale kolejne etapy to rozwój tej produkcji, rozwój nowoczesnych technologii, wykorzystywanie nowoczesnej technologii w produkcji uzbrojenia, m.in. nowych napędów, jak i zwieszenia, uniezależnienie od obsługi ludzkiej w nowoczesnym sprzęcie\" - powiedział Chwałek.\n\n\n\nJak przypomniał, jeszcze niedawno część obserwatorów uważało, że PGZ nie będzie gotowa do odpowiedzi na zapotrzebowanie polskiej armii na realizację projektu \"Wilk\". \"A w zasadzie od jutra rozpoczynamy konkretne rozmowy nad decyzjami o umiejscowieniu tejże produkcji właśnie w zakładach PGZ\" - zauważył.\n\n\n\nZdaniem prezesa PGZ, współpraca z koreańskimi partnerami zwiększa bezpieczeństwo Polski i zaowocuje skokiem technologicznym dla przemysłów obu krajów, bo - jak zauważył - również polskie rozwiązania, które sprawdzają się dzisiaj na froncie będą mogły stanowić podstawę do implementacji wspólnych, nowej generacji rozwiązań.\n\n\n\nUmowa wykonawcza na zakup czołgów od koncernu Hyundai Rotem przewiduje dostawę 180 wozów w latach 2022-2025, r. wraz z pakietami szkoleniowym i logistycznym oraz zapasem amunicji. Umowa wykonawcza z Hanwha Defense dotyczy dostaw 212 haubic samobieżnych wersji K9A1, także tu pierwsze pojazdy mają zostać dostarczone w bieżącym roku, całość dostaw ma nastąpić do roku 2026.\n\n\n\nWedług MON po zakupie 180 czołgów Polska ma kupić 800 kolejnych, od 2026 r. produkcja ma się odbywać w Polsce. Południowokoreańskie armatohaubice – także tu zapowiadano zakup setek sztuk w dalszym etapie - mają wypełnić lukę powstałą po przekazaniu Ukrainie armatohaubic Krab; MON zapewniało, że zakup nie odbędzie się kosztem kontynuacji programu Krab.\n\n\n\nK2 to południowokoreański czołg podstawowy generacji 3+, uzbrojony gładkolufową armatę 120 mm z automatem ładowania. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 7,62 mm karabin maszynowy oraz 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy (WKM).\n\n\n\nK9 Thunder to południowokoreańska samobieżna gąsienicowa armatohaubica 155 mm o lufie długości 52 kalibrów, pozwalająca na prowadzenie zapewnia precyzyjnego ognia na dystansach ponad 40 km.\n\n\n\nPiątkowa ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie).\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":151986,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Wersje PL to nie tylko symbol na oznaczeniu, to będzie wkład polskich pracowników, inżynierów, konstruktorów. To również elementy produkowane stricte w Polsce, które będą stanowiły części składowe tych pojazdów\" - wskazał.\n\n\n\n\"Alians PGZ i naszych przyjaciół z Korei Płd. to początek wieloletniej współpracy. To początek, który zaczniemy od wspólnej produkcji tu w kraju, ale kolejne etapy to rozwój tej produkcji, rozwój nowoczesnych technologii, wykorzystywanie nowoczesnej technologii w produkcji uzbrojenia, m.in. nowych napędów, jak i zwieszenia, uniezależnienie od obsługi ludzkiej w nowoczesnym sprzęcie\" - powiedział Chwałek.\n\n\n\nJak przypomniał, jeszcze niedawno część obserwatorów uważało, że PGZ nie będzie gotowa do odpowiedzi na zapotrzebowanie polskiej armii na realizację projektu \"Wilk\". \"A w zasadzie od jutra rozpoczynamy konkretne rozmowy nad decyzjami o umiejscowieniu tejże produkcji właśnie w zakładach PGZ\" - zauważył.\n\n\n\nZdaniem prezesa PGZ, współpraca z koreańskimi partnerami zwiększa bezpieczeństwo Polski i zaowocuje skokiem technologicznym dla przemysłów obu krajów, bo - jak zauważył - również polskie rozwiązania, które sprawdzają się dzisiaj na froncie będą mogły stanowić podstawę do implementacji wspólnych, nowej generacji rozwiązań.\n\n\n\nUmowa wykonawcza na zakup czołgów od koncernu Hyundai Rotem przewiduje dostawę 180 wozów w latach 2022-2025, r. wraz z pakietami szkoleniowym i logistycznym oraz zapasem amunicji. Umowa wykonawcza z Hanwha Defense dotyczy dostaw 212 haubic samobieżnych wersji K9A1, także tu pierwsze pojazdy mają zostać dostarczone w bieżącym roku, całość dostaw ma nastąpić do roku 2026.\n\n\n\nWedług MON po zakupie 180 czołgów Polska ma kupić 800 kolejnych, od 2026 r. produkcja ma się odbywać w Polsce. Południowokoreańskie armatohaubice – także tu zapowiadano zakup setek sztuk w dalszym etapie - mają wypełnić lukę powstałą po przekazaniu Ukrainie armatohaubic Krab; MON zapewniało, że zakup nie odbędzie się kosztem kontynuacji programu Krab.\n\n\n\nK2 to południowokoreański czołg podstawowy generacji 3+, uzbrojony gładkolufową armatę 120 mm z automatem ładowania. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 7,62 mm karabin maszynowy oraz 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy (WKM).\n\n\n\nK9 Thunder to południowokoreańska samobieżna gąsienicowa armatohaubica 155 mm o lufie długości 52 kalibrów, pozwalająca na prowadzenie zapewnia precyzyjnego ognia na dystansach ponad 40 km.\n\n\n\nPiątkowa ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie).\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":151986,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Sebastian Chwałek mówił, że kolejne umowy wykonawcze będą już z udziałem polskiego przemysłu zbrojeniowego - spółek z PGZ, które ostatecznie włożą własny wkład w oba produkty.\n\n\n\n\"Wersje PL to nie tylko symbol na oznaczeniu, to będzie wkład polskich pracowników, inżynierów, konstruktorów. To również elementy produkowane stricte w Polsce, które będą stanowiły części składowe tych pojazdów\" - wskazał.\n\n\n\n\"Alians PGZ i naszych przyjaciół z Korei Płd. to początek wieloletniej współpracy. To początek, który zaczniemy od wspólnej produkcji tu w kraju, ale kolejne etapy to rozwój tej produkcji, rozwój nowoczesnych technologii, wykorzystywanie nowoczesnej technologii w produkcji uzbrojenia, m.in. nowych napędów, jak i zwieszenia, uniezależnienie od obsługi ludzkiej w nowoczesnym sprzęcie\" - powiedział Chwałek.\n\n\n\nJak przypomniał, jeszcze niedawno część obserwatorów uważało, że PGZ nie będzie gotowa do odpowiedzi na zapotrzebowanie polskiej armii na realizację projektu \"Wilk\". \"A w zasadzie od jutra rozpoczynamy konkretne rozmowy nad decyzjami o umiejscowieniu tejże produkcji właśnie w zakładach PGZ\" - zauważył.\n\n\n\nZdaniem prezesa PGZ, współpraca z koreańskimi partnerami zwiększa bezpieczeństwo Polski i zaowocuje skokiem technologicznym dla przemysłów obu krajów, bo - jak zauważył - również polskie rozwiązania, które sprawdzają się dzisiaj na froncie będą mogły stanowić podstawę do implementacji wspólnych, nowej generacji rozwiązań.\n\n\n\nUmowa wykonawcza na zakup czołgów od koncernu Hyundai Rotem przewiduje dostawę 180 wozów w latach 2022-2025, r. wraz z pakietami szkoleniowym i logistycznym oraz zapasem amunicji. Umowa wykonawcza z Hanwha Defense dotyczy dostaw 212 haubic samobieżnych wersji K9A1, także tu pierwsze pojazdy mają zostać dostarczone w bieżącym roku, całość dostaw ma nastąpić do roku 2026.\n\n\n\nWedług MON po zakupie 180 czołgów Polska ma kupić 800 kolejnych, od 2026 r. produkcja ma się odbywać w Polsce. Południowokoreańskie armatohaubice – także tu zapowiadano zakup setek sztuk w dalszym etapie - mają wypełnić lukę powstałą po przekazaniu Ukrainie armatohaubic Krab; MON zapewniało, że zakup nie odbędzie się kosztem kontynuacji programu Krab.\n\n\n\nK2 to południowokoreański czołg podstawowy generacji 3+, uzbrojony gładkolufową armatę 120 mm z automatem ładowania. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 7,62 mm karabin maszynowy oraz 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy (WKM).\n\n\n\nK9 Thunder to południowokoreańska samobieżna gąsienicowa armatohaubica 155 mm o lufie długości 52 kalibrów, pozwalająca na prowadzenie zapewnia precyzyjnego ognia na dystansach ponad 40 km.\n\n\n\nPiątkowa ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie).\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":151986,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Będziemy zwracać uwagę nawet na najmniejszy element, który będzie używany podczas wykorzystywania tych maszyn po to, aby Polska w żadnym stopniu nie odczuła jakiekolwiek dyskomfortu, używając naszych maszyn\"- zadeklarował.\n\n\n\nPrezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Sebastian Chwałek mówił, że kolejne umowy wykonawcze będą już z udziałem polskiego przemysłu zbrojeniowego - spółek z PGZ, które ostatecznie włożą własny wkład w oba produkty.\n\n\n\n\"Wersje PL to nie tylko symbol na oznaczeniu, to będzie wkład polskich pracowników, inżynierów, konstruktorów. To również elementy produkowane stricte w Polsce, które będą stanowiły części składowe tych pojazdów\" - wskazał.\n\n\n\n\"Alians PGZ i naszych przyjaciół z Korei Płd. to początek wieloletniej współpracy. To początek, który zaczniemy od wspólnej produkcji tu w kraju, ale kolejne etapy to rozwój tej produkcji, rozwój nowoczesnych technologii, wykorzystywanie nowoczesnej technologii w produkcji uzbrojenia, m.in. nowych napędów, jak i zwieszenia, uniezależnienie od obsługi ludzkiej w nowoczesnym sprzęcie\" - powiedział Chwałek.\n\n\n\nJak przypomniał, jeszcze niedawno część obserwatorów uważało, że PGZ nie będzie gotowa do odpowiedzi na zapotrzebowanie polskiej armii na realizację projektu \"Wilk\". \"A w zasadzie od jutra rozpoczynamy konkretne rozmowy nad decyzjami o umiejscowieniu tejże produkcji właśnie w zakładach PGZ\" - zauważył.\n\n\n\nZdaniem prezesa PGZ, współpraca z koreańskimi partnerami zwiększa bezpieczeństwo Polski i zaowocuje skokiem technologicznym dla przemysłów obu krajów, bo - jak zauważył - również polskie rozwiązania, które sprawdzają się dzisiaj na froncie będą mogły stanowić podstawę do implementacji wspólnych, nowej generacji rozwiązań.\n\n\n\nUmowa wykonawcza na zakup czołgów od koncernu Hyundai Rotem przewiduje dostawę 180 wozów w latach 2022-2025, r. wraz z pakietami szkoleniowym i logistycznym oraz zapasem amunicji. Umowa wykonawcza z Hanwha Defense dotyczy dostaw 212 haubic samobieżnych wersji K9A1, także tu pierwsze pojazdy mają zostać dostarczone w bieżącym roku, całość dostaw ma nastąpić do roku 2026.\n\n\n\nWedług MON po zakupie 180 czołgów Polska ma kupić 800 kolejnych, od 2026 r. produkcja ma się odbywać w Polsce. Południowokoreańskie armatohaubice – także tu zapowiadano zakup setek sztuk w dalszym etapie - mają wypełnić lukę powstałą po przekazaniu Ukrainie armatohaubic Krab; MON zapewniało, że zakup nie odbędzie się kosztem kontynuacji programu Krab.\n\n\n\nK2 to południowokoreański czołg podstawowy generacji 3+, uzbrojony gładkolufową armatę 120 mm z automatem ładowania. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 7,62 mm karabin maszynowy oraz 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy (WKM).\n\n\n\nK9 Thunder to południowokoreańska samobieżna gąsienicowa armatohaubica 155 mm o lufie długości 52 kalibrów, pozwalająca na prowadzenie zapewnia precyzyjnego ognia na dystansach ponad 40 km.\n\n\n\nPiątkowa ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie).\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":151986,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDziękując polskim władzom za wybór koreańskiego uzbrojenia, ocenił, że przyznanie tego kontraktu przenosi relacje między oboma krajami na znacznie wyższy poziom niż dotychczas. Zapewnił, że rząd Korei Płd. zrobi wszystko, co w jego mocy, żeby czołgi K2 i armatohaubice K9 działały w Polsce bez zarzutu.\n\n\n\n\"Będziemy zwracać uwagę nawet na najmniejszy element, który będzie używany podczas wykorzystywania tych maszyn po to, aby Polska w żadnym stopniu nie odczuła jakiekolwiek dyskomfortu, używając naszych maszyn\"- zadeklarował.\n\n\n\nPrezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Sebastian Chwałek mówił, że kolejne umowy wykonawcze będą już z udziałem polskiego przemysłu zbrojeniowego - spółek z PGZ, które ostatecznie włożą własny wkład w oba produkty.\n\n\n\n\"Wersje PL to nie tylko symbol na oznaczeniu, to będzie wkład polskich pracowników, inżynierów, konstruktorów. To również elementy produkowane stricte w Polsce, które będą stanowiły części składowe tych pojazdów\" - wskazał.\n\n\n\n\"Alians PGZ i naszych przyjaciół z Korei Płd. to początek wieloletniej współpracy. To początek, który zaczniemy od wspólnej produkcji tu w kraju, ale kolejne etapy to rozwój tej produkcji, rozwój nowoczesnych technologii, wykorzystywanie nowoczesnej technologii w produkcji uzbrojenia, m.in. nowych napędów, jak i zwieszenia, uniezależnienie od obsługi ludzkiej w nowoczesnym sprzęcie\" - powiedział Chwałek.\n\n\n\nJak przypomniał, jeszcze niedawno część obserwatorów uważało, że PGZ nie będzie gotowa do odpowiedzi na zapotrzebowanie polskiej armii na realizację projektu \"Wilk\". \"A w zasadzie od jutra rozpoczynamy konkretne rozmowy nad decyzjami o umiejscowieniu tejże produkcji właśnie w zakładach PGZ\" - zauważył.\n\n\n\nZdaniem prezesa PGZ, współpraca z koreańskimi partnerami zwiększa bezpieczeństwo Polski i zaowocuje skokiem technologicznym dla przemysłów obu krajów, bo - jak zauważył - również polskie rozwiązania, które sprawdzają się dzisiaj na froncie będą mogły stanowić podstawę do implementacji wspólnych, nowej generacji rozwiązań.\n\n\n\nUmowa wykonawcza na zakup czołgów od koncernu Hyundai Rotem przewiduje dostawę 180 wozów w latach 2022-2025, r. wraz z pakietami szkoleniowym i logistycznym oraz zapasem amunicji. Umowa wykonawcza z Hanwha Defense dotyczy dostaw 212 haubic samobieżnych wersji K9A1, także tu pierwsze pojazdy mają zostać dostarczone w bieżącym roku, całość dostaw ma nastąpić do roku 2026.\n\n\n\nWedług MON po zakupie 180 czołgów Polska ma kupić 800 kolejnych, od 2026 r. produkcja ma się odbywać w Polsce. Południowokoreańskie armatohaubice – także tu zapowiadano zakup setek sztuk w dalszym etapie - mają wypełnić lukę powstałą po przekazaniu Ukrainie armatohaubic Krab; MON zapewniało, że zakup nie odbędzie się kosztem kontynuacji programu Krab.\n\n\n\nK2 to południowokoreański czołg podstawowy generacji 3+, uzbrojony gładkolufową armatę 120 mm z automatem ładowania. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 7,62 mm karabin maszynowy oraz 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy (WKM).\n\n\n\nK9 Thunder to południowokoreańska samobieżna gąsienicowa armatohaubica 155 mm o lufie długości 52 kalibrów, pozwalająca na prowadzenie zapewnia precyzyjnego ognia na dystansach ponad 40 km.\n\n\n\nPiątkowa ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie).\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":151986,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPołudniowokoreański minister agencji planowania zakupów obronnych Donghwan Eom ocenił podczas piątkowej uroczystości, że kontrakt udało się tak szybko podpisać, m.in. dzięki wizycie szefa MON w Seulu i ogromnej woli po polskiej stronie, żeby zrealizować tę umowę, a także wykonać decyzje, które zapadły podczas spotkania prezydentów obu krajów na marginesie szczytu NATO.\n\n\n\nDziękując polskim władzom za wybór koreańskiego uzbrojenia, ocenił, że przyznanie tego kontraktu przenosi relacje między oboma krajami na znacznie wyższy poziom niż dotychczas. Zapewnił, że rząd Korei Płd. zrobi wszystko, co w jego mocy, żeby czołgi K2 i armatohaubice K9 działały w Polsce bez zarzutu.\n\n\n\n\"Będziemy zwracać uwagę nawet na najmniejszy element, który będzie używany podczas wykorzystywania tych maszyn po to, aby Polska w żadnym stopniu nie odczuła jakiekolwiek dyskomfortu, używając naszych maszyn\"- zadeklarował.\n\n\n\nPrezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Sebastian Chwałek mówił, że kolejne umowy wykonawcze będą już z udziałem polskiego przemysłu zbrojeniowego - spółek z PGZ, które ostatecznie włożą własny wkład w oba produkty.\n\n\n\n\"Wersje PL to nie tylko symbol na oznaczeniu, to będzie wkład polskich pracowników, inżynierów, konstruktorów. To również elementy produkowane stricte w Polsce, które będą stanowiły części składowe tych pojazdów\" - wskazał.\n\n\n\n\"Alians PGZ i naszych przyjaciół z Korei Płd. to początek wieloletniej współpracy. To początek, który zaczniemy od wspólnej produkcji tu w kraju, ale kolejne etapy to rozwój tej produkcji, rozwój nowoczesnych technologii, wykorzystywanie nowoczesnej technologii w produkcji uzbrojenia, m.in. nowych napędów, jak i zwieszenia, uniezależnienie od obsługi ludzkiej w nowoczesnym sprzęcie\" - powiedział Chwałek.\n\n\n\nJak przypomniał, jeszcze niedawno część obserwatorów uważało, że PGZ nie będzie gotowa do odpowiedzi na zapotrzebowanie polskiej armii na realizację projektu \"Wilk\". \"A w zasadzie od jutra rozpoczynamy konkretne rozmowy nad decyzjami o umiejscowieniu tejże produkcji właśnie w zakładach PGZ\" - zauważył.\n\n\n\nZdaniem prezesa PGZ, współpraca z koreańskimi partnerami zwiększa bezpieczeństwo Polski i zaowocuje skokiem technologicznym dla przemysłów obu krajów, bo - jak zauważył - również polskie rozwiązania, które sprawdzają się dzisiaj na froncie będą mogły stanowić podstawę do implementacji wspólnych, nowej generacji rozwiązań.\n\n\n\nUmowa wykonawcza na zakup czołgów od koncernu Hyundai Rotem przewiduje dostawę 180 wozów w latach 2022-2025, r. wraz z pakietami szkoleniowym i logistycznym oraz zapasem amunicji. Umowa wykonawcza z Hanwha Defense dotyczy dostaw 212 haubic samobieżnych wersji K9A1, także tu pierwsze pojazdy mają zostać dostarczone w bieżącym roku, całość dostaw ma nastąpić do roku 2026.\n\n\n\nWedług MON po zakupie 180 czołgów Polska ma kupić 800 kolejnych, od 2026 r. produkcja ma się odbywać w Polsce. Południowokoreańskie armatohaubice – także tu zapowiadano zakup setek sztuk w dalszym etapie - mają wypełnić lukę powstałą po przekazaniu Ukrainie armatohaubic Krab; MON zapewniało, że zakup nie odbędzie się kosztem kontynuacji programu Krab.\n\n\n\nK2 to południowokoreański czołg podstawowy generacji 3+, uzbrojony gładkolufową armatę 120 mm z automatem ładowania. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 7,62 mm karabin maszynowy oraz 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy (WKM).\n\n\n\nK9 Thunder to południowokoreańska samobieżna gąsienicowa armatohaubica 155 mm o lufie długości 52 kalibrów, pozwalająca na prowadzenie zapewnia precyzyjnego ognia na dystansach ponad 40 km.\n\n\n\nPiątkowa ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie).\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":151986,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW lipcu Błaszczak zatwierdził umowy ramowe na zakup czołgów K2, armatohaubic K9 i samolotów szkolno-bojowych FA-50.\n\n\n\nPołudniowokoreański minister agencji planowania zakupów obronnych Donghwan Eom ocenił podczas piątkowej uroczystości, że kontrakt udało się tak szybko podpisać, m.in. dzięki wizycie szefa MON w Seulu i ogromnej woli po polskiej stronie, żeby zrealizować tę umowę, a także wykonać decyzje, które zapadły podczas spotkania prezydentów obu krajów na marginesie szczytu NATO.\n\n\n\nDziękując polskim władzom za wybór koreańskiego uzbrojenia, ocenił, że przyznanie tego kontraktu przenosi relacje między oboma krajami na znacznie wyższy poziom niż dotychczas. Zapewnił, że rząd Korei Płd. zrobi wszystko, co w jego mocy, żeby czołgi K2 i armatohaubice K9 działały w Polsce bez zarzutu.\n\n\n\n\"Będziemy zwracać uwagę nawet na najmniejszy element, który będzie używany podczas wykorzystywania tych maszyn po to, aby Polska w żadnym stopniu nie odczuła jakiekolwiek dyskomfortu, używając naszych maszyn\"- zadeklarował.\n\n\n\nPrezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Sebastian Chwałek mówił, że kolejne umowy wykonawcze będą już z udziałem polskiego przemysłu zbrojeniowego - spółek z PGZ, które ostatecznie włożą własny wkład w oba produkty.\n\n\n\n\"Wersje PL to nie tylko symbol na oznaczeniu, to będzie wkład polskich pracowników, inżynierów, konstruktorów. To również elementy produkowane stricte w Polsce, które będą stanowiły części składowe tych pojazdów\" - wskazał.\n\n\n\n\"Alians PGZ i naszych przyjaciół z Korei Płd. to początek wieloletniej współpracy. To początek, który zaczniemy od wspólnej produkcji tu w kraju, ale kolejne etapy to rozwój tej produkcji, rozwój nowoczesnych technologii, wykorzystywanie nowoczesnej technologii w produkcji uzbrojenia, m.in. nowych napędów, jak i zwieszenia, uniezależnienie od obsługi ludzkiej w nowoczesnym sprzęcie\" - powiedział Chwałek.\n\n\n\nJak przypomniał, jeszcze niedawno część obserwatorów uważało, że PGZ nie będzie gotowa do odpowiedzi na zapotrzebowanie polskiej armii na realizację projektu \"Wilk\". \"A w zasadzie od jutra rozpoczynamy konkretne rozmowy nad decyzjami o umiejscowieniu tejże produkcji właśnie w zakładach PGZ\" - zauważył.\n\n\n\nZdaniem prezesa PGZ, współpraca z koreańskimi partnerami zwiększa bezpieczeństwo Polski i zaowocuje skokiem technologicznym dla przemysłów obu krajów, bo - jak zauważył - również polskie rozwiązania, które sprawdzają się dzisiaj na froncie będą mogły stanowić podstawę do implementacji wspólnych, nowej generacji rozwiązań.\n\n\n\nUmowa wykonawcza na zakup czołgów od koncernu Hyundai Rotem przewiduje dostawę 180 wozów w latach 2022-2025, r. wraz z pakietami szkoleniowym i logistycznym oraz zapasem amunicji. Umowa wykonawcza z Hanwha Defense dotyczy dostaw 212 haubic samobieżnych wersji K9A1, także tu pierwsze pojazdy mają zostać dostarczone w bieżącym roku, całość dostaw ma nastąpić do roku 2026.\n\n\n\nWedług MON po zakupie 180 czołgów Polska ma kupić 800 kolejnych, od 2026 r. produkcja ma się odbywać w Polsce. Południowokoreańskie armatohaubice – także tu zapowiadano zakup setek sztuk w dalszym etapie - mają wypełnić lukę powstałą po przekazaniu Ukrainie armatohaubic Krab; MON zapewniało, że zakup nie odbędzie się kosztem kontynuacji programu Krab.\n\n\n\nK2 to południowokoreański czołg podstawowy generacji 3+, uzbrojony gładkolufową armatę 120 mm z automatem ładowania. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 7,62 mm karabin maszynowy oraz 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy (WKM).\n\n\n\nK9 Thunder to południowokoreańska samobieżna gąsienicowa armatohaubica 155 mm o lufie długości 52 kalibrów, pozwalająca na prowadzenie zapewnia precyzyjnego ognia na dystansach ponad 40 km.\n\n\n\nPiątkowa ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie).\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":151986,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSzef MON dodał, że \"z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski najważniejsze jest to, że pierwsze egzemplarze czołgów i armatohaubic jeszcze w tym roku trafią do Wojska Polskiego\". \"Jeszcze w tym roku 10 czołgów K2 trafi do Morąga, a również 24 armatohaubice K9 trafią do pułku artylerii w Węgorzewie\" - sprecyzował.\n\n\n\nW lipcu Błaszczak zatwierdził umowy ramowe na zakup czołgów K2, armatohaubic K9 i samolotów szkolno-bojowych FA-50.\n\n\n\nPołudniowokoreański minister agencji planowania zakupów obronnych Donghwan Eom ocenił podczas piątkowej uroczystości, że kontrakt udało się tak szybko podpisać, m.in. dzięki wizycie szefa MON w Seulu i ogromnej woli po polskiej stronie, żeby zrealizować tę umowę, a także wykonać decyzje, które zapadły podczas spotkania prezydentów obu krajów na marginesie szczytu NATO.\n\n\n\nDziękując polskim władzom za wybór koreańskiego uzbrojenia, ocenił, że przyznanie tego kontraktu przenosi relacje między oboma krajami na znacznie wyższy poziom niż dotychczas. Zapewnił, że rząd Korei Płd. zrobi wszystko, co w jego mocy, żeby czołgi K2 i armatohaubice K9 działały w Polsce bez zarzutu.\n\n\n\n\"Będziemy zwracać uwagę nawet na najmniejszy element, który będzie używany podczas wykorzystywania tych maszyn po to, aby Polska w żadnym stopniu nie odczuła jakiekolwiek dyskomfortu, używając naszych maszyn\"- zadeklarował.\n\n\n\nPrezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Sebastian Chwałek mówił, że kolejne umowy wykonawcze będą już z udziałem polskiego przemysłu zbrojeniowego - spółek z PGZ, które ostatecznie włożą własny wkład w oba produkty.\n\n\n\n\"Wersje PL to nie tylko symbol na oznaczeniu, to będzie wkład polskich pracowników, inżynierów, konstruktorów. To również elementy produkowane stricte w Polsce, które będą stanowiły części składowe tych pojazdów\" - wskazał.\n\n\n\n\"Alians PGZ i naszych przyjaciół z Korei Płd. to początek wieloletniej współpracy. To początek, który zaczniemy od wspólnej produkcji tu w kraju, ale kolejne etapy to rozwój tej produkcji, rozwój nowoczesnych technologii, wykorzystywanie nowoczesnej technologii w produkcji uzbrojenia, m.in. nowych napędów, jak i zwieszenia, uniezależnienie od obsługi ludzkiej w nowoczesnym sprzęcie\" - powiedział Chwałek.\n\n\n\nJak przypomniał, jeszcze niedawno część obserwatorów uważało, że PGZ nie będzie gotowa do odpowiedzi na zapotrzebowanie polskiej armii na realizację projektu \"Wilk\". \"A w zasadzie od jutra rozpoczynamy konkretne rozmowy nad decyzjami o umiejscowieniu tejże produkcji właśnie w zakładach PGZ\" - zauważył.\n\n\n\nZdaniem prezesa PGZ, współpraca z koreańskimi partnerami zwiększa bezpieczeństwo Polski i zaowocuje skokiem technologicznym dla przemysłów obu krajów, bo - jak zauważył - również polskie rozwiązania, które sprawdzają się dzisiaj na froncie będą mogły stanowić podstawę do implementacji wspólnych, nowej generacji rozwiązań.\n\n\n\nUmowa wykonawcza na zakup czołgów od koncernu Hyundai Rotem przewiduje dostawę 180 wozów w latach 2022-2025, r. wraz z pakietami szkoleniowym i logistycznym oraz zapasem amunicji. Umowa wykonawcza z Hanwha Defense dotyczy dostaw 212 haubic samobieżnych wersji K9A1, także tu pierwsze pojazdy mają zostać dostarczone w bieżącym roku, całość dostaw ma nastąpić do roku 2026.\n\n\n\nWedług MON po zakupie 180 czołgów Polska ma kupić 800 kolejnych, od 2026 r. produkcja ma się odbywać w Polsce. Południowokoreańskie armatohaubice – także tu zapowiadano zakup setek sztuk w dalszym etapie - mają wypełnić lukę powstałą po przekazaniu Ukrainie armatohaubic Krab; MON zapewniało, że zakup nie odbędzie się kosztem kontynuacji programu Krab.\n\n\n\nK2 to południowokoreański czołg podstawowy generacji 3+, uzbrojony gładkolufową armatę 120 mm z automatem ładowania. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 7,62 mm karabin maszynowy oraz 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy (WKM).\n\n\n\nK9 Thunder to południowokoreańska samobieżna gąsienicowa armatohaubica 155 mm o lufie długości 52 kalibrów, pozwalająca na prowadzenie zapewnia precyzyjnego ognia na dystansach ponad 40 km.\n\n\n\nPiątkowa ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie).\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":151986,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"To co osiągnęliśmy z naszym koreańskim partnerem, możemy powiedzieć, że jest czymś imponującym. Trzy miesiące temu, podczas mojej wizyty w Seulu rozpoczęliśmy negocjacje. Dwa miesiące temu prezydenci naszych państw po spotkaniu w Madrycie, podczas szczytu NATO, rozmawiali na temat naszej współpracy. Miesiąc temu podpisaliśmy umowy ramowe, a dziś podpisaliśmy umowy w sprawie sprzedaży dla Polski na wyposażenie czołgów K2 i armatohaubic K9\" - powiedział Błaszczak po zatwierdzeniu umów.\n\n\n\nSzef MON dodał, że \"z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski najważniejsze jest to, że pierwsze egzemplarze czołgów i armatohaubic jeszcze w tym roku trafią do Wojska Polskiego\". \"Jeszcze w tym roku 10 czołgów K2 trafi do Morąga, a również 24 armatohaubice K9 trafią do pułku artylerii w Węgorzewie\" - sprecyzował.\n\n\n\nW lipcu Błaszczak zatwierdził umowy ramowe na zakup czołgów K2, armatohaubic K9 i samolotów szkolno-bojowych FA-50.\n\n\n\nPołudniowokoreański minister agencji planowania zakupów obronnych Donghwan Eom ocenił podczas piątkowej uroczystości, że kontrakt udało się tak szybko podpisać, m.in. dzięki wizycie szefa MON w Seulu i ogromnej woli po polskiej stronie, żeby zrealizować tę umowę, a także wykonać decyzje, które zapadły podczas spotkania prezydentów obu krajów na marginesie szczytu NATO.\n\n\n\nDziękując polskim władzom za wybór koreańskiego uzbrojenia, ocenił, że przyznanie tego kontraktu przenosi relacje między oboma krajami na znacznie wyższy poziom niż dotychczas. Zapewnił, że rząd Korei Płd. zrobi wszystko, co w jego mocy, żeby czołgi K2 i armatohaubice K9 działały w Polsce bez zarzutu.\n\n\n\n\"Będziemy zwracać uwagę nawet na najmniejszy element, który będzie używany podczas wykorzystywania tych maszyn po to, aby Polska w żadnym stopniu nie odczuła jakiekolwiek dyskomfortu, używając naszych maszyn\"- zadeklarował.\n\n\n\nPrezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Sebastian Chwałek mówił, że kolejne umowy wykonawcze będą już z udziałem polskiego przemysłu zbrojeniowego - spółek z PGZ, które ostatecznie włożą własny wkład w oba produkty.\n\n\n\n\"Wersje PL to nie tylko symbol na oznaczeniu, to będzie wkład polskich pracowników, inżynierów, konstruktorów. To również elementy produkowane stricte w Polsce, które będą stanowiły części składowe tych pojazdów\" - wskazał.\n\n\n\n\"Alians PGZ i naszych przyjaciół z Korei Płd. to początek wieloletniej współpracy. To początek, który zaczniemy od wspólnej produkcji tu w kraju, ale kolejne etapy to rozwój tej produkcji, rozwój nowoczesnych technologii, wykorzystywanie nowoczesnej technologii w produkcji uzbrojenia, m.in. nowych napędów, jak i zwieszenia, uniezależnienie od obsługi ludzkiej w nowoczesnym sprzęcie\" - powiedział Chwałek.\n\n\n\nJak przypomniał, jeszcze niedawno część obserwatorów uważało, że PGZ nie będzie gotowa do odpowiedzi na zapotrzebowanie polskiej armii na realizację projektu \"Wilk\". \"A w zasadzie od jutra rozpoczynamy konkretne rozmowy nad decyzjami o umiejscowieniu tejże produkcji właśnie w zakładach PGZ\" - zauważył.\n\n\n\nZdaniem prezesa PGZ, współpraca z koreańskimi partnerami zwiększa bezpieczeństwo Polski i zaowocuje skokiem technologicznym dla przemysłów obu krajów, bo - jak zauważył - również polskie rozwiązania, które sprawdzają się dzisiaj na froncie będą mogły stanowić podstawę do implementacji wspólnych, nowej generacji rozwiązań.\n\n\n\nUmowa wykonawcza na zakup czołgów od koncernu Hyundai Rotem przewiduje dostawę 180 wozów w latach 2022-2025, r. wraz z pakietami szkoleniowym i logistycznym oraz zapasem amunicji. Umowa wykonawcza z Hanwha Defense dotyczy dostaw 212 haubic samobieżnych wersji K9A1, także tu pierwsze pojazdy mają zostać dostarczone w bieżącym roku, całość dostaw ma nastąpić do roku 2026.\n\n\n\nWedług MON po zakupie 180 czołgów Polska ma kupić 800 kolejnych, od 2026 r. produkcja ma się odbywać w Polsce. Południowokoreańskie armatohaubice – także tu zapowiadano zakup setek sztuk w dalszym etapie - mają wypełnić lukę powstałą po przekazaniu Ukrainie armatohaubic Krab; MON zapewniało, że zakup nie odbędzie się kosztem kontynuacji programu Krab.\n\n\n\nK2 to południowokoreański czołg podstawowy generacji 3+, uzbrojony gładkolufową armatę 120 mm z automatem ładowania. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 7,62 mm karabin maszynowy oraz 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy (WKM).\n\n\n\nK9 Thunder to południowokoreańska samobieżna gąsienicowa armatohaubica 155 mm o lufie długości 52 kalibrów, pozwalająca na prowadzenie zapewnia precyzyjnego ognia na dystansach ponad 40 km.\n\n\n\nPiątkowa ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie).\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":151986,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak zatwierdził w piątek umowy wykonawcze na zakup czołgów i samobieżnych armatohaubic od Korei Południowej. W krótkim czasie osiągnęliśmy bardzo wiele - wskazał Błaszczak mówiąc o współpracy z Koreą Południową.\n\n\n\n\"To co osiągnęliśmy z naszym koreańskim partnerem, możemy powiedzieć, że jest czymś imponującym. Trzy miesiące temu, podczas mojej wizyty w Seulu rozpoczęliśmy negocjacje. Dwa miesiące temu prezydenci naszych państw po spotkaniu w Madrycie, podczas szczytu NATO, rozmawiali na temat naszej współpracy. Miesiąc temu podpisaliśmy umowy ramowe, a dziś podpisaliśmy umowy w sprawie sprzedaży dla Polski na wyposażenie czołgów K2 i armatohaubic K9\" - powiedział Błaszczak po zatwierdzeniu umów.\n\n\n\nSzef MON dodał, że \"z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski najważniejsze jest to, że pierwsze egzemplarze czołgów i armatohaubic jeszcze w tym roku trafią do Wojska Polskiego\". \"Jeszcze w tym roku 10 czołgów K2 trafi do Morąga, a również 24 armatohaubice K9 trafią do pułku artylerii w Węgorzewie\" - sprecyzował.\n\n\n\nW lipcu Błaszczak zatwierdził umowy ramowe na zakup czołgów K2, armatohaubic K9 i samolotów szkolno-bojowych FA-50.\n\n\n\nPołudniowokoreański minister agencji planowania zakupów obronnych Donghwan Eom ocenił podczas piątkowej uroczystości, że kontrakt udało się tak szybko podpisać, m.in. dzięki wizycie szefa MON w Seulu i ogromnej woli po polskiej stronie, żeby zrealizować tę umowę, a także wykonać decyzje, które zapadły podczas spotkania prezydentów obu krajów na marginesie szczytu NATO.\n\n\n\nDziękując polskim władzom za wybór koreańskiego uzbrojenia, ocenił, że przyznanie tego kontraktu przenosi relacje między oboma krajami na znacznie wyższy poziom niż dotychczas. Zapewnił, że rząd Korei Płd. zrobi wszystko, co w jego mocy, żeby czołgi K2 i armatohaubice K9 działały w Polsce bez zarzutu.\n\n\n\n\"Będziemy zwracać uwagę nawet na najmniejszy element, który będzie używany podczas wykorzystywania tych maszyn po to, aby Polska w żadnym stopniu nie odczuła jakiekolwiek dyskomfortu, używając naszych maszyn\"- zadeklarował.\n\n\n\nPrezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Sebastian Chwałek mówił, że kolejne umowy wykonawcze będą już z udziałem polskiego przemysłu zbrojeniowego - spółek z PGZ, które ostatecznie włożą własny wkład w oba produkty.\n\n\n\n\"Wersje PL to nie tylko symbol na oznaczeniu, to będzie wkład polskich pracowników, inżynierów, konstruktorów. To również elementy produkowane stricte w Polsce, które będą stanowiły części składowe tych pojazdów\" - wskazał.\n\n\n\n\"Alians PGZ i naszych przyjaciół z Korei Płd. to początek wieloletniej współpracy. To początek, który zaczniemy od wspólnej produkcji tu w kraju, ale kolejne etapy to rozwój tej produkcji, rozwój nowoczesnych technologii, wykorzystywanie nowoczesnej technologii w produkcji uzbrojenia, m.in. nowych napędów, jak i zwieszenia, uniezależnienie od obsługi ludzkiej w nowoczesnym sprzęcie\" - powiedział Chwałek.\n\n\n\nJak przypomniał, jeszcze niedawno część obserwatorów uważało, że PGZ nie będzie gotowa do odpowiedzi na zapotrzebowanie polskiej armii na realizację projektu \"Wilk\". \"A w zasadzie od jutra rozpoczynamy konkretne rozmowy nad decyzjami o umiejscowieniu tejże produkcji właśnie w zakładach PGZ\" - zauważył.\n\n\n\nZdaniem prezesa PGZ, współpraca z koreańskimi partnerami zwiększa bezpieczeństwo Polski i zaowocuje skokiem technologicznym dla przemysłów obu krajów, bo - jak zauważył - również polskie rozwiązania, które sprawdzają się dzisiaj na froncie będą mogły stanowić podstawę do implementacji wspólnych, nowej generacji rozwiązań.\n\n\n\nUmowa wykonawcza na zakup czołgów od koncernu Hyundai Rotem przewiduje dostawę 180 wozów w latach 2022-2025, r. wraz z pakietami szkoleniowym i logistycznym oraz zapasem amunicji. Umowa wykonawcza z Hanwha Defense dotyczy dostaw 212 haubic samobieżnych wersji K9A1, także tu pierwsze pojazdy mają zostać dostarczone w bieżącym roku, całość dostaw ma nastąpić do roku 2026.\n\n\n\nWedług MON po zakupie 180 czołgów Polska ma kupić 800 kolejnych, od 2026 r. produkcja ma się odbywać w Polsce. Południowokoreańskie armatohaubice – także tu zapowiadano zakup setek sztuk w dalszym etapie - mają wypełnić lukę powstałą po przekazaniu Ukrainie armatohaubic Krab; MON zapewniało, że zakup nie odbędzie się kosztem kontynuacji programu Krab.\n\n\n\nK2 to południowokoreański czołg podstawowy generacji 3+, uzbrojony gładkolufową armatę 120 mm z automatem ładowania. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 7,62 mm karabin maszynowy oraz 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy (WKM).\n\n\n\nK9 Thunder to południowokoreańska samobieżna gąsienicowa armatohaubica 155 mm o lufie długości 52 kalibrów, pozwalająca na prowadzenie zapewnia precyzyjnego ognia na dystansach ponad 40 km.\n\n\n\nPiątkowa ceremonia odbyła się w 20. Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie).\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":151986,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
W piątek szef MON, Mariusz Błaszczak, zatwierdził umowy wykonawcze na zakup czołgów i samobieżnych armatohaubic od Korei Południowej. Błaszczak powiedział, że pierwsze egzemplarze czołgów i armatohaubic trafią do Wojska Polskiego jeszcze w tym roku. Pierwsze dziesięć czołgów K2 trafi do Morąga, a 24 armatohaubice K9 zostaną przekazane do pułku artylerii w Węgorzewie. Umowy na zakup czołgów K2, armatohaubic K9 oraz samolotów FA-50 zatwierdził już w lipcu. Prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej, Sebastian Chwałek, powiedział, że kolejne etapy to rozwój tej produkcji, rozwój nowoczesnych technologii, wykorzystywanie nowoczesnej technologii w produkcji uzbrojenia, m.in. nowych napędów, jak i zwieszenia, uniezależnienie od obsługi ludzkiej w nowoczesnym sprzęcie. Umowa wykonawcza na zakup czołgów przewiduje dostawę 180 wozów w latach 2022-2025. Umowa wykonawcza od Hanwha Defense dotyczy dostaw 212 haubic samobieżnych K9A1, także tu pierwsze pojazdy mają zostać dostarczone w bieżącym roku, całość dostaw ma nastąpić do roku 2026. Źródło: PAP.