Przez lata za zamkniętymi drzwiami jednego z domów na Mazurach miał rozgrywać się rodzinny dramat. Wszystko wyszło na jaw po kolejnej awanturze, podczas której przerażona kobieta zdecydowała się wezwać policję.
Pijany wrócił do domu i wszczął awanturę. Żona wezwała policję
W sobotę (10 października) wieczorem oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Piszu otrzymał zgłoszenie dotyczące awantury domowej. O pomoc poprosiła roztrzęsiona kobieta, która poinformowała, że jej nietrzeźwy mąż wrócił do domu i zachowuje się agresywnie.
Zgłaszająca podkreśliła, że w mieszkaniu przebywają również dzieci. Policjanci natychmiast udali się pod wskazany adres. Na miejscu zastali małżeństwo oraz troje dzieci w wieku od 6 do 16 lat. Jak ustalili funkcjonariusze, 42-letni mężczyzna znajdował się pod wyraźnym wpływem alkoholu i zachowywał się agresywnie.
Z relacji jego żony wynikało, że przed przyjazdem patrolu mężczyzna wyzywał ją, poniżał, krzyczał oraz groził pobiciem. Ze względu na realne zagrożenie dla zdrowia i życia domowników policjanci zdecydowali o zatrzymaniu 42-latka.
Rodzinny dramat miał trwać ponad 10 lat
Dalsze czynności przeprowadzone przez śledczych ujawniły skalę przemocy, której mieli doświadczać najbliżsi zatrzymanego. Jak ustalili policjanci, 42-letni mieszkaniec powiatu piskiego przez ponad 10 lat miał znęcać się psychicznie i fizycznie nad żoną oraz trójką małoletnich dzieci. Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad rodziną. Przyznał się do zarzucanego mu czynu.
42-latek musi opuścić mieszkanie. Nie może kontaktować się z rodziną
Decyzją prokuratora podejrzany został objęty policyjnym dozorem. Oznacza to, że ma obowiązek stawiać się w jednostce policji trzy razy w tygodniu.
Dodatkowo funkcjonariusz wydał wobec niego nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania oraz zakaz zbliżania się do niego.
42-latek nie może również zbliżać się do pokrzywdzonych ani kontaktować się z nimi. Za znęcanie się nad rodziną grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
źródło: KPP Pisz