W pierwszych tygodniach noworodek potrzebuje znacznie mniej, a resztę rodzice zwykle dokupują, kiedy widzą, czego dziecko naprawdę używa.
Czego naprawdę potrzebujesz w wyprawce dla noworodka?
Niewiele, a część z tego da się pożyczyć albo kupić używane. Wyprawka noworodka mieści się w kilku grupach:
- sen: łóżeczko, kosz albo łóżeczko dostawiane do łóżka rodziców, twardy materac dopasowany do łóżeczka, dwa lub trzy prześcieradła z gumką i śpiworek do spania,
- ubranie: body, pajacyki, półśpiochy, skarpetki, czapeczka, a zimą także kombinezon na wyjście,
- przewijanie: pieluchy, chusteczki albo waciki z wodą, mata do przewijania,
- kąpiel i pielęgnacja: wanienka, ręcznik z kapturem, delikatny płyn do mycia, nożyczki z zaokrąglonymi końcami, termometr,
- karmienie: przy karmieniu piersią wkładki laktacyjne, przy karmieniu mieszanką butelki i szczotka do ich mycia,
- transport: fotelik samochodowy i wózek z gondolą albo chusta.
Przydaje się też kilka pieluszek tetrowych. Służą jako podkład na przewijaku, ręcznik po kąpieli, osłona ramienia przy odbijaniu i lekkie przykrycie wózka w upał.
Poduszka nie należy do wyprawki. Noworodek śpi na płasko, bez poduszki, kołderki i ochraniaczy na szczebelki. Zamiast kocyka dziecko śpi w śpiworku, którego nie naciągnie sobie na twarz.
Ile ubranek kupić i w jakim rozmiarze?
Zwykle po kilka sztuk każdego rodzaju, część w rozmiarze 56, część w 62. Ile czego, zależy od tego, jak duże ma być dziecko.
Numer rozmiaru to wzrost dziecka w centymetrach. W polskich szpitalach noworodki mierzą średnio 54 do 55 cm, a w pierwszym miesiącu rosną o około 4 cm. Dzieciom mieszczącym się w tej średniej rozmiar 56 służy więc zwykle kilka tygodni, a 62 mniej więcej do trzeciego miesiąca.
Wskazówką jest szacunkowa waga dziecka z badań USG pod koniec ciąży. Gdy zapowiada się duże dziecko, większość ubranek warto mieć w rozmiarze 62, a 56 tylko na pierwsze dni. Przy mniejszym dziecku albo porodzie przed terminem proporcje się odwracają, a przydać się może nawet rozmiar 50. Szacunek z USG bywa niedokładny, dlatego dobrze mieć w domu oba rozmiary.
Przy praniu dwa lub trzy razy w tygodniu potrzebujesz ubranek na cztery, pięć dni. Dokładną liczbę sztuk każdego rodzaju, rozpisuje wyprawka dla noworodka na Wieluszki.pl.
Pora roku zmienia ma znaczący wpływ na to, co musimy skompletować. Zimą dochodzą warstwy na wyjście: kombinezon, cieplejsza czapka, rożek albo śpiworek do wózka. Latem często wystarczy body z krótkim rękawem i cienki pajacyk. Grubych ubranek w małym rozmiarze nie warto kupować na zapas, bo dziecko wyrośnie z nich, zanim przyjdzie zimno.
Co może poczekać?
Wszystko, co przydaje się dopiero po kilku miesiącach albo co rodzice kupują na wszelki wypadek. Najczęściej są to:
- buciki: dziecko, które nie chodzi, nie potrzebuje butów – skarpetki wystarczą,
- zapasy kosmetyków: na start wystarczy delikatny płyn do mycia i tłusta maść ochronna, która tworzy na skórze pod pieluszką barierę przed odparzeniami,
- gadżety: podgrzewacz do butelek, sterylizator, specjalne pojemniki i organizery,
- duży zapas pieluch w jednym rozmiarze: noworodek szybko przechodzi do kolejnego, może się też okazać, że jakieś pieluszki będą wywoływać reakcję alergiczną,
- laktator: wiele kobiet nie potrzebuje go w pierwszych tygodniach, a w razie potrzeby można go wypożyczyć,
- krzesełko do karmienia: przyda się dopiero przy rozszerzaniu diety, około szóstego miesiąca.
Zasada jest prosta: rzecz kupujesz wtedy, kiedy pojawia się potrzeba, a nie wtedy, kiedy pojawia się reklama.
Gdzie da się oszczędzić, a gdzie lepiej nie?
Oszczędzać warto na rzeczach, z których dziecko szybko wyrasta. Nie warto na foteliku samochodowym i materacu do łóżeczka.
Ubranka z drugiej ręki bywają noszone kilka tygodni. Wanienkę, łóżeczko i wózek często da się pożyczyć po starszym dziecku w rodzinie. Pieluchy wielorazowe kosztują więcej na start, ale używane obok jednorazowych zmniejszają miesięczny wydatek.
Fotelik samochodowy jest obowiązkowy: przepisy wymagają, żeby dziecko poniżej 150 cm wzrostu jechało autem w foteliku, także w drodze ze szpitala do domu. Niemowlę jedzie tyłem do kierunku jazdy. Na przednim siedzeniu można je przewozić tylko przy wyłączonej poduszce powietrznej pasażera. Używany fotelik ma sens tylko wtedy, gdy znasz jego historię, a tak jest zwykle wtedy, gdy pochodzi od rodziny albo znajomych. Przed użyciem sprawdź:
- czy fotelik nie brał udziału w wypadku,
- czy nie minęła data ważności z naklejki na obudowie, bo plastik z czasem się starzeje,
- czy ma naklejkę z modelem i datą produkcji oraz instrukcję,
- czy ma wszystkie części i czy producent nie wzywał tego modelu do zwrotu.
Materac do łóżeczka lepiej kupić nowy. Badanie zespołu Davida Tappina ze Scottish Cot Death Trust w Glasgow, opublikowane w 2002 roku w „British Medical Journal”, powiązało spanie na materacu używanym wcześniej przez inne dziecko, zwłaszcza z innego domu, z wyższym ryzykiem nagłej śmierci łóżeczkowej. Materac ma być twardy i płaski, tak żeby główka dziecka nie robiła w nim wgłębienia. Powinien wypełniać łóżeczko bez szpar przy bokach, w które mogłaby wsunąć się rączka albo nóżka.
Kiedy zacząć kompletować wyprawkę i co wziąć do szpitala?
Zwykle w drugiej połowie ciąży, a torbę do szpitala warto mieć spakowaną kilka tygodni przed terminem porodu.
Dla dziecka do szpitala zwykle przydają się:
- kilka kompletów body i pajacyków w rozmiarze 56 (lub innym, jak wyżej),
- czapeczka i skarpetki,
- rożek albo kocyk do przykrycia,
- ubranie na wyjście dopasowane do pogody,
- fotelik zamontowany w aucie przed wypisem.
Szpitale mają własne listy. Niektóre zapewniają pieluchy i ubranka na czas pobytu, inne proszą o własne, więc listę warto pobrać ze strony oddziału, na którym planujesz poród.
Wyprawka rośnie razem z dzieckiem. Na start wystarczy krótka lista, a resztę da się dokupić, kiedy będzie wiadomo, co jest potrzebne.