fbpx
reklama

Poinformuj nas: alarm@tko.pl

środa, 23 września, 2020

Poinformuj nas: [email protected]

reklama

Warte uwagi

Czarne chmury nad SM Pojezierze. Jest zawiadomienie do prokuratury

Wiadomości Czarne chmury nad SM Pojezierze. Jest zawiadomienie do prokuratury

W grudniowej audycji Radia Olsztyn „Śliska sprawa” Maciej Janowski mówił o zarządzających spółdzielnią: – Działania prezesa Wiesława Barańskiego mają na celu wzbogacenie zarządu, jego zaufanych pracowników i najwierniejszych członków zarządu.

Spółdzielnia Mieszkaniowa Pojezierze to najstarsza i największa spółdzielnia mieszkaniowa w Olsztynie. Od ponad 14 lat twardą ręką rządzi nią prezes Wiesław Barański. W audycji radiowej Maciej Janowski wspominał różne afery związane z w SM Pojezierze. Rewelacje zbiegają się z doniesieniem do prokuratury rejonowej Olsztyn Południe, która otrzymała „zawiadomienie o przygotowaniu do przeprowadzenia przestępstwa na majątku Spółdzielni Mieszkaniowej Pojezierze w Olsztynie”. Chodzi o rozpoczętą inwestycję SM Pojezierze przy ul. Żołnierskiej.

Zdaniem Janowskiego i opozycji spółdzielczej rządy prezesa Wiesława Barańskiego naznaczone są wieloma kontrowersyjnymi inwestycjami i działaniami, które mają na celu jedno. – Chodzi o wzbogacenie zarządu spółdzielni, zaufanych pracowników prezesa i najwierniejszych członków rady nadzorczej – mówił w radiu Maciej Janowski, przypominając m.in. historię zakupu aut. – Prezes Barański w 2007 roku przy okazji kupna dla siebie Lexusa i z tej samej sieci kupił trzy Toyoty dla wiceprezesów Chodora i Mroza, ale i dla Olgi Mokrej, przewodniczącej rady nadzorczej spółdzielni. Doszło do sytuacji, w której osoba nadzorująca prezesa, otrzymała samochód. To absurd.

Jak informował w audycji Janowski w 2012 roku, spółdzielnia zbudowała blok przy ulicy Kołobrzeskiej. Mieszkania sprzedano w nim po cenie mniejszej o dwa tysiące złotych za metr kwadratowy niż w mieszkaniach w równie atrakcyjnej lokalizacji w Olsztynie. Były członek rady nadzorczej spółdzielni dodał także, że głównym kryterium zakupu 36 mieszkań przy ul. Kołobrzeskiej były relacje towarzyskie i krąg znajomych prezesa. – Na ul. Kołobrzeskiej kupili mieszkania synowie wszystkich trzech prezesów, członkowie rady nadzorczej na czele z Olgą Mokrą, znajomi, pracownicy, handlarze nieruchomościami – wyliczał Janowski.

Zdaniem Macieja Janowskiego kolejnym skokiem na majątek spółdzielni miała być budowa budynku przy al. Piłsudskiego. – Od początku inwestycja ta była robiona w takiej formule, że pan Barański przejmuje cały parter, dlatego, że budynek ten był wykonywany z nastawieniem na cele handlowe na dole. Obłożono go piaskowcem, czego się nie robi, ale pan Barański to zrobił, chcąc mieć sklep w ładnym budynku – twierdzi Janowski.
Lokale zostały sprzedane za 3800 zł za metr kwadratowy i ich cena była rzekomo zaniżona o połowę. Prezes Wiesław Barański pytany przez Radio Olsztyn o kupno nieruchomości stanowczo zaprzeczał doniesieniom Janowskiego, twierdząc, że nie kupił żadnych lokali usługowych, a przy zakupach mieszkań przy ul. Kołobrzeskiej nikogo nie faworyzował.
Co innego usłyszał dziennikarz, gdy odwiedził kontrowersyjną inwestycję. Jeden z lokatorów wystawił na sprzedaż mieszkanie. Okazuje się, że w ciągu siedmiu lat jego wartość, zdaniem właścicieli wzrosła o ponad 300 tysięcy złotych. Udając kupca, dziennikarz obejrzał mieszkanie, rejestrując rozmowę.

– Mąż pracuje w Spółdzielni Mieszkaniowej. Duże grono osób, które kupiły tu mieszkania to były osoby wybrane po prostu przez prezesa – mówiła sprzedająca lokal.
– Czyli prezes wskazał, że ty i ty możesz? – dociekał dziennikarz.
– Tak, jak za starych dobrych czasów w spółdzielniach. Dużo mieszkań było kupowanych przez pracowników spółdzielni. No i powiem, że sąsiedzi są z górnej półki, np. dyrektorzy banków. Nie są to przypadkowe osoby.

Dziennikarz Śliskiej Sprawy Radia Olsztyn dotarł do listy osób, które kupiły mieszkania w bloku przy Kołobrzeskiej 7a. Okazuje się, że zdecydowana większość to osoby związane z prezesem Barańskim. Radio Olsztyn dociskało też prezesa pytając, czy to w porządku, że w wybudowanym przez spółdzielnię bloku, najprawdopodobniej na preferencyjnych warunkach, kupił lokal syn prezesa Barańskiego.

– Jak pan to wyjaśni? – dopytywał dziennikarz.

– A pana syn nie będzie miał mieszkania? – odparował prezes spółdzielni mieszkaniowej.

Spółdzielcza opozycja obawia się, że teraz może być podobnie. Pojezierze na swojej ostatniej działce w centrum miasta rozpoczęło budowę kolejnego bloku. Większego, z powierzchniami przeznaczonymi pod lokale usługowe. Jedna z bohaterek audycji, zainteresowana kupnem lokalu, zrelacjonowała rozmowę, którą przeprowadziła w spółdzielni. – Pytałam jak będą rozpatrywane oferty. Pani, która je przyjmowała, zaznaczyła, że pierwszeństwo mają pracownicy spółdzielni. Słyszałam, jak wcześniej spółdzielnia sprzedawała mieszkania w ten sposób na Kołobrzeskiej. Nie zdziwiło mnie to, ale myślałam, że może nie będą mówić o tym tak jawnie.

Prezes Wiesław Barański pytany o sposób podziału lokali ich sprzedaży odpowiedział wymijająco, że spółdzielnia nic nie będzie sprzedawała, bo zajmuje się budowaniem. Naciskany ile ma dochodu z tytułu wynajmu lokali, które kupił w budynku przy Piłsudskiego, odpowiedział dziennikarzowi Radia Olsztyn, że to jego prywatna sprawa.
Z ksiąg wieczystych dotyczących wspomnianych lokali usługowych w spółdzielczym budynku przy ulicy Piłsudskiego wynika, że jednak ich właścicielem jest prezes spółdzielni. W udziale przy sprzedaży budynku przypadł mu cały parter. To prawie 500 metrów kwadratowych powierzchni. Odpowiedź na pytanie, dlaczego w takiej sytuacji nie reaguje rada nadzorcza SM Pojezierze, zdaniem Macieja Janowskiego, jest prosta: – Skład osobowy obecnej rady nadzorczej SM Pojezierze to w 80 proc. mieszkańcy kamienicy dla wybrańców. Pan Barański zbudował budynek, w którym rozdysponował mieszkania swoim znajomym. A potem z tych ludzi zrobił radę nadzorczą, która ma go nadzorować.

Przeczytaj także:

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Każdy obywatel RP ma prawo do wyrażania swojego zdania w granicach określonych przez prawo – niedopuszczalne więc jest znieważanie, pomawianie, nawoływanie do popełnienia przestępstwa czy ogólnie rzecz określając „hejtowanie”. Publikując komentarz wyrażasz zgodę na regulamin serwisu. 

Warte uwagi

Aktualny Mistrz Świata we fryzjerstwie zaprasza do swojego nowego salonu

Multimedalista fryzjerskich mistrzostw Polski, Europy i Świata zaprasza do swojego salonu fryzjerskiego, w którym zwykła fryzura urasta do rangi dzieła sztuki. Sukcesy Jacka Chamery wzięły...

Piątka na piątkę, czyli nowa dieta pudełkowa w Olsztynie

Proste zasady i wyjątkowo atrakcyjne ceny. A przede wszystkim: smaczne i zdrowe posiłki. Od początku tygodnia w Olsztynie i kilkunastu innych miejscowościach w regionie...

Przez koronawirusa w olsztyńskich szkołach pojawili się ludzie w skafandrach z tajemniczym urządzeniem

Weszli do szkoły ubrani w skafandry i maski. Na drzwiach wywieszono tabliczkę "Zakaz wstępu". Zdezynfekowali cały budynek przy wykorzystaniu najbardziej skutecznej metody do zabezpieczania pomieszczeń...

Przeczytaj także: