14 C
Olsztyn
poniedziałek, 26 września, 2022
reklama

Konserwator zabytków w Olsztynie wszczął postępowanie o zajęcie pomnika z sowieckimi symbolami

OlsztynKonserwator zabytków w Olsztynie wszczął postępowanie o zajęcie pomnika z sowieckimi symbolami
Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Warmińsko-mazurski Konserwator Zabytków wszczął w piątek postępowanie administracyjne dotyczące czasowego zajęcia pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, na którym widnieją sowieckie symbole, m.in. sierp i młot. Konserwator zamierza przekazać pomnik do muzeum. Do czasu wydania prawomocnej decyzji w tej sprawie pomnikiem nadal administruje miasto.

reklama

Wojewódzki konserwator zabytków w Olsztynie Dariusz Barton wysłał w piątek komunikat, w którym poinformował o wszczęciu postępowania administracyjnego zmierzającego do czasowego zajęcia pomnika i przekazania go do muzeum.

„Po przeanalizowaniu całości sprawy, także w kontekście zdarzeń, nasilających się po wybuchu wojny, Warmińsko-Mazurski Konserwator Zabytków uznał, że to rozwiązanie w okolicznościach sprawy jest uzasadnione i jest obecnie jedynym sposobem zabezpieczenia zabytku” – napisał Barton.

reklama

Rzecznik prasowy konserwatora zabytków Bartłomiej Skrago wyjaśnił, że do czasu zakończenia wszczętego w piątek postępowania administracyjnego pomnikiem nadal zarządza miasto – jest on własnością Olsztyna. Jeśli konserwator przejmie pomnik będzie mógł decydować o jego losie bez konsultacji z miastem.

„Trudno w tym momencie powiedzieć, jak długo potrwa wszczęte w piątek postępowanie, prawo mówi o 60 dniach, ale może to ulec przedłużeniu. Takie postępowania wszczyna się niezwykle rzadko, to nie będzie prosta sprawa, musimy w tym postępowaniu rozstrzygnąć wiele kwestii” – poinformował Skrago i przyznał, że jest to pierwsze tego typu postępowanie w olsztyńskim WKZ.

Zderzyły się dwa samochody osobowe. Łącznie podróżowało nimi dziewięć osób, w tym małe dziecko
reklama

Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, zwany potocznie ze względu na swój kształt „szubienicami”, od wielu lat wzbudza w Olsztynie kontrowersje z tego powodu, że w zamyśle był poświęcony Armii Czerwonej. Na pomniku figuruje postać sowieckiego żołnierza, sierp i młot, pięcioramienna sowiecka gwiazda, czy czołgi. Aby wzmocnić jego symbolikę pomnik w latach 50. XX w. grupa rzeźbiarzy pod kierunkiem Xawerego Dunikowskiego wykonała z kamienia pochodzącego z rozbiórki pomnika Tannenberg-Denkmal, który na obrzeżach Olsztynka uświetniał przed wojną pamięć o zwycięskiej bitwie z 1914 roku i jednocześnie był mauzoleum Paula Hindenburga.

Środowiska prawicowe od lat postulowały rozbiórkę „szubienic”, przed którymi zorganizowano parking, niektórzy historycy chcieliby jego pozostawienia i opatrzenia tego miejsca tablicami informacyjnymi. Miasto od lat nie spełniło żadnego z tych postulatów, ale po wybuchu wojny na Ukrainie prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz na konferencji prasowej zapowiedział, że pomnik zniknie z centrum miasta. Po kilku tygodniach wycofał się z tych obietnic, nie skorzystał też z propozycji ministerstwa kultury, które zaproponowało, że na swój koszt przeniesie pomnik. Miasto swoją decyzję argumentowało wynikami badania opinii publicznej, które zleciło w tej sprawie.

Właściciele stwierdzili że nie było ich "tylko" 40 min. Policjanci wybili szybę aby uratować pieska

Od czasu wybuchu wojny na Ukrainie pomnik regularnie był pokrywany wulgarnymi napisami wykonanymi farbą w sprayu, wieszano na nim plakaty i banery np. ukraińską flagę z napisem „solidarni z Ukrainą”, polską flagę z napisem „Katyń”. Gdy w ostatnich dniach zawieszono między pylonami ogromną rosyjską flagę z napisem cyrylicą „russkij mir” i symbolami sierpa, młota, listery „Z” i swastyki miasto zdjęło wszystkie banery. Dodatkowo z cokołu pomnika odpadły w ostatnim czasie dwie duże granitowe płyty, miasto poprosiło policję i prokuraturę o sprawdzenie, czy ktoś celowo nie niszczy pomnika, który jest objęty ochroną konserwatorską. Pomnik ogrodzono metalowym płotem, ale mimo to zawieszający banery korzystali z wysięgnika.

Konserwator zabytków podkreślił, że decyzję o wszczęciu postępowania administracyjnego podjął po konsultacji z ministerstwem kultury i wojewodą warmińsko-mazurskim. Od wydanej decyzji miasto będzie się mogło odwołać do ministerstwa, a jeśli nie będzie zadowolone z decyzji resortu – do sądu administracyjnego. 

źródło: PAP

reklama
reklama
reklama
reklama

2 KOMENTARZY

2 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama
reklama
×