\nNa pytanie, czy handel odczuwa obecnie problemy związane z absencją pracowników, wiceprezes Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński przekazał, że Izba nie dostaje sygnałów, żeby dezorganizowało to pracę handlu. \"W zeszłym roku było więcej informacji o utrudnieniach, ale dotyczyły one głównie konieczności zajmowania się dziećmi przebywającymi w domu podczas nauki zdalnej\" - stwierdził Ptaszyński.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131546,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Wyjątkiem był handel spożywczy, gdzie widać było większe zapotrzebowanie na pracowników. Duża część handlu w ogóle nie rekrutowała w obawie, że lada moment mogą być wprowadzone jakieś nowe pandemiczne ograniczenia\" - zauważył Mateusz Żydek. Dodał, że na rynku jest obecnie dużo mniej kandydatów niż rok temu, kiedy część osób traciła pracę na skutek lockdownów.\n\n\n\nNa pytanie, czy handel odczuwa obecnie problemy związane z absencją pracowników, wiceprezes Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński przekazał, że Izba nie dostaje sygnałów, żeby dezorganizowało to pracę handlu. \"W zeszłym roku było więcej informacji o utrudnieniach, ale dotyczyły one głównie konieczności zajmowania się dziećmi przebywającymi w domu podczas nauki zdalnej\" - stwierdził Ptaszyński.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131546,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPoinformował, że rekrutacje pracowników tymczasowych związane z sezonem przedświątecznym już się w większości zakończyły. W produkcji i logistyce zapotrzebowanie na pracowników było większe niż przed rokiem, zwiększonego popytu nie odnotowano natomiast w handlu.\n\n\n\n\"Wyjątkiem był handel spożywczy, gdzie widać było większe zapotrzebowanie na pracowników. Duża część handlu w ogóle nie rekrutowała w obawie, że lada moment mogą być wprowadzone jakieś nowe pandemiczne ograniczenia\" - zauważył Mateusz Żydek. Dodał, że na rynku jest obecnie dużo mniej kandydatów niż rok temu, kiedy część osób traciła pracę na skutek lockdownów.\n\n\n\nNa pytanie, czy handel odczuwa obecnie problemy związane z absencją pracowników, wiceprezes Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński przekazał, że Izba nie dostaje sygnałów, żeby dezorganizowało to pracę handlu. \"W zeszłym roku było więcej informacji o utrudnieniach, ale dotyczyły one głównie konieczności zajmowania się dziećmi przebywającymi w domu podczas nauki zdalnej\" - stwierdził Ptaszyński.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131546,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Są zakłady pracy, w których nagle znika duża część załogi, bo trafia na kwarantannę. To stanowi ogromne wyzwanie dla firm, które muszą wywiązać się ze zleceń czy zapewnić obsadę w sklepach, zwłaszcza tych małych\" - wskazał Mateusz Żydek z agencji zatrudnienia Randstad.\n\n\n\nPoinformował, że rekrutacje pracowników tymczasowych związane z sezonem przedświątecznym już się w większości zakończyły. W produkcji i logistyce zapotrzebowanie na pracowników było większe niż przed rokiem, zwiększonego popytu nie odnotowano natomiast w handlu.\n\n\n\n\"Wyjątkiem był handel spożywczy, gdzie widać było większe zapotrzebowanie na pracowników. Duża część handlu w ogóle nie rekrutowała w obawie, że lada moment mogą być wprowadzone jakieś nowe pandemiczne ograniczenia\" - zauważył Mateusz Żydek. Dodał, że na rynku jest obecnie dużo mniej kandydatów niż rok temu, kiedy część osób traciła pracę na skutek lockdownów.\n\n\n\nNa pytanie, czy handel odczuwa obecnie problemy związane z absencją pracowników, wiceprezes Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński przekazał, że Izba nie dostaje sygnałów, żeby dezorganizowało to pracę handlu. \"W zeszłym roku było więcej informacji o utrudnieniach, ale dotyczyły one głównie konieczności zajmowania się dziećmi przebywającymi w domu podczas nauki zdalnej\" - stwierdził Ptaszyński.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131546,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nEkspertka podkreśliła, że mamy do czynienia ze szczytem zachorowań; jednocześnie dla firm, zwłaszcza z handlu, logistyki i produkcji, najbliższe tygodnie to okres wzmożonej aktywności. \"Wzrost zachorowań wśród dzieci szkolnych pociąga za sobą nieobecność dużej części pracujących rodziców. Do tego dochodzą zachorowania w samych zakładach pracy. Przedsiębiorcy mają więc obawy, że w szczycie przedświątecznym, zwłaszcza w produkcji i handlu, nie będą mogli zapewnić pełnej obsady na stanowiskach, które są istotne dla firmy\" - podkreśliła Fedorczuk.\n\n\n\n\"Są zakłady pracy, w których nagle znika duża część załogi, bo trafia na kwarantannę. To stanowi ogromne wyzwanie dla firm, które muszą wywiązać się ze zleceń czy zapewnić obsadę w sklepach, zwłaszcza tych małych\" - wskazał Mateusz Żydek z agencji zatrudnienia Randstad.\n\n\n\nPoinformował, że rekrutacje pracowników tymczasowych związane z sezonem przedświątecznym już się w większości zakończyły. W produkcji i logistyce zapotrzebowanie na pracowników było większe niż przed rokiem, zwiększonego popytu nie odnotowano natomiast w handlu.\n\n\n\n\"Wyjątkiem był handel spożywczy, gdzie widać było większe zapotrzebowanie na pracowników. Duża część handlu w ogóle nie rekrutowała w obawie, że lada moment mogą być wprowadzone jakieś nowe pandemiczne ograniczenia\" - zauważył Mateusz Żydek. Dodał, że na rynku jest obecnie dużo mniej kandydatów niż rok temu, kiedy część osób traciła pracę na skutek lockdownów.\n\n\n\nNa pytanie, czy handel odczuwa obecnie problemy związane z absencją pracowników, wiceprezes Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński przekazał, że Izba nie dostaje sygnałów, żeby dezorganizowało to pracę handlu. \"W zeszłym roku było więcej informacji o utrudnieniach, ale dotyczyły one głównie konieczności zajmowania się dziećmi przebywającymi w domu podczas nauki zdalnej\" - stwierdził Ptaszyński.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131546,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak zauważyła ekspertka ds. rynku pracy Konfederacji Lewiatan Monika Fedorczuk, razem z dziećmi na kwarantannie bardzo często są ich pracujący rodzice, nawet jeśli są zaszczepieni (obecnie przepisy zwalniają osoby w pełni zaszczepione z kwarantanny, także po kontakcie z osobą zakażoną).\n\n\n\nEkspertka podkreśliła, że mamy do czynienia ze szczytem zachorowań; jednocześnie dla firm, zwłaszcza z handlu, logistyki i produkcji, najbliższe tygodnie to okres wzmożonej aktywności. \"Wzrost zachorowań wśród dzieci szkolnych pociąga za sobą nieobecność dużej części pracujących rodziców. Do tego dochodzą zachorowania w samych zakładach pracy. Przedsiębiorcy mają więc obawy, że w szczycie przedświątecznym, zwłaszcza w produkcji i handlu, nie będą mogli zapewnić pełnej obsady na stanowiskach, które są istotne dla firmy\" - podkreśliła Fedorczuk.\n\n\n\n\"Są zakłady pracy, w których nagle znika duża część załogi, bo trafia na kwarantannę. To stanowi ogromne wyzwanie dla firm, które muszą wywiązać się ze zleceń czy zapewnić obsadę w sklepach, zwłaszcza tych małych\" - wskazał Mateusz Żydek z agencji zatrudnienia Randstad.\n\n\n\nPoinformował, że rekrutacje pracowników tymczasowych związane z sezonem przedświątecznym już się w większości zakończyły. W produkcji i logistyce zapotrzebowanie na pracowników było większe niż przed rokiem, zwiększonego popytu nie odnotowano natomiast w handlu.\n\n\n\n\"Wyjątkiem był handel spożywczy, gdzie widać było większe zapotrzebowanie na pracowników. Duża część handlu w ogóle nie rekrutowała w obawie, że lada moment mogą być wprowadzone jakieś nowe pandemiczne ograniczenia\" - zauważył Mateusz Żydek. Dodał, że na rynku jest obecnie dużo mniej kandydatów niż rok temu, kiedy część osób traciła pracę na skutek lockdownów.\n\n\n\nNa pytanie, czy handel odczuwa obecnie problemy związane z absencją pracowników, wiceprezes Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński przekazał, że Izba nie dostaje sygnałów, żeby dezorganizowało to pracę handlu. \"W zeszłym roku było więcej informacji o utrudnieniach, ale dotyczyły one głównie konieczności zajmowania się dziećmi przebywającymi w domu podczas nauki zdalnej\" - stwierdził Ptaszyński.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131546,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW piątek zanotowano największą liczbę osób na kwarantannie od początku pandemii - 782 tys. Jak poinformował resort zdrowia, 75 proc. stanowią dzieci i młodzież w wieku szkolnym (61 proc. to dzieci do 14 roku życia i 14 proc. - w wieku 14-18 lat, stan na piątek). 22 proc. to osoby w wieku 18-65 lat.\n\n\n\nJak zauważyła ekspertka ds. rynku pracy Konfederacji Lewiatan Monika Fedorczuk, razem z dziećmi na kwarantannie bardzo często są ich pracujący rodzice, nawet jeśli są zaszczepieni (obecnie przepisy zwalniają osoby w pełni zaszczepione z kwarantanny, także po kontakcie z osobą zakażoną).\n\n\n\nEkspertka podkreśliła, że mamy do czynienia ze szczytem zachorowań; jednocześnie dla firm, zwłaszcza z handlu, logistyki i produkcji, najbliższe tygodnie to okres wzmożonej aktywności. \"Wzrost zachorowań wśród dzieci szkolnych pociąga za sobą nieobecność dużej części pracujących rodziców. Do tego dochodzą zachorowania w samych zakładach pracy. Przedsiębiorcy mają więc obawy, że w szczycie przedświątecznym, zwłaszcza w produkcji i handlu, nie będą mogli zapewnić pełnej obsady na stanowiskach, które są istotne dla firmy\" - podkreśliła Fedorczuk.\n\n\n\n\"Są zakłady pracy, w których nagle znika duża część załogi, bo trafia na kwarantannę. To stanowi ogromne wyzwanie dla firm, które muszą wywiązać się ze zleceń czy zapewnić obsadę w sklepach, zwłaszcza tych małych\" - wskazał Mateusz Żydek z agencji zatrudnienia Randstad.\n\n\n\nPoinformował, że rekrutacje pracowników tymczasowych związane z sezonem przedświątecznym już się w większości zakończyły. W produkcji i logistyce zapotrzebowanie na pracowników było większe niż przed rokiem, zwiększonego popytu nie odnotowano natomiast w handlu.\n\n\n\n\"Wyjątkiem był handel spożywczy, gdzie widać było większe zapotrzebowanie na pracowników. Duża część handlu w ogóle nie rekrutowała w obawie, że lada moment mogą być wprowadzone jakieś nowe pandemiczne ograniczenia\" - zauważył Mateusz Żydek. Dodał, że na rynku jest obecnie dużo mniej kandydatów niż rok temu, kiedy część osób traciła pracę na skutek lockdownów.\n\n\n\nNa pytanie, czy handel odczuwa obecnie problemy związane z absencją pracowników, wiceprezes Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński przekazał, że Izba nie dostaje sygnałów, żeby dezorganizowało to pracę handlu. \"W zeszłym roku było więcej informacji o utrudnieniach, ale dotyczyły one głównie konieczności zajmowania się dziećmi przebywającymi w domu podczas nauki zdalnej\" - stwierdził Ptaszyński.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131546,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nLiczba osób na kwarantannie obecnie znacznie przekracza poziomy notowane podczas poprzednich fal pandemii. Zwiększona absencja pracowników może dezorganizować pracę wielu firm z handlu czy przemysłu, zwłaszcza w przedświątecznym szczycie - oceniają eksperci.\n\n\n\nW piątek zanotowano największą liczbę osób na kwarantannie od początku pandemii - 782 tys. Jak poinformował resort zdrowia, 75 proc. stanowią dzieci i młodzież w wieku szkolnym (61 proc. to dzieci do 14 roku życia i 14 proc. - w wieku 14-18 lat, stan na piątek). 22 proc. to osoby w wieku 18-65 lat.\n\n\n\nJak zauważyła ekspertka ds. rynku pracy Konfederacji Lewiatan Monika Fedorczuk, razem z dziećmi na kwarantannie bardzo często są ich pracujący rodzice, nawet jeśli są zaszczepieni (obecnie przepisy zwalniają osoby w pełni zaszczepione z kwarantanny, także po kontakcie z osobą zakażoną).\n\n\n\nEkspertka podkreśliła, że mamy do czynienia ze szczytem zachorowań; jednocześnie dla firm, zwłaszcza z handlu, logistyki i produkcji, najbliższe tygodnie to okres wzmożonej aktywności. \"Wzrost zachorowań wśród dzieci szkolnych pociąga za sobą nieobecność dużej części pracujących rodziców. Do tego dochodzą zachorowania w samych zakładach pracy. Przedsiębiorcy mają więc obawy, że w szczycie przedświątecznym, zwłaszcza w produkcji i handlu, nie będą mogli zapewnić pełnej obsady na stanowiskach, które są istotne dla firmy\" - podkreśliła Fedorczuk.\n\n\n\n\"Są zakłady pracy, w których nagle znika duża część załogi, bo trafia na kwarantannę. To stanowi ogromne wyzwanie dla firm, które muszą wywiązać się ze zleceń czy zapewnić obsadę w sklepach, zwłaszcza tych małych\" - wskazał Mateusz Żydek z agencji zatrudnienia Randstad.\n\n\n\nPoinformował, że rekrutacje pracowników tymczasowych związane z sezonem przedświątecznym już się w większości zakończyły. W produkcji i logistyce zapotrzebowanie na pracowników było większe niż przed rokiem, zwiększonego popytu nie odnotowano natomiast w handlu.\n\n\n\n\"Wyjątkiem był handel spożywczy, gdzie widać było większe zapotrzebowanie na pracowników. Duża część handlu w ogóle nie rekrutowała w obawie, że lada moment mogą być wprowadzone jakieś nowe pandemiczne ograniczenia\" - zauważył Mateusz Żydek. Dodał, że na rynku jest obecnie dużo mniej kandydatów niż rok temu, kiedy część osób traciła pracę na skutek lockdownów.\n\n\n\nNa pytanie, czy handel odczuwa obecnie problemy związane z absencją pracowników, wiceprezes Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński przekazał, że Izba nie dostaje sygnałów, żeby dezorganizowało to pracę handlu. \"W zeszłym roku było więcej informacji o utrudnieniach, ale dotyczyły one głównie konieczności zajmowania się dziećmi przebywającymi w domu podczas nauki zdalnej\" - stwierdził Ptaszyński.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131546,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Z powodu pandemii, liczba osób przebywających na kwarantannie obecnie przekracza poziomy notowane podczas poprzedniej fali. Zwiększona absencja pracowników może wpłynąć na dezorganizację prac w wielu firmach z sektora handlu i przemysłu, zwłaszcza w okresie przedświątecznym – uważają eksperci.
reklama
Ministerstwo zdrowia donosi, że w piątek odnotowano największą liczbę osób na kwarantannie od początku pandemii. Liczba ta wynosiła 782 tys. Z danych ministerstwa wynika, że 75% stanowią dzieci i młodzież w wieku szkolnym (61% dzieci do 14 roku życia i 14% osób w wieku 14-18 lat). Pozostałe 22% to osoby w wieku 18-65 lat.
Według ekspertki ds. rynku pracy Konfederacji Lewiatan Moniki Fedorczuk, często wraz z dziećmi na kwarantannie są ich pracujący rodzice, nawet jeśli są zaszczepieni (przepisy zwalniają osoby w pełni zaszczepione z kwarantanny, także po kontakcie z osobą zakażoną).
reklama
Ekspertka podkreśliła, że mamy do czynienia ze szczytem zachorowań; jednocześnie dla firm, zwłaszcza z sektora handlu, logistyki i produkcji, najbliższe tygodnie to okres wzmożonej aktywności. „Wzrost zachorowań wśród dzieci szkolnych jest przyczyną nieobecności dużej części pracujących rodziców. Do tego dochodzą choroby w samych zakładach pracy. Przedsiębiorcy mają więc obawy, że w przedświątecznym szczytowym okresie, zwłaszcza w produkcji i handlu, nie będą mogli zapewnić pełnej obsady na kluczowych stanowiskach dla firmy” – podkreśliła Fedorczuk.
„Są zakłady pracy, w których nagle znika duża część załogi, bo trafia na kwarantannę. To stanowi ogromne wyzwanie dla firm, które muszą wywiązywać się ze zleceń czy zapewnić obsadę w sklepach, zwłaszcza w przypadku małych sklepów” – zauważył Mateusz Żydek z agencji zatrudnienia Randstad.
Żydek poinformował, że rekrutacje pracowników tymczasowych związane z sezonem przedświątecznym już się w większości zakończyły. W produkcji i logistyce zapotrzebowanie na pracowników było większe niż przed rokiem, zwiększonego popytu nie notowano jednak w handlu.
„Wyjątek stanowi handel spożywczy, gdzie można zauważyć większe zapotrzebowanie na pracowników. Wiele firm z sektora handlu nie przeprowadzało rekrutacji ze względu na obawy, że wkrótce zostaną wprowadzone nowe restrykcje związane z pandemią” – dodał Żydek. Zauważył również, że obecnie na rynku jest znacznie mniej kandydatów niż rok temu, kiedy to część osób traciła pracę na skutek lockdownów.
Na pytanie, czy sektor handlu odczuwa problemy związaną z nieobecnościami pracowników, wiceprezes Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński przekazał, że Izba nie otrzymała sygnałów o tym, że problem jest na tyle poważny, aby zakłócił pracę handlu. „W zeszłym roku było więcej informacji o trudnościach, ale dotyczyły one głównie potrzeby opieki nad dziećmi przebywającymi w domu podczas nauki zdalnej” – dodał Ptaszyński.