\nW czwartek Ministerstwo Zdrowia informowało, że badania potwierdziły 722 nowe zakażenia koronawirusem, zmarło 10 osób z COVID-19. Tydzień temu, 9 września, resort informował o 510 zakażeniach, a dwa tygodnie temu, 2 września – o 390.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":124641,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZaznaczył, że \"to nie liczba zakażeń dziennych, ale liczba hospitalizacji i wydolność służby zdrowia jest tutaj rzeczywiście czynnikiem decydującym\".\n\n\n\nW czwartek Ministerstwo Zdrowia informowało, że badania potwierdziły 722 nowe zakażenia koronawirusem, zmarło 10 osób z COVID-19. Tydzień temu, 9 września, resort informował o 510 zakażeniach, a dwa tygodnie temu, 2 września – o 390.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":124641,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrzypomniał, że \"w szkołach uczy się 4 mln 600 tys. dzieci, a zatem w ruchu około oświatowym, patrząc na wszystkich, którzy w tym ruchu około oświatowym się znajdują, to jest od kilku do kilkunastu mln osób dziennie, wtedy rzeczywiście w celu przerwania kontaktów społecznych i powstrzymania transmisji koronawirusa trzeba by było podejmować taką decyzję\".\n\n\n\nZaznaczył, że \"to nie liczba zakażeń dziennych, ale liczba hospitalizacji i wydolność służby zdrowia jest tutaj rzeczywiście czynnikiem decydującym\".\n\n\n\nW czwartek Ministerstwo Zdrowia informowało, że badania potwierdziły 722 nowe zakażenia koronawirusem, zmarło 10 osób z COVID-19. Tydzień temu, 9 września, resort informował o 510 zakażeniach, a dwa tygodnie temu, 2 września – o 390.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":124641,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n- Jeśli chodzi o systemowe rozwiązanie to zagrożenie dla nauki stacjonarnej jest tylko wówczas, kiedy wydolność systemu ochrony zdrowia byłaby rzeczywiście postawiona w takiej sytuacji, jak podczas trzeciej czy drugiej fali koronawirusa, kiedy widzieliśmy rzeczywiście bardzo duże kłopoty służby zdrowia - przepełnione szpitale, również te tymczasowe, które zostały przygotowane w celu zwalczania COVID i wtedy rzeczywiście musielibyśmy podejmować decyzje o ograniczeniu kontaktów społecznych - wskazał Czarnek.\n\n\n\nPrzypomniał, że \"w szkołach uczy się 4 mln 600 tys. dzieci, a zatem w ruchu około oświatowym, patrząc na wszystkich, którzy w tym ruchu około oświatowym się znajdują, to jest od kilku do kilkunastu mln osób dziennie, wtedy rzeczywiście w celu przerwania kontaktów społecznych i powstrzymania transmisji koronawirusa trzeba by było podejmować taką decyzję\".\n\n\n\nZaznaczył, że \"to nie liczba zakażeń dziennych, ale liczba hospitalizacji i wydolność służby zdrowia jest tutaj rzeczywiście czynnikiem decydującym\".\n\n\n\nW czwartek Ministerstwo Zdrowia informowało, że badania potwierdziły 722 nowe zakażenia koronawirusem, zmarło 10 osób z COVID-19. Tydzień temu, 9 września, resort informował o 510 zakażeniach, a dwa tygodnie temu, 2 września – o 390.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":124641,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDopytywany o to, jakie dane będą decydujące, jeżeli chodzi o ewentualne przenoszenie nauki w tryb zdalny, odpowiedział: - Jeśli chodzi o takie incydentalne sprawy czy przypadki pojedyncze to oczywiście dyrektorzy szkół mają uprawnienie do tego, żeby w uzgodnieniu z służbami sanitarnymi decydować o przejściu na tryb zdalny poszczególnego oddziału, klasy bądź całej szkoły, jeśli pojawi się ognisko zakaźne w poszczególnych szkołach.\n\n\n\n- Jeśli chodzi o systemowe rozwiązanie to zagrożenie dla nauki stacjonarnej jest tylko wówczas, kiedy wydolność systemu ochrony zdrowia byłaby rzeczywiście postawiona w takiej sytuacji, jak podczas trzeciej czy drugiej fali koronawirusa, kiedy widzieliśmy rzeczywiście bardzo duże kłopoty służby zdrowia - przepełnione szpitale, również te tymczasowe, które zostały przygotowane w celu zwalczania COVID i wtedy rzeczywiście musielibyśmy podejmować decyzje o ograniczeniu kontaktów społecznych - wskazał Czarnek.\n\n\n\nPrzypomniał, że \"w szkołach uczy się 4 mln 600 tys. dzieci, a zatem w ruchu około oświatowym, patrząc na wszystkich, którzy w tym ruchu około oświatowym się znajdują, to jest od kilku do kilkunastu mln osób dziennie, wtedy rzeczywiście w celu przerwania kontaktów społecznych i powstrzymania transmisji koronawirusa trzeba by było podejmować taką decyzję\".\n\n\n\nZaznaczył, że \"to nie liczba zakażeń dziennych, ale liczba hospitalizacji i wydolność służby zdrowia jest tutaj rzeczywiście czynnikiem decydującym\".\n\n\n\nW czwartek Ministerstwo Zdrowia informowało, że badania potwierdziły 722 nowe zakażenia koronawirusem, zmarło 10 osób z COVID-19. Tydzień temu, 9 września, resort informował o 510 zakażeniach, a dwa tygodnie temu, 2 września – o 390.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":124641,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n- A zatem sytuacja jest bardzo dobra - ocenił.\n\n\n\nDopytywany o to, jakie dane będą decydujące, jeżeli chodzi o ewentualne przenoszenie nauki w tryb zdalny, odpowiedział: - Jeśli chodzi o takie incydentalne sprawy czy przypadki pojedyncze to oczywiście dyrektorzy szkół mają uprawnienie do tego, żeby w uzgodnieniu z służbami sanitarnymi decydować o przejściu na tryb zdalny poszczególnego oddziału, klasy bądź całej szkoły, jeśli pojawi się ognisko zakaźne w poszczególnych szkołach.\n\n\n\n- Jeśli chodzi o systemowe rozwiązanie to zagrożenie dla nauki stacjonarnej jest tylko wówczas, kiedy wydolność systemu ochrony zdrowia byłaby rzeczywiście postawiona w takiej sytuacji, jak podczas trzeciej czy drugiej fali koronawirusa, kiedy widzieliśmy rzeczywiście bardzo duże kłopoty służby zdrowia - przepełnione szpitale, również te tymczasowe, które zostały przygotowane w celu zwalczania COVID i wtedy rzeczywiście musielibyśmy podejmować decyzje o ograniczeniu kontaktów społecznych - wskazał Czarnek.\n\n\n\nPrzypomniał, że \"w szkołach uczy się 4 mln 600 tys. dzieci, a zatem w ruchu około oświatowym, patrząc na wszystkich, którzy w tym ruchu około oświatowym się znajdują, to jest od kilku do kilkunastu mln osób dziennie, wtedy rzeczywiście w celu przerwania kontaktów społecznych i powstrzymania transmisji koronawirusa trzeba by było podejmować taką decyzję\".\n\n\n\nZaznaczył, że \"to nie liczba zakażeń dziennych, ale liczba hospitalizacji i wydolność służby zdrowia jest tutaj rzeczywiście czynnikiem decydującym\".\n\n\n\nW czwartek Ministerstwo Zdrowia informowało, że badania potwierdziły 722 nowe zakażenia koronawirusem, zmarło 10 osób z COVID-19. Tydzień temu, 9 września, resort informował o 510 zakażeniach, a dwa tygodnie temu, 2 września – o 390.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":124641,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n- Zbieramy codziennie informacje na temat tego, co się dzieje w szkołach. Chcę zapewnić, że w szkołach ta czwarta fala pandemii jeszcze nie trafiła. 99,9 proc. uczniów uczy się w trybie stacjonarnym. Zaledwie 7 placówek na ponad 20 tysięcy działa w trybie zdalnym. W kilkudziesięciu przypadkach mamy do czynienia z hybrydą, czyli sytuacją, w której poszczególne klasy zostały wysłane na kwarantannę i na naukę zdalną z uwagi na ognisko zakaźne, ale to dot. 0,1 proc. uczniów - podkreślił.\n\n\n\n- A zatem sytuacja jest bardzo dobra - ocenił.\n\n\n\nDopytywany o to, jakie dane będą decydujące, jeżeli chodzi o ewentualne przenoszenie nauki w tryb zdalny, odpowiedział: - Jeśli chodzi o takie incydentalne sprawy czy przypadki pojedyncze to oczywiście dyrektorzy szkół mają uprawnienie do tego, żeby w uzgodnieniu z służbami sanitarnymi decydować o przejściu na tryb zdalny poszczególnego oddziału, klasy bądź całej szkoły, jeśli pojawi się ognisko zakaźne w poszczególnych szkołach.\n\n\n\n- Jeśli chodzi o systemowe rozwiązanie to zagrożenie dla nauki stacjonarnej jest tylko wówczas, kiedy wydolność systemu ochrony zdrowia byłaby rzeczywiście postawiona w takiej sytuacji, jak podczas trzeciej czy drugiej fali koronawirusa, kiedy widzieliśmy rzeczywiście bardzo duże kłopoty służby zdrowia - przepełnione szpitale, również te tymczasowe, które zostały przygotowane w celu zwalczania COVID i wtedy rzeczywiście musielibyśmy podejmować decyzje o ograniczeniu kontaktów społecznych - wskazał Czarnek.\n\n\n\nPrzypomniał, że \"w szkołach uczy się 4 mln 600 tys. dzieci, a zatem w ruchu około oświatowym, patrząc na wszystkich, którzy w tym ruchu około oświatowym się znajdują, to jest od kilku do kilkunastu mln osób dziennie, wtedy rzeczywiście w celu przerwania kontaktów społecznych i powstrzymania transmisji koronawirusa trzeba by było podejmować taką decyzję\".\n\n\n\nZaznaczył, że \"to nie liczba zakażeń dziennych, ale liczba hospitalizacji i wydolność służby zdrowia jest tutaj rzeczywiście czynnikiem decydującym\".\n\n\n\nW czwartek Ministerstwo Zdrowia informowało, że badania potwierdziły 722 nowe zakażenia koronawirusem, zmarło 10 osób z COVID-19. Tydzień temu, 9 września, resort informował o 510 zakażeniach, a dwa tygodnie temu, 2 września – o 390.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":124641,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMinister edukacji i nauki pytany na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia o sytuację w szkołach w kontekście coraz większej liczby dziennych przypadków zakażeń koronawirusem zapewnił, że jest w codziennym kontakcie z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim, z jego służbami, z kierującym Głównym Inspektoratem Sanitarnym Krzysztofem Saczką, a także z kuratorami, którzy są z kolei w kontakcie z dyrektorami szkół.\n\n\n\n- Zbieramy codziennie informacje na temat tego, co się dzieje w szkołach. Chcę zapewnić, że w szkołach ta czwarta fala pandemii jeszcze nie trafiła. 99,9 proc. uczniów uczy się w trybie stacjonarnym. Zaledwie 7 placówek na ponad 20 tysięcy działa w trybie zdalnym. W kilkudziesięciu przypadkach mamy do czynienia z hybrydą, czyli sytuacją, w której poszczególne klasy zostały wysłane na kwarantannę i na naukę zdalną z uwagi na ognisko zakaźne, ale to dot. 0,1 proc. uczniów - podkreślił.\n\n\n\n- A zatem sytuacja jest bardzo dobra - ocenił.\n\n\n\nDopytywany o to, jakie dane będą decydujące, jeżeli chodzi o ewentualne przenoszenie nauki w tryb zdalny, odpowiedział: - Jeśli chodzi o takie incydentalne sprawy czy przypadki pojedyncze to oczywiście dyrektorzy szkół mają uprawnienie do tego, żeby w uzgodnieniu z służbami sanitarnymi decydować o przejściu na tryb zdalny poszczególnego oddziału, klasy bądź całej szkoły, jeśli pojawi się ognisko zakaźne w poszczególnych szkołach.\n\n\n\n- Jeśli chodzi o systemowe rozwiązanie to zagrożenie dla nauki stacjonarnej jest tylko wówczas, kiedy wydolność systemu ochrony zdrowia byłaby rzeczywiście postawiona w takiej sytuacji, jak podczas trzeciej czy drugiej fali koronawirusa, kiedy widzieliśmy rzeczywiście bardzo duże kłopoty służby zdrowia - przepełnione szpitale, również te tymczasowe, które zostały przygotowane w celu zwalczania COVID i wtedy rzeczywiście musielibyśmy podejmować decyzje o ograniczeniu kontaktów społecznych - wskazał Czarnek.\n\n\n\nPrzypomniał, że \"w szkołach uczy się 4 mln 600 tys. dzieci, a zatem w ruchu około oświatowym, patrząc na wszystkich, którzy w tym ruchu około oświatowym się znajdują, to jest od kilku do kilkunastu mln osób dziennie, wtedy rzeczywiście w celu przerwania kontaktów społecznych i powstrzymania transmisji koronawirusa trzeba by było podejmować taką decyzję\".\n\n\n\nZaznaczył, że \"to nie liczba zakażeń dziennych, ale liczba hospitalizacji i wydolność służby zdrowia jest tutaj rzeczywiście czynnikiem decydującym\".\n\n\n\nW czwartek Ministerstwo Zdrowia informowało, że badania potwierdziły 722 nowe zakażenia koronawirusem, zmarło 10 osób z COVID-19. Tydzień temu, 9 września, resort informował o 510 zakażeniach, a dwa tygodnie temu, 2 września – o 390.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":124641,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nCzwarta fala pandemii nie dotarła jeszcze do szkół. 99,9 proc. uczniów uczy się w trybie stacjonarnym - powiedział w piątek szef MEiN Przemysław Czarnek. Zaznaczył, że \"to nie liczba zakażeń dziennych, ale hospitalizacji i wydolność służby zdrowia\" będą decydowały o przechodzeniu w tryb zdalny.\n\n\n\nMinister edukacji i nauki pytany na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia o sytuację w szkołach w kontekście coraz większej liczby dziennych przypadków zakażeń koronawirusem zapewnił, że jest w codziennym kontakcie z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim, z jego służbami, z kierującym Głównym Inspektoratem Sanitarnym Krzysztofem Saczką, a także z kuratorami, którzy są z kolei w kontakcie z dyrektorami szkół.\n\n\n\n- Zbieramy codziennie informacje na temat tego, co się dzieje w szkołach. Chcę zapewnić, że w szkołach ta czwarta fala pandemii jeszcze nie trafiła. 99,9 proc. uczniów uczy się w trybie stacjonarnym. Zaledwie 7 placówek na ponad 20 tysięcy działa w trybie zdalnym. W kilkudziesięciu przypadkach mamy do czynienia z hybrydą, czyli sytuacją, w której poszczególne klasy zostały wysłane na kwarantannę i na naukę zdalną z uwagi na ognisko zakaźne, ale to dot. 0,1 proc. uczniów - podkreślił.\n\n\n\n- A zatem sytuacja jest bardzo dobra - ocenił.\n\n\n\nDopytywany o to, jakie dane będą decydujące, jeżeli chodzi o ewentualne przenoszenie nauki w tryb zdalny, odpowiedział: - Jeśli chodzi o takie incydentalne sprawy czy przypadki pojedyncze to oczywiście dyrektorzy szkół mają uprawnienie do tego, żeby w uzgodnieniu z służbami sanitarnymi decydować o przejściu na tryb zdalny poszczególnego oddziału, klasy bądź całej szkoły, jeśli pojawi się ognisko zakaźne w poszczególnych szkołach.\n\n\n\n- Jeśli chodzi o systemowe rozwiązanie to zagrożenie dla nauki stacjonarnej jest tylko wówczas, kiedy wydolność systemu ochrony zdrowia byłaby rzeczywiście postawiona w takiej sytuacji, jak podczas trzeciej czy drugiej fali koronawirusa, kiedy widzieliśmy rzeczywiście bardzo duże kłopoty służby zdrowia - przepełnione szpitale, również te tymczasowe, które zostały przygotowane w celu zwalczania COVID i wtedy rzeczywiście musielibyśmy podejmować decyzje o ograniczeniu kontaktów społecznych - wskazał Czarnek.\n\n\n\nPrzypomniał, że \"w szkołach uczy się 4 mln 600 tys. dzieci, a zatem w ruchu około oświatowym, patrząc na wszystkich, którzy w tym ruchu około oświatowym się znajdują, to jest od kilku do kilkunastu mln osób dziennie, wtedy rzeczywiście w celu przerwania kontaktów społecznych i powstrzymania transmisji koronawirusa trzeba by było podejmować taką decyzję\".\n\n\n\nZaznaczył, że \"to nie liczba zakażeń dziennych, ale liczba hospitalizacji i wydolność służby zdrowia jest tutaj rzeczywiście czynnikiem decydującym\".\n\n\n\nW czwartek Ministerstwo Zdrowia informowało, że badania potwierdziły 722 nowe zakażenia koronawirusem, zmarło 10 osób z COVID-19. Tydzień temu, 9 września, resort informował o 510 zakażeniach, a dwa tygodnie temu, 2 września – o 390.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":124641,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Minister Edukacji i Nauki, Przemysław Czarnek, zapewnił, że czwarta fala pandemii jeszcze nie dotarła do szkół. 99,9% uczniów uczy się w trybie stacjonarnym, a tylko 7 placówek na ponad 20 tysięcy działa w trybie zdalnym. Decyzja o przechodzeniu na naukę zdalną będzie uzależniona od liczby hospitalizacji i wydolności służby zdrowia, a nie od liczby dziennych zakażeń. Dyrektorzy szkół mają uprawnienie do decydowania o przejściu na tryb zdalny poszczególnych oddziałów, klas bądź całych szkół, jeśli pojawi się ognisko zakaźne. Minister podkreślił, że „to nie liczba zakażeń dziennych, ale liczba hospitalizacji i wydolność służby zdrowia jest tutaj rzeczywiście czynnikiem decydującym”. Źródło: PAP.