fbpx
-0 C
Olsztyn
poniedziałek, 29 listopada, 2021
reklama

GDDiKA chce od miasta 40 mln zł na obwodnicę

reklama

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Olsztynie chce od władz miasta 40 mln złotych na budowę południowej obwodnicy Olsztyna. Prezydent miasta bezradnie rozkłada ręce, tłumacząc, że roszczenia są bezzasadne.

 Wycinka w obu nadleśnictwach skończy się przed okresem lęgowym ptaków.
Wycinka drzew pod obwodnicę Olsztyna.

Przetargi na budowę południowej obwodnicy Olsztyna są już ogłoszone. Teraz, co może dziwić, GDDKiA w Olsztynie szuka wsparcia finansowanego ze strony gminy Olsztyn. Z inicjatywą porozumienia w tej sprawie wystąpił dyrektor GDDKiA Mirosław Nicewicz wnosząc o partycypację w kosztach budowy obwodnicy. Dyrekcja chce od miasta 40 mln zł. Prezydent nie zgodził się na podpisanie dokumentu i wystosował w tej sprawie list do wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej.

reklama

– Na żadnym etapie rozmów między nami a GDDKiA nie przedstawiano żądań finansowych i pomysłów na takie rozwiązanie – mówi Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna. – Mieliśmy w wieloletniej prognozie finansowej zabezpieczyć środki jedynie na trzy połączenia ulic Towarowej, Lubelskiej i Pstrowskiego z obwodnicą, tak aby nie powstała ona w oderwaniu od miasta. I takie środki mamy. Przewidzieliśmy także cztery miliony złotych na odszkodowania dla właścicieli gruntów, położonych w przewidywanym pasie drogowym. Jednak nigdzie nie było mowy o tym, że gmina ma współfinansować budowę obwodnicy.

Prezydent, prosząc o pomoc wicemister, argumentuje, że gdyby obwodnica miała status drogi ekspresowej, to wówczas ciężar finansowania spadłby wyłącznie na GDDKiA. Obwodnica – mimo wcześniejszych ustaleń i zapisów – została przekwalifikowana z ekspresowej na główną ruchu przyspieszonego. Mimo że technicznie będzie nadawać się do określania ją jako ekspresówka i wojewoda wydał pozwolenie na budowę właśnie dla drogi ekspresowej. Co ciekawe żadna z powstałych w ostatnich latach obwodnic nie była finansowana przez gminy. Ciężar finansowania spadał zawsze na skarb państwa, czyli regionalne oddziały GDDKiA.

Czytaj też:  Rekord na Warmii i Mazurach. IV fala zalew Polskę

– Dlaczego my, jako jeden z najbiedniejszych regionów, mamy dokładać się do jej budowy? – pyta retorycznie prezydent.

Karol Głębocki, rzecznik GDDKiA w Olsztynie: – Obecna forma prawna obliguje władze gminy do utrzymania i współfinansowania drogi głównej o ruchu przyspieszonym. Jeśli zajdzie zmiana na szczeblu ministerialnym i droga zostanie zakwalifikowana, jako ekspresowa, to wówczas gmina Olsztyn nie będzie musiała dopłacać do budowy obwodnicy.

Odpowiedź ministerstwa w tej sprawie, udzielona przez wiceministra Zbigniewa Rynasiewicza wpłynęła już do Ratusza. Minister stwierdza, że obwodnica nie może mieć charakteru drogi ekspresowej ze względu na to, że nie ma połączenia z inną drogą ekspresową i nie może ona funkcjonować w oderwaniu od innych tras ekspresowych. Szkopuł w tym, że obwodnica będzie miała takie połączenie (z ekspresowym odcinkiem drogi 51 Olsztynek-Olsztyn). W zawiłej odpowiedzi minister nie wskazuje, że podpisanie porozumienia jest obligatoryjne. Używa zwrotu „może”.

Zobacz również:
reklama
reklama

Najnowsze ogłoszenia

0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama