0
-5 C
Olsztyn
sobota, 21 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Spektakl ,,Lenka” [ANIMA: recenzja]

OlsztynSpektakl ,,Lenka”

Ideę przedstawień dla najmłodszych popieram całym sercem, tylko moim zdaniem dobrze by wyjść naprzeciw ich różnemu postrzeganiu czasu (siedmiolatka i dziecka rocznego).

reklama

W miastach o zaludnieniu poniżej stu osiemdziesięciu tysięcy dusz spektakle dla najnajów (czyli tych naprawdę małych szkrabów, które teoretycznie nie wyrobiły w sobie zdania na temat sztuki i nie mają wypaczanego gustu artystycznego, bo nie zdążyły w wieku prenatalnym) nie są częstym wydarzeniem, choć obserwować można pewne przemiany w tym kierunku – takich imprez jest coraz więcej.

Przedstawienia dla najmłodszych są raczej krótkie, do pół godziny. Właśnie tyle zazwyczaj dziecię roczne, dwudziestoczteromiesięczne, czterdziestoośmiomiesięczne jest w stanie usiedzieć, jeśli rodzic trzyma je na kolanach. Starsze dzieci już zdecydowanie potrafią się skupić na dłużej (chyba że przeżywają spóźniony bunt dwulatka albo są chowane na postmodernistycznych kreskówkach w ilości siedmiu godzin na dobę, więc mogą mieć trudności z koncentracją).

reklama

Dlatego właśnie spektakle dla najmłodszych dzieci powinny być podzielone na dwa przedziały wiekowe: dla tych od roku do lat trzech (gdzie jeszcze teatr może przez nie zostać połknięty lub wchłonięty) i dla tych od czterech do sześciu. I dla tych maluśkich pół godziny jest optymalne, a dla starszych pięćdziesiąt minut jest dawką jak najbardziej wystarczającą.

Taka właśnie refleksja mnie naszła po spektaklu pt. ,,Lenka” Białostockiego Teatru Lalek, kiedy obserwowałam reakcje mojego spadkobiercy i dzieci siedzących obok. Targetem ,,Lenki” są dzieci od roku do lat siedmiu. I takie właśnie zostały przyprowadzone na spektakl, ale właśnie przy tak szerokiej skali wieku odbiorców (bo różnica siedmiu lat w początkowych stadium rozwoju człowieka to jednak dużo, w wieku dziewięćdziesięciu, dziewięćdziesięciu siedmiu ta różnica zaczyna zanikać) trudno o zadowolenie wszystkich. Najmłodszym dzieciom spektakl się dłużył (ale to były jednostkowe przypadki), a inne – starsze – nie chciały wychodzić z teatru.

Ideę przedstawień dla najmłodszych popieram całym sercem, tylko moim zdaniem dobrze by wyjść naprzeciw ich różnemu postrzeganiu czasu (siedmiolatka i dziecka rocznego). Mimo to sztuka Białostockiego Teatru Lalek swoją formą była w stanie zainteresować najmłodszego widza w kaftaniku, jak i przedszkolaka, i każdy z tych odbiorców był w stanie wyciągnąć z przedstawienia coś ciekawego (choć widz w kaftaniku postanowił wyjść przed końcem sztuki).

Przyciągające uwagę tło wydarzeń było również dużym atutem przedstawienia, gdyż w mniej dynamicznych momentach przedstawnienia, kiedy ruch sceniczny był mocno zredukowany, młody odbiorca mógł doceniać pracę scenografa (,,Mamo, miś tam siedzi. Chcę misia!!! Daaaj!”), który inspirował się elementami dziecięcego świata. Wielkie pudło stojące na scenie zmieniało się w podwórko, dom, boisko. Umowność scenografii stymulowała wyobraźnię, która była ukierunkowywana przez rekwizyty w postaci kredek, piłeczek, klocków, tak znane dzieciom.

Istotną częścią spektaklu była w dużej mierze muzyka. Bardzo dobrze podkreślała nastroje bohaterów w sztuce pozbawionej słowa. Brak dialogów w sztuce dla dzieci nie jest złym pomysłem – teoretycznie dzięki temu nawet najmłodsze dzieci mogły śledzić wydarzenia na scenie. Praktycznie – 80% widzów pełnoletnich mówiło do ucha dziecku, które przyprowadzili, co dzieje się na scenie, żeby przykuć jego uwagę. Okazuje się więc, że nawet najmłodsze dzieci są niejako niewolnikami słowa, i słowo do interpretacji sztuki jest im (jednak!) potrzebne. Albo chociaż do skupienia uwagi. Więc może warto jednak, chociaż szczątkowo, słowo w teatrze dziecięcym stosować. Choćby to miały być same onomatopeje, przymiotniki i zaimki.

*Marta Chyła – mama prawie dwuletniego Adasia, krytyka sztuki współczesnej. Absolwentka polonistyki ze specjalizacją teatralną, studentka PWSFTviT.

Przeczytaj także

reklama
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Wnętrze, do którego chce się wracać. Jak urządzić przytulne mieszkanie?

W dzisiejszym zabieganym świecie coraz bardziej cenimy wnętrza „z duszą”.

Zastosowanie folii pryzmowej

Co to jest folia do pryzm?

Giełda kolekcjonerska w Olsztynie. Sprawdź, czy twoje pamiątki mają wartość

III Olsztyńska Giełda Kolekcjonerska odbędzie się w niedzielę 22 lutego w godzinach 9:00–13:00.

Żabson po raz pierwszy wystąpi na Kortowiadzie!

Wyjątkowa postać na polskiej scenie rapowej.

III Olsztyńska Giełda Kolekcjonerska już 22 lutego

Spotkanie kolekcjonerów i pasjonatów historii.

Masz je w domu i nawet o tym nie wiesz. Ile naprawdę są warte?

Co sprawia, że jedne okazy mają wartość, a inne nie?

Oleje silnikowe do ciągników i maszyn budowlanych – co warto wiedzieć przed zakupem?

Kilka parametrów ma bardzo duże znaczenie dla żywotności silnika.

Mini prostownica – Twoja tajna broń na bad hair day!

Kompaktowy sprzęt do stylizacji włosów na ratunek!

Jak podkład wpływa na komfort użytkowania paneli?

Odczucia podczas chodzenia – stabilność kontra sprężystość.

Placówki edukacyjne Art School i Radość rozpoczęły rekrutację 2026/2027. Miejsce, w którym liczy się dziecko

Art School i Radość w Olsztynie ruszają z naborem do żłobków, przedszkoli i niepublicznej szkoły podstawowej

Jak dobrać organizery do szuflad kuchennych do konkretnych wymiarów zabudowy?

Uniwersalne wkłady często okazują się zbyt małe lub nieefektywnie wykorzystują przestrzeń.
reklama
reklama