Nietrzeźwy mężczyzna zakończył swoją przejażdżkę na olsztyńskiej starówce w policyjnej celi. 51-latek miał w organizmie aż 3,5 promila alkoholu, a dodatkowo poruszał się skradzionym rowerem. Mężczyzna był dobrze znany policjantom.
Policjant po służbie rozpoznał rowerzystę
Do zdarzenia doszło w środę, 20 maja, w rejonie olsztyńskiej starówki. Funkcjonariusz Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie, będąc poza służbą, zwrócił uwagę na jadącego rowerem mężczyznę. Policjant rozpoznał 51-latka z wcześniejszych interwencji związanych z przestępstwami i wykroczeniami przeciwko mieniu.
Zachowanie rowerzysty wzbudziło podejrzenia funkcjonariusza. Styl jazdy wskazywał, że mężczyzna może być pod wpływem alkoholu. Gdy policjant podszedł bliżej, wyczuł od niego wyraźną woń alkoholu.
3,5 promila alkoholu i kradziony rower
Na miejsce skierowano patrol policji. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia kryminalnego — 51-latek miał około 3,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Szybko okazało się również, że rower, którym poruszał się mężczyzna, został skradziony tego samego dnia spod jednej z olsztyńskich szkół. To jednak nie był koniec problemów zatrzymanego.
Usłyszał zarzuty kradzieży dwóch rowerów
Śledczy mieli już wcześniej przygotowane postanowienie o przedstawieniu 51-latkowi zarzutów dotyczących kradzieży innego roweru. Mężczyzna został zatrzymany i noc spędził w policyjnej celi.
Po wytrzeźwieniu został przesłuchany jako podejrzany o kradzież dwóch jednośladów. Odpowie także przed sądem za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości.
źródło: KMP Olsztyn