\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145075,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145075,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145075,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145075,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145075,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145075,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nNa etapie procesu w Sądzie rejonowym oskarżeni zostali zwolnieni z tymczasowego aresztu. W czwartek żaden z nich nie przyszedł na ogłoszenie wyroku w SO, bo przy tak surowych karach sąd mógłby nakazać aresztowanie ich na sali rozpraw. Teraz mężczyźni pisemnie zostaną wezwani do odbycia zasądzonych kar.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145075,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW ocenie sędziego Wojgienicy to, że jeden z oskarżonych poszedł na współpracę ze śledczymi tylko przyspieszyło wykrycie sprawców. \"To i tak by się wydało\" - stwierdził sędzia, który chwilę wcześniej nazwał zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy \"twardym jak skała\". Prokuraturze przez dziewięć miesięcy śledztwa udało się m.in. odzyskać skasowane przez sprawców rozmowy na komunikatorach internetowych. Sprawcy szczegółowo, krok po kroku, relacjonowali sobie wzajemnie postępy w przygotowywaniu napadu. Wśród wielu odzyskanych rozmów była m.in. taka, w której jeden ze sprawców zabrał na kawę pracownicę kantoru tylko po to, by inny w tym czasie dorobił klucze służące do otwierania pomieszczeń. Po napadzie sprawcy próbowali skierować podejrzenia właśnie na tę kobietę.\n\n\n\nNa etapie procesu w Sądzie rejonowym oskarżeni zostali zwolnieni z tymczasowego aresztu. W czwartek żaden z nich nie przyszedł na ogłoszenie wyroku w SO, bo przy tak surowych karach sąd mógłby nakazać aresztowanie ich na sali rozpraw. Teraz mężczyźni pisemnie zostaną wezwani do odbycia zasądzonych kar.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145075,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nSąd skazał byłego naczelnika i jego głównego pomocnika Piotr F. na 6 lat więzienia, a kolegę, którego rola polegała na byciu kierowcą na 4 lata. Brat naczelnika Paweł K.-R. otrzymał karę 11 miesięcy więzienia, ponieważ w śledztwie poszedł na współpracę z organami ścigania i ujawnił nieznane śledczym kwestie. W związku z tym skorzystał z nadzwyczajnego złagodzenia kary. Sędzia Wojgienica przyznał, że \"można by się zastanawiać nad zawieszeniem tej kary, bo poszedł na współpracę z organami ścigania\". \"Ale jakaś sprawiedliwość społeczna też być musi, to wcale nie jest za surowy wyrok\" - podkreślił.\n\n\n\nW ocenie sędziego Wojgienicy to, że jeden z oskarżonych poszedł na współpracę ze śledczymi tylko przyspieszyło wykrycie sprawców. \"To i tak by się wydało\" - stwierdził sędzia, który chwilę wcześniej nazwał zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy \"twardym jak skała\". Prokuraturze przez dziewięć miesięcy śledztwa udało się m.in. odzyskać skasowane przez sprawców rozmowy na komunikatorach internetowych. Sprawcy szczegółowo, krok po kroku, relacjonowali sobie wzajemnie postępy w przygotowywaniu napadu. Wśród wielu odzyskanych rozmów była m.in. taka, w której jeden ze sprawców zabrał na kawę pracownicę kantoru tylko po to, by inny w tym czasie dorobił klucze służące do otwierania pomieszczeń. Po napadzie sprawcy próbowali skierować podejrzenia właśnie na tę kobietę.\n\n\n\nNa etapie procesu w Sądzie rejonowym oskarżeni zostali zwolnieni z tymczasowego aresztu. W czwartek żaden z nich nie przyszedł na ogłoszenie wyroku w SO, bo przy tak surowych karach sąd mógłby nakazać aresztowanie ich na sali rozpraw. Teraz mężczyźni pisemnie zostaną wezwani do odbycia zasądzonych kar.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145075,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW apelacjach obrona chciała uznania, że wszyscy zrabowali znacznie mniej pieniędzy. Sąd uznał te apelacje za bezzasadne. \"Nie ulega wątpliwości, że zrabowane pieniądze jeszcze oskarżeni mają\" - mówił sędzia Leszek Wojgienica.\n\n\n\nSąd skazał byłego naczelnika i jego głównego pomocnika Piotr F. na 6 lat więzienia, a kolegę, którego rola polegała na byciu kierowcą na 4 lata. Brat naczelnika Paweł K.-R. otrzymał karę 11 miesięcy więzienia, ponieważ w śledztwie poszedł na współpracę z organami ścigania i ujawnił nieznane śledczym kwestie. W związku z tym skorzystał z nadzwyczajnego złagodzenia kary. Sędzia Wojgienica przyznał, że \"można by się zastanawiać nad zawieszeniem tej kary, bo poszedł na współpracę z organami ścigania\". \"Ale jakaś sprawiedliwość społeczna też być musi, to wcale nie jest za surowy wyrok\" - podkreślił.\n\n\n\nW ocenie sędziego Wojgienicy to, że jeden z oskarżonych poszedł na współpracę ze śledczymi tylko przyspieszyło wykrycie sprawców. \"To i tak by się wydało\" - stwierdził sędzia, który chwilę wcześniej nazwał zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy \"twardym jak skała\". Prokuraturze przez dziewięć miesięcy śledztwa udało się m.in. odzyskać skasowane przez sprawców rozmowy na komunikatorach internetowych. Sprawcy szczegółowo, krok po kroku, relacjonowali sobie wzajemnie postępy w przygotowywaniu napadu. Wśród wielu odzyskanych rozmów była m.in. taka, w której jeden ze sprawców zabrał na kawę pracownicę kantoru tylko po to, by inny w tym czasie dorobił klucze służące do otwierania pomieszczeń. Po napadzie sprawcy próbowali skierować podejrzenia właśnie na tę kobietę.\n\n\n\nNa etapie procesu w Sądzie rejonowym oskarżeni zostali zwolnieni z tymczasowego aresztu. W czwartek żaden z nich nie przyszedł na ogłoszenie wyroku w SO, bo przy tak surowych karach sąd mógłby nakazać aresztowanie ich na sali rozpraw. Teraz mężczyźni pisemnie zostaną wezwani do odbycia zasądzonych kar.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145075,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nByły policjant i jego grupa zrabowali w sumie ponad 2,2 mln zł i pieniądze w obcych walutach, których łączna wartość przekraczała 2,5 mln zł. Pieniądze te leżały w sejfie, do którego kod rabusie poznali, bo zatrudnili się w firmie ochroniarskiej, która pilnowała kantoru. Z drugiego sejfu bezskutecznie próbowali ukraść ponad 800 tys. zł.\n\n\n\nW apelacjach obrona chciała uznania, że wszyscy zrabowali znacznie mniej pieniędzy. Sąd uznał te apelacje za bezzasadne. \"Nie ulega wątpliwości, że zrabowane pieniądze jeszcze oskarżeni mają\" - mówił sędzia Leszek Wojgienica.\n\n\n\nSąd skazał byłego naczelnika i jego głównego pomocnika Piotr F. na 6 lat więzienia, a kolegę, którego rola polegała na byciu kierowcą na 4 lata. Brat naczelnika Paweł K.-R. otrzymał karę 11 miesięcy więzienia, ponieważ w śledztwie poszedł na współpracę z organami ścigania i ujawnił nieznane śledczym kwestie. W związku z tym skorzystał z nadzwyczajnego złagodzenia kary. Sędzia Wojgienica przyznał, że \"można by się zastanawiać nad zawieszeniem tej kary, bo poszedł na współpracę z organami ścigania\". \"Ale jakaś sprawiedliwość społeczna też być musi, to wcale nie jest za surowy wyrok\" - podkreślił.\n\n\n\nW ocenie sędziego Wojgienicy to, że jeden z oskarżonych poszedł na współpracę ze śledczymi tylko przyspieszyło wykrycie sprawców. \"To i tak by się wydało\" - stwierdził sędzia, który chwilę wcześniej nazwał zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy \"twardym jak skała\". Prokuraturze przez dziewięć miesięcy śledztwa udało się m.in. odzyskać skasowane przez sprawców rozmowy na komunikatorach internetowych. Sprawcy szczegółowo, krok po kroku, relacjonowali sobie wzajemnie postępy w przygotowywaniu napadu. Wśród wielu odzyskanych rozmów była m.in. taka, w której jeden ze sprawców zabrał na kawę pracownicę kantoru tylko po to, by inny w tym czasie dorobił klucze służące do otwierania pomieszczeń. Po napadzie sprawcy próbowali skierować podejrzenia właśnie na tę kobietę.\n\n\n\nNa etapie procesu w Sądzie rejonowym oskarżeni zostali zwolnieni z tymczasowego aresztu. W czwartek żaden z nich nie przyszedł na ogłoszenie wyroku w SO, bo przy tak surowych karach sąd mógłby nakazać aresztowanie ich na sali rozpraw. Teraz mężczyźni pisemnie zostaną wezwani do odbycia zasądzonych kar.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145075,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nMózg operacji, Piotr K.-R. stracił pracę naczelnika wydziału w olsztyńskiej policji, gdy wyszło na jaw, że jego podwładni biją zatrzymanych - odpowiada za to w innym procesie przed sądem w Ostródzie.\n\n\n\nByły policjant i jego grupa zrabowali w sumie ponad 2,2 mln zł i pieniądze w obcych walutach, których łączna wartość przekraczała 2,5 mln zł. Pieniądze te leżały w sejfie, do którego kod rabusie poznali, bo zatrudnili się w firmie ochroniarskiej, która pilnowała kantoru. Z drugiego sejfu bezskutecznie próbowali ukraść ponad 800 tys. zł.\n\n\n\nW apelacjach obrona chciała uznania, że wszyscy zrabowali znacznie mniej pieniędzy. Sąd uznał te apelacje za bezzasadne. \"Nie ulega wątpliwości, że zrabowane pieniądze jeszcze oskarżeni mają\" - mówił sędzia Leszek Wojgienica.\n\n\n\nSąd skazał byłego naczelnika i jego głównego pomocnika Piotr F. na 6 lat więzienia, a kolegę, którego rola polegała na byciu kierowcą na 4 lata. Brat naczelnika Paweł K.-R. otrzymał karę 11 miesięcy więzienia, ponieważ w śledztwie poszedł na współpracę z organami ścigania i ujawnił nieznane śledczym kwestie. W związku z tym skorzystał z nadzwyczajnego złagodzenia kary. Sędzia Wojgienica przyznał, że \"można by się zastanawiać nad zawieszeniem tej kary, bo poszedł na współpracę z organami ścigania\". \"Ale jakaś sprawiedliwość społeczna też być musi, to wcale nie jest za surowy wyrok\" - podkreślił.\n\n\n\nW ocenie sędziego Wojgienicy to, że jeden z oskarżonych poszedł na współpracę ze śledczymi tylko przyspieszyło wykrycie sprawców. \"To i tak by się wydało\" - stwierdził sędzia, który chwilę wcześniej nazwał zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy \"twardym jak skała\". Prokuraturze przez dziewięć miesięcy śledztwa udało się m.in. odzyskać skasowane przez sprawców rozmowy na komunikatorach internetowych. Sprawcy szczegółowo, krok po kroku, relacjonowali sobie wzajemnie postępy w przygotowywaniu napadu. Wśród wielu odzyskanych rozmów była m.in. taka, w której jeden ze sprawców zabrał na kawę pracownicę kantoru tylko po to, by inny w tym czasie dorobił klucze służące do otwierania pomieszczeń. Po napadzie sprawcy próbowali skierować podejrzenia właśnie na tę kobietę.\n\n\n\nNa etapie procesu w Sądzie rejonowym oskarżeni zostali zwolnieni z tymczasowego aresztu. W czwartek żaden z nich nie przyszedł na ogłoszenie wyroku w SO, bo przy tak surowych karach sąd mógłby nakazać aresztowanie ich na sali rozpraw. Teraz mężczyźni pisemnie zostaną wezwani do odbycia zasądzonych kar.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145075,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nSąd Okręgowy ogłosił w czwartek prawomocny wyrok w procesie czterech mężczyzn, którzy precyzyjnie przez rok planowali napad na kantor, a następnie - trzymając się tego planu - we wrześniu 2019 roku przeprowadzili napad. Mózgiem operacji był były zastępca naczelnika wydziału ds. przestępczości przeciwko życiu i mieniu w olsztyńskiej komendzie miejskiej policji - Piotr K.-R. Pomagał mu jego brat Paweł K.-R. oraz inny policjant Piotr F. i znajomy Mariusz W. sądy - zarówno rejonowy, jak i okręgowy - uznały, że wiedza zdobyta przez sprawców podczas pracy w policji posłużyła im do przeprowadzenia napadu. W zamyśle sprawców miał to być skok nie do wykrycia - pracowali w rękawiczkach, zniszczyli kamery, unikali monitoringów miejskich i prywatnych, celowo w innym miejscu zostawili telefony komórkowe, by w razie ich sprawdzania wskazywały inne miejsce pobytu niż to, w którym akurat byli.\n\n\n\nMózg operacji, Piotr K.-R. stracił pracę naczelnika wydziału w olsztyńskiej policji, gdy wyszło na jaw, że jego podwładni biją zatrzymanych - odpowiada za to w innym procesie przed sądem w Ostródzie.\n\n\n\nByły policjant i jego grupa zrabowali w sumie ponad 2,2 mln zł i pieniądze w obcych walutach, których łączna wartość przekraczała 2,5 mln zł. Pieniądze te leżały w sejfie, do którego kod rabusie poznali, bo zatrudnili się w firmie ochroniarskiej, która pilnowała kantoru. Z drugiego sejfu bezskutecznie próbowali ukraść ponad 800 tys. zł.\n\n\n\nW apelacjach obrona chciała uznania, że wszyscy zrabowali znacznie mniej pieniędzy. Sąd uznał te apelacje za bezzasadne. \"Nie ulega wątpliwości, że zrabowane pieniądze jeszcze oskarżeni mają\" - mówił sędzia Leszek Wojgienica.\n\n\n\nSąd skazał byłego naczelnika i jego głównego pomocnika Piotr F. na 6 lat więzienia, a kolegę, którego rola polegała na byciu kierowcą na 4 lata. Brat naczelnika Paweł K.-R. otrzymał karę 11 miesięcy więzienia, ponieważ w śledztwie poszedł na współpracę z organami ścigania i ujawnił nieznane śledczym kwestie. W związku z tym skorzystał z nadzwyczajnego złagodzenia kary. Sędzia Wojgienica przyznał, że \"można by się zastanawiać nad zawieszeniem tej kary, bo poszedł na współpracę z organami ścigania\". \"Ale jakaś sprawiedliwość społeczna też być musi, to wcale nie jest za surowy wyrok\" - podkreślił.\n\n\n\nW ocenie sędziego Wojgienicy to, że jeden z oskarżonych poszedł na współpracę ze śledczymi tylko przyspieszyło wykrycie sprawców. \"To i tak by się wydało\" - stwierdził sędzia, który chwilę wcześniej nazwał zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy \"twardym jak skała\". Prokuraturze przez dziewięć miesięcy śledztwa udało się m.in. odzyskać skasowane przez sprawców rozmowy na komunikatorach internetowych. Sprawcy szczegółowo, krok po kroku, relacjonowali sobie wzajemnie postępy w przygotowywaniu napadu. Wśród wielu odzyskanych rozmów była m.in. taka, w której jeden ze sprawców zabrał na kawę pracownicę kantoru tylko po to, by inny w tym czasie dorobił klucze służące do otwierania pomieszczeń. Po napadzie sprawcy próbowali skierować podejrzenia właśnie na tę kobietę.\n\n\n\nNa etapie procesu w Sądzie rejonowym oskarżeni zostali zwolnieni z tymczasowego aresztu. W czwartek żaden z nich nie przyszedł na ogłoszenie wyroku w SO, bo przy tak surowych karach sąd mógłby nakazać aresztowanie ich na sali rozpraw. Teraz mężczyźni pisemnie zostaną wezwani do odbycia zasądzonych kar.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145075,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nSąd Okręgowy w Olsztynie utrzymał w mocy wyrok 6 lat więzienia dla byłego policjanta, który razem z bratem i dwoma kolegami zaplanował i przeprowadził napad na kantor. Zrabowano ponad 2,5 mln zł. Sąd uznał, że grupa chciała zrabować więcej, ale nie udało się im otworzyć jednego z sejfów.\n\n\n\nSąd Okręgowy ogłosił w czwartek prawomocny wyrok w procesie czterech mężczyzn, którzy precyzyjnie przez rok planowali napad na kantor, a następnie - trzymając się tego planu - we wrześniu 2019 roku przeprowadzili napad. Mózgiem operacji był były zastępca naczelnika wydziału ds. przestępczości przeciwko życiu i mieniu w olsztyńskiej komendzie miejskiej policji - Piotr K.-R. Pomagał mu jego brat Paweł K.-R. oraz inny policjant Piotr F. i znajomy Mariusz W. sądy - zarówno rejonowy, jak i okręgowy - uznały, że wiedza zdobyta przez sprawców podczas pracy w policji posłużyła im do przeprowadzenia napadu. W zamyśle sprawców miał to być skok nie do wykrycia - pracowali w rękawiczkach, zniszczyli kamery, unikali monitoringów miejskich i prywatnych, celowo w innym miejscu zostawili telefony komórkowe, by w razie ich sprawdzania wskazywały inne miejsce pobytu niż to, w którym akurat byli.\n\n\n\nMózg operacji, Piotr K.-R. stracił pracę naczelnika wydziału w olsztyńskiej policji, gdy wyszło na jaw, że jego podwładni biją zatrzymanych - odpowiada za to w innym procesie przed sądem w Ostródzie.\n\n\n\nByły policjant i jego grupa zrabowali w sumie ponad 2,2 mln zł i pieniądze w obcych walutach, których łączna wartość przekraczała 2,5 mln zł. Pieniądze te leżały w sejfie, do którego kod rabusie poznali, bo zatrudnili się w firmie ochroniarskiej, która pilnowała kantoru. Z drugiego sejfu bezskutecznie próbowali ukraść ponad 800 tys. zł.\n\n\n\nW apelacjach obrona chciała uznania, że wszyscy zrabowali znacznie mniej pieniędzy. Sąd uznał te apelacje za bezzasadne. \"Nie ulega wątpliwości, że zrabowane pieniądze jeszcze oskarżeni mają\" - mówił sędzia Leszek Wojgienica.\n\n\n\nSąd skazał byłego naczelnika i jego głównego pomocnika Piotr F. na 6 lat więzienia, a kolegę, którego rola polegała na byciu kierowcą na 4 lata. Brat naczelnika Paweł K.-R. otrzymał karę 11 miesięcy więzienia, ponieważ w śledztwie poszedł na współpracę z organami ścigania i ujawnił nieznane śledczym kwestie. W związku z tym skorzystał z nadzwyczajnego złagodzenia kary. Sędzia Wojgienica przyznał, że \"można by się zastanawiać nad zawieszeniem tej kary, bo poszedł na współpracę z organami ścigania\". \"Ale jakaś sprawiedliwość społeczna też być musi, to wcale nie jest za surowy wyrok\" - podkreślił.\n\n\n\nW ocenie sędziego Wojgienicy to, że jeden z oskarżonych poszedł na współpracę ze śledczymi tylko przyspieszyło wykrycie sprawców. \"To i tak by się wydało\" - stwierdził sędzia, który chwilę wcześniej nazwał zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy \"twardym jak skała\". Prokuraturze przez dziewięć miesięcy śledztwa udało się m.in. odzyskać skasowane przez sprawców rozmowy na komunikatorach internetowych. Sprawcy szczegółowo, krok po kroku, relacjonowali sobie wzajemnie postępy w przygotowywaniu napadu. Wśród wielu odzyskanych rozmów była m.in. taka, w której jeden ze sprawców zabrał na kawę pracownicę kantoru tylko po to, by inny w tym czasie dorobił klucze służące do otwierania pomieszczeń. Po napadzie sprawcy próbowali skierować podejrzenia właśnie na tę kobietę.\n\n\n\nNa etapie procesu w Sądzie rejonowym oskarżeni zostali zwolnieni z tymczasowego aresztu. W czwartek żaden z nich nie przyszedł na ogłoszenie wyroku w SO, bo przy tak surowych karach sąd mógłby nakazać aresztowanie ich na sali rozpraw. Teraz mężczyźni pisemnie zostaną wezwani do odbycia zasądzonych kar.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145075,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

0
-5.6 C
Olsztyn
wtorek, 17 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Prawomocne kary za napad na kantor dla byłego policjanta i jego kompanów

OlsztynPrawomocne kary za napad na kantor dla byłego policjanta i jego kompanów

Sąd Okręgowy w Olsztynie ogłosił w czwartek prawomocny wyrok w sprawie napadu na kantor. Były policjant, jego brat i dwóch kolegów planowali napad przez rok i przeprowadzili go we wrześniu 2019 roku, podczas którego udało im się zrabować 2,2 mln zł oraz pieniądze w obcych walutach, których łączna wartość przekraczała 2,5 mln zł. Sąd utrzymał wyrok 6 lat więzienia dla byłego policjanta i jego głównego pomocnika oraz 4 lata dla kierowcy. Brat naczelnika otrzymał karę 11 miesięcy więzienia. Mężczyźni zostaną wezwani do odbycia zasądzonych kar. Źródło: PAP

Przeczytaj także

reklama
4 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Jak podkład wpływa na komfort użytkowania paneli?

Odczucia podczas chodzenia – stabilność kontra sprężystość.

Placówki edukacyjne Art School i Radość rozpoczęły rekrutację 2026/2027. Miejsce, w którym liczy się dziecko

Art School i Radość w Olsztynie ruszają z naborem do żłobków, przedszkoli i niepublicznej szkoły podstawowej

Jak dobrać organizery do szuflad kuchennych do konkretnych wymiarów zabudowy?

Uniwersalne wkłady często okazują się zbyt małe lub nieefektywnie wykorzystują przestrzeń.

Dlaczego prostota wygrywa we współczesnych dekoracjach świątecznych

Od luksusu do komfortu: jak zmieniają się gusta w Polsce.

Cena złota – prognozy na 2026 rok: Który kolor kruszcu najlepiej chroni kapitał?

Jak zmaksymalizować wartość biżuterii w nadchodzących latach?

Art School i Radość w Olsztynie zapraszają rodziców na dni otwarte przedszkola i żłobka

Zanim podejmiesz decyzję o wyborze żłobka czy przedszkola, warto zobaczyć je na żywo.

Montaż pokrycia Gerard Corona: detale wykonania, które decydują o trwałości dachu

Dlaczego warto wybrać pokrycie Gerard Corona dla Twojego dachu?

Wciągające audiobooki – najlepsze historie do słuchania

Są takie opowieści, które „klikają” od pierwszych minut.

Aromaterapia w czterech ścianach czyli jak zapachy wpływają na nasz nastrój

Rola świec sojowych w kreowaniu domowego ogniska - więcej niż tylko zapach.
reklama
reklama