\nJak szacują służby ochrony środowiska, w lasach regionu żyje około 140 wilków - głównie w Puszczach Rominckiej, Boreckiej, Piskiej i Napiwodzko-Ramuckiej oraz Lasach Skaliskich i na Wysoczyźnie Elbląskiej.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":69831,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWedług rzeczniczki Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie Justyny Januszewicz, w ostatnim czasie na Warmii i Mazurach nie było innego przypadku złapania wilka w sidła. Natomiast rok temu ktoś zastrzelił wilka z broni myśliwskiej na terenie obwodu łowieckiego w nadleśnictwie Wipsowo. Pół roku później Prokuratura Olsztyn-Północ umorzyła postępowanie w tej sprawie wobec niewykrycia sprawcy.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, w lasach regionu żyje około 140 wilków - głównie w Puszczach Rominckiej, Boreckiej, Piskiej i Napiwodzko-Ramuckiej oraz Lasach Skaliskich i na Wysoczyźnie Elbląskiej.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":69831,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nDochodzenie, które ma ustalić, kto rozstawił wnyki w Cierzpiętach, prowadzi policja z Orzysza. Posiadanie narzędzi do kłusownictwa jest przestępstwem zagrożonym karą do roku więzienia. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, za chwytanie bez zezwolenia czy zabicie zwierzęcia chronionego grozi kara aresztu lub grzywny.\n\n\n\nWedług rzeczniczki Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie Justyny Januszewicz, w ostatnim czasie na Warmii i Mazurach nie było innego przypadku złapania wilka w sidła. Natomiast rok temu ktoś zastrzelił wilka z broni myśliwskiej na terenie obwodu łowieckiego w nadleśnictwie Wipsowo. Pół roku później Prokuratura Olsztyn-Północ umorzyła postępowanie w tej sprawie wobec niewykrycia sprawcy.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, w lasach regionu żyje około 140 wilków - głównie w Puszczach Rominckiej, Boreckiej, Piskiej i Napiwodzko-Ramuckiej oraz Lasach Skaliskich i na Wysoczyźnie Elbląskiej.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":69831,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Przy narastającym głodzie zwierzę próbuje się za wszelką cenę uwolnić i są przypadki, że wilki odgryzają sobie łapę, za którą są złapane i potem są już kalekami\" - dodała.\n\n\n\nDochodzenie, które ma ustalić, kto rozstawił wnyki w Cierzpiętach, prowadzi policja z Orzysza. Posiadanie narzędzi do kłusownictwa jest przestępstwem zagrożonym karą do roku więzienia. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, za chwytanie bez zezwolenia czy zabicie zwierzęcia chronionego grozi kara aresztu lub grzywny.\n\n\n\nWedług rzeczniczki Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie Justyny Januszewicz, w ostatnim czasie na Warmii i Mazurach nie było innego przypadku złapania wilka w sidła. Natomiast rok temu ktoś zastrzelił wilka z broni myśliwskiej na terenie obwodu łowieckiego w nadleśnictwie Wipsowo. Pół roku później Prokuratura Olsztyn-Północ umorzyła postępowanie w tej sprawie wobec niewykrycia sprawcy.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, w lasach regionu żyje około 140 wilków - głównie w Puszczach Rominckiej, Boreckiej, Piskiej i Napiwodzko-Ramuckiej oraz Lasach Skaliskich i na Wysoczyźnie Elbląskiej.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":69831,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nJak mówiła, gdyby tkwił w sidłach dłużej, to mogło dojść do zakażenia, a obrażenia mogły być na tyle poważne, że nie byłby już w stanie żyć samodzielnie na wolności.\n\n\n\n\"Przy narastającym głodzie zwierzę próbuje się za wszelką cenę uwolnić i są przypadki, że wilki odgryzają sobie łapę, za którą są złapane i potem są już kalekami\" - dodała.\n\n\n\nDochodzenie, które ma ustalić, kto rozstawił wnyki w Cierzpiętach, prowadzi policja z Orzysza. Posiadanie narzędzi do kłusownictwa jest przestępstwem zagrożonym karą do roku więzienia. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, za chwytanie bez zezwolenia czy zabicie zwierzęcia chronionego grozi kara aresztu lub grzywny.\n\n\n\nWedług rzeczniczki Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie Justyny Januszewicz, w ostatnim czasie na Warmii i Mazurach nie było innego przypadku złapania wilka w sidła. Natomiast rok temu ktoś zastrzelił wilka z broni myśliwskiej na terenie obwodu łowieckiego w nadleśnictwie Wipsowo. Pół roku później Prokuratura Olsztyn-Północ umorzyła postępowanie w tej sprawie wobec niewykrycia sprawcy.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, w lasach regionu żyje około 140 wilków - głównie w Puszczach Rominckiej, Boreckiej, Piskiej i Napiwodzko-Ramuckiej oraz Lasach Skaliskich i na Wysoczyźnie Elbląskiej.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":69831,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWedług prezes Stowarzyszenia dla Natury \"Wilk\" dr hab. Sabiny Nowak, jeśli ścięgna nie zostały naruszone, rehabilitacja może być dość krótka i wilk będzie mógł wrócić do środowiska naturalnego w pełni sprawny.\n\n\n\nJak mówiła, gdyby tkwił w sidłach dłużej, to mogło dojść do zakażenia, a obrażenia mogły być na tyle poważne, że nie byłby już w stanie żyć samodzielnie na wolności.\n\n\n\n\"Przy narastającym głodzie zwierzę próbuje się za wszelką cenę uwolnić i są przypadki, że wilki odgryzają sobie łapę, za którą są złapane i potem są już kalekami\" - dodała.\n\n\n\nDochodzenie, które ma ustalić, kto rozstawił wnyki w Cierzpiętach, prowadzi policja z Orzysza. Posiadanie narzędzi do kłusownictwa jest przestępstwem zagrożonym karą do roku więzienia. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, za chwytanie bez zezwolenia czy zabicie zwierzęcia chronionego grozi kara aresztu lub grzywny.\n\n\n\nWedług rzeczniczki Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie Justyny Januszewicz, w ostatnim czasie na Warmii i Mazurach nie było innego przypadku złapania wilka w sidła. Natomiast rok temu ktoś zastrzelił wilka z broni myśliwskiej na terenie obwodu łowieckiego w nadleśnictwie Wipsowo. Pół roku później Prokuratura Olsztyn-Północ umorzyła postępowanie w tej sprawie wobec niewykrycia sprawcy.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, w lasach regionu żyje około 140 wilków - głównie w Puszczach Rominckiej, Boreckiej, Piskiej i Napiwodzko-Ramuckiej oraz Lasach Skaliskich i na Wysoczyźnie Elbląskiej.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":69831,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nAutor zdjęcia: KPP Pisz\n\n\n\nWedług prezes Stowarzyszenia dla Natury \"Wilk\" dr hab. Sabiny Nowak, jeśli ścięgna nie zostały naruszone, rehabilitacja może być dość krótka i wilk będzie mógł wrócić do środowiska naturalnego w pełni sprawny.\n\n\n\nJak mówiła, gdyby tkwił w sidłach dłużej, to mogło dojść do zakażenia, a obrażenia mogły być na tyle poważne, że nie byłby już w stanie żyć samodzielnie na wolności.\n\n\n\n\"Przy narastającym głodzie zwierzę próbuje się za wszelką cenę uwolnić i są przypadki, że wilki odgryzają sobie łapę, za którą są złapane i potem są już kalekami\" - dodała.\n\n\n\nDochodzenie, które ma ustalić, kto rozstawił wnyki w Cierzpiętach, prowadzi policja z Orzysza. Posiadanie narzędzi do kłusownictwa jest przestępstwem zagrożonym karą do roku więzienia. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, za chwytanie bez zezwolenia czy zabicie zwierzęcia chronionego grozi kara aresztu lub grzywny.\n\n\n\nWedług rzeczniczki Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie Justyny Januszewicz, w ostatnim czasie na Warmii i Mazurach nie było innego przypadku złapania wilka w sidła. Natomiast rok temu ktoś zastrzelił wilka z broni myśliwskiej na terenie obwodu łowieckiego w nadleśnictwie Wipsowo. Pół roku później Prokuratura Olsztyn-Północ umorzyła postępowanie w tej sprawie wobec niewykrycia sprawcy.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, w lasach regionu żyje około 140 wilków - głównie w Puszczach Rominckiej, Boreckiej, Piskiej i Napiwodzko-Ramuckiej oraz Lasach Skaliskich i na Wysoczyźnie Elbląskiej.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":69831,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nUwolniony wilk to około dwuletni basior. We wtorek ma trafić do specjalistycznego ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt w Bielsku-Białej, gdzie zostanie opatrzony i przebadany.\n\n\n\nAutor zdjęcia: KPP Pisz\n\n\n\nWedług prezes Stowarzyszenia dla Natury \"Wilk\" dr hab. Sabiny Nowak, jeśli ścięgna nie zostały naruszone, rehabilitacja może być dość krótka i wilk będzie mógł wrócić do środowiska naturalnego w pełni sprawny.\n\n\n\nJak mówiła, gdyby tkwił w sidłach dłużej, to mogło dojść do zakażenia, a obrażenia mogły być na tyle poważne, że nie byłby już w stanie żyć samodzielnie na wolności.\n\n\n\n\"Przy narastającym głodzie zwierzę próbuje się za wszelką cenę uwolnić i są przypadki, że wilki odgryzają sobie łapę, za którą są złapane i potem są już kalekami\" - dodała.\n\n\n\nDochodzenie, które ma ustalić, kto rozstawił wnyki w Cierzpiętach, prowadzi policja z Orzysza. Posiadanie narzędzi do kłusownictwa jest przestępstwem zagrożonym karą do roku więzienia. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, za chwytanie bez zezwolenia czy zabicie zwierzęcia chronionego grozi kara aresztu lub grzywny.\n\n\n\nWedług rzeczniczki Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie Justyny Januszewicz, w ostatnim czasie na Warmii i Mazurach nie było innego przypadku złapania wilka w sidła. Natomiast rok temu ktoś zastrzelił wilka z broni myśliwskiej na terenie obwodu łowieckiego w nadleśnictwie Wipsowo. Pół roku później Prokuratura Olsztyn-Północ umorzyła postępowanie w tej sprawie wobec niewykrycia sprawcy.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, w lasach regionu żyje około 140 wilków - głównie w Puszczach Rominckiej, Boreckiej, Piskiej i Napiwodzko-Ramuckiej oraz Lasach Skaliskich i na Wysoczyźnie Elbląskiej.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":69831,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nZwierzęciu podano narkozę i wydobyto z sideł. Zaciśnięta na łapie linka przecięła mu skórę i mięśnie aż do kości.\n\n\n\nUwolniony wilk to około dwuletni basior. We wtorek ma trafić do specjalistycznego ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt w Bielsku-Białej, gdzie zostanie opatrzony i przebadany.\n\n\n\nAutor zdjęcia: KPP Pisz\n\n\n\nWedług prezes Stowarzyszenia dla Natury \"Wilk\" dr hab. Sabiny Nowak, jeśli ścięgna nie zostały naruszone, rehabilitacja może być dość krótka i wilk będzie mógł wrócić do środowiska naturalnego w pełni sprawny.\n\n\n\nJak mówiła, gdyby tkwił w sidłach dłużej, to mogło dojść do zakażenia, a obrażenia mogły być na tyle poważne, że nie byłby już w stanie żyć samodzielnie na wolności.\n\n\n\n\"Przy narastającym głodzie zwierzę próbuje się za wszelką cenę uwolnić i są przypadki, że wilki odgryzają sobie łapę, za którą są złapane i potem są już kalekami\" - dodała.\n\n\n\nDochodzenie, które ma ustalić, kto rozstawił wnyki w Cierzpiętach, prowadzi policja z Orzysza. Posiadanie narzędzi do kłusownictwa jest przestępstwem zagrożonym karą do roku więzienia. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, za chwytanie bez zezwolenia czy zabicie zwierzęcia chronionego grozi kara aresztu lub grzywny.\n\n\n\nWedług rzeczniczki Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie Justyny Januszewicz, w ostatnim czasie na Warmii i Mazurach nie było innego przypadku złapania wilka w sidła. Natomiast rok temu ktoś zastrzelił wilka z broni myśliwskiej na terenie obwodu łowieckiego w nadleśnictwie Wipsowo. Pół roku później Prokuratura Olsztyn-Północ umorzyła postępowanie w tej sprawie wobec niewykrycia sprawcy.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, w lasach regionu żyje około 140 wilków - głównie w Puszczach Rominckiej, Boreckiej, Piskiej i Napiwodzko-Ramuckiej oraz Lasach Skaliskich i na Wysoczyźnie Elbląskiej.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":69831,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Wilk jeszcze żył, choć było widać, że jest wyczerpany. Dzielnicowi musieli szybko znaleźć odpowiednie służby, które zajmują się pomocą zwierzętom w takich sytuacjach\" - dodała.\n\n\n\nZwierzęciu podano narkozę i wydobyto z sideł. Zaciśnięta na łapie linka przecięła mu skórę i mięśnie aż do kości.\n\n\n\nUwolniony wilk to około dwuletni basior. We wtorek ma trafić do specjalistycznego ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt w Bielsku-Białej, gdzie zostanie opatrzony i przebadany.\n\n\n\nAutor zdjęcia: KPP Pisz\n\n\n\nWedług prezes Stowarzyszenia dla Natury \"Wilk\" dr hab. Sabiny Nowak, jeśli ścięgna nie zostały naruszone, rehabilitacja może być dość krótka i wilk będzie mógł wrócić do środowiska naturalnego w pełni sprawny.\n\n\n\nJak mówiła, gdyby tkwił w sidłach dłużej, to mogło dojść do zakażenia, a obrażenia mogły być na tyle poważne, że nie byłby już w stanie żyć samodzielnie na wolności.\n\n\n\n\"Przy narastającym głodzie zwierzę próbuje się za wszelką cenę uwolnić i są przypadki, że wilki odgryzają sobie łapę, za którą są złapane i potem są już kalekami\" - dodała.\n\n\n\nDochodzenie, które ma ustalić, kto rozstawił wnyki w Cierzpiętach, prowadzi policja z Orzysza. Posiadanie narzędzi do kłusownictwa jest przestępstwem zagrożonym karą do roku więzienia. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, za chwytanie bez zezwolenia czy zabicie zwierzęcia chronionego grozi kara aresztu lub grzywny.\n\n\n\nWedług rzeczniczki Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie Justyny Januszewicz, w ostatnim czasie na Warmii i Mazurach nie było innego przypadku złapania wilka w sidła. Natomiast rok temu ktoś zastrzelił wilka z broni myśliwskiej na terenie obwodu łowieckiego w nadleśnictwie Wipsowo. Pół roku później Prokuratura Olsztyn-Północ umorzyła postępowanie w tej sprawie wobec niewykrycia sprawcy.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, w lasach regionu żyje około 140 wilków - głównie w Puszczach Rominckiej, Boreckiej, Piskiej i Napiwodzko-Ramuckiej oraz Lasach Skaliskich i na Wysoczyźnie Elbląskiej.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":69831,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nZwierzę złapało się we wnyki na polu za ogródkami działkowymi, kilkadziesiąt metrów od asfaltowej drogi. Na tylnej łapie miało zaciśniętą pętlę ze stalowej linki, która była przywiązana do krzewu.\n\n\n\n\"Wilk jeszcze żył, choć było widać, że jest wyczerpany. Dzielnicowi musieli szybko znaleźć odpowiednie służby, które zajmują się pomocą zwierzętom w takich sytuacjach\" - dodała.\n\n\n\nZwierzęciu podano narkozę i wydobyto z sideł. Zaciśnięta na łapie linka przecięła mu skórę i mięśnie aż do kości.\n\n\n\nUwolniony wilk to około dwuletni basior. We wtorek ma trafić do specjalistycznego ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt w Bielsku-Białej, gdzie zostanie opatrzony i przebadany.\n\n\n\nAutor zdjęcia: KPP Pisz\n\n\n\nWedług prezes Stowarzyszenia dla Natury \"Wilk\" dr hab. Sabiny Nowak, jeśli ścięgna nie zostały naruszone, rehabilitacja może być dość krótka i wilk będzie mógł wrócić do środowiska naturalnego w pełni sprawny.\n\n\n\nJak mówiła, gdyby tkwił w sidłach dłużej, to mogło dojść do zakażenia, a obrażenia mogły być na tyle poważne, że nie byłby już w stanie żyć samodzielnie na wolności.\n\n\n\n\"Przy narastającym głodzie zwierzę próbuje się za wszelką cenę uwolnić i są przypadki, że wilki odgryzają sobie łapę, za którą są złapane i potem są już kalekami\" - dodała.\n\n\n\nDochodzenie, które ma ustalić, kto rozstawił wnyki w Cierzpiętach, prowadzi policja z Orzysza. Posiadanie narzędzi do kłusownictwa jest przestępstwem zagrożonym karą do roku więzienia. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, za chwytanie bez zezwolenia czy zabicie zwierzęcia chronionego grozi kara aresztu lub grzywny.\n\n\n\nWedług rzeczniczki Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie Justyny Januszewicz, w ostatnim czasie na Warmii i Mazurach nie było innego przypadku złapania wilka w sidła. Natomiast rok temu ktoś zastrzelił wilka z broni myśliwskiej na terenie obwodu łowieckiego w nadleśnictwie Wipsowo. Pół roku później Prokuratura Olsztyn-Północ umorzyła postępowanie w tej sprawie wobec niewykrycia sprawcy.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, w lasach regionu żyje około 140 wilków - głównie w Puszczach Rominckiej, Boreckiej, Piskiej i Napiwodzko-Ramuckiej oraz Lasach Skaliskich i na Wysoczyźnie Elbląskiej.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":69831,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nJak poinformowała nadkom. Anna Szypczyńska z piskiej policji, wilka udało się uratować, dzięki szybkiej interwencji dzielnicowych z Orzysza, których o wilku uwięzionym w sidłach powiadomił mieszkaniec Cierzpięt.\n\n\n\nZwierzę złapało się we wnyki na polu za ogródkami działkowymi, kilkadziesiąt metrów od asfaltowej drogi. Na tylnej łapie miało zaciśniętą pętlę ze stalowej linki, która była przywiązana do krzewu.\n\n\n\n\"Wilk jeszcze żył, choć było widać, że jest wyczerpany. Dzielnicowi musieli szybko znaleźć odpowiednie służby, które zajmują się pomocą zwierzętom w takich sytuacjach\" - dodała.\n\n\n\nZwierzęciu podano narkozę i wydobyto z sideł. Zaciśnięta na łapie linka przecięła mu skórę i mięśnie aż do kości.\n\n\n\nUwolniony wilk to około dwuletni basior. We wtorek ma trafić do specjalistycznego ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt w Bielsku-Białej, gdzie zostanie opatrzony i przebadany.\n\n\n\nAutor zdjęcia: KPP Pisz\n\n\n\nWedług prezes Stowarzyszenia dla Natury \"Wilk\" dr hab. Sabiny Nowak, jeśli ścięgna nie zostały naruszone, rehabilitacja może być dość krótka i wilk będzie mógł wrócić do środowiska naturalnego w pełni sprawny.\n\n\n\nJak mówiła, gdyby tkwił w sidłach dłużej, to mogło dojść do zakażenia, a obrażenia mogły być na tyle poważne, że nie byłby już w stanie żyć samodzielnie na wolności.\n\n\n\n\"Przy narastającym głodzie zwierzę próbuje się za wszelką cenę uwolnić i są przypadki, że wilki odgryzają sobie łapę, za którą są złapane i potem są już kalekami\" - dodała.\n\n\n\nDochodzenie, które ma ustalić, kto rozstawił wnyki w Cierzpiętach, prowadzi policja z Orzysza. Posiadanie narzędzi do kłusownictwa jest przestępstwem zagrożonym karą do roku więzienia. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, za chwytanie bez zezwolenia czy zabicie zwierzęcia chronionego grozi kara aresztu lub grzywny.\n\n\n\nWedług rzeczniczki Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie Justyny Januszewicz, w ostatnim czasie na Warmii i Mazurach nie było innego przypadku złapania wilka w sidła. Natomiast rok temu ktoś zastrzelił wilka z broni myśliwskiej na terenie obwodu łowieckiego w nadleśnictwie Wipsowo. Pół roku później Prokuratura Olsztyn-Północ umorzyła postępowanie w tej sprawie wobec niewykrycia sprawcy.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, w lasach regionu żyje około 140 wilków - głównie w Puszczach Rominckiej, Boreckiej, Piskiej i Napiwodzko-Ramuckiej oraz Lasach Skaliskich i na Wysoczyźnie Elbląskiej.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":69831,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW mazurskiej wsi Cierzpięty koło Orzysza odnaleziono wilka, który wpadł we wnyki - podała we wtorek policja. Zwierzę udało się uwolnić, trafi pod opiekę specjalistów. Sprawcę kłusownictwa wobec zwierzęcia będącego pod ochroną ma wykryć policyjne dochodzenie.\n\n\n\nJak poinformowała nadkom. Anna Szypczyńska z piskiej policji, wilka udało się uratować, dzięki szybkiej interwencji dzielnicowych z Orzysza, których o wilku uwięzionym w sidłach powiadomił mieszkaniec Cierzpięt.\n\n\n\nZwierzę złapało się we wnyki na polu za ogródkami działkowymi, kilkadziesiąt metrów od asfaltowej drogi. Na tylnej łapie miało zaciśniętą pętlę ze stalowej linki, która była przywiązana do krzewu.\n\n\n\n\"Wilk jeszcze żył, choć było widać, że jest wyczerpany. Dzielnicowi musieli szybko znaleźć odpowiednie służby, które zajmują się pomocą zwierzętom w takich sytuacjach\" - dodała.\n\n\n\nZwierzęciu podano narkozę i wydobyto z sideł. Zaciśnięta na łapie linka przecięła mu skórę i mięśnie aż do kości.\n\n\n\nUwolniony wilk to około dwuletni basior. We wtorek ma trafić do specjalistycznego ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt w Bielsku-Białej, gdzie zostanie opatrzony i przebadany.\n\n\n\nAutor zdjęcia: KPP Pisz\n\n\n\nWedług prezes Stowarzyszenia dla Natury \"Wilk\" dr hab. Sabiny Nowak, jeśli ścięgna nie zostały naruszone, rehabilitacja może być dość krótka i wilk będzie mógł wrócić do środowiska naturalnego w pełni sprawny.\n\n\n\nJak mówiła, gdyby tkwił w sidłach dłużej, to mogło dojść do zakażenia, a obrażenia mogły być na tyle poważne, że nie byłby już w stanie żyć samodzielnie na wolności.\n\n\n\n\"Przy narastającym głodzie zwierzę próbuje się za wszelką cenę uwolnić i są przypadki, że wilki odgryzają sobie łapę, za którą są złapane i potem są już kalekami\" - dodała.\n\n\n\nDochodzenie, które ma ustalić, kto rozstawił wnyki w Cierzpiętach, prowadzi policja z Orzysza. Posiadanie narzędzi do kłusownictwa jest przestępstwem zagrożonym karą do roku więzienia. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, za chwytanie bez zezwolenia czy zabicie zwierzęcia chronionego grozi kara aresztu lub grzywny.\n\n\n\nWedług rzeczniczki Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie Justyny Januszewicz, w ostatnim czasie na Warmii i Mazurach nie było innego przypadku złapania wilka w sidła. Natomiast rok temu ktoś zastrzelił wilka z broni myśliwskiej na terenie obwodu łowieckiego w nadleśnictwie Wipsowo. Pół roku później Prokuratura Olsztyn-Północ umorzyła postępowanie w tej sprawie wobec niewykrycia sprawcy.\n\n\n\nJak szacują służby ochrony środowiska, w lasach regionu żyje około 140 wilków - głównie w Puszczach Rominckiej, Boreckiej, Piskiej i Napiwodzko-Ramuckiej oraz Lasach Skaliskich i na Wysoczyźnie Elbląskiej.\n\n\n\nŹródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":69831,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

0
-2.4 C
Olsztyn
środa, 25 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Wilk złapany przez kłusownika

WiadomościWilk złapany przez kłusownika

Policja poinformowała, że wilk wpadł w sidła kłusownika w mazurskiej wsi Cierzpięty koło Orzysza. Wilka przetransportowano do specjalistycznego ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt w Bielsku-Białej, gdzie będzie opatrzony i przebadany. Dochodzenie w sprawie kłusownictwa prowadzi policja z Orzysza.

reklama

Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, za chwytanie bez zezwolenia czy zabicie wilka grozi kara aresztu lub grzywny. W lasach regionu żyje około 140 wilków.

Źródło: PAP

Przeczytaj także

reklama
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Jakie są najczęstsze objawy niedoborów witamin z grupy B?

Witaminy B – właściwości i rola w organizmie.

Giełda numizmatyczna w Olsztynie – cenne monety kolekcjonerskie na wyciągnięcie dłoni

Bezpieczeństwo zakupów i autentyczność – o czym musi pamiętać kolekcjoner?

Na co zwrócić uwagę wybierając kolonie dla dziecka — kompleksowy poradnik dla rodziców

Dlaczego kolonie wciąż mają sens w dobie smartfonów i tabletów?

Jak nowoczesne technologie ułatwiają zarządzanie finansami w małych i średnich przedsiębiorstwach?

Odkryj, jak nowoczesne technologie mogą usprawnić zarządzanie finansowe w Twojej firmie.

Jak bezpiecznie przeprowadzić gazowanie zboża w przyczepie?

Dlaczego gazowanie zboża na przyczepie jest potrzebne?

Zimowe treningi disc golfa w Olsztynie. Spróbuj za darmo na Górce Kortowskiej

Mieszkańcy Olsztyna mogą tej zimy bezpłatnie spróbować jednej z najszybciej rozwijających się dyscyplin rekreacyjnych.

Jak worki foliowe usprawniają pakowanie w e-commerce?

Każde opóźnienie podczas pakowania zwiększa koszty i ryzyko błędów.

Czy prywatne przedszkole to dobra inwestycja w rozwój dziecka?

Różnice między przedszkolem prywatnym a publicznym.

Wnętrze, do którego chce się wracać. Jak urządzić przytulne mieszkanie?

W dzisiejszym zabieganym świecie coraz bardziej cenimy wnętrza „z duszą”.
reklama
reklama