\nOpłatę za wyżywienie radnego w areszcie, 1,4 tys. zł, opłacił Hołdyński. Służba Więzienna poinformowała wcześniej, że do pokrycia kosztów wyżywienia dłużnika w areszcie zobowiązany jest zgodnie z przepisami jego wierzyciel. Gdy Hołdyński rozmawiał we wtorek przyznał, że nie zamierza rezygnować z przeprosin.\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134436,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW 2018 roku w czasie kampanii wyborczej do samorządu radny z Gołdapi oskarżył kandydującego wówczas na stanowisko burmistrza Wojciecha Hołdyńskiego (obecny przewodniczący Rady Miasta Gołdapi) o kradzież ciepła z miejskiej sieci. Hołdyński wytoczył radnemu sprawę w trybie wyborczym i ją wygrał - sąd nakazał przeprosiny Hołdyńskiego. Ponieważ radny nie przepraszał, sąd karał radnego grzywną za niewykonanie wyroku. Gdy grzywna urosła do 7,5 tys. zł, zamieniono ją radnemu na 15 dni aresztu (jeden dzień to 500 zł=).\n\n\n\nOpłatę za wyżywienie radnego w areszcie, 1,4 tys. zł, opłacił Hołdyński. Służba Więzienna poinformowała wcześniej, że do pokrycia kosztów wyżywienia dłużnika w areszcie zobowiązany jest zgodnie z przepisami jego wierzyciel. Gdy Hołdyński rozmawiał we wtorek przyznał, że nie zamierza rezygnować z przeprosin.\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134436,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW rozmowie radny zapowiedział, że \"trudne doświadczenie aresztu nie zniechęciło go do ujawniania nieprawidłowości, do jakich dochodzi w Gołdapi\". Zapowiedział, że w najbliższym czasie złoży kolejne zawiadomienia do prokuratury.\n\n\n\nW 2018 roku w czasie kampanii wyborczej do samorządu radny z Gołdapi oskarżył kandydującego wówczas na stanowisko burmistrza Wojciecha Hołdyńskiego (obecny przewodniczący Rady Miasta Gołdapi) o kradzież ciepła z miejskiej sieci. Hołdyński wytoczył radnemu sprawę w trybie wyborczym i ją wygrał - sąd nakazał przeprosiny Hołdyńskiego. Ponieważ radny nie przepraszał, sąd karał radnego grzywną za niewykonanie wyroku. Gdy grzywna urosła do 7,5 tys. zł, zamieniono ją radnemu na 15 dni aresztu (jeden dzień to 500 zł=).\n\n\n\nOpłatę za wyżywienie radnego w areszcie, 1,4 tys. zł, opłacił Hołdyński. Służba Więzienna poinformowała wcześniej, że do pokrycia kosztów wyżywienia dłużnika w areszcie zobowiązany jest zgodnie z przepisami jego wierzyciel. Gdy Hołdyński rozmawiał we wtorek przyznał, że nie zamierza rezygnować z przeprosin.\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134436,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRadny z Gołdapi wyjaśnił, że nie to skłoniło jego bliskich do spłacenia reszty grzywny, ale zaplanowana na poniedziałek rozprawa sądowa z obecnym burmistrzem Gołdapi. Sprawa ta nie wiąże się z tą, za którą radny trafił do aresztu. \"Chcę być na niej osobiście\" - powiedział radny, który regularnie zawiadamia organy ścigania o nieprawidłowościach w gołdapskim samorządzie.\n\n\n\nW rozmowie radny zapowiedział, że \"trudne doświadczenie aresztu nie zniechęciło go do ujawniania nieprawidłowości, do jakich dochodzi w Gołdapi\". Zapowiedział, że w najbliższym czasie złoży kolejne zawiadomienia do prokuratury.\n\n\n\nW 2018 roku w czasie kampanii wyborczej do samorządu radny z Gołdapi oskarżył kandydującego wówczas na stanowisko burmistrza Wojciecha Hołdyńskiego (obecny przewodniczący Rady Miasta Gołdapi) o kradzież ciepła z miejskiej sieci. Hołdyński wytoczył radnemu sprawę w trybie wyborczym i ją wygrał - sąd nakazał przeprosiny Hołdyńskiego. Ponieważ radny nie przepraszał, sąd karał radnego grzywną za niewykonanie wyroku. Gdy grzywna urosła do 7,5 tys. zł, zamieniono ją radnemu na 15 dni aresztu (jeden dzień to 500 zł=).\n\n\n\nOpłatę za wyżywienie radnego w areszcie, 1,4 tys. zł, opłacił Hołdyński. Służba Więzienna poinformowała wcześniej, że do pokrycia kosztów wyżywienia dłużnika w areszcie zobowiązany jest zgodnie z przepisami jego wierzyciel. Gdy Hołdyński rozmawiał we wtorek przyznał, że nie zamierza rezygnować z przeprosin.\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134436,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRadny miejski z Gołdapi (nie chce ujawniania personaliów) od wtorku odsiadywał w areszcie w Suwałkach karę za niespłacenie 7,5 tys. zł grzywny zasądzonej mu w procesie w trybie wyborczym w 2018 roku. W sumie miał siedzieć w celi 15 dni. Niespodziewanie radny wyszedł w piątek na wolność. \"Siostra spłaciła tę część grzywny, której nie odsiedziałem\" - powiedział. Przyznał, że areszt to dla niego ciężkie doświadczenie.\n\n\n\nRadny z Gołdapi wyjaśnił, że nie to skłoniło jego bliskich do spłacenia reszty grzywny, ale zaplanowana na poniedziałek rozprawa sądowa z obecnym burmistrzem Gołdapi. Sprawa ta nie wiąże się z tą, za którą radny trafił do aresztu. \"Chcę być na niej osobiście\" - powiedział radny, który regularnie zawiadamia organy ścigania o nieprawidłowościach w gołdapskim samorządzie.\n\n\n\nW rozmowie radny zapowiedział, że \"trudne doświadczenie aresztu nie zniechęciło go do ujawniania nieprawidłowości, do jakich dochodzi w Gołdapi\". Zapowiedział, że w najbliższym czasie złoży kolejne zawiadomienia do prokuratury.\n\n\n\nW 2018 roku w czasie kampanii wyborczej do samorządu radny z Gołdapi oskarżył kandydującego wówczas na stanowisko burmistrza Wojciecha Hołdyńskiego (obecny przewodniczący Rady Miasta Gołdapi) o kradzież ciepła z miejskiej sieci. Hołdyński wytoczył radnemu sprawę w trybie wyborczym i ją wygrał - sąd nakazał przeprosiny Hołdyńskiego. Ponieważ radny nie przepraszał, sąd karał radnego grzywną za niewykonanie wyroku. Gdy grzywna urosła do 7,5 tys. zł, zamieniono ją radnemu na 15 dni aresztu (jeden dzień to 500 zł=).\n\n\n\nOpłatę za wyżywienie radnego w areszcie, 1,4 tys. zł, opłacił Hołdyński. Służba Więzienna poinformowała wcześniej, że do pokrycia kosztów wyżywienia dłużnika w areszcie zobowiązany jest zgodnie z przepisami jego wierzyciel. Gdy Hołdyński rozmawiał we wtorek przyznał, że nie zamierza rezygnować z przeprosin.\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134436,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRadny Gołdapi, który od wtorku siedział w areszcie, wyszedł na wolność. Powiedział, że przy pomocy rodziny spłacił zaległą grzywnę zasądzoną mu za to, że nie wykonał wyroku z kampanii wyborczej w 2018 roku. \"Areszt to straszne miejsce, ale to doświadczenie nie zniechęci mnie do ujawniania nieprawidłowości\" - zapowiedział.\n\n\n\nRadny miejski z Gołdapi (nie chce ujawniania personaliów) od wtorku odsiadywał w areszcie w Suwałkach karę za niespłacenie 7,5 tys. zł grzywny zasądzonej mu w procesie w trybie wyborczym w 2018 roku. W sumie miał siedzieć w celi 15 dni. Niespodziewanie radny wyszedł w piątek na wolność. \"Siostra spłaciła tę część grzywny, której nie odsiedziałem\" - powiedział. Przyznał, że areszt to dla niego ciężkie doświadczenie.\n\n\n\nRadny z Gołdapi wyjaśnił, że nie to skłoniło jego bliskich do spłacenia reszty grzywny, ale zaplanowana na poniedziałek rozprawa sądowa z obecnym burmistrzem Gołdapi. Sprawa ta nie wiąże się z tą, za którą radny trafił do aresztu. \"Chcę być na niej osobiście\" - powiedział radny, który regularnie zawiadamia organy ścigania o nieprawidłowościach w gołdapskim samorządzie.\n\n\n\nW rozmowie radny zapowiedział, że \"trudne doświadczenie aresztu nie zniechęciło go do ujawniania nieprawidłowości, do jakich dochodzi w Gołdapi\". Zapowiedział, że w najbliższym czasie złoży kolejne zawiadomienia do prokuratury.\n\n\n\nW 2018 roku w czasie kampanii wyborczej do samorządu radny z Gołdapi oskarżył kandydującego wówczas na stanowisko burmistrza Wojciecha Hołdyńskiego (obecny przewodniczący Rady Miasta Gołdapi) o kradzież ciepła z miejskiej sieci. Hołdyński wytoczył radnemu sprawę w trybie wyborczym i ją wygrał - sąd nakazał przeprosiny Hołdyńskiego. Ponieważ radny nie przepraszał, sąd karał radnego grzywną za niewykonanie wyroku. Gdy grzywna urosła do 7,5 tys. zł, zamieniono ją radnemu na 15 dni aresztu (jeden dzień to 500 zł=).\n\n\n\nOpłatę za wyżywienie radnego w areszcie, 1,4 tys. zł, opłacił Hołdyński. Służba Więzienna poinformowała wcześniej, że do pokrycia kosztów wyżywienia dłużnika w areszcie zobowiązany jest zgodnie z przepisami jego wierzyciel. Gdy Hołdyński rozmawiał we wtorek przyznał, że nie zamierza rezygnować z przeprosin.\n\n\n\nźródło: PAP\n","burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134436,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Radny z Gołdapi, który od wtorku odsiadywał karę w areszcie za niespłacenie zasądzonej mu grzywny, opuścił placówkę. Ku zaskoczeniu wielu, spłacił on zaległą opłatę przed wyznaczonym terminem. Radny powiedział, że jego przeżycia w areszcie nie zniechęcą go do podnoszenia kwestii nieprawidłowości w mieście. „Areszt to straszne miejsce, ale to doświadczenie nie zniechęci mnie do ujawniania nieprawidłowości” – powiedział.
reklama
Radny miejski z Gołdapi odsiadywał karę za brak spłaty grzywny w wysokości 7,5 tys. zł, którą nakazał mu zapłacić sąd w związku z procesem w trybie wyborczym z 2018 roku. Radny miał spędzić w areszcie 15 dni, jednak dzięki rodzinie zdołał on opuścić więzienie wcześniej. „Siostra spłaciła tę część grzywny, której nie odsiedziałem” – wyjawił. Radny podkreślił, że choć pobyt w areszcie był dla niego trudnym doświadczeniem, to nie zniechęci go to do dalszego ujawniania nieprawidłowości w samorządzie.
Radny z Gołdapi wyjaśnił, że motywacją do spłaty zaległej opłaty było zaplanowane na poniedziałek przesłuchanie sądowe z obecnym burmistrzem miasta. Mimo że sprawa związana z aresztem nie dotyczyła tej sytuacji, radny chciał być osobistym uczestnikiem rozprawy. Oprócz tego, radny regularnie zawiadamia organy ścigania o nieprawidłowościach w mieście i zapowiedział, że nie przestanie tego robić mimo doświadczenia w areszcie.
reklama
W 2018 roku radny oskarżył kandydującego na burmistrza miasta o kradzież ciepła z miejskiej sieci w trakcie kampanii wyborczej. Sąd nakazał radnemu przeprosiny, jednak ten nie zastosował się do tego wyroku, co zakończyło się zasądzeniem grzywny. Gdy opłata wzrosła do 7,5 tys. zł, radny został skazany na karę aresztu.