Widzisz nieprzytomną osobę? Tego błędu nie popełniaj

Latem na Warmii i Mazurach rośnie liczba turystów, a wraz z nią natężenie ruchu oraz ryzyko wypadków. Ratownicy częściej interweniują także nad jeziorami, podczas upałów i po urazach związanych ze sportami wodnymi. Materiał przygotowany w ramach kampanii Zdrowie na Warmii i Mazurach pokazuje, jak ważna jest reakcja świadków zdarzenia.

Pierwsza pomoc zaczyna się przed przyjazdem ratowników

Osoba, która jest świadkiem wypadku lub nagłego zatrzymania krążenia, powinna wezwać służby i postępować zgodnie ze wskazówkami operatora numeru alarmowego. Rozmowę najlepiej prowadzić przez zestaw głośnomówiący, aby jednocześnie móc sprawdzać stan poszkodowanego i wykonywać kolejne polecenia.

Michał Meler, kierownik Warmińsko-Mazurskiej Szkoły Ratownictwa Medycznego, wyjaśnia, że po stwierdzeniu utraty przytomności należy natychmiast wezwać pomoc, udrożnić drogi oddechowe i sprawdzić, czy poszkodowany oddycha. Jeśli nie ma prawidłowego oddechu, trzeba rozpocząć resuscytację. Standardowo wykonuje się 30 uciśnięć klatki piersiowej i dwa oddechy ratownicze. Jeżeli ktoś obawia się wykonywania oddechów, nie powinien z tego powodu zwlekać z uciskaniem klatki piersiowej.

AED może zwiększyć szansę na przeżycie

Ważnym wsparciem podczas resuscytacji jest automatyczny defibrylator zewnętrzny AED. Takie urządzenia coraz częściej znajdują się w urzędach, szkołach, galeriach handlowych i innych miejscach publicznych. Jeśli w pobliżu jest druga osoba, warto poprosić ją o przyniesienie AED, samemu nie przerywając pomocy.

Resuscytację należy prowadzić do momentu, gdy poszkodowany zacznie prawidłowo oddychać, albo do czasu przejęcia działań przez ratowników. To właśnie pierwsze minuty po zatrzymaniu krążenia często decydują o zdrowiu i życiu człowieka.

Sprzęt jest ważny, ale liczą się także doświadczenie i współpraca

Krzysztof Jurołajć, ratownik medyczny z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Olsztynie, zwraca uwagę na znaczenie wyposażenia ambulansów. Do najważniejszych elementów należą defibrylator, leki i dobre nosze transportowe. Nowoczesny sprzęt ułatwia prowadzenie zaawansowanych działań już na miejscu zdarzenia oraz podczas transportu pacjenta do szpitala.

Nawet najlepsze wyposażenie nie zastąpi jednak wiedzy, doświadczenia i współpracy zespołu. Ratownicy doskonalą te umiejętności między innymi podczas Mistrzostw Warmii i Mazur w Ratownictwie Medycznym. We wrześniu wydarzenie zostanie zorganizowane w Olsztynie już po raz dwudziesty. Symulowane zdarzenia są maksymalnie zbliżone do rzeczywistych sytuacji, dzięki czemu uczestnicy mogą ćwiczyć reakcję na rzadkie i szczególnie trudne przypadki.

Samorząd województwa stawia na szkolenia i krótszy czas dojazdu

Sylwia Jaskulska, wicemarszałek województwa warmińsko-mazurskiego, podkreśla, że jednym z priorytetów samorządu jest stałe doskonalenie ratowników, strażaków i ochotników. Samorząd wspiera również współpracę służb oraz planuje gęstsze rozmieszczenie punktów stacjonowania karetek. W rozległym regionie każda minuta dojazdu może mieć ogromne znaczenie.

Pomóc mogą także sami mieszkańcy. Ważne jest tworzenie korytarza życia, ustępowanie miejsca ambulansom oraz wzywanie pogotowia w uzasadnionych sytuacjach, takich jak utrata przytomności, nagły silny ból w klatce piersiowej, niedowład, zaburzenia mowy czy poważny uraz. Nieuzasadnione zgłoszenia mogą opóźnić dotarcie ratowników do osób, których zdrowie lub życie jest bezpośrednio zagrożone.

Praktycznych zasad pierwszej pomocy można nauczyć się w Warmińsko-Mazurskiej Szkole Ratownictwa Medycznego działającej w strukturze Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Olsztynie. Więcej informacji oraz wskazówki ratowników przedstawia materiał wideo przygotowany w ramach kampanii Zdrowie na Warmii i Mazurach.