Smartfony, tablety i komputery stały się częścią nauki i rozrywki. Problem zaczyna się wtedy, gdy dziecko zbyt długo patrzy na mały ekran z niewielkiej odległości. Specjaliści ostrzegają, że do gabinetów trafiają coraz młodsi pacjenci z krótkowzrocznością, ukrytym zezem i zaburzeniami ruchomości oczu.
Jak rozpoznać pierwsze problemy ze wzrokiem i ograniczyć skutki korzystania z ekranów? Wyjaśniają specjaliści Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie w kolejnym materiale kampanii „Zdrowie na Warmii i Mazurach”, realizowanej przez Samorząd Województwa Warmińsko-Mazurskiego.
Coraz młodsze dzieci mają krótkowzroczność
Długotrwała praca wzrokowa z bliska może sprzyjać rozwojowi krótkowzroczności. Jednocześnie dzieci coraz mniej czasu spędzają na świeżym powietrzu i podczas zabaw wymagających patrzenia w dal.
– Idziemy wszyscy w minusy. Coraz więcej dzieci ma dostęp do tabletów, komórek i telefonów i coraz więcej siedzimy w tym czasie ekranowym – mówi lek. Emilia Kisielewska, okulista dziecięcy z Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie.
Jeszcze kilkanaście lat temu krótkowzroczność rozwijała się zwykle u nastolatków. Dziś nikogo nie dziwi już sześcioletnie dziecko z taką wadą. Co ważne, krótkowzroczność nie oznacza jedynie konieczności noszenia okularów. Jej postęp może zwiększać ryzyko powikłań dotyczących siatkówki.
Ból głowy może mieć związek ze wzrokiem
Dziecko nie zawsze potrafi powiedzieć, że gorzej widzi. Niepokojącym sygnałem może być przybliżanie książki lub telefonu do twarzy, mrużenie powiek, częste mruganie, łzawienie, zaczerwienienie oczu i bóle głowy.
– Bardzo często kończy się szukaniem neurologa, szukaniem najgorszych rzeczy, a tak naprawdę jest to zdekompensowana wada wzroku lub ukryty zez – wyjaśnia lek. Emilia Kisielewska.
Długie patrzenie w mały ekran ogranicza także naturalną pracę mięśni oka. U najmłodszych może to prowadzić do problemów z nauką czytania i pisania.
Antek miał minus cztery już w przedszkolu
Z postępującą krótkowzrocznością zmaga się 12-letni Antek. Pierwsze problemy pojawiły się bardzo wcześnie.
– Już w przedszkolu zauważyliśmy, że miał minus cztery, teraz ma minus osiem siedemdziesiąt pięć – mówi jego mama Joanna Dargiewicz.
Jednym z pierwszych sygnałów było oglądanie przedmiotów z bardzo bliskiej odległości. Chłopiec przyznaje, że zdarzało mu się spędzać przed ekranem nawet cztery godziny.
Krótkowzroczność rozwija się stopniowo i nie cofa się samoistnie. Dlatego tak ważne jest jej wczesne wykrycie.
Kiedy zbadać wzrok dziecka?
Podstawowe badanie może wykonać ortoptysta. Obejmuje ono ocenę ostrości widzenia z daleka i z bliska, akomodacji, ruchomości gałek ocznych oraz widzenia obuocznego.
– Mózg uczy się widzieć już od najmłodszych lat. Jeżeli dajemy tylko bodziec do patrzenia z bliska, to jak takie dziecko ma się nauczyć dobrze widzieć z daleka? – zwraca uwagę Magdalena Rogowska-Roszczyk, ortoptystka i refrakcjonistka.
Badanie warto wykonać nie tylko wtedy, gdy pojawią się objawy, ale również profilaktycznie, szczególnie jeśli w rodzinie występowały wady wzroku.
Bezpłatne badania dla dzieci
Wojewódzki Specjalistyczny Szpital Dziecięcy w Olsztynie prowadzi przesiewowe badania wzroku dzieci w wieku od 6 do 9 lat. Program jest finansowany przez Samorząd Województwa Warmińsko-Mazurskiego, dlatego pacjenci mogą korzystać z niego bezpłatnie.
– Ponad 1100 zbadanych dzieci i ponad 300 wyłapanych wad wzroku, które zostały skierowane do leczenia – wskazuje Marcin Kuchciński, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego.
Zasada 20–20–20 i więcej czasu na zewnątrz
Jedną z najprostszych zasad higieny wzroku jest metoda 20–20–20. Po każdych 20 minutach patrzenia z bliska należy przez 20 sekund skierować wzrok na obiekt oddalony o około 6 metrów.
Telefon lub tablet nie powinien znajdować się tuż przy twarzy. Zalecana odległość to około 30–40 centymetrów. Ważne są również dobre oświetlenie, ruch gałek ocznych i regularna aktywność na świeżym powietrzu.
Jak samodzielnie sprawdzić, czy dziecko widzi jednakowo obojgiem oczu? Na czym polega badanie ortoptyczne i jak prawidłowo stosować zasadę 20–20–20? Więcej porad, wypowiedzi specjalistów i historię Antka można zobaczyć w materiale wideo z cyklu „Zdrowie na Warmii i Mazurach”.
Kampania informacyjno-edukacyjna realizowana przez Województwo Warmińsko-Mazurskie