# W sztuce nie ma barier. Niepełnosprawni z Olsztyna w finale ogólnopolskiego konkursu

- Link: https://tko.pl/9872,2016,02,10,w-sztuce-nie-ma-barier-niepelnosprawni-z-olsztyna-w-finale-ogolnopolskiego-konkursu
- Published: 2016-02-10T15:08:35+01:00
- Author: Joanna Cieślińska

Ogromny sukces i kolejne otwarte drzwi Integracyjnego Teatru Tańca AUTentYcZni My. Niepełnosprawni aktorzy z Zespołu Placówek Edukacyjnych w Olsztynie dostali się do ogólnopolskiego etapu konkursu teatrów szkolnych Telewizji Polskiej SA, pokonując liczną konkurencję ze szkół masowych. Do konkursu zgłosiło się ponad 300 teatrów z całego kraju. W finale znalazło się 25 z nich, między innymi właśnie AUTentYcZni My. Uznanie jury zdobyła sztuka „Czekając na…”, opowiadająca o przemijaniu i korespondująca z poezją Bolesława Leśmiana. – To bardzo udany spektakl, przestrzenny, dopracowany w szczegółach – podkreśla Wiesław Rajewski z TVP SA, członek jury. – Warto, by znalazł się w ścisłym finale. „Czekając na…” to trzecie przedstawienie Integracyjnego Teatru, który powstał w 2012 roku. Występuje w nim 13 uczniów w różnym wieku i z różnymi niepełnosprawnościami. Z autyzmem, zespołami genetycznymi, porażeniem mózgowym. Mimo to – a może właśnie dlatego – osiągają sukcesy, z powodzeniem konkurując z teatrami amatorskimi ludzi zdrowych. – Nazwaliśmy się AUTentYcZni My, bo na scenie zawsze tworzy się prawdziwy obraz każdego ucznia – mówi Katarzyna Śliwińska, nauczyciel, opiekun teatru. – Czasem tylko my, terapeuci wiemy, gdzie kończy się choreografia, a zaczyna improwizacja… W teatrze nie ma słów, nie ma zamkniętego scenariusza. Każdy występ to osobny proces twórczy zacierający różnice między artystą a widzem, nauczycielem a uczniem. Ludzi niepełnosprawnych umysłowo trudno bowiem zmusić do taniego efekciarstwa czy do artyzmu najwyższych lotów. – Dlatego moja Beata tak bardzo lubi występy. Nareszcie może być sobą, nie odróżniając się od reszty grupy – podsumowuje Mirosława Łapuć, matka 20–letniej AUtenTyCZnej. – Tutaj nikogo nie dziwią jej stereotypie ruchowe jak machanie rękami czy klaskanie. Nikogo nie dziwi brak mowy, bo w spektaklach nie mówi nikt. Córka może czuć się taka sama jak inni. &#8211; Bardzo lubię występy &#8211; potwierdza 24-letni Michał z zespołem Downa. &#8211; Ludzie przychodzą i klaszczą, wszystkim się podoba.
