# Agresja Rosji na Polskę? Warmińsko-mazurskie nie zostanie obronione przez NATO

- Link: https://tko.pl/87208,2021,06,13,agresja-rosji-na-polske-warminsko-mazurskie-nie-zostanie-obrobione-przez-nato
- Published: 2021-06-13T17:41:05+02:00
- Author: Krzysztof Rutkowski

**Analityk i były dziennikarz, Marek Budzisz, w swojej publikacji przedstawia teoretyczne
rozważania na temat potencjalnej ekspansji rosyjskiej w stronę środkowej Europy.
Zauważa, że nasze województwo, stanie na pierwszej linii.**

Bazując na artykule profesora politologii, Barry’ego R. Posena, Budzisz opisuje 
potencjalny konflikt Federacji Rosyjskiej z państwami NATO. Konflikt miałby toczyć
się o państwa bałtyckie, w tym Polskę. Dane, zakładane w scenariusze, są adekwatne
na rok 2019, stąd należy się liczyć z tym, że od tamtego czasu, Rosja jeszcze bardziej
urosła w siłę.

_„W scenariuszu Institute for Strategic Studies, na podstawie analizy układu sił
w regionie założono następujący przebieg wydarzeń. Rosjanie atakują przede wszystkim
Litwę i pozostałe Państwa Bałtyckie, ale również Polskę i dysponując znacznie większą
siłą, ale również lepiej wyszkolonymi jednostkami, które mogą zresztą szybciej rzucić
do walki, w ciągu 90 godzin osiągają swe cele strategiczne. Oznacza to okupację 
Litwy i północno – wschodniej części Polski. NATO w obliczu dysproporcji sił przegrywa
tę fazę wojny i musi być gotowe, aby przystąpić do kontrnatarcia, po to aby odbić
zajęte przez Rosjan tereny. Jeśli nie będzie w stanie tego zrobić, to wojna jest
przegrana a skutki polityczne tragiczne, przynajmniej dla państw Europy Środkowej”_–
pisze Marek Budzisz dla portalu wPolityce.

Mając na myśli tereny północno-wschodniej Polski, chodzi mu oczywiście o nasze województwo
oraz województwo Podlaskie.

_„Obrona Państw Bałtyckich i części Polski jest niemożliwa, jedynie o czym można
myśleć to opóźnienie marszu Rosjan i przygotowanie do dywersji na tyłach wroga i
może dlatego w Państwach Bałtyckich tyle się mówi o powszechnym systemie obrony 
terytorialnej. Przygotowaniem do tego właśnie scenariusza można też wytłumaczyć 
dlaczego amerykańskie jednostki wojskowe znajdują się w Orzyszu, ale nie ma ich,
np. w łotewskim Adażi, gdzie są nasi”_ – prognozuje analityk.

W scenariuszu istnieje założenie, że NATO przystąpiłoby do kontruderzenia w ciągu
90 dniu. Zważywszy na tereny, które miałaby zająć Rosja, równałoby się to z naszymi
ziemiami jako polem bitwy, między obiema armiami.

Barry R. Posen uważa jednak, że Rosja nie byłaby w stanie zrealizować swoich celów
strategicznych, nawet i bez wsparcia USA po stronie NATO. W jego przewidywaniach,
cele są jednak zupełnie inne:

_„Zdaniem Posena Moskwie wcale w ewentualnym konflikcie nie będzie chodzić o zajęcie
części Polski i Państw Bałtyckich, ale zdobycie hegemonii w Europie Środkowej i 
zdominowanie całego kontynentu. A tego nie uda się osiągnąć bez zdobycia Niemiec.
W związku z tym najbardziej prawdopodobny scenariusz wojny z Federacją Rosyjską,
będzie wyglądał w opinii Posena inaczej. Z naszej perspektywy niezwykle interesujące
jest to, że uważa on swą wizję za generalnie korzystną z punktu widzenia Europy 
i Stanów Zjednoczonych, czego nie można powiedzieć o interesie Polski, o Państwach
Bałtyckich nie wspominając. Otóż Posen też jest zdania, że Rosjanie zaatakują, ale
ich agresja nie będzie terytorialnie ograniczona, bo jeśli myślą o dominacji w Europie
Środkowej, to muszą zając znaczną część Polski. Różnica jednak, ze strategicznego
punktu widzenia, między scenariuszem IISS a podejściem proponowanym przez Posena
jest zasadnicza, jeśli chodzi o drugą fazę wojny. Po co NATO ma przeprowadzić kontruderzenie,
które aby było skutecznym musi oznaczać mobilizację, jak to obliczyli analitycy 
IISS znacznych sił? Wystarczy aby Europa była się w stanie obronić, na linii Wisły
a może Odry, bo amerykański analityk uchyla się od jednoznacznych prognoz w tym 
zakresie, a wojna dla Rosji zacznie przybierać niekorzystny obrót”_ – pisze Marek
Budzisz.

Jak twierdzi Budzisz, prognozy potencjalnego ataku Rosji na Europę Środkową nie 
są optymistyczne. Wątpliwa jest ingerencja Stanów Zjednoczonych w przypadku agresji
Rosjan na Polskę czy kraje nadbałtyckie, pod obecną administracją Joe Bidena. Czy
mieszkańcy Warmii i Mazur mają czego się obawiać?

źródło: wpolityce.pl
