# “Kasa, misiu, kasa”. Lasy Państwowe nie chcą unijnej strategii dla przyrody

- Link: https://tko.pl/79704,2021,04,05,kasa-misiu-kasa-lasy-panstwowe-nie-chca-unijnej-strategii-dla-przyrody
- Published: 2021-04-05T09:49:57+02:00
- Author: Daria Pikulska

**Trwa ofensywa przedstawicieli polskiego rządu i kierownictwa Lasów Państwowych,
która ma zniechęcić nas wszystkich do unijnej Strategii na rzecz Różnorodności Biologicznej
2030. Leśny koncern opublikował szereg analiz, z których ma wynikać, że lepsza ochrona
ekosystemów doprowadzi do poważnych zaburzeń w polskiej gospodarce.** **_To kuriozalne
pomieszanie priorytetów_ – komentuje Krzysztof Cibor z Greenpeace Polska.**

Lepsza ochrona naszego wspólnego dobra – dzikiej przyrody, jaką przewiduje nowa 
strategia różnorodności biologicznej zaproponowana przez Komisję Europejską, wyraźnie
nie pasuje kierownictwu Lasów Państwowych. Zatrzymanie wycinek w Bieszczadach czy
na terenie planowanych od lat parków narodowych na Pogórzu Przemyskim, w Puszczy
Knyszyńskiej czy na Mazurach – które niechybnie byłyby konsekwencją strategii – 
kolidują z ich interesem. W rozsyłanych do różnych podmiotów mailach oraz na stronie
internetowej, Lasy Państwowe opublikowały szereg analiz dotyczących wpływu ograniczenia
wycinek na gospodarkę. Lasy Państwowe kreślą apokaliptyczną wizję, w której ograniczenie
wycinek oznaczać będzie miliardowe straty, zamknięcie tysięcy firm i bezrobocie 
dla kilku procent osób zatrudnionych w przemyśle. Takie informacje wybite są w rozsyłanym
m.in. do samorządów mailu.

Te publikacje wyglądają tak, jakby nagle przestała obowiązywać Ustawa o lasach. 
Od kiedy to obowiązkiem Lasów Państwowych jest neoliberalna dbałość o wysokość przychodów
i biznes innych firm? Lasy Państwowe mają się skupić na zachowaniu lasów, na ich
ochronie, trosce o korzyści dla klimatu, środowiska i społeczeństwa. Dopiero na 
ostatnim miejscu w ustawie jest “racjonalne pozyskiwanie drewna”. W udostępnionych
przez Lasy dokumentach ta ostatnia funkcja z pewnością przestała być racjonalna 
i całkowicie zdominowała pozostałe. Analizy leśnego koncernu da się streścić w powiedzonku
nieżyjącego już trenera Janusza Wójcika: “kasa, misiu, kasa!”

Apokaliptyczne wizje koncernu są wyssane z palce i oparte na absurdalnych założeniach.
Jedna rzecz jest jednak w nich ciekawa: strasząc znacznym spadkiem pozyskania drewna
w związku ze strategią ochrony różnorodności biologicznej, leśny koncern przyznaje
właściwie, że nadmiernie tnie w lasach, które powinny być chronione. Często słyszymy
piękne słowa kierownictwa Lasów Państwowych o tym, jak ważne jest dla nich łączenie
różnych funkcji lasu. Po tych publikacjach nie może być jednak wątpliwości – las
to dla nich wyłącznie metry sześcienne drzewa, które trzeba wyciąć i spieniężyć.
A prawo mieszkańców do korzystania z przyrody? Prawo do odpoczynku w naturze i podziwiania
przyrody? Rozwój turystyki przyrodniczej? Dla Lasów Państwowych to wszystko nie 
ma znaczenia.

Na przykładzie Puszczy Białowieskiej wiemy, że cenny przyrodniczo las, do którego
przyjeżdżają ludzie z całego świata, to zdecydowanie większy zysk dla regionu, niż
magazyn drewna. Jest tylko jeden problem: harmonijny rozwój polskiej wsi w zgodzie
z przyrodą jest fundamentalnie sprzeczny z wiecznie niezaspokojonym apetytem szefostwa
koncernu leśnego.

Jednym z opublikowanych na stronach LP dokumentów jest analiza wykonana przez firmę
doradczą Deloitte. Znajdujemy tam sformułowania, które jakimś trafem nie zostały
zauważone przez kierownictwo Lasów Państwowych. Analitycy Deloitte mówią o koniecznej
transformacji części polskiego przemysłu leśno-drzewnego wynikającej z działań na
rzecz ochrony klimatu i środowiska. Najwyraźniej ta prawda nie pasuje do obrazu 
lansowanego przez szefów LP, z którego miałoby wynikać, że ich eksploatacja lasów
ma trwać w niezmienionej formie po wsze czasy.

W całej Polsce trwają protesty przeciwko rabunkowej gospodarce leśnej prowadzonej
przez Lasy Państwowe. Od Lasów Murckowskich w Katowicach po Puszczę Białowieską,
od Bieszczad po Puszczę Bukową pod Szczecinem Polacy domagają się, żeby Lasy Państwowe
przestały mieć przed oczami wyłącznie pieniądze i zaczęły patrzeć na las jako coś
więcej. Las to dom dla tysięcy gatunków zwierząt i roślin, miejsce odpoczynku dla
ludzi, nasze wspólne dziedzictwo, które musimy zachować dla naszych dzieci i wnuków.
Jak długo Lasy Państwowe będą udawać, że tego głosu nie słyszą?

Do poniedziałku 5 kwietnia trwają konsultacje publiczne części unijnej strategii
dotyczącej wiążących celów odbudowy zasobów przyrodniczych. Greenpeace bierze udział
w konsultacjach i zachęca wszystkich, by dać mocny sygnał, że potrzebujemy silnego,
jednoznacznego prawa i mechanizmów finansowych, które pozwolą realnie chronić naturalne
ekosystemy i zakończyć ich szkodliwą dla ludzi i planety eksploatację. Każda osoba
może wyrazić swoje poparcie, podpisując petycję do ministra ds. leśnictwa na stronie
[www.chronmylasy.pl.](http://www.chronmylasy.pl)

Unijna strategia różnorodności biologicznej to przyjęta przez Komisję Europejską
w zeszłym roku część Europejskiego Zielonego Ładu. Strategia zakłada m.in. zwiększenie
poziomu ochrony przyrody w UE. W tym celu co najmniej 30% powierzchni państw członkowskich
ma zostać objęte różnymi formami ochrony, w tym co najmniej 10% powierzchni – ochroną
ścisłą. Ochrona ścisła ma dotyczyć m.in. wszystkich lasów naturalnych i starodrzewów.

 [⌊Puszcza Karpacka - Chrońmy lasy!⌉](https://flic.kr/p/2jtUaVP)

 [⌊Puszcza Karpacka - Chrońmy lasy!⌉](https://flic.kr/p/2jtVyAY)

 [⌊Puszcza Karpacka - Chrońmy lasy!⌉](https://flic.kr/p/2jtUaDS)

 [⌊Puszcza Karpacka - Chrońmy lasy!⌉](https://flic.kr/p/2jtRn2Q)

 [⌊Puszcza Karpacka - Chrońmy lasy!⌉](https://flic.kr/p/2jtVyf2)

Źródło: Greenpeace Polska
