fbpx
9 C
Olsztyn
poniedziałek, 12 kwietnia, 2021
reklama

Wielkie zmiany w programie szczepień

reklama

Zadanie rządu to zwiększenie liczby szczepień do 10 mln miesięcznie – powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki. Wyraził przekonanie, że jest to osiągalne i zależy tylko od dostępności szczepionek. Premier zapowiedział też zwiększenie liczby punktów szczepień.

„Postawiłem przed ministrami cel, ażeby miesięcznie można było wykonywać co najmniej 10 mln szczepień. Jeżeli tak będzie – a jestem przekonany, że tak będzie i to będzie zależne tylko od dostępności dawek – to w szybszy sposób, niż do tej pory będziemy mogli skutecznie walczyć z COVID-19” – powiedział premier na konferencji prasowej w szpitalu tymczasowym na Stadionie Narodowym w Warszawie. Wzięli w niej udział także szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk i minister zdrowia Adam Niedzielski.

Premier za istotne uznał, by system przygotować tak, żeby móc zaszczepić jak największą część „naszego narodu”, „aby program przebiegał sprawnie, żeby można było zaprosić w bezpieczny sposób jak największą liczbę osób”. „Aby tak się stało, podjęliśmy decyzję co do poszerzenia zakresu i (zwiększenia liczby) miejsc w których przeprowadzane będą szczepienia” – zapowiedział szef rządu.

reklama

Jak zaznaczył, „nie ma dnia”, żeby strona polska nie ponaglała instytucji unijnych w sprawie dostaw szczepionek. „Ostatnio stało się tak ponownie w kontekście rejestracji szczepionki Johnson & Johnson. To właśnie na skutek naszej interwencji szybciej przyjęta została szczepionka Johnson & Johsnon, wcześniej szczepionka Pfizer i AstraZeneca” – podkreślił Morawiecki.

„Nasz Narodowy Program Szczepień to coś więcej niż tylko rządowy program. To jest egzamin. To jest jednocześnie egzamin z odpowiedzialności, egzamin ze sprawności działania struktur państwa, z naszych zdolności mobilizacyjnych, z naszych zdolności organizacyjnych” – mówił szef rządu podczas konferencji na Stadionie Narodowym.

Jak przypomniał, rząd obiecał na początku roku, że wykona 6 milionów szczepień do końca I kwartału. „I właśnie dzisiaj, tuż przed końcem I kwartału to sześciomilionowe szczepienie zostaje wykonane” – poinformował premier. „Do końca Ii kwartału wykonamy łącznie 20 milionów szczepień, a do końca sierpnia chcemy zaszczepić wszystkich, którzy będą chcieli się zaszczepić w Polsce” – dodał szef rządu.

„Ten program jest programem, od którego zależy szybki powrót do tego, za czym wszyscy tęsknimy – powrót do tej normalności sprzed COVID-19” – oświadczył Morawiecki. 

W kwietniu, zgodnie z harmonogramami przekazanymi przez producentów, do Polski przejedzie ponad 5 milionów szczepionek przeciw COVID-19 – poinformował we wtorek szef KPRM Michał Dworczyk. Deklaracje koncernów farmaceutycznych mówią jednak nawet o możliwej dostawie 7 mln szczepionek – dodał.

„Dzisiaj kończymy pierwszy kwartał. Ten kwartał jest dowodem na naszą wiarygodność” – podkreślił szef KPRM. Jak dodał, zgodnie z zapowiedziami premiera Mateusza Morawieckiego, udało się zrealizować cel zaszczepienia społeczeństwa 6 milionami dawek szczepionki. Jak podkreślił, od 27 grudnia, kiedy rozpoczęto proces wakcynacji, każdego tygodnia program przyspieszał, tak, żeby w drugim kwartale osiągnąć zakładaną prędkość 10 milionów szczepień na miesiąc.

Według Dworczyka dowodem na skuteczność szczepień są domy pomocy społecznej. „Widać (…), jak rośnie fala zachorowań w Polsce w czasie trzeciej fali pandemii, a jednocześnie jak opadły zakażenia w DPS-ach – tam, gdzie na samym początku zaszczepiliśmy absolutną większość pensjonariuszy. To powinno nas mobilizować do tego, żeby jak największą część populacji została zaszczepiona” – podkreślił szef KPRM.

Dworczyk zastrzegł, że o ile w pierwszym kwartale największym wyzwaniem była dostępność szczepionki, teraz będzie nim wydajność służby zdrowia.

„Wprawdzie cały czas nie mamy od dostawców precyzyjnych informacji co do całego kwartału, ale mamy dane dotyczące kwietnia. W kwietniu do Polski przejedzie ponad 5 milionów szczepionek – to są twarde harmonogramy przesłane nam przez producentów. Natomiast deklaracje mówią o tym, że nawet może to być 7 milionów” – powiedział Dworczyk.

Zapewnił, że państwo będzie w stanie tak zorganizować szczepienia, by wykorzystać taką ilość wakcyn. 

Dworczyk poinformował na wtorkowej konferencji prasowej, że zmieni się w sposób zasadniczy w stosunku do pierwszego kwartału, możliwość kwalifikowania i wykonywania szczepień.

Przypomniał, że do tej pory na szczepienie zakwalifikować mógł tylko lekarz. „Dzisiaj Sejm RP przyjął ostatecznie ustawę, która pozwala na o wiele szersze kwalifikacje” – zaznaczył Dworczyk.

Jak dodał, kwalifikacja na szczepienie będzie wykonywana na podstawie kwestionariusza i wstępnego wywiadu, który pacjent sam wypełnia, podpisuje.

„Jeżeli wszystkie odpowiedzi są pozytywne to z automatu zostaje zakwalifikowany do szczepienia, w razie jakiejkolwiek wątpliwości pacjent jest kierowany do lekarza” – powiedział Dworczyk.

Podkreślił, że takie rozwiązania funkcjonują w bardzo wielu państwach na świecie i tak również było m.in. podczas akcji szczepień w Kwaterze Głównej NATO, gdzie w akcję szczepień zaangażowani byli polscy medycy. „Więc jest to wypróbowana i sprawdzona oraz bezpieczna metoda” – podkreślił szef KPRM.

Jak poinformował, po zmianie przepisów kwalifikację na szczepienie będzie mógł przeprowadzić m.in. lekarz, stomatolog, pielęgniarka, położna, felczer, ratownik medyczny, diagnosta laboratoryjny, farmaceuta, student ostatniego roku studiów medycznych.

Na konferencji prasowej Dworczyk zaprezentował zmiany w Narodowym Programie Szczepień, zgodnie z którymi poszerzona zostanie grupa zawodów kwalifikująca i wykonująca szczepienia.

Szef KPRM wskazał, że po zmianach kwalifikację do szczepień będzie mógł przeprowadzić: lekarz, stomatolog, felczer, pielęgniarka, położna, ratownik medyczny, diagnosta laboratoryjny, farmaceuta, student ostatniego roku studiów medycznych.

Dworczyk poinformował, że poszerzy się także grupa osób wykonujących szczepienia. „Wszyscy, którzy zostali dopuszczeni, w tym farmaceuci, fizjoterapeuci po przejściu właściwego kursu będą mogli prowadzić szczepienia” – powiedział.

Podkreślił, że trzecia fala koronawirusa pokazała, że lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni są potrzebni w szpitalach. „Te zawody, które właśnie wprowadzamy do programu szczepień będą mogły odciążyć przedstawicieli zawodów medycznych do tej pory kwalifikujących i szczepiących i będzie można zwiększyć przepustowość całego systemu” – zaznaczył Dworczyk.

Według zapowiedzi rządu nowy plan przewiduje wykonanie 20 mln szczepień do końca II kwartału oraz zaszczepienie wszystkich chętnych Polaków do końca sierpnia.

W związku z przyspieszeniem dostaw szczepionek do Polski, rząd we wtorek przedstawił rozwiązania mające na celu przyspieszenie realizacji Narodowego Programu Szczepień.

By osiągnąć zapowiadany cel, w drugim kwartale roku mają powstać nowe punkty i miejsca szczepień. Do tej pory szczepienia odbywały się m.in. w przychodniach podstawowej opieki zdrowotnej, stacjonarnych placówkach medycznych (np. Ambulatoryjnej Opiece Specjalistycznej), szpitalach rezerwowych i węzłowych. Z myślą o pacjentach leżących uruchomiliśmy także wyjazdowe zespoły szczepiące.

W II kwartale Polacy będą mogli przyjąć szczepionkę w: przychodniach POZ (i innych stacjonarnych placówkach medycznych), szpitalach rezerwowych, szpitalach powiatowych (w każdym powiecie 1 szpital), punktach samorządowych (w każdym powiecie 1 punkt samorządowy), punktach drive thru, zakładach pracy oraz w aptekach.

Zmienić mają się również zasady kwalifikacji i wykonywania szczepień. W drugim kwartale zarówno zakwalifikować do szczepienia, jak i je wykonać będą mogli: lekarz, lekarz stomatolog, felczer, pielęgniarka, położna, ratownik medyczny, diagnosta laboratoryjny, farmaceuta, fizjoterapeuta oraz student ostatniego roku studiów medycznych.

Podstawą do kwalifikacji na szczepienie przez wyżej wymienione kadry medyczne ma być kwestionariusz wstępnego wywiadu lub – w przypadku ewentualnych wątpliwości – konsultacja lekarska.

W kwietniu codziennie uruchamiane będą zapisy dla kolejnych roczników. Rejestracja będzie prowadzona zgodnie z harmonogramem: 12 kwietnia – rocznik 1962, 13 kwietnia – rocznik 1963, 14 kwietnia – rocznik 1964, 15 kwietnia – rocznik 1965, 16 kwietnia – rocznik 1966, 17 kwietnia – rocznik 1967, 19 kwietnia – rocznik 1968, 20 kwietnia – rocznik 1969, 21 kwietnia – rocznik 1970, 22 kwietnia – rocznik 1971, 23 kwietnia – rocznik 1972.

Najszybszą i najprostszą formą zapisu na szczepienie jest zgłoszenie się za pośrednictwem formularza. Można go znaleźć na stronie: https://www.gov.pl/web/szczepimysie/zgloszenia

Osoby, które nie wypełnią formularza, będą mogły zarejestrować od dnia uruchomienia rejestracji. Do wyboru jest kilka metod zapisów. Można skorzystać z platformy internetowej e-Rejestracja, zadzwonić na infolinię 989, wysłać SMS o treści Szczepimy Się na numer 880 333 333 lub zapisać się – najlepiej telefonicznie – bezpośrednio w punkcie szczepień. 

Dworczyk był pytany na konferencji prasowej, do kiedy rejestracja na szczepienie będzie biegła rocznikami i czy będzie data, kiedy zostanie ona otwarta dla wszystkich chętnych.

„Jeżeli chodzi o szczepienia populacyjne, to tutaj proszę zwrócić uwagę, dajemy bardzo krótki czas dedykowany jednemu rocznikowi, to jest jeden dzień. Bardzo szybko uruchamiamy kolejne grupy” – powiedział Dworczyk.

Zaznaczył, że został przedstawiony przez rząd harmonogram rejestracji do szczepienia, natomiast będzie on elastycznie dostosowywany do sytuacji.

„Jeżeli pojawią się szczególne okoliczności – nagle będzie bardzo duży procent osób zgłaszających się, albo będzie z kolei dużo mniej chętnych niż się spodziewamy i wynika to z badań – wtedy będziemy elastycznie się dostosowywać do sytuacji” – mówił szef KPRM.

Podkreślił, że uwolnienie zapisów dla wszystkich osób chcących się zaszczepić „na pewno w pewnym momencie nastąpi”. „Natomiast najpierw chcemy, żeby sprawiedliwie, zgodnie z datą urodzenia większość Polaków mogła skorzystać z możliwości zapisania się. Potem – myślę, że nastąpi to w maju – uwolnimy już sczepienia dla wszystkich” – powiedział koordynator szczepień przeciw COVID-19.

Szef KPRM pytany o to, jak będą przygotowane punkty drive thru na wypadek wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego u szczepionej osoby, odparł, że warunkiem utworzenia takiego punktu będzie funkcjonowanie parkingu.

„Warunkiem utworzenia takiego punktu, który obsługuje w formule drive thru jest parking, na którym w samochodzie trzeba będą odczekać. Podobnie jak każdy pacjent w punkcie stacjonarnym po zaszczepieniu musi odczekać odpowiedni czasu, żeby można było ewentualnie udzielić mu pomocy” – podkreślił Dworczyk.

Dodał, że samochód, w którym będzie znajdował się pacjent, będzie musiał zostać zaparkowany i czekać pod opieką ratownika medycznego lub lekarza.

Szef KPRM pytany o to, jaka będzie – w optymistycznym wariancie – liczba szczepień wykonanych do końca drugiego kwartału, odparł, że łącznie będzie to 20 milionów szczepień.

Dworczyk przypomniał, że w pierwszym kwartale wykonano 6 mln szczepień, a zatem w samym drugim kwartale będzie to do 14 mln.

„Jeśli chodzi o liczbę wykonanych szczepień od końca roku, to w tej chwili jest to trudna do oszacowania liczba, bo ona jest uzależniona od poziomu zainteresowania osób szczepieniem” – dodał szef KPRM i podkreślił, że rząd będzie namawiał Polaków do zaszczepienia się przeciw koronawirusowi. 

Na konferencji prasowej poświęconej zmianom w Narodowym Programie Szczepień, Dworczyk zapowiedział, że w drugim kwartale zwiększy się grupa punktów wykonywania szczepień przeciw Covid-19. Będzie je można przeprowadzać również m.in. w punktach prowadzonych przez samorządy, aptekach, a na pewnym etapie również w zakładach pracy, w których będzie minimum 500 chętnych pracowników.

Dopytywany o zasady organizacji szczepień w zakładach pracy Dworczyk wyjaśnił, że „całość odpowiedzialności za organizację szczepień będzie spoczywała na pracodawcy”.

„Szereg nowych zawodów zostało dopuszczonych do kwalifikacji, jak i do prowadzenia szczepienia, w związku z tym pracodawca będzie musiał podpisać umowę z takimi osobami, zabezpieczyć odpowiednie miejsce, które będzie spełniało warunki bezpieczeństwa z punktu widzenia pacjenta, zorganizować od strony logistycznej i każdej innej swoich pracowników i złożyć zamówienie do Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, która dostarczy we wskazane miejsce, wskazana liczbę szczepionek” – powiedział Dworczyk

Zapytany o uruchomienie w szpitalu tymczasowm na Stadionie Narodowym w Warszawie kolejnych łóżek dla pacjentów chorych na COVID-19, Dworczyk przyznał, że nie można uruchomić wszystkich łóżek, „bo nie można uruchamiać łóżek bez lekarzy”.

„We wszystkich szpitalach są zwiększane liczby osób i zasoby ludzkie niezbędne do uruchamiania tych łóżek i te łóżka są sukcesywnie w tych szpitalach – również w szpitalu narodowym – uruchamiane” – zapewnił szef KPRM zaznaczając, że obecnie we wszystkich szpitalach w Polsce – „tradycyjnych i tymczasowych” – są duże braki personelu. 

Podczas konferencji prasowej Dworczyk zapowiedział, że od 12 kwietnia rozpoczną się zapisy na szczepienia osób z rocznika 1962, a przez kolejne dwa tygodnie taka możliwość będzie udostępniana kolejnym rocznikom aż do osób urodzonych w roku 1973. „Każdego dnia uruchamiamy kolejną grupę” – podkreślił. Jak dodał, wymaga to nowelizacji Narodowego Programu Szczepień i rezygnację z etapów II i III, aby wprowadzić szczepienia populacyjne.

Szef KPRM został zapytany, kiedy pierwszy z tych roczników i kolejne, które zapiszą się od 12 kwietnia, będą mogły zostać zaszczepione i jak będzie wyglądał wybór miejsca ich szczepienia.

„Pierwsze osoby, które będą się rejestrowały od 12 kwietnia, będą mogły jeszcze szczepić się w kwietniu” – odpowiedział Dworczyk. Dodał, że widać po kalendarzach szczepień, że będą jeszcze wówczas wolne terminy. „Później oczywiście maj i czerwiec” – dodał minister.

Jak podkreślił, „jeżeli chodzi o kolejne roczniki – to będzie zależało od frekwencji, od zainteresowania tych starszych roczników i ich rejestracji”.

„Jeśli chodzi o zapisy, na razie to będzie organizowane w ramach centralnego kalendarza” – powiedział szef KPRM.

„Też będą powoli następowały coraz większe poluzowania i rozszczelnienia tego systemu, np. szczepienie w miejscu pracy już nie będzie opisane centralnym kalendarzu. Oczywiście we wszystkich systemach informatycznych, którymi dysponuje Ministerstwo Zdrowia i służba zdrowia, takie osoby zaszczepione się znajdą, natomiast już nie będzie trzeba tego umawiać za pomocą kalendarza centralnego” – dodał Dworczyk.

Przyznał, że podobnie będzie, kiedy uruchomiona zostanie możliwość szczepień indywidualnych dla pielęgniarek, pielęgniarzy i ratowników medycznych.

Dworczyk na konferencji prasowej był pytany, kto będzie decydował o tym, którą szczepionkę przeciw COVID-19 pacjent dostanie.

„Dopóki nie skończymy szczepienia grupy pierwszej, czyli w szczególności seniorów powyżej 70. roku życia, to te wszystkie osoby będą otrzymywały szczepionki mRNA, czyli Pfizera i Moderny. Ponadto osoby przewlekle chore też zgodnie z zaleceniami Rady Medycznej te same preparaty otrzymują” – powiedział.

Dodał, że w pewnym momencie taki wybór preparatu „przestanie być problemem, bo tych szczepionek będzie dużo”.

„Natomiast przynajmniej na tym etapie nie przewidujemy możliwości wyboru konkretnej szczepionki. Dzwonimy na infolinię, umawiamy się na szczepienie, przychodzimy, otrzymujemy szczepionkę. Każda z tych szczepionek jest bezpieczna, każda jest skuteczna, więc taki model przyjęliśmy” – podkreślił.

źródło: PAP

reklama

Najnowsze wiadomości

Polecane

reklama
Subskrybuj
Powiadom o
guest


Każdy obywatel RP ma prawo do wyrażania swojej opinii w granicach określonych przez prawo – niedopuszczalne więc jest znieważanie, pomawianie, nawoływanie do popełnienia przestępstwa czy ogólnie rzecz określając „hejtowanie”. Publikując opinię wyrażasz zgodę na  regulamin serwisu. Redakcja TKO nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Administratorem Twoich danych osobowych jest WAMA Media Group sp. z o.o. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.


0 Komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze